-
Posts
870 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by laikinia
-
[quote name='kora78']Bunia miala sterylke na nasze zyczenie, moje i kizi, gdy oznajmialysmy,ze na hotel ja bierzemy. Nie bylo wtedy mowy,ze sie okazalo, ze ona juz wyciachana byla. W schronie Bunia zyla od 2007roku jakos... czy 2006. moge sprawdzic, jesli to cos pomoze Bunia jest z Walbrzycha, odlowiona[/QUOTE] Przy okazji mozesz zobaczyc- przyda sie na ewentualne pytania... ;-) Ale nie sadze, zeby to byla ta sama niunia... i swoja droga- ta kobieta oddala ja sama do schronu... z placzem, ale jednak- jakies osobiste powody... teraz miala nadzieje, ze moze sunie odzyskac... Nie wiem, czy to jest osoba, ktorej mozna psa zaufac... Teraz mowi, ze ma warunki: dom, ogrod i dwa male yorki, wiec nie byloby problemu... ale jej chodzi oczywiscie o JEJ sunie... :roll: niby kazdy zasluguje na druga szanse, ale przyjaciela oddac do schronu... :shake: :shake: :shake: No nic... wykupilam Buni "Top Ogloszenie", bedzie przez nastepny tydzien, czy dwa na pierwszej str... mam nadzieje, ze ktos dopatrzy sie tej bidulki :)
-
Czy jak Bunia miala sterylke , to nie okazalo sie czasem, ze ona juz po operacji i bez calej macicy jest? I gdzie byla sunka znaleziona i w jakim schronisku itd.- bo o jej historii to malo mozna sie doczytac, a jest zapytanie... Dzwonila babka, co miala kiedys taka sunie, ale byla z Zielonej Gory... Sunia byla po "totalnej operacji"...
-
[ZG} Dante, wspanialy psiak ze schro średniej wielkości
laikinia replied to enog_si_erdna's topic in Już w nowym domu
Trzymamy kciuki za Dantego:thumbs: :) A to Marley- ustawiony ladnie, pysio sie smieje, ale ogonek ani rusz... [IMG]http://i56.tinypic.com/2q8n6fc.jpg[/IMG] -
[ZG} Dante, wspanialy psiak ze schro średniej wielkości
laikinia replied to enog_si_erdna's topic in Już w nowym domu
Brawo:loveu: - jaki dzielny chlopak... a rodzinka juz sie strasznie cieszy... przyslali dzisiaj maila ze zdjeciami- jutro pokaze wam Marleya ;-) Wykrywka, Sekkmet i wszyscy zaangazowani - z Niemiec zostaly przyslane podziekowania za starania i milosc do zwierzat... :iloveyou: Chociaz fakt, pani miala ostatnio ciezkie chwile-niechcacy zdeptala slimaka na trawie... a ona nie chce skrzywdzic nawet robaczka... :shake: Takie to sa osoby, co czekaja na naszego pieska... ;) :multi::multi::multi: Dante musisz pania pocieszyc i ladnie merdac ogonkiem... i nie zjadaj czasem zywych robakow- tylko puszki prosze :p :evil_lol:... Swoja droga, to ja pania rozumiem: jak tak pod nogami chrupnie skorupka, to mnie tez ciarki przechodza... i mi zal... ach te zwierzaki... :roll:;) -
[ZG} Dante, wspanialy psiak ze schro średniej wielkości
laikinia replied to enog_si_erdna's topic in Już w nowym domu
Sliczny chlopak :loveu: I jak sie da, to sprawdzcie prosze jaki Dante jest duzy, to podam info. dalej... :) -
Tez bym sie cieszyla, gdyby juz transport byl potrzebny... ale na razie cisza... :( Ale trzymam kciuki i podrzucam ogloszenia... moze sie uda :)
-
[ZG} Dante, wspanialy psiak ze schro średniej wielkości
laikinia replied to enog_si_erdna's topic in Już w nowym domu
Panstwo zglosili sie po niewidomego pieska i WLASNIE dlatego jego wybrali ... oni chca zawsze tego zwierzaka, ktorego nikt nie chce... rozmawialismy wczoraj b.dlugo i ci panstwo wiedza doskonale, ze moze nie bedzie mozliwosci przywrocenia wzroku Dantemu, bo jeszcze nie byl przez okuliste zbadany... ale oczywiscie cieszyliby sie, glownie ze wzgledu na psa, a nie na siebie, gdyby Dante mogl jeszcze troszke z oczek pokorzystac... Bardzo zapadl im Dante w sercu... i bardzo prosza aby wlasnie ich wybrac i im powierzyc pieska pod opieke... :) Az sie boje cieszyc, zeby ta "banka mydlana szczescia" nie pekla. :shake: :loveu: Czas mamy, mozemy spokojnie pieska przygotowywac: panstwo jeszcze nie poukladali sie do konca w nowym domu i juz sie nawet martwili, ze rupiecie by Dantemu przeszkadzaly w poznawaniu domu... niemniej beda sie starali jak najszybciej przygotowac "teren" dla slepaczka;) Bede mogla tez na spokojnie ich odwiedzic, bo wizyta musi byc- wszystkie informacje sa z rozmowy tel., wiec trzeba sie upewnic mimo wszystko :) Aby bylo latwiej zrozumiec, dlaczego nie boja sie oni Dantego do siebie przyjac, trzeba wiedziec jaki byl Marley: to byl pies, ktory nic nie umial, z niczego sie nie cieszyl, wszystkiego sie bal, byl kompletnie wycofany i czesciowo sparalizowany... Pani glaskala go delikatnie, cicho do niego mowili, starali sie jak mogli, ale piesek nie potrafil pokazac, ze sie cieszy- ogonkiem nie umial machac... Mimo wszystko, strasznie kochali pieska i wczoraj pani nad "grobem" Marleya w ogrodzie "tlumaczyla" zmarlemu pieskowi, ze byc moze przyjdzie nowy piesek, ale oni i tak kochaja Marleya, tylko ten nowy piesek potrzebuje pomocy, bo jest tez taki biedny jak Marley kiedys... :-(:-(:-( Trzeba stracic kochanego zwierzaka, aby zrozumiec takie "rozmowy"... ale mysle, ze tu na dogo wiekszosc wie, co sie w takich momentach uczuciowo przechodzi... Ale aby nie bylo za smutno: pani uznala, ze Marley nie ma nic przeciwko :p i Dante, ktory macha ogonem, lubi dotyk, bliskosc czlowieka, czesanie i pokazuje, ze sie cieszy, kiedy kogos lubi, to juz ogrom pozytywow... a ze nie widzi, to juz przy tych zaletach naprawde drobiazg :loveu: Tak wiec: postarajmy sie wspolnie pomoc Dantemu na starcie (i ciesze sie, ze Sekkmet tak pozytywnie do tego jest nastawiona :iloveyou:) a rodzinka z pewnoscia zadba o to, aby reszte zycia chlopak spedzil szczesliwie :):):) -
[ZG} Dante, wspanialy psiak ze schro średniej wielkości
laikinia replied to enog_si_erdna's topic in Już w nowym domu
Nie chce zapeszac, ale chyba szykuje sie baaardzo fajny domek dla Dante :loveu: Malzenstwo- wlasnie zamieszkali w domu z ogrodem i zawsze przygarniaja takie "przypadki problematyczne"... Niedawno zmarl ich pies - wziety z Wegier z niedowladem nog... musieli go zawsze podnosic, a pozniej chodzil z pieluchami, bo sie nie kontrolowal :-( Ich Marley :crazyeye: - lubiane tu imie... :roll: mam nadzieje, ze tym razem szczesliwe... nie widzial juz nic pod wieczor, wiec maja juz doswiadczenia ze slepota. Pan pracuje, pani jest w domu- ale sa jeszcze tam KOTY- przyzwyczajone do psow, ale dobrze by bylo oczywiscie Dantego (chyba nazwaliby psiucha Jacky, bo wyraziscie i szybko sie je slyszy;)) troche oswajac, jezeli jest taka mozliwosc :) Pani jest z wyksztalcenia przedszkolanka i pracowala rowniez z dziecmi uposledzonymi, takze ma takie podejscie, ze czasem w czasie naszej rozmowy przelecialo mi przez glowe "no naprawde, to juz lekka przesada" :cool3: Na Dantego bedzie czekala spokojna muzyka wieczorem, jak wszyscy ida spac, bo to dla niego bedzie taki rytual, ktory oznacza, ze teraz jest czas na spanie... "bo przeciez Dante nie widzi, ze jest juz ciemno, wiec moze myslec, ze jest dzien" :evil_lol::evil_lol::evil_lol: W kazdym razie gadalismy 2 godz. i jak sie jeszcze okazalo, ze wszyscy jestesmy wegetarianami (ale bez paniki pieski dostaja mieso ;)), to juz lody pekly zupelnie - obawiali sie wczesniej, ze moge ich poswiecenie dla zwierzat juz jako dziwactwo odebrac ;-) To tak w skrocie moje wrazenia... i mam wielka nadzieje, ze wszystko rozwinie sie pomyslnie. Teraz co do nas: nie wiem jaka jest mozliwosc zrealizowania tego planu kontroli lekarskiej i ewentualnej operacji w Polsce. Wspominalam im o tym i byliby wdzieczni, gdyby to sie przy pomocy fundacji udalo. Ewentualne pozniejsze kontrole i zabiegi robiliby juz we wlasnym zakresie w Berlinie. Oni wlasnie kupili dom i Marley ostatnie miesiace zycia tez b. duzo kosztowal- byl m.in. epileptykiem i mial tez zabiegi i lekarstwa zwiazane z HD itd... dla mnie jest raczej oczywiste, ze nie beda mogli chyba tysiecy na operacje wydac. Wiem jakie ceny sa tutaj, bo w czerwcu operowalismy 1 oko naszego benka i sama operacja kosztowala 1400 EUR, a wizyta kontrolna, a bylo ich juz 6 kosztuje min.120 EUR... tak wiec nie da sie takich spraw zrobic z marszu, przy okazji... Ja mialam szczescie, bo ubezpieczam nasze psy od "operacji", wiec co prawda nie wszystko, ale przynajmiej sama operacja zostala mi oplacona. Slepego psa jednak zaden ubezpieczyciel na op. oczu nie ubezpieczy... :-( Uwazam, ze powinnismy sprobowac nowej rodzinie pomoc na starcie i to jakos, oczywiscie w miare naszych mozliwosci zorganizowac... Mysle, ze oni by pewnie mimo wszystko probowali sami psiunce pomoc, ale moze dopiero mogliby za rok albo dwa chlopaka operowac... szkoda chyba tracic czasu... Nie wiem, wypowiedzcie sie... Gdybysmy chcieli operowac Dantego w Polsce, to: 1. Moze mozna by Dantego umiescic w hoteliku jak najblizej lekarza i przeprowadzic operacje, kontrole pooperacyjna i otrzymane zalecenia przekazac pozniej domkowi. Mysle, ze nowi wlasciciele by przyjechali psa odebrac z hoteliku... 2.Druga wersja, to Dantego zoperowac i zostawic w lecznicy pod kontrola i tam odebrac psiunie do domu... To chyba tyle, co moge przekazac... Teraz mozemy dyskutowac, co i jak robimy:) Pytanie: ile wazy i ma wzrostu nasz chlopak- prosze nie zanizac, psiunia nie ma byc wcale maly :evil_lol: i ile ma wlasciwie lat? Aby byla juz pelna relacja: odwiedzilam drugi domek- samotna pani z 2 dzieci (2,13) i mala sunia, tez slabo widzaca, ale nie slepa jeszcze. Mieszka na 2 pietrze z winda i wokol duzo zieleni na spacerki. Pani jest w domu, pracuje pare dni w m-cu po 3,5 godz. Jest sympatyczna kobieta, ale mieszkanie, mimo, ze 3-pok. jest nieduze... chyba bez ogrodu, to jednak szkoda Dantego... Sami osadzcie... :) -
Witajcie dziewczyny:) Ja pamietam o Buni i pisze ... pisze... ;-)
-
[ZG} Dante, wspanialy psiak ze schro średniej wielkości
laikinia replied to enog_si_erdna's topic in Już w nowym domu
Witam Dantego i jego opiekunki :) Mam pare pyt. odnosnie psiunki: czy wiadomo, czy Dante zna juz mieszkanie i ile lat ma chlopak... Jaki jest Dante do innych [B]psow, kotow i dzieci[/B]? I jeszcze jaki on jest wlasciwie duzy - do czy powyzej 55cm. Oglosilam chlopaka i juz 3 zapytania byly... co jednak nic jeszcze nie znaczy, bo to takie pierwszego kontaktu zapytania co sie b. czesto wykruszaja... ale moze jednak dla tej pieknosci cos sie uda... :) Podaje w ogloszeniach, ze pies jest zaszczepiony, zachipowany i ma paszport- ale mysle, ze z tym nie powinno byc problemu... A kastrowany to chlopak juz byl, czy nie ma w planach? :) Wiem, ze to duzo pyt. ale mnie wypytuja tutaj, wiec ja musze Was ;-) Dante- trzymam kciuki za ciebie kochany :) -
Saba po sześciu latach czekania odeszła za TM...
laikinia replied to enog_si_erdna's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Powiedzialam jej, ze ja tez dostalam czerwona obroze, aby nie zauroczyl nikt suni, wiec pani Antonia tez nie chce aby jej zauroczyl ktos Sabe, a patrza kolezanki zazdrosnie patrza :mad::cool3: , wiec lepiej na zimne dmuchac ... ;-):evil_lol: -
Saba po sześciu latach czekania odeszła za TM...
laikinia replied to enog_si_erdna's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Co mnie jeszcze rozbawilo: pani mowi do Saby po polsku "choc" i " siadaj" , a jak to jedna spacerowiczka uslyszala, to sie zapytala : -czy ten pies mowi po polsku? a my na to -Alez oczywiscie, ale pisze tylko po niemiecku... ;-) :D wszystkie sie pozniej posmialysmy i troche o psiakach pogadalysmy... :) -
Saba po sześciu latach czekania odeszła za TM...
laikinia replied to enog_si_erdna's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
. -
Saba po sześciu latach czekania odeszła za TM...
laikinia replied to enog_si_erdna's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bylysmy na spacerku! Myslalam, ze nic nie wyjdzie z tego, bo deszcz padal, ale p.Antonia zadzwonila i powiedziala, ze przychodza do parku mimo wszystko. Po poludniu ida na urodziny dzieciece i Saba musi zostac w domku, wiec musi byc porzadnie wyspacerowana. :p Tak wiec ja leniuch tez musialam kalosze nakladac, wzielam swoja mala Kike (Bary mial operacje i musial zostac w domku) i ruszylysmy na spotkanie. Saba jest cudowna sunia::loveu: chodzi grzecznie, wszystko obwachuje i UWIELBIA duzych "chlopakow":cool3: ... tutaj Kika byla raczej zlem koniecznym, bo mala i okrzykuje duzakow, ale nie ma sprawy, Saba toleruje wszystkich. ;) Na zdjeciach widac jak jej ogon lata przy duzych panach, a spotkalismy ich paru mimo deszczu. Po godz. spaceru deszcz sie skonczyl i bylo juz super. Jak pani Sabe wola, to sunia przylatuje do niej natychmiast, tuli sie, albo tak smiesznie podskakuje i na koncu wspina sie lapkami na pania ;) Widac na kazdym kroku, ze jest zakochana w tej rodzinie- jak Mia cos tam krzyczy (bo znalazla slimaka i musi oczywiscie cala okolice o tym poinformowac) to Saba przybiega i sprawdza, czy wszystko jest w porzadku. Ogolnie mowiac, to wszyscy w parku (lacznie ze mna :shake:) musieli swoje psy upominac, przywolywac, przytrzymywac... :mad: jedyna dobrze wychowana, to byla Sabunia. :loveu: Pani Antonia opowiedziala mi, ze miala skrycie obawy, czy wszystko dobrze sie uda, bo kolezanki ja od tego pomyslu ze schroniskowym psem bardzo odciagaly... Otrzymala tez teksty typu: "No nie masz co sie dziwic, ze teraz taki pies z nikad chce ci koty zjesc..." To wszystko ja bolalo, ale ona czula, ze Saba jest wspaniala sunia, wiec z nia pracowala i obecnie moze juz zbierac owoce swojego konsekwentnego dzialania i wiary: wszystkie zwierzaki super ze soba zyja... :multi: :multi::multi:Teraz to kolezanki mecza sie z wychowywaniem swoich psinek, a Antonia z Sabunia maszeruja na spacerek bez stresu i setek Euro wydawanych na szkolenie psow... :evil_lol: Ostatnio ta "szczeniakowa" kolezanka narzekala: dlaczego ja nie wzielam psa ze schroniska... a pani Antonia przytula wtedy Sabunie i sie cieszy... mowi, ze wie, ze to nie jest ladnie, ale i tak mysli sobie wtedy skrycie: "a widzicie teraz kto mial racje!"...:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Mysle, ze teraz, to pozostaje nam jedynie trzymac kciuki, aby caaala rodzinka w zdrowiu sobie zyla, bo Saba jest juz jej zjednoczona czescia i pasuje do nich super:loveu::loveu::loveu: :loveu: Ja jeszcze sie z nimi z pewnoscia spotkam na spacer. Jestem ciekawa jakie wrazenie zrobi na Sabie Bary jak wyzdrowieje... taki "maly" bernardynek, to powinien byc w jej guscie:cool3::cool3::cool3: :D -
Ona slicznie i na szczesliwa wyglada w tym towarzystwie... chyba pani beh. ja jednak zatrzyma ;-) Trzymamy kciuki :)
- 39 replies
-
- ogrod
- piekny pies
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Saba po sześciu latach czekania odeszła za TM...
laikinia replied to enog_si_erdna's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wykrywka, ja tez sie bardzo ciesze :):):) I mam nadzieje, ze Saba bedzie teraz miala tylko wspaniale lata w nowym domku...:loveu: naprawde naczekala sie juz wystarczajaco dlugo- teraz nadeszla w koncu jej "szczesliwa godzinka" :multi::multi::multi: Dziewczyny, gdybyscie Saby tu na dogo nie umiescily, to pewnie by jeszcze siedziala w klatce... Moze uda mi sie zrobic ladne zdjecia - takie " :iloveyou: DZIEKUJE WAM! :iloveyou:" fotki od Sabuni dla was, to wtedy mozna bedzie jeszcze raz troszke ze szczescia poplakac. :loveu::loveu::loveu: -
:loveu:Cudownie! - prosimy podziekowac panstwu Protoklitow od nas wszystkich i Maksia.:loveu::loveu::loveu:
-
Pani Dede obiecala zrobic nowe zdjecia naszego kochanego "smieciarza" ;-) Dede dba o srodowisko i probuje zjesc wszystko zjadliwe z ulicy, ale to juz jedyne co mu pani "wypomina" ;-) Mimo, ze Didi w domu wcale nie jest az takim obzartuchem, to jakims znalezionym maly "Snackiem" w drodze nie pogardzi... :D Tak poza tym, to psiunia jest grzeczny i kochany, rozklada sie po kanapach i chce gonic koty sasiadki- ale mu na to niestety nikt nie pozwala... :shake::evil_lol: Ta wiec skoro z kotow nici, to musza Dede wystarczyc dlugie spacerki i obwachiwanie kazdego zdzbla trawki ;-) :loveu: Czyli: czekamy na nowe fotki :)
-
Saba po sześciu latach czekania odeszła za TM...
laikinia replied to enog_si_erdna's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Umowilam sie na spacer z Saba, ale dopiero na niedziele, zeby miec troche wiecej czasu na pogaduszki. :oops: ;) Rozmawialam wlasnie cala godzine z pania Antonia i sie nasluchalam samych pochwal :p Saba juz nie dreczy kotow, nawet jak kociaki lataja po pokojach goniac sie na wzajem :multi::multi::multi: Lezy sobie i je oglada albo nie zwraca uwagi... Jak sie jej juz zdarzy cos przeskrobac, to jednym slowem daje sie sunie przywolac do porzadku- Saba jest b. karna i to bez szkoly dla psow ;-) :evil_lol: Do dzieci tez jest wspaniala- maluchy glaszcza ja na spacerze, a ona oblizuje im rece. Mia cofala sie w pokoju, a za nia lezala Saba, wiec dziewczynka potknela sie i spadla za sunia na podloge- Saba tylko spojrzala i lezala dalej, mimo, ze mogla sie wystraszyc albo zdenerwowac. Saba cieszy sie juz, kiedy pani wraca do domu, skacze, tuli sie, wystawia brzucholka do drapania- bardzo sie rozkrecila i jest radosna jak szczeniak. Na poczatku Saba nie umiala sie bawic z innymi psami, troche warczala jak szczeniak i jeszcze drugi pies sasiadow ja na spacerze molestowal. Teraz biega ze szczeniakiem, ona lezy na nim, pozniej on pcha sie na nia,ciaga ja za uszy... Saba wyglada tak troche nieporadnie, jakby nigdy sie w zyciu nie bawila, ale przez to wyglada tak slodko, kiedy biega i skacze z psiakami. Krotko mowiac dziewczyna odzyla i otworzyla sie dla swojej rodziny. :loveu::loveu::loveu: Pani Antonia powiedziala, ze nie wie do czego moglaby sie przyczepic- jest b. szczesliwa, ze pojechaly do schroniska i niunie zabraly- codziennie Saba udowadnia na nowo, ze to byla najwlasciwsza decyzja :):):) Saba byla u weta- na brzuchu miala taka grudke i pani sie wystraszyla, ze to guz:shock:. Lekarz stwierdzil jakies male zapalenie i dal antybiotyk i juz prawie wszystko zeszlo.:kciuki: W ksiazeczce jest wpisane szczepienie wscieklizny- czyli Saba nie dostala szczepienia na inne choroby? Po kontroli u weta Saba dostanie w takim razie pozostale szczepienie :) Juz sie ciesze na mysl o spotkaniu z Saba i jej pania :) -
W kazdym razie my trzymamy kciuki, aby sie udalo znalezc odpowiedni domek dla Luny :)
- 39 replies
-
- ogrod
- piekny pies
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
To jest dobre rozwiazanie. Podaj mi prosze Kikou na pw adres kolegi, to mu wysle paczke :)
-
Ja mam poczte nie tak daleko, ale droga... ;-) Jak bede nastepnym razem jechala do Polski to zamelduje sie jeszcze raz... :)