-
Posts
520 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Harley
-
[IMG]http://superdog.sklep.pl/userdata/gfx/ed7da278e2be1231107e5012f45747f9.jpg[/IMG] Jaka smycz do tej obroży? Poza uniwersalną czarną.
-
To ja się pochwalę, że czekam na obrożę superdog wzór Paris. A miałam nic nie kupować... Mam psa półtora roku, a zdążyłam kupić cztery pary szelek, cztery obroże i cztery smycze. A uzależnienie się nasila!
-
[quote name='Wola istnienia.']Troche he offtopic, ale- myślicie, ze w Polsce faktycznie sa juz tacy petsiterzy, którzy zajmują sie wyprowadzaniem psa za pieniądze i faktycznie mają klientów?[/QUOTE] Na studiach dorabiałam sobie pracując w firmie petsitterskiej, wyprowadzałam psy na spacery i zajmowałam się tzw. "opieką dobową". To było kilka lat temu we Wrocławiu.
-
[quote name='evel']i tu pytanko: czy alkantara bardzo łapie brud? [/QUOTE] Nie, nie łapie mocno brudu. Po praniu w pralce jest jak nowa. Mam haftowane szelki ponad rok i jestem mega zadowolona. Jak chcesz ciemną obrożę to ich ciemny brąz(ten co jest na obroży dla staffików) jest bardzo ciemny. No i chwalę sobie ich zatrzaski - ładnie leżą, bo są profilowane.
-
Ja spotkałam i to z kolei moja suka narobiła afery. Samara nie lubi owczarków(pracujemy nad tym i są efekty) - oczywiście musiała drzeć ryja na tego ONka. Zatrzymałam się, żeby przywołać sukę do porządku i przy okazji pogadałam z policjantem. Powiedział, że jego pies "suki nie ruszy choćby nie wiem co, ale samiec by mu się nie spodobał - może nawet by zawarczał"; opowiedział też trochę o pracy, o tym że pies idzie za rok na emeryture i takie tam. Ogólne wrażenie psa i przewodnika pozytywne, szczególnie że poświęcił te kilka minut żebym mogła ze swoją suką przećwiczyć spokojne mijanie "wielkiego, złego owczarka"(w jej mniemaniu). Dziwi mnie, że psy opisane przez Ejre tak się zachowały. Policjant którego spotkałam opowiadał, że w szkole je specjalnie uczą, żeby inne psy były dla nich "niewidzialne". No ale szkoła to jedno, a prowadzenie przez przewodników później to drugie...
-
Też myślę o kolcach, ale moja suka jakaś taka niepoważna... chyba nie będą jej pasować. Naprawdę aż tak te kolce drapią po nogach?
-
Myślę, że przeproszenie z kawą i przede wszystkim - wytłumaczenie się byłoby naprawdę dobrym oraz wystarczającym gestem. Jeśli spytasz czy sąsiad życzy sobie, żeby go omijać czy bardziej uważać to też będzie miły gest. W końcu mógł się przestraszyć, no ale przecież twoja mama nie zrobiła tego specjalnie. Moja suka oszczekuje(i wygląda to agresywnie) niektórych facetów. To jest jakiś 1 mężczyzna na miesiąc, może dwa miesiące. Zawsze po takiej akcji bardzo przepraszam i wciąż jestem w pozytywnym szoku reakcji ludzi. Wszyscy spytali co to za pies, a jak długo ją mam i... stwierdzali, że nie ma sprawy etc. Wychodzę z założenia, że lepiej posypać głowę popiołem, pokajać się niż zostawić złe wrażenie, które będzie rzutować na wszystkich psiarzy.
-
Ja mam taśmę nylonową 30 metrów z allegro jako linkę treningową. Łapanie jej ręką mogłoby się źle skończyć, zawsze przydeptuję. Żeby poprawić hamowanie po prostu zawiązałam duży supeł przed końcem linki - przydepnięcie działa bez zarzutu. Zapłaciłam za nią niewiele - ok. 35zł z wysyłką(ponad rok temu).
-
Ja bym się przy tej lince martwiła, że jak złapiesz ręką(nawet w rękawiczce) to Cię oparzy/otrze, a przy przydepnięciu nogą może się wyśliznąć spod buta. Ale nie używałam, tylko macałam w sklepie - wydały mi się za cienkie.
-
Ja mam kilka różnych dysków, ale nie łączę różnych dysków na jednej sesji rzucania. Kiedyś spróbowałam i efekt był marny. Rzuciłam Hero Air i kiedy suka zobaczyła, że wyciągam jej ulubione Super Aero II gen przyleciała do mnie jak na skrzydłach z poprzednim dyskiem. Błysk w oku i w ogóle cudowna technika, szybkość etc. Ale jak już miała swój ulubiony dysk i leciała z nim do mnie zobaczyła co mam w ręku. Na widok Fastbacka zawróciła i poszła memlać Super Aero. A co do różnic to jej się nie dziwię - zrób z kimś ćwiczenie, że on rzuca a ty jesteś psem. Różnica w chwycie miękkiego dysku, a takiego sztywnego jest ogromna. A jeśli ten sztywny dodatkowo ma już zużytą krawędź to już w ogóle się dziwię, że psy potrafią i chcą to łapać...
-
Ja mam akrylowe ponad rok i sprawują się świetnie. W ogóle adresówki to jedna rzecz, ale druga to kółeczka - najlepiej od razu wymienić na takie od kluczy, może toporne, ale długo wytrzymują.
-
[quote name='Wola istnienia.']Mam nadzieje, że wybaczycie spam, ale: KUPIE SMYCZ 3 M :)[/QUOTE] A wątek "Oddam, kupię, sprzedam..." w tym samym dziale? :mad: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/209573-Sprzedam-oddam-kupię-psie-akcesoria[/URL]
-
[quote name='Kesja'] Wiecie może czy gadżeciaki zrobią mi obrożę jak im wyślę swoją tasiemkę? Chciałabym z neoprenem, a go raczej sama nie kupię i nie uszyję...[/QUOTE] Zrobią, pytałam ich niedawno o szelki z przysłaną tasiemką.
-
Ja miałam kiedyś taką sytuację, że szłam sobie nad jeziorem ze swoją suką. Wąska asfaltowa alejka z ławeczką, półtora metra w jedną stronę jezioro, a półtora w drugą płot posesji. Na ławeczce siedzi pan, a w poprzek alejki rozwala się wielki, czarny, owczarkowaty pies - czyli zdaniem mojej suki najgorsze zło świata. Poprosiłam pana, żeby go posadził obok siebie albo zabrał na bok. To jest takie miejsce typu "wąskie gardło" i musiałam tamtędy przejść żeby wrócić do domu. Pan na to, że jego pies jest grzeczny i nic nie zrobi. Tłumaczę i proszę, że ja mogę mieć problem. Pan niewzruszony. No trudno, przelazłam najdalej jak mogłam bokiem, prawie włażąc do jeziora. Moja suka narobiła hałasu, ale dała się szybko uciszyć. Natomiast pies faceta wstał, zjeżył się i zaczął warczeć - a był bez smyczy, obroży, kagańca. W tym momencie z przeciwka nadeszła kobieta z wózkiem i małym dzieckiem. I jak zaczęła litanię: "Taki wielki, taki zły, jak to tak luzem może latać, dziecko mi straszy..." - i wcale się jej nie dziwię, bo pies wyglądał naprawdę groźnie. Do niej dołączyli się inni spacerujący ludzie i koniec końców facet z psem musiał się ulotnić z promenady nad jeziorem. A wystarczyło przesunąć psa o ten metr i wszyscy byliby szczęśliwi.
-
[quote name='evel'] Ja dzisiaj spotkałam babkę z "beaglem" wielkości labradora (serio!), która nas poprosiła, żebyśmy sobie poszli, bo ona nie jest w stanie psa przytrzymać ani z nim zejść na bok, żeby nas na ścieżce przepuścić. Myślę, że powinna sobie sprawić doga niemieckiego albo kaukaza w przyszłości. Fcuk logic.[/QUOTE] A co w tym chamskiego? Zamiast robić sceny z toczącym pianę psem powiadomiła o problemie, poprosiła - czyli było grzecznie. Może ma tego psa od niedawna, może to nie jej pies, może walczy z jakimś problemem - są różne sytuacje, trochę wyrozumiałości..
-
[quote name='GPooLCLD'] Nie gubi włosów - można traktować to jako wielką zaletę lub wadę. Pielęgnacja pudla jest czasochłonna i kosztowna i to powinien wiedzieć każdy, kto decyduje się na tego psa. Wiadomo, można zdecydować się opitolić pudla na krótko, wtedy i tak i siak trzeba będzie go przeczesać od czasu, do czasu (powiedzmy co kilka dni, żeby ktoś nie pomyślał, że raz do roku), jeżeli zostawimy dłuższe uszy to czeszemy je często. Strzyżenie, przy krótki włosie jest częste, czyli koszta - albo chodzimy do fryzjera, albo kupujemy dobrą maszynkę (ceny od 500zł w górę myślę, nie jestem pewna może coś się teraz zmieniło). Musimy kupić dobrą odżywkę (to podstawa przy rozczesywaniu, bardzo ułatwia ten zabieg), plus oczywiście szampon, jeżeli mamy psa wystawowego to więcej tego będzie oczywiście. Porządna szczotka, grzebień, nożyczki - często w liczbie mnogiej. Stolik groomerski też przydałby się, chociaż oczywiście niekoniecznie, ale jest ułatwieniem na pewno. Tutaj czas i koszta rosną proporcjonalnie do wielkości psa.[/QUOTE] I ta wypowiedź oraz wcześniejsze o strzyżeniu pudla na zapałkę skutecznie ucinają wszelkie moje myśli o pudlu na przyszłość. Kiedy byłam dzieckiem moja ciocia miała średnią pudlicę. Mieszkała blisko, więc z psem miałam bliski, prawie codzienny kontakt. Ta suka we wspomnieniach moich i reszty rodziny obrosła niezłą legendą. Pies idealny po prostu! Ja ją wspominam jako niesamowicie oddaną, inteligentą i pozytywną. Prawie jak z serialowej wersji Lassie. Była też "żywym srebrem", ale to akurat pasowało bardzo mojej cioci - aktywnej, wysportowanej kobiecie. Mimo bliskiego kontaktu, to jednak nie był nasz pies - więc o jego pielęgnacji nic nie wiem. Lubię poświęcać swojemu psu czas - jeżdżę dwa razy w tygodniu na szkolenie, chodzę na długie spacery, dużo ćwiczymy różnych rzeczy. Ale szczotkowanie, pielęgnacja, odżywki - to nie dla mnie. Samarę przejadę Furminatorem co dwa-trzy miesiące i jest super, jakieś pojedyncze włosy w dywanie lub w samochodzie. Jeśli chodzi o typ włosa to najbardziej lubię taki jaki ma moja suka - krótki i gładki.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
A propos pudla i jego sierści - jak się go ostrzyże na krótko to można dać sobie spokój z pielęgnacją? Czy nawet strzyżonego trzeba czesać, pielęgnować etc.?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='XdamianX']*Monia* Naprawdę z nich da się wyjśc?! Znając mojego bałwana to nim on się skapnie, że ma szanse wyjśc to zdążę go 10 razy złapac . Wydawało mi się to niemożliwe, bo jednak przez tą głowę tak łatwo to nie przechodzi...[/QUOTE] Moja suka wychodzi z guardów tylko wtedy, gdy zostawię ją przywiązaną do czegoś. Wrzuca "wsteczny" i cofa się jednocześnie prostując przednie łapy. Z kolei norwegi ściąga albo cofając się albo łapiąc zębami za pasek piersiowy i wyginając się jak do fikołka.
-
Stanley Coren, "Jak rozmawiać z psem", "Tajemnice psiego umysłu"
Harley replied to papatkiole's topic in Książki
W tym tygodniu Galaktyka ma fajne promocje na swoje książki o psach. Między innymi dwie wyżej wymienione. -
Seminarium agility z Zuzanną Łada! 2-3 sierpnia!
Harley replied to wenabc's topic in Seminaria, warsztaty, obozy
Zachodniopomorskie - blisko granicy z wielkopolskim, połowa drogi między Poznaniem a Koszalinem. W Polsce jest tylko jeden Wałcz, więc wujek Google podpowie gdzie dokładnie.- 7 replies
-
- 2-3 sierpnia
- agility
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[quote name='Gezowa']Ja nie wiem czemu nikt nie uczy psa techniki skoku? Jak wyskoczy do frisbee "na świece" i fiknie do tyłu to nie będzie wesoło :loveu:[/QUOTE] Niektórzy uczą techniki skoku i dlatego od zakupu frisbee do łapania w powietrzu mija kilka miesięcy(jak policzyłam ok.8 miesięcy). Ale większość ludzi patrzy na skaczące w kosmos bordery i myśli sobie - to nie może być takie trudne ;-). A propos świecy to większość znanych mi psów zupełnie bez rozgrzewki wyprawia takie rzeczy z piłkami tenisowymi... A potem ból i płacz bo więzadło strzeliło.
-
Nie nauczysz psa szybko wyskoku do frisbee. Mi nakręcenie psa, nauka łapania rollerów, obieganie człowieka, biegnięcie do przodu i wyskok do frisbee zajęło kilka miesięcy(ćwiczyłam raz w tygodniu lub rzadziej, by nie zgasić szału na frisbee).
-
Understandme - czy można zrobić taką obrożę z połączenia dwóch kolorów? Marzy mi się coś fioletowo-miętowego dla suki :loveu:
-
Jeśli podobał mu się zwykły plastik, to powinno mu się Hero Air podobać bardziej. To sztywny dysk, ale jest taki trochę gumiasty.
-
Hero Air nadaję się dla wyżła wielkościowo. Pozostają tylko dwa pytania: 1) czy wyżeł jest już nakręcony na frisbee?(jak nie to warto kupić jeszcze miękki dysk, żeby od niego zacząć zachęcanie psa do zabawy) 2) czy wyżeł mam mocny zacisk szczęki i mocno niszczy zabawki? Bo Hero Air nie są z tych najtrwalszych. No i poleciłabym kupić od razu dwa - łatwiej będzie ćwiczyć. Sama używałam Hero Air i byłam zadowolona. Za taką śmiesznie niską cenę sama bym kupiła, ale mam już niezły zapas dysków na dłużej.