Jump to content
Dogomania

docha

Members
  • Posts

    8897
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by docha

  1. może psi hotel psanatorium w Wielkopolsce? nie wiem czy tam jeszcze jeżdżą psy dogomaniackie. Napiszcie do Romki, ona ma w niedrogim hoteliku psa Tito. Jest to ponoć sprawdzone miejsce, kluczowe dla wtajemniczonych dogomaniaków;) i jeszcze dt u michel i giselle koło Dzierżoniowa. dt u LILUTOSIU pod Wrockiem ( sorry mogłam poprzeinaczać nicki, nie jestem już często na dogo)
  2. Romka, ileż ty masz sił i energii!
  3. Jakiś czas temu dogo, chyba dobrze nie funkcjonowało. Łapka Dosi została opatrzona, pazur całkowicie odcięty i skończyło się bezboleśnie. Ja mam od paru dni jakiegoś doła i otępienie (święta zbliżają się). W pracy pośpiech i te arktyczne powietrze. Nawet z psami nie mam ochoty wyjść. Wiecie, że dawno temu uwielbiałam poniedziałki, dlatego że zaczynał się nowy tydzień pracy. Tak rwałam do roboty i nastąpiło wypalenie. Dzisiaj lubię środy i piątki :) Ostatnio usłyszałam dobry dowcip (na pewno go skwaszę, ale i tak wam napiszę). Szef na zebraniu kadry kierowniczej mówi: Moi drodzy w poniedziałek nie pracujemy, bo poniedziałek to jeszcze weekend, we wtorek też nie pracujemy, bo we wtorek to jeszcze się rozkręcamy. Natomiast w środę to pracujemy! Środa to środek tygodnia i w środę należy zabrać się do pracy. W czwartek już zwalniamy i nie pracujemy, bo zbliżamy się do weekendu, w piątek nie pracujemy, bo piątek to już weekend. Na tym zakończyliśmy sprawy organizacyjne i przechodzimy do spraw merytorycznych. Po czym zgłasza się jeden uczestnik i pyta: szefie, a w każdą środę pracujemy?? ps. aha, Dosia schudła (zapomniałam ją zważyć) tak jak i Orluś ok. 2kg. Waży teraz 14,5kg. Wetka powiedziała, że to dobra waga ze względu na jego kręgosłup i serducho. Przez ostatni czas dostają dwa razy na dzień michę,ale objętościowo mniej.
  4. oczka i nochal brązowy Dyziulka. Jest zadbany i w dobrej kondycji. Wstawcie wszystkie zdjęcia. Tyle czasu czekałyśmy na niego.
  5. zawrót głowy, lubię takie ujęcia
  6. dzisiaj miała jakiegoś świrgla mamy takie pamiątki. na łące uszkodziła w gonitwie Orlena, tzn. obiła go o siebie, tak że stracił chęć do zabawy. Wracaliśmy do domu. i w drodze powrotnej załatwiła sobie łapę.
  7. Oczywiście, że to jest nasz Doguś ;) Dzisiaj był słoneczny dzień, więc poszliśmy na spacer do parku Rufera. Ładne światło-popstrykałam fotki. Spacer nieprzewidzianie skrócił się. Dosia doznała awarii pazura wilczego, tj. wyłamała go sobie. Bawiła się kijem, który utkwił jej w poprzek podniebienia. Próbowała go wyciągnąć pazurem. Szamotałyśmy się obie- udało, ale z łapką idziemy jutro do weta. Dałam jej pół tab. pyralginy. Widać że ją boli. Park Rufera zasadzony jest bukami. koło takiego obrazu nie przejdę obojętnie :) ...i ja się załapałam... na ławce Rufera chciałam zrobić sesję zdjęciowa psom, ale tylko Orluś posłusznie usiedział, Dosia nie siada na zimny kamień. Może następnym razem gdy wezmę kocyk ze sobą ;)
  8. Orluś po ostatnim czyszczeniu zębów kiepsko wybudzał się z narkozy. Po badaniu kardiologicznym okazało się że ma b. nieregularną arytmię serca, w związku z tym nie można mu podawać do narkozy jakichś antagonistów (Noszczykowa dokładnie podała nazwę) a które to właśnie były mu podane. Teraz chcę wiedzieć co dokładnie może mieć podane i jak wygląda jego arytmia na dzień dzisiejszy. Mnie się wydaje, że On lepiej funkcjonuje dziś jak dwa lata temu.
  9. Pod kuchennym stołem zajada miętusa dla świeżego oddechu ;-) Ten przysmak trzymał ślicznie między łapkami, wyglądało to prześmiesznie. Nim wczołgałam się do jego poziomu zmienił pozycję. dymiące pagórki
  10. jak to rozumieć, że odeszła sama?
  11. U dr. Noszczyk byłam z Orlenem 2 lata temu i taka sama diagnoza- leczyć nie trzeba, ale miałam z nim być na kontroli rok temu. Koniecznie muszę mu wyczyścić zęby z kamienia, a boję się poddawać go narkozie beż wizyty u kardiologa.
  12. Faktycznie, kawałek oka ma niebieski. Jest super ładniutki.
  13. Poker daj znać co załatwiłaś z rejestracją do kardiologa. Muszę się zmobilizować i również to załatwić. Często jestem we Wrocku ( w piątek znowu) ale służbowo. Ostatnio pomyślałam, że wezmę ze sobą Orlenka załatwiając sprawy, a co niech poznają go moi znajomi :siara: , a popołudniu na kliniki z nim. I tak chyba trzeba będzie zrobić.
  14. Rumen tabs- wskazania dla psów z wyjałowionym przewodem pokarmowym, żywionych karmami przemysłowymi, po kłopotach z ukł.pokarmowym (przepisałam z ulotki). Orluś i Dosia dostają 3x dziennie. Z chęcią je rozgryzają jak przysmak. Orluś - Pisałam wcześniej, że ma ostatnio tendencję do rozmyślań. Dzisiaj mieliśmy z psami koleżanki długi spacer po lesie, tak więc na noc wypuściłam psy na sika przed dom. Stojąc na schodach w bamboszach z zarzuconą kurtką, czekałam na nie. Orlen stojąc na chodniku na wysokości otwartej furtki również czekał na mnie. Patrzył i patrzył na mnie w pozycji hipnozy. - Idziesz? no idziesz? Zrobilam kroczek. -No nareszcie. Ruszył, ale nie odpuścił. Wzrokiem pytał. Idziesz? no idziesz? Wytoczyłam się w tych bamboszach na zimny chodnik. Przespacerowaliśmy w dwie strony. Dołączyła do nas Dosia. Ta obskakuje w pośpiechu wszystkie krzaczki, nie rozmysla. Pan kudłaty zdołał poderwać ładną dziewczynę i z radością ruszył z nią kawałek drogi, ale zorientował się że ja nie skikam za nimi, stanął popatrzył za nią tęsknym okiem i zawrócił do mnie posuwistym krokiem. Taki jest filozoficzny Panpies. Wczoraj z Dośką tak szaleńczo dokazywały, że śmiałam się z nich na głos. bawiły się w berka. Nie odpuszczał jej. Dla Orlena to nie jest normalna sprawa.W pędzie zwija się w kłebek, wyglada jak kula piorunowa, a Dosia sklada się jak charcica. Zupełnie różne psy, ale kochają się.
  15. ....a ja wczoraj zapytałam w aptece o AmylaDol i aptekarka zrobiła duże oczy,a to jest pewnie lek weterynaryjny. Z tego co piszesz to jest lek na unormowanie kupska. Będę musiała pójść do wetki tym razem z Dosią.
  16. wspaniała wiadomość. Nutko, trzymam kciuki aby to był już twój jedyny dom.
  17. Hej Pokerku, ja też. Anula, co to jest za lek, który podałaś na wątku u Katarzyny na rozwolnienie dla psów?
  18. Anula, śliczny masz awatarek- nareszcie :smile:
  19. Kasiu, podaję nazwy leków: Betamox, Vitacon, Buscopan, Menbuton, plus odrobaczenie. Na krwotoczne zapalenie jelit dobrze jest podać DITRIVET. Krwotoczne zapalenie jelit może mieć róznorakie podłoże: nicienie, pierwotniaki, wirus i jeszcze wymieniła wiele innych możliwości.
  20. o rany Romka, ale sytuacja. Jednak nie rozumiem dlaczego właścicielka Nutki nie poinformowała ciebie o takich okolicznościach. Nawet nie wiedziałabyś, że Nutka trafiłaby do schronu.
  21. Wiem Kasiu o Perełce i o twoich nowych psiakach. Tak zupełnie nie odstałam od dogo. Czasami na szybcika zaglądam. Mam mało wolnego czasu, a gdy go dopadnę to czytam i czytam książki. Napiszę na wątku nazwy tych leków i zapytam ją co sądzi o leczeniu zapalenia krwotocznego. Zawsze ktoś coś może mądrego dopowiedzieć.
  22. Cześć Kasieńko, to będę wiedziała jutro, gdy uzupełni mi książeczkę, której nie miałam ze sobą.
  23. Baryluk? odebrałam ją bardzo pozytywnie. Byłam pierwszy raz, chociaż wybierałam się do niej nie raz;) Wcześniej pomogła mi bardzo skutecznie, w sprawie siusiaka Orlena, przez telefon. Nie przypuszczałam, że ma tak świetnie urządzony technicznie gabinet. Na biegunkę podała wit. A przeciw krwawieniu jelitowemu, lek rozkurczowy, przeciwzapalny i antybiotyk oraz tab. na odrobaczenie. Zasugerowała, że żywa krew w kale, to mogą być robaki (Orlen pije wodę z kałuż, to jest jego pozostałóść z przeszłości) lub zjedzona kość uszkodziła jelito. Jutro idziemy na antybiotyk, a dzisaj jest już zupełnie dobrze. Jesli chodzi o serce to zauważyła, że problem krążeniowy powinien być wykryty wcześniej tym bardziej że pies szybko się męczy. Nikt wcześniej nie uwzględnił tego w diagnozie. Zastanawia mnie, że żaden wet nie wyłapał szmerów sercowych. Może dlatego że teraz przed wejściem do jej gabinetu zrobiłam z Orlenem półgodzinny spacer i to obciązyło pracę serca. Ciekawe co powie kardiolog.
  24. Anulko, zrobię to z ogromną przyjemnoscią. :) Ostatnio pokryjomu wtulam się w miśka, aby Dosieńka nie była zazdrosna- taka nić serdeczności między nami się nawiązała. Orlen zrobił się ostatnim czasem wyważony, spokojny, a jednoczesnie chce dorównać energicznej Dosi. Na spacerach jest wesoło. Psy już odpowiednio reagują na wypowiadane hasła. Wiedzą, że na sika to idziemy do ogrodu, na spacer to wokół domu, do lasu to pobliskie lesne ścieżki, a jedziemy na wycieczkę i bierzemy misia w teczkę to jest radość po sufit. Wybiegają z domu czekając przed samochodem. Podróż samochodem kojarzą z nowymi zapachami i długą wędrówką. Lubią to. Fajny szampon wynalazłam dla nich. Ma przyjemny zapach, nie podrażnia, pieni się i ładnie rozczesuje się po nim sieść.Orlenka nie nadążam czesać. Co drugi dzien potrafi wytarzać się w jakimś śmierdzielu. Wczoraj Dosia dopadła szopskie perfumy i była nieprzeciętnie z siebie zadowolona. Również wczoraj z rana byłam u Baryluk z Orlenem. Miał krwistą biegunkę. Martwiłam się bo lało się z niego również w domu. Wetka podała mu 4 zastrzyki plus tabletki na robale. Dzisiaj jest o wiele lepiej. Jednocześnie wysłuchała mu szmery w sercu i nie mogę już odkładać wyjazdu do kardiologa. Trzeba umawiać się na wizytę.
×
×
  • Create New...