-
Posts
8897 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by docha
-
do ogłoszenia, które zdjęcia!!!!!! jak zwykle mam problem z wyborem.
-
[quote name='Romka']Poprawiajcie jak Wam się nie podoba: " [FONT=Arial][SIZE=2]Na dom ,w hoteliku dla zwierząt,czeka mały ,kudłaty piesek Dyzio.Dyzio jest wielkości jamnika ,waży 7 kg i ma około 1,5 roku.Do schroniska trafił wraz ze swoją towarzyszką niedoli,malą suczką Lilką.Był bardzo zaniedbany.Mial sfilcowaną i poplątaną sierść,którą trzeba było obciąć,żeby psiak nie cierpiał.Lilka trafiła na wiejskie podwórko,będzie mieszkac w budzie.Dla Dyzia,chcemy innego życia...[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Dyzio bowiem to psiak idealny.Dogaduje się z innymi psiakami.Ignoruje koty.Lubi kontakt z ludźmi.Lubi spacerki i bardzo ładnie chodzi na smyczy.Nie starszny mu miejski,ruch uliczny.W domu utrzymuje czystość,nie niszczy,nie hałasuje.Jest grzeczny,spokojny,delikatny.Jego zachowanie świadczy o tym,że Dyzio musiał być psem domowym.Szukamy domu dla Dyzia z kanapą i podusią.Domu,w którym psiak mógłbybyć ukochanym jedynakiem .Jego opiekun powinien być osobą świadomą potrzeb swojego pupila.Dyzio jest psiakiem uczuciowym,szybko przywiązuje się do opiekującej się nim osoby.Polecany dla osoby dojrzałej.Kontakt w sprawie adopcji:604 10 11 65 lub [EMAIL="m.gorzynska@wp.pl"]m.gorzynska@wp.pl[/EMAIL] " [/SIZE][/FONT][/QUOTE] Ja bym bardziej uprościła ten tekst. Jak myślicie?
-
przystąpimy do ogłaszania. na Warszawę?
-
Wynika z info od Romki, że pani jest teraz na wyjeździe i będzie w Wawie w piątek, tak więc może w weekend, a może w przyszłym tygodniu?
-
[quote name='hop!']Dyzio już zaszczepiony przeciwko wirusówkom - [URL]http://imageshack.com/a/img203/7929/89d3.jpg[/URL]. :)[/QUOTE] bardzo płakał?;)
-
Bono- Onek znaleziony w lesie , lapy obwiazane drutem, zerwane sciegna
docha replied to Uru's topic in Już w nowym domu
zaglądam i nie dowierzam. -
[quote name='Anula']Cieszę się,że Dyzio ma szansę na domek.Może zostanie Warszawiakiem to i też dobrze,jest większa szansa wyboru Lecznicy,badań, gdyby chorował.Zawsze mam obawy jak psiak idzie do domku jednorodzinnego,ponieważ tam może być zagrożenie dla psiaka w postaci budy bo jest gdzie ją postawić i wywalić psa z domu.Mam nadzieję,że Jo37 opisze nam warunki do jakich ma trafić nasz Dyziulek.[/QUOTE] masz rację, a poza tym fakt spokojnego domu bez dziecięcego harmidru też jest istotny. Optymistyczna jest otwartość tej pani.
-
[quote name='magenka1']ja też trzymam kciuki słyszałam,że Jo37 perfekcyjnie sprawdza domki :)[/QUOTE] to dobrze :)
-
[quote name='Anula']No i fajnie,domek będzie sprawdzony i jeszcze potwierdzony rozmową na żywo z Panią.[/QUOTE] jak Anula na to się zapatrujesz? :) Dyzio wiejska włóczęga stanie się Warszawiakiem? qrcze, trochę ten ruch miejsko-warszawski .... wiem gdzie jest Hoża, w tamtym rejonie mam rodzinę i znam ten park, ale do niego jest kawałek drogi, chyba że pani mieszka w bliskim pobliżu.
-
a wysłałaś zdjęcie takiego pieknulka jak teraz? Nie wiem jak uważają dziewczyny, ale jest to niezła oferta. z tym że ja chciałabym wiedzieć: -które to piętro -czy w pobliżu jest park do spacerów -czy daje radę wyprowadzać dwa psy na raz ( ja osobiście mam z tym duże problemy) -czy pani jest świadoma pielęgnacji przyszłego odrostu Dyzia -jaki stosunek do psów ma syn -na jak długo pani wyjeżdża, czy są to wyjazdy sanatoryjne, tylko krótkie wczasy, a może coś dłuższego w czasie? -czy była by w stałym kontakcie z tobą? może to są głupie pytania, ale to mi się jako pierwsze nasuwa do głowy.
-
zatkało mnie. osobiście sprawdziłabyś? mówiła na którym piętrze mieszka? co to znaczy zostają z synem? czy syn dojeżdża do jej mieszkania dokarmiać, czy psy są przewożone do niego?
-
ach, dokładnie jak mój Orluś, nie reaguje na zaczepki Dosi:) Widzę, że pomału zaczyna rozpoznawać zabawki.
-
oczywiście. Dyzio musi pójść do sprawdzonego domu. b-b po prostu robiąc swoje bazarki wpłacaj na konto bez deklarowania.
-
bez końca oglądam jego zdjęcia, jest przeuroczy. :loveu: Pamiętajcie, że mam 4 pakiety ogłoszeń. potrzebna zgrabna treść, info jakie województwo i decyzja kiedy ogłaszać. Na dzień dzisiejszy ogłaszany jest na łódzkie i wielkopolskie- na starych mało ciekawych zdjęciach i skromnej treści.
-
Nika , wrocławianka z konińskiego schroniska za Tęczowym Mostem
docha replied to NikaEla's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nikaragua']Mąż miał aparat, ale tak się na nią zezłościł (zagroził , że te 20km będzie biegła za samochodem), (...)[/QUOTE] skądś to znam :) -
[quote name='Anula'](...) To co magenka1 napisała mi nic nie daje,nie wiadomo jakie to są wpłaty,jednorazowe,czy stałe,kiedy wpłynęły?...[/QUOTE] chyba istotne jest jakiego okresu dotyczą.
-
TEKILA ,młodziutka pitbulka WE WSPANIAŁYM DOMU!!!
docha replied to Romka's topic in Już w nowym domu
cudowne zaopatrzenie :) -
ależ on się zmienił!
-
Nika , wrocławianka z konińskiego schroniska za Tęczowym Mostem
docha replied to NikaEla's topic in Już w nowym domu
....a gdzie zdjęcia utytłanej Niki? nie ma dowodu. -
Kazio - młodziutki pies w typie doga znalazł własny dom
docha replied to Alla Chrzanowska's topic in Już w nowym domu
jest lwówczanin. -
deklaracja za marzec w kwocie 20 zł przelana. Dyzio, jest przecudowny i b. cieszę się, że udało mu się wyrwać ze schronu. On nie ma smutnego spojrzenia lecz b. zdziwione, zaskoczone nową sytuacją.
-
[quote name='caryca26']Widziałam , że w ogłoszeniach zamieszczone są tylko zdjęcia po obcieciu Dyzia. Proponuje zamieścić chociaż jedno jako kudłacza bo wtedy widać jaki jest naprawdę. Ja jestem fanem kudłaczy i wiem , że wiele osób szuka właśnie małego kudłacza.[/QUOTE] z kolejnością zdjęć do ogłoszeń nawaliłam ja. jako czwarte jest kudłate. Mam jeszcze 4 wolne pakiety. Ogłosimy więcej, może jak Dyzio pojedzie do Hop.
-
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
Może być, że zęby go bolą. Gdy zajrzałam do wewnątrz paszczy to zdziwiłam się mocno. Zrobimy profil trzustkowy, potem kontrola serca i zajmiemy się kamieniem. poczytałam troszkę o trzustce ( dalej nic nie wiem) i przypomniałam sobie, że on miał robione jakieś badania trzustkowe i wyszło wszystko w porządku. Pamiętasz Aniu, pisałaś mi o próbie kliszowej, która nijak mi nie wychodziła i poprosiłam weta aby zrobił badania. Oczywiście nie mam tych wyników, bo nic nie dostałam, a teraz sobie przypominam, że nie wziął ode mnie wówczas za te badania pieniędzy, bo coś tam nie grało mu z rachunkiem. Tak to jest jak się jest w zbyt oczywistych układach. -
ładny on jest.