-
Posts
520 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Harley
-
Mi w pierwszej chwili przypominała posokowca.
-
Ja też zlepiam karmę jogurtem lub serkiem topionym, a dziurę zatykam dużym psim ciastkiem(np. takim z Boscha w kształcie kostki - dobrze pasuje do Konga L). Albo zatykam większą ilością gęstego samorowidła albo plastrem żółtego sera.
-
[url]http://www.rally-o.pl/strona_idea-rally.html[/url] Pobierasz listę znaków, drukujesz i ćwiczysz! Przyda się na co dzień i masz od razu listę rzeczy do nauczenia.
-
A propos piłek ażurowych to jak z ich trwałością? Bo moja suka lubi jak się nią zakręci przy szarpaniu. To znaczy ja trzymam szarpak i się kręcę, a ona wisi na zębach i leci wokół mnie. Da radę zrobić coś takiego z tymi piłkami i psem 25kg? Albo nawet niekoniecznie aż tak, ale w ogóle szarpać się "na ostro"?
-
To może dałoby się do tej ażurowej jakoś przyczepić takie światełko jak do obroży?
-
A jak intensywne jest to światło, jak wpadnie w wyższą trawę to widać? Czy to tylko takie niewielkie przejaśnienie jak na świecących naklejkach?
-
Na innym forum, poświęconym szkoleniu psów jest wątek, który założyła swojemu psu właścicielka cavisia: [URL]http://www.szkoleniepsow**********/galeria-zdjec,49/rubin,10424.html[/URL] (niestety ten dział wymaga rejestracji). Opowiada tam o bardzo aktywnym życiu ze swoim Rubinem, wcześniej miała flat coated retrievera. Z jej relacji wyłania się naprawdę aktywny pies, który daje radę z 10-kilometrowymi spacerami bez problemu. Myślę, że jeśli ktoś szuka aktywnego cavaliera to warto tam się zarejestrować i zapytać o hodowlę z której ma swojego psiaka etc.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Tropienie jest fajne dla psa, ale ja nie potrafiłam się za to zabrać póki mi kilku rzeczy nie pokazano i wytłumaczono "na żywo". Jeśli nie kręci Cię nauka sztuczek to polecam Rally-O. No i jeśli chcesz uczyć wielu rzeczy i zacieśniać więź, to dobrym wyjściem jest "spalenie miski". Oznacza to, że cała(albo większość jeśli wolisz) porcja jedzenia jest wydawana przez opiekuna z ręki, za wykonywanie poleceń. Masz małego psa i jeśli będziesz go uczyć na smaczki może łatwo przytyć. A biorąc do saszetki lub w kieszeń całą porcję możesz przez cały dzień zrobić mnóstwo sesji szkoleniowych, przećwiczyć wiele rzeczy i nie upaść przy tym psa. Ja najbardziej lubię sztuczki. Oglądam filmy na youtube i jak mi się coś spodoba to dopisuję do mojej listy - "do nauczenia". Mam też listę nauczonych sztuczek/komend - na razie 35 pozycji, chociaż jakby się wdać w szczegóły to jest tego więcej.
-
Mi Viki trochę przypomina Australian Cattle Dog.
-
Pies na szkoleniu molestuje sukę? :roll: Ja rozumiem, że właściciele są różni, ale co na to osoba prowadząca zajęcia? Tam gdzie chodzę na szkolenie jednym z elementów posłuszeństwa dla pełnojajecznych jest opanowywanie się przy innych samcach oraz sukach. Nie wyobrażam sobie sytuacji w której jestem z suką na placu, a jakiś pies ją molestuje i nie ma reakcji ze strony szkoleniowca(reakcji do właściciela).
-
No chyba nikt tego dopisywania rasy nie traktuje poważnie. Czasem zabawnie jest doszukać się jakiś cech w miksach wszystkiego. Są też ludzie posiadający psa w typie rasy nawet o tym nie wiedząc. Mój pies nie jest podobny do żadnej rasy, bo nie jest psem z taśmy, to egzemplarz unikalny :-).
-
http://pl.wikipedia.org/wiki/Czeski_fousek
-
Moje doświadczenia z weimarami kilkorga dalszych znajomych(łącznie 4 sztuki) mogłabym streścić w dwóch podpunktach: 1) cudowne pieski, miłe, grzeczne, pojętne, eleganckie, przyjazne, wesołe, 2) każdy powód do ucieczki jest dobry, jak właściciel woła to pies głuchnie, jak jest las to jest amok, nieobliczalne na otwartych przestrzeniach i w lesie. Uciekać, uciekać, uciekać! Gonić, gonić, gonić! Ja bym się świadomie nie zdecydowała na walkę z tak silnymi instynktami czy popędami. Ale ciężko mi to ocenić, bo to nie mój typ psa.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Mi się wydaje, że przy adopcji duże znaczenie ma to jak się wybiera psa. Czy selekcja kandydatów z ogłoszeń lub dogo, na spokojnie, przed komputerem w domu; czy też "na miejscu" w schronisku. Przed komputerem wybiera się bardziej "na chłodno", rozsądnie, a w schronisku zawsze dochodzi element "miękkiego serca". Szukałam samca, czarnego lub czarno-białego, krótkowłosego, średniego, ze stojącymi uszami, dorosłego, lubiącego/tolerującego inne zwierzęta. Pojechałam do najbliższego przytuliska i mój kundel jest krótkowłosy, jest średni, jest dorosły i lubi koty oraz psy. Ale jest to brązowa suka, z uszami wiszącymi, trochę większa niż planowałam. Zgadzają się jedynie kryteria najistotniejsze. A dlaczego z przytuliska nie z internetu? Tuż przed adopcją widziałam na dogo wątek, w którym dziewczyna mieszkająca w mojej okolicy nie mogła się doczekać na wizytę przedadopcyjną - nikt nie miał możliwości do niej podjechać(a mieszkała w większej miejscowości niż ja). Nie chciałam czekać tygodniami aż komuś się uda do mnie dotrzeć, a że mam niestałe godziny pracy to nawet umówić się ciężko z wyprzedzeniem. Druga rzecz - od dawna planowałam psa. Dzień przed adopcją miało miejsce przykre wydarzenie które sprawiło, że poczułam że MUSZĘ, po prostu muszę pojechać po psa. Plan był żeby objechać w niedzielę wszystkie schroniska w promieniu 100km, ale traf chciał, że już w najbliższym znalazłam brązową kupkę nieszczęścia. I jak Samarę wyciągnięto z boksu do pokazania, to już nawet nie poszłam do następnych wybiegów oglądać innych psów. Spełniała te istotne kryteria i miała coś w sobie. Ile razy wspominam tą niedzielę nie mogę się nadziwić jak bardzo pies może wyładnieć kiedy się o niego zadba. A żeby było w temacie, to nienawidzę kiedy dochodzi do takiej wymiany zdań(zawsze kiedy ktoś przyuważy jak ćwiczymy sztuczki albo posłuszeństwo lub frisbee): -Jakiej to rasy pies? Ja: -Zwykły kundel ze schroniska. -To z jaką rasą zmieszany? Ja: -Żadnej nie przypomina, to kundel, jest niepowtarzalna. -Jak taki mądry to MUSI być z jakąś rasą zmieszany! albo -Kundel, taki czysty? -Kundel, taki ładny? -Kundel, taki duży?(raptem 23kg, wysokość trochę za kolano) Kiedyś na szkoleniu była obecna żona pozoranta i wypaliła: "Te kundle to przynajmniej zdrowe są". Wydźwięk taki sam jak powyżej...
-
[quote name='Niewyspana']Czy ta Biothane to coś podobnego do DublinDoga? Szukam wodoodpornej obroży, która przetrwa słoną wodę i panierkę w piasku (stwierdziłam, że SuperDog to za mało :diabloti:) i myślałam o tych gumowych, ale cena DD trochę poraża (jak za kawałek gumy - takie moje odczucia, może jest inaczej)... Polecicie coś w miarę taniego? (Furkidza już patrzyłam tego gumowanego, ale on ma chyba taśmę pod spodem, a ja chcę "gołą")[/QUOTE] Ja mam biothane pomarańczową z odblaskowym paskiem. Wytrzyma wszystko, bo jest gumowo-plastikowa - czyszczenie to strzepnięcie piachu jak sam nie odpadł ;-). Kolor jest bardzo żarówiasty, pasek jest bardzo odblaskowy. Sprawia solidne wrażenie. Z minusów - nie ma wersji półzaciskowej, a ja jestem przyzwyczajona do szelek albo półzacisków. Jakoś dziwnie mi się chodzi z psem w obroży ze zwykłym zapięciem - ale to moje osobiste skrzywienie. Druga rzecz - jest dosyć sztywna(mniej więcej jak skórzane obroże). Ogólnie polecam, bo brud nie jest w stanie się do niej przykleić, a pies jest doskonale widoczny :-).
-
[quote name='Spiska']Czyli podsumowując odpowiedzi, mamy trochę za dużego boksera, pointera, który wyglądem nie przypadł mi do gustu i wyżła węgierskiego, którego trochę się obawiam pod kątem wychowania. Ma ktoś może inną propozycję? :cool3:[/QUOTE] Mi przychodzi do głowy Beagle, Staffik, Nova scottia Duck Tolling Retriever(nie jest krótkowłosy, ale jakiś wielkich kudłów nie ma). Chociaż to duży rozrzut rasowy, ale wszystko psy średnie, aktywne i pozytywnie zakręcone. Z tego zestawu to obawiałabym się słynnych ucieczek beagli - ale jeśli jesteś osobą aktywną, to raczej do wypracowania to jest.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ja nie mam problemu z adresówkami, tylko z kółkami - teraz wymieniam małe kółka na takie do kluczy. A najbardziej trwałą opcją jest chyba obroża od gadżeciaków z haftem: [URL]http://allegro.pl/obroza-obroza-adresowa-haftowana-adresowka-i4332991470.html[/URL]
-
Brakuje trochę dobrego portretu pyska, ale mi przypomina baucerona - tylko chyba jest mniejszy.
-
Jak ja zobaczyłam wzór w Batmany to od razu wiedziałam, że będę go mieć :loveu:. Uwielbiałam kreskówki i komiksy z Batmanem jak byłam dzieckiem, a teraz uwielbiam filmy i mój pies po prostu MUSIAŁ mieć takie szelki. A że przy okazji będziemy ich używać do dogtrekkingu to już połączenie przyjemnego z pożytecznym. Nie widziałam, żeby istniały "gotowce" z logiem Batmana, więc tutaj wygrywa KudłatyArt.
-
[QUOTE=Kocham psy <3;22220985]Możecie mi powiedzieć co wy widzie, np. obrożach DogStyle i innych typu firmach? Ja tu nic ciekawego nie widzę tylko jakieś tasiemki. Też mam manie nie powiem, że nie, ale ja nic widzę ciekawego w obrożach tych firm :) Że produkują norwegi, szelki no i obroże o różnych szerokościach na dany obwód jakich nie znajdzie się w zoologu, ale jak wy niektórzy po 3 obroże naraz a potem nie macie kasy to ja nie wiem...[/QUOTE] Powiem z moich wrażeń: - przede wszystkim szyją na wymiar, a kupienie gotowych szelek norweskich pasujących na psa jest trudne, - niektórzy mieszkają w małych miejscowościach i nie są w stanie zrobić zakupów w zoologu, więc tak czy siak robi się zakupy przez internet, - nie widziałam jeszcze obroży gotowych podszytych siateczką, alkantarą lub neoprenem, które byłyby w przyzwoitych cenach, firmy handmade są pod tym względem tańsze, - można dopasować rozwiązania pod swoje preferencje, np. dodatkowe kółko do adresówki, albo szersza taśma nośna(moim zdaniem ogólnodostępne obroże i szelki są zwyczajnie za wąskie dla mojego psa), dłuższa smycz etc. A poza tym kto mówi, że potem nie ma kasy? Ja tak czasem mówię, kiedy wydam za dużo na ciuchy czy inne bzdety i wyczerpie mi się pula pieniędzy "na przyjemności" bo w danym miesiącu poszalałam. Jak ktoś pracuje, to trzy obroże na raz go nie zrujnują. A nastolatki to co innego, niech się dziewczyny wyszaleją póki nie muszą myśleć o ZUSie ;-).
-
Ale autor wątku wyraźnie napisał, że chce szczeniaka z rodowodem. Więc bardziej w temacie byłyby hodowle niż propozycje adopcji...
-
Endher, gdzie kupiłaś tubkę do napełniania?
-
czy to poczatek wakacji czy dorosly prezenty gwiazdkowe??
Harley replied to randap's topic in Wszystko o psach
Żeby ktoś widział ten moment wyrzucenia... Takie psy po prostu się pojawiają masowo w pewnych okolicach. Nikt nie wyrzuca psa jak ma świadków, tylko najczęściej przy lesie albo w otoczeniu sadów. -
czy to poczatek wakacji czy dorosly prezenty gwiazdkowe??
Harley replied to randap's topic in Wszystko o psach
W mojej okolicy też jest taki punkt zrzutu niechcianych psów w wakacje... Trasa z Poznania nad morze :-/. Wyprowadziłam się z dużego miasta do malutkiego, otoczonego terenami rolniczymi. I w obu środowiskach widzę taki sam odsetek ludzi źle traktujących psy, tylko w inny sposób są te psy zaniedbywane i z trochę innych powodów. -
[quote name='tojm']Pysia, mądrze napisane. Dziękuję. Ten fragment z [I]końcem świata i tworzeniem nowego[/I] - mocna rzecz. Serio. Daje do myślenia. Jedno małe "gwoli ścisłości" - poprzedniego sznupa, to też nie syn wychowywał - co chyba jest oczywiste, jeden szczyl nie da się wychować przez innego szczyla;) Pisałam wyżej, że syn dostał go od Mikołaja, faktycznie to był prezent od nas dla nas - wszystkich. Choć wtedy sześciolatek oczywiście wierzył, że to "święty" mu merdacza przyniósł;)[/QUOTE] To ja Ci napiszę jak to wygląda z perspektywy osoby która wyprowadziła się z domu, mieszka 380km od rodziców - widujemy się dwa razy do roku. Kiedy przyjeżdżam do rodziców na święta to tak trochę jakbym się cofała w czasie - mój stary pokój, rodzice, nasze koty. Ale te nowe zwierzęta nie są już nasze, nie widzę ich jako moje, są po prostu rodziców. Nie mam z nimi takiej więzi jak ze starym kocurem, czy zmarłą niedawno kotką. Tak samo jak mój pies nie jest psem rodziców, jest dla nich gościem. Mój dom jest tu, gdzie teraz mieszkam. Mój przyszły mąż, ja, mój pies - to jest teraz "rodzina". Wiem, że rodzicom jest trochę przykro kiedy mówię "wracam do domu" mając na myśli wyjazd od nich. Ale tak jest dobrze. Myślę, że dla waszego syna kolejny pies nie będzie już tak bliski jak poprzedni. Po prostu jego życie staje się oddzielne od waszego. Będziecie WY+PIES, ale on nie będzie myślał o tym jako WY+PIES+ON. Przynajmniej ja tak to widzę na swoim przykładzie.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with: