Jump to content
Dogomania

docha

Members
  • Posts

    8897
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by docha

  1. [quote name='Anula']Docha to jak chcecie mu szukać domu? Trzeba na cito go ogłaszać bo szkoda chłopaka,on już i tak u Was długo przebywa,czym dłużej to tym gorzej dla Orlena.Bez ogłoszeń nie ma szans raczej na znalezienie domu. Orlen jest śliczny,pomijając charakter,a więc szybko znajdzie dom poprzez ogłoszenia.[/QUOTE] spokojnie Anulko, ja tak bardziej z ostrożności procesowej zabezpieczam się. problem już powstał nie w Orlenie ale w moim mężu, który w Orlena jest zapatrzony ze wzajemnością. Ja natomiast jestem zakłopotana. Tworzy mi się w głowie sto problemów związanych z utrzymaniem dwóch psów. na razie dzień za dniem upływa, jesteśmy zajęci pracą. Nie ukrywam, że pokładam nadzieję w szkoleniu. Jest z nami zaledwie 4 miesiące po trzech latach jakiejś tułaczki i już widać w nim zmiany. Tak jak pisałam, on ma ogromny potencjał do szkolenia.Ostatnio miałam incydent z garażem, który mój ojciec otwiera i wietrzy z zimowej wilgoci. W tym garażu jest...ho ho czego tam nie ma? Boję się o psy aby tam nie właziły, nota bene gdy Dosia zaniemogła ostatnio, pierwsze co pomyślałam, że wlazła do garażu i czegoś się na lizała. Gdy wlazł tam Orlen w poszukiwaniu kota fuknęłam na niego i pogoniłam, za drugim razem to samo , a za trzecim już nie ma problemów. Stoi przed wejściem i przygląda się. zrozumiał, że tam nie może wchodzić. Poza tym nie oddamy go z ogłoszenia na drugi koniec Polski, jeżeli to tylko w znajome ręce i nie bez kozery piszę;), że dla takich zwariowanych jak my. Aniu, nie damy mu zrobić krzywdy.
  2. [quote name='Poker'](...)Orlen jest prześliczny.Czy Wy na pewno chcecie go oddać? (...)[/QUOTE] Nie chcemy a musiemy :cool1: bo to taka paskudna, uparta "morda" psia. On tylko na zdjęciach taki słodziak jest, w rzeczywistości to kombinator jakich mało. Jak nie wyjdzie na psy to go oddam pierwszemu lepszemu napotkanemu na rogatce. Już boję się nadchodzących wakacji. Jakoś trudno mi wyobrazić sobie go w takiej rowerowej przyczepce, jak zobaczy psa to wyrwie za nim powłuczając rower za sobą :-(. jednak skrycie pocieszam się, że może być inaczej i pies nas zaskoczy, tylko kto będzie ciągnął takiego ciężkiego kulfona? ja nie:p ostatnio kolana mi siadają.
  3. [quote name='Poker']A ja całe życie myślałam ,że psy linieją :eviltong:, a lenią się ludzie jaki im sie na przykład nie chce iść z psami na spacer :evil_lol:[/QUOTE] Poker, czepiasz się;) my wiemy o co chodzi. Linieje to stare futro babcine:p
  4. [B]makik,[/B] jak często kąpiecie Klaruchę? zajrzałam do niej, jest rozbrajająca misska. :loveu: czy pazurki rosną jej w zabójczym tempie, bo w dokładnie takim rosą Dosi i ciągle mamy z tym problem, za nic w świecie nie da sobie ich obciąć. Jedyną osobą, która jest w stanie coś z tym zrobić jest u weta Pani Kasia. Jak ona to robi- nie wiem i chyba nie chcę wiedzieć;)
  5. dzisiaj podjęliśmy bardzo ważki temat, a mianowicie idzie wiosna a z nią problem lenienia się naszych pupili. Eden, czy Lenka mocno się leni (ale super skład wyrazów;)) , zasypuje Ci podłogę na biało?
  6. obiecuję jutro zajrzeć do Samiego:) Lilku, bardzo mało czasu mam ostatnio, wpadam tu na chwilę aby bazarki podnieść koleżance, codziennie obiecuję sobie, że odpiszę na pw wieczorową porą, ale dzisiaj jeszcze za mało czasu mam. koniec roku rozliczeniowego zbliża się- jest to ciężki czas w księgowości.
  7. [quote name='Inka67']Nie wiem jak Orlen, ale Dosia się leni na pewno. Te z krótką sierścią też się lenią. Powiedziałam bym nawet, ze cieżej usunąc np z fotela tą krótką sierść, bo jest jak szpileczki, bardzo sie wciska w obicie. Taką troche dłuższą sierść lepiej się sprząta;) Z tego co wiem to nie lenią się tylko te psy które mają włosy jak pudle, yorki chyba też maltańczyki itp. Całe życie sprzatałam całe kłęby sierści i teraz z Majką to po prostu rewelacja:lol:[/QUOTE] [B]Anula,[/B] jest dokładnie tak jak pisze Inka, sierść krótka wbija się wszędzie, do tego biała szczególnie jest widoczna. Orlen nie leni się teraz, wyczesuję go szczotką z plastikowym włosiem do długiej sierści i nie jest to problemem zbyt uciążliwym. Natomiast podszerstek kłębi mi się po podłodze. [quote name='makik']oj lenią się z krótką lenią. klara się tak leni, że trochę się zaczynamy martwić czy to normalne a sprząta się białe szpilki ciężko:) orlen piękny tak na marginesie[/QUOTE] Nie wiem czy to jest normalne, ale z Dosi sierść sypie się garściami przez okrągły rok. Ostatnio jak przybył Orlen do nas to tak jakby mniej. Ja poznaję po podłodze. Rano zmieciona wieczorem posypana na biało, można oszaleć, ale tak jak wspomniałam, ostatnio jakby mniej tej sierści. [quote name='dorota k.']Dobrze, że z Dosią już ok. Orlenika zdjęcie z ozorkiem w pełnej krasie - rewelka :) Pozdrowionka:)[/QUOTE] Dobre Dorotko- Orlen -Ozorek :)
  8. dwa paciumoki [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/4583/dsc07896d.jpg[/IMG] chyba chciał mi obiektyw wypucować [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/2144/dsc07900r.jpg[/IMG]
  9. Dosi zdrowie już w porządku. narobiła mi stracha, zresztą ona sama jest równą panikarą jak ja. dwie się tak dobrałyśmy wzajemnie;) [B]Inko[/B], nie byliśmy jeszcze u behawiorystki z Orlim, w zasadzie planowałam w ostatnią sobotę pojechać do niej, ale odłożyłam ze względu...hm...wiosna mnie zaskoczyła i od ostatniego weekendu walczę z przycinaniem drzewek owocowych, tj. jabłonek. Mamy ich trochę, a zależy mi na owocowaniu bo super dżemiki jesienią wyrabiamy, są bardzo nietrwałe ;)
  10. to jest najlepsze :) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-o1ZntZSuu38/T2UG9mTPwUI/AAAAAAAAKjU/WTwQINDbrYQ/s640/IMG_9341.JPG[/IMG]
  11. ależ jestem ciekawa jak ona teraz wygląda.
  12. Anula, ja bym jeszcze poczekała z ogłoszeniami, niechby u michell poczuł się zupełnie pewnie i nauczył się dotyku ręki.
  13. wczoraj delikatnie przycięłam graby, dzisiaj miałam walczyć z jabłonkami, ale wzięłam się za porządkowanie werandy aby wprowadzić tam kwiaty, i tak jestem wypompowana. ...a Dosia wczoraj cały dzień z kotami na ogrodzie szalała, ona dostała takiej głupawy wiosennej, pies ożył :)
  14. [quote name='Poker']Ale się cieszę :multi::multi::multi:[/QUOTE] ja też:)! jakie on ma hrabiowskie spojrzenie;)
  15. ależ ją ciotka wyszczotkowałaś;) no, no...
  16. u nas dzisiaj również wiosna, a ja drzewka nie przycięłam:/ co to będzie????
  17. u nas dzisiaj jest przepiękna pogoda, trzeba do ogrodu skoczyć ;)
  18. Moja Dosia dzisiaj w nocy dała mi niezłą jazdę ze swoimi dolegliwościami żołądkowymi. w ciągu dnia dostała zastrzyk rozkurczowy i będzie dobrze. takie dziwne dolegliwości przeważnie dopadają w nocy albo w weekend. to nie na moje nerwy.
  19. Byliśmy u weta z Dosią. Przebadał i podał zastrzyk rozkurczowy. wykluczył zatrucie. po drodze zrobiła qoope jak purchawa. będzie dobrze. w nocy mnie nie źle wystraszyła. lało się z niej jak z człowieka, a potem dostała dreszczy, tylne łapy usztywnione przy chodzeniu, miała jakieś bóle brzuszka bo była cała spięta, do tego przysiadała jakby chciała wypróżnić się. To wszystko w środku nocy. Do tego zaczęła wykrzywiać łebek tak dziwnie jak przed 2-oma laty przed tym jak ją paraliż złapał. to wszystko nie na moje nerwy. poszłam spać o 5 rano.
  20. Dosia rzyga, chlusta z niej jak cholera :/
  21. .....................................................................................
  22. [quote name='malizna78']O czym tu dyskutować? Anula z nikim dyskutowac nie chciała nie odbierała telefonów kiedy Homer miał DS! Czy uważasz, że to jest miłośc i można zaufać takiej osobie która pozbawia psa oczywistego dobra na które czekał całe swoje pieskie życie? Czy opiekunka kochająca psa nie wie, że stary, robiący pod siebie pies wymaga diagnozy, szukania przyczyn? Czy kochająca opiekunka nie wie, że staremu steranemu życiem psu trzeba na starośc poprawić komfort życia jesli jest taka możliwość? Każda kochająca psy osoba myśląca logicznie umiejąca wyciągać wnioski wie po tych tygodniach ostatnich że u czarodziejki nie powinien mieszkac żaden pies! a już na pewno nie pies wiekowy. Do tego nikt anuli ani nikogo innego nie powinien przekonywać! ps wet powiatowy nie wiedział o tym, że homer załatwia się pod siebie:([/QUOTE] gdzie ty byłaś jak on był w schronisku i czekał na odmianę swojego pieskiego życia?
  23. Selenga, dziękuję, widzę, że emocje nareszcie opadły. Rozumiem, że według Ciebie należałoby odebrać psa gdyż nie ma przeprowadzonych badań medycznych, a czarodziejka nie jest osobą pełnego zaufania. Czy w takim razie nie ufasz również prawowitej opiekunce Homera? Dlaczego tak prostych pytań nie zadałaś jej na wątku, gdy ostatnio pojawiła się tutaj? Czy uważasz, że jest osobą z którą nie warto rozmawiać i z góry ją przekreślasz tylko dlatego, że nie wyraziła chęci bezapelacyjnego zabrania psa od czarodziejki? To jest dziewczyna otwarta na propozycje. Nie wierzę aby chciała zaoszczędzić pieniądze na przeprowadzeniu badań dla psa, którego naprawdę pokochała. Myślę, że jak się sytuacja unormuje i uspokoi, bez zbędnej nagonki, to Anula42 wróci Tu i będzie można z nią przedyskutować te sprawy.
  24. ale ja doskonale, od momentu wejścia Fundacji B. w akcję, wiem, że to chodzi tylko i wyłącznie o zniszczenie człowieka, psy są sprawą drugorzędną. Dotychczas delikatnie starałam się zasugerować, naprowadzić myśli co niektórym, którzy dali się nieświadomie w tą intrygę wplątać, ale widzę że należy wyłożyć karty na stół i jestem gotowa na to. konsekwencją zapewne będzie rozstanie się z dogo, ale i do tej decyzji również już dojrzewam, z każdym dniem coraz bardziej.
×
×
  • Create New...