-
Posts
8897 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by docha
-
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj tylko wyniki. omówienie ich w poniedziałek. Chyba są chore nerki, za wysoki mocznik. Tarczyca jest niejasna. [IMG][URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=1ca1f436affaf1df"][IMG]http://images63.fotosik.pl/788/1ca1f436affaf1dfm.jpg[/IMG][/URL][/IMG] klik na zdjęcie-powiększy się. -
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
docha replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
Marcyś, dobre, dobre zdjęcie:) a Figowa cudnie trzyma się dziewczyna. Pozdrawiam was. -
Romka wsiąkła:) gdy z nią rozmawiałam to była w terenie. Dobranoc Dyziulku.
-
Taka mentalność "rolnika" ze wsi.
-
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
W poniedziałek będę wiedziała. Zobaczymy jak to po roku wygląda. W zaleceniach mamy zapisane EKG co 6 m-cy, a USG co 12 m-cy. Nie byliśmy z nim w między czasie na EKG. Byłaś na TK kręgosłupa? nic nie pisałaś, tzn. ja nigdzie nie doczytałam. coś wiecie więcej? -
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anula']A osłuchowo wetka nic nie stwierdziła? W każdym razie i tak by się przydało zrobić EKG.[/QUOTE] On już miał robione Aniu, EKG i USG serca we Wrocku na klinikach w 2012 roku w grudniu. Właśnie wówczas stwierdzili mu blok przedsionkowo-komorowy II stopnia ( to jest coś w rodzaju skokowej arytmii) oraz lekkie zwyrodnienie zastawki mitralnej bez strumienia zwrotnego ( akuratnie mam pod ręką wypis tego badania). Nie potrzeba było wówczas stosować żadnego leku. potwierdziła to mi przedwczoraj moja wetka. W zasadzie teraz jedziemy na kontrolę serca. Tych dolegliwości osłuchowo nie można wyłapać. Edit. Pamiętasz Aniu, było takie zdarzenie, że byłaś z Mikim na Grunwaldzkiej na RTG, a twój mąż czekał pod drzwiami na was. Ja wówczas zamieniłam z nim parę słów nie wiedząc, że to on (wówczas szukałam personalnych, aby pożyczyli mi kaganiec dla Orlena) Właśnie wtedy jechaliśmy na te badania:) -
[quote name='magenka1']a nie da się jeszcze wstrzymać wydanie suni na te podwórko? nie mam pomysłu ale może zdarzy się cud i coś się znajdzie?[/QUOTE] prawdę mówiąc, to też o tym myślałam, aby podprowadzić panienkę , tzn, wyprowadzić ją przed tą adopcją. Rozmawiałam z Romką telefonicznie. Mówiła że potrzebują pieska głośnego na podwórko, aby robił hałas. Ponoć ma mieć budę bez łańcucha. ( muszę wam powiedzieć, że Romka ma przesympatyczny głos :) Przede wszystkim pytałam, czy nie może się dogadać z kierownikiem aby potrzymał te pieski dłużej w boksie poza adopcją, a my w między czasie coś zadziałamy z domem dla nich. Ponoć jest to problem, bo schronisko chętnie wydaje psy ze względu na koszty utrzymania, mimo że kierownik nie jest jakiś ostry w swoich zasadach. Niech wypowie się Romka.
-
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
nie, skądże. od tygodnia jest jakiś nieswój, jakby zamyślony;) ma apetyt, nie ma gorączki. myślę, że to może być coś z sercem. ostatnio nadmiernie szybko męczy się. -
Łowicz, koło Łodzi, Warszawy, nic w tych rejonach nie przychodzi mi do głowy. Napiszę do Ani-tygrysiczki-oni są chyba z tamtych rejonów, może coś podpowie.
-
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
z niecierpliwością czekam na wyniki krwi Orlena. chociaż liczę się z tym, że mogą niewiele wnieść informacji. zastanawiam się czy Orlen nie ma cukrzycy, z tym że nie pije zbyt dużo, ale często i sporo sika. Coś jest nie tak z nim. Jest apatyczny, nie ma w nim chęci szaleństwa. dzisiaj wzięłam je nad rzekę. Dośka jak to ona, kipiąca energią, a Orluś smętnie spacerował, nawet zapachami niezbyt się interesował. W poniedziałek zadzwonię zarejestrować go do kardiologa. Martwię się o niego. -
[quote name='magenka1']czy mogę wykorzystać fotki na fb te z wątku?[/QUOTE] na pewno możesz. to są zdjęcia na potrzeby psa.
-
Dziewczyny wyciągnijmy Dyzia. Romka do mnie napisała, że biała Lilka idzie na wieś na podwórko. Zostaje Dyzio. Zabiorą go do budy!
-
Mam domek i jest to zasluga ludzi dobrej woli-Dziękuje
docha replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
cudowny pędziwiatr:) była i jest śliczna. -
jakie to było biedaczysko :/ cudownie popatrzeć na niego teraz.
-
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
Nie, moja teraźniejsza wetka to p. Joanna Waldeck na oś, Kopernika, a do p. E.Baryluk podjadę z oczami orleńskimi na badanie. bo w rasie PONowej trzeba je badać. -
ach, to nie mogłam jej znać, gdyż był to okres mego niebytu na dogo. Faktycznie pięknego psa miałaś Aniu, a na zdjęciach ze schronu jest potwornie zaniedbana. To jest chyba rasowy pies.
-
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj byłam z Orleńskim na pobraniu krwi na profil tarczycy, cukrzycy, mocznik, kreatyninę, potas i chlorki. Wydaje mi się, że jest jakiś osowiały i chcę sprawdzić go pod względem nerek. Poza tym planuję zawieźć go do Wrocka na kliniki, na kontrolę serca, to wyniki przydadzą się. Czytałam w ostatnim wydaniu "psiej gazety" (nie pamiętam tytułu, a nie chce mi się wstawać;)), że jak jest chore serce to automatycznie chorują nerki i na odwrót. Ponoć praca tych organów jest sprzężona ze sobą poprzez ukła krwionośny i ciśnienie krwi. Stąd wizyta Orlena u wetki. Orlen był b. dzielny. Prawdę mówiąc pierwszy raz byłam przy tym zabiegu z nim i naprawdę zachował się super. U poprzedniego weta zostawialiśmy go w ich rękach i odbieraliśmy po wszystkim. Jestem b. zadowolona z naszej nowej wetki. Orlen do niej gna. w poczekalni drapie do drzwi gabinetu:) W środku pies jest puszczany swobodnie i łazi po kątach szukając rozrzuconych smaczków, włazi na zaplecze. W gabinecie rezyduje bury kot. tak swobodnie sobie łazi. Dzisiaj popatrzyły sobie głęboko w oczy i o mały włos nie doszło do spięcia. po zabiegu kota zamknęłyśmy na zapleczu, aby Orlen nie wyładował na nim swojego stresu:) -
wydawało mi się, że Sara nie jest we Wrocku. wszystko mi się plącze.
-
u was jest Tutaj radośnie:) Sara, już zapomniałam która to psina:oops: zaraz poszperam u Anuli.
-
[quote name='Romka']Dyzio siedzi w pierwszej części schroniska i wszyscy,którzy wchodzą widzą maluchy.Takie małe pieski są poszukiwane w naszej okolicy jako darmowe alarmy.Jeden przy jednej oborze,drugi zazwyczaj przy drugiej oborze.Zawsze staram się,żeby maluchy szybko ogłaszać ,bo boję się,ze jak przyjdzie do schroniska rolnik to zaraz padnie na któregoś małego pieska.[/QUOTE] Nie, no co ty mnie straszysz. To nie są psy do budy! :/
-
zakupiłam pakiet ogłoszeń i może Jara mi pomoże :modla:
-
patrzę na nie i ...one są odzwierciedleniem moich piesków :lol: zapłacę za ogłoszenia, kogoś trzeba wynaleźć do ogłoszeń. Agucha nie będzie miała teraz głowy po operacji Zuzi.
-
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
Bogusiu, skończył kwarantannę i ze względu na sfilcowanie został opitolony na gładko. link do wątku załączyłam pod zdjęciem. -
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
zobaczcie u Romki w schronie jest taki piękny Dyzio [IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/a8810ab057425e89743035c20e1c8116,10,19,0.jpg[/IMG] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251801-DYZIO-maleńki-kudłaczek-i-LILKA-gładkowłosa-mała-suczka-para-przyjaciół-w-schronisku?p=21978701#post21978701[/URL]