Jump to content
Dogomania

dexterka

Members
  • Posts

    2180
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dexterka

  1. Filon podczas burzy wchodzi do budy i tam sobie leży spokojnie:) Do jego albumu wrzuciłam zdjęcia z sobotniego zapoznania z 6-letnim siostrzeńcem i jak dało się przewidzieć , Filonik jest super do dzieci:) Nawet aportował piłeczki rzucane przez Antka. Męczą nas teraz upały dlatego często zabieram psy nad nasz basen i udało mi sie nawet Filonka do kąpieli zachęcić , tylko,że musiałam wejść z nim:P Bardzo spodobało mu się ,że woda daje takie ochłodzenie i myślę,że niedługo już sam będzie do basenu wchodził. Coraz lepiej idzie nam wracanie na zawołanie, koopki na smyczy dalej brak, miska od czasu do czasu jeszcze wnoszona do budy. Nie udało nam się jeszcze wybrac do miasta, mam nadzieję,że pod koniec tygodnia trochę się ochłodzi i pojedziemy. A jak stoją Filutkowe finanse? Na olx .pl wyróżnienie ogłoszenia kosztuje 5,99zł za 30 dni:)
  2. babka okazała się wyjątkowo niepoważną osobą- nie dała mi nawet znać ,że już ją Koko nie interesuje. Ja poprosiłam Asię o kolejną próbę wizyty pa i gdy zadzwoniła, aby ustalić termin usłyszała,że pani wyjeżdża do Niemiec i psa nie chce. Nie mogła do mnie zadzwonić, bo zgubiła nr. Szkoda... Szukamy dalej!! Przyjechał do nas 6-letni siostrzeniec TZa i jego ulubioną kumpelą zabaw jest Koko. Antek może przez pół dnia rzucac jej piłeczki, przeciągać się szarpakiem. Koko jak najbardziej nadaje się do dzieci, ale ze względu na swoją energiczność, moim zdaniem, raczej dla tych nieco starszych. Idealnie czułaby się w domu z ogrodem i dziećmi , z którymi mogłaby się bawić . Koko jest też niezłym stróżem , bo nauczyła się od Pchełki obszczekiwac wszystkie osoby przychodzące. A kolejnym jej ulubionych zajęciem jest wykopywanie dziur na ogrodzie i to takich głębokich ,że ledwo ją z nich widać. W sobotę do ds pojechała Pchełka, z którą uwielbiała się bawić,więc teraz będzie miała wiecej czasu na wykopki:P Dobrze ,że jest Antek hihi. Uwielbia też wszelkie zabawy z wodą , a najlepiej jak gdzieś się leje i może wodę "gryźć " :) Do jej albumu wrzucam właśnie zdjęcia z ostatnich szaleństw:)
  3. Na szczęście sobotnie burze nas tylko postraszyły... A popołudniu wygładało to naprawdę groźnie - całe niebo w czarnych chmurach, ale wiatr przegonił chmury i 20km od nas spadł grad wielkości piłeczek ping-pongowych. Wieczorem grzmiało w oddali , ale też przeszło obok, za co jestem bardzo wdzięczna , ponieważ byłam sama w domu:P Zapoznałam Barta z Alfem, prawie w ogóle się nim nie interesował , wpatrywał się dalej w nas. Gdy ten go za bardzo wąchał Barciś warczał ostrzegawczo. Z Dexterem poszło nam gorzej , ponieważ na tego już ostrzej warczał , a Dexa łatwiej z równowagi wyprowadzić. Dzisiaj byliśmy na spacerze z Bartem , Alfem i Dexterem - Bart był na smyczy i w ogóle nie dostrzegał innych psów. On jest wpatrzony w człowieka i tylko on się dla niego liczy. Jutro zapoznam go z suczkami i zobaczymy jak będzie. w jego przypadku wprowadzanie do stada może trochę potrwać , mam nadzieję ,że skończy się sukcesem. Co do dzieci to świetnie dogadał się z 6-letnim siostrzeńcem TZa:) Jest wobec niego niezwykle delikatny, ciągle chce się przytulać . Bart nie jest za bardzo rozbrykanym psiakiem, nie biega jak szalony nie podskakuje dlatego moim zdaniem będzie fajnym kompanem nieco starszych dzieci. Jedynie jego łądowanie się na kolana jak się usiądzie jest nieco kłopotliwe przy dzieciach, bo im też się pakuje. Siostrzeniec zostaje u nas aż do września więc będzie okazja , aby nad Bartem wspólnie popracować :)
  4. Wierka u mnie nie przejawia agresji w stosunku do innych psów , jedynie gdy jakieś młodsze psiaki zbyt szaleją tuż przed jej nosem to przegania je szczekaniem. Wiadomo jak pierwsze dni w nowym miejscu są trudne , Wierka nie dostała szansy na aklimatyzację. No ale nie drążmy już tego tematu. Trzeba skupić się na poszukiwaniach domu - tego |JEDYNEGO:) Kejciu super ,że wyróżniłaś olx.pl Wierce i Kokoszce, mam nadzieję ,że będzie z tego odzew. Wierka ma się dobrze, jeszcze trochę walczę z sierścią koło pupki i na klacie. Przyjechał do nas 6-letni siostrzeniec TZ i Wiera bardzo lubi się do niego przytulać, chodzi za nim prosząc o głaski, jest bardzo cierpliwa i delikatna. Na pewno nadaje się do domu z dziećmi. W sobotę do ds pojechała Pchełka- jej ukochana towarzyszka , tylko z nią Wierka się bawiła i bardzo jej matkowała. Wydaje mi się ,że trochę jej brakuje Pchły, nam zresztą też. U nas są teraz straszne upały i udało mi się raz namówić psinkę na kąpiel w basenie. Pływała , ale średnio jej się to podobało, za to na pewno przyniosło jej choć chwilowe ochłodzenie. [IMG]http://i58.tinypic.com/1znnd60.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/o0zev5.jpg[/IMG]
  5. kochani u nas właśnie zaczęła się burza i muszę wyłaczyć kompa, bo podczas ostatniej spalił mi sie router i karta sieciowa. Wpadnę później i napiszę coś więcej. A tymczasem możecie dowiedziec się co u Barta oglądając 38 nowych zdjęć w jego albumie:) [url]https://plus.google.com/photos/109402763238656555159/albums/6012235970327993649/6017060641578415714?banner=pwa&pid=6017060641578415714&oid=109402763238656555159[/url]
  6. Buster zgodnie z prośbą napisałam rozliczenie, post musił Ci umknąć. Zacytuję więc sama siebie: [quote name='dexterka'] Bart przyjechał do mnie 10ego wieczorem , pobyt liczę od 11ego co nam daje 20 dni pobytu w maju. 400zł :31dni= 12,90zł , 20x12,90= 258zł Bardzo proszę mnie sprawdzić, bo padam na twarz i możliwe ,że się pomyliłam. [/QUOTE]
  7. [quote name='Bogusik']dexterko,jak widać po wynikach,Bart na szczęście nie ma babeszjozy :smile: A co z kropelkami p/kleszczom?[/QUOTE] Bogusik w zeszły piątek podałam Bartwi Fiprex L z zapasów innego psa. Muszę teraz kropelki odkupić , myślę ,że w sobotę wybiorę się do sklepu. Koszt ok 25-26zł jak mnie pamięć nie myli.
  8. Byłam z Bartemwieczorem na szczepieniu na wirusówki, odebrałam też morfologię:) Nie musieliśmy już Barta wnosić do auta, sam wskoczył, leżał grzecznie , bo był dość przestraszony. Wetce na kolana się pokował , cały on:) Dzisiaj po raz pierwszy zostawiłam go samego na ogrodzie, a dokładniej to jemu wydawało się ,że jest sam, bo ja stałam na balkonie i go obserwowałam. Pochodził, powąchał, obsikał i położył się w cieniu koło auta. Nic a nic ucieczkowego nie kombinował. Wczoraj gdy mój TZ był z nim na spacerku przyszedł do nich nasz kot BARTek i bez problemu dało się Barta od niego odgonić, kot spokojnie poszedł pod drzwi domu , a psiak się nie ruszył. Ale myślę,że gdyby byli sami to mogłoby dojść do spięcia. [url=http://naforum.zapodaj.net/64a7053b8f85.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/64a7053b8f85.jpg[/img][/url] [url=http://naforum.zapodaj.net/3cc4d2d1307d.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/3cc4d2d1307d.jpg[/img][/url] Szczepienie: [url=http://naforum.zapodaj.net/f6d395ceff23.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/f6d395ceff23.jpg[/img][/url] Babeszjoza [url=http://naforum.zapodaj.net/31521643483f.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/31521643483f.jpg[/img][/url] Wysyłam pw do buster z moim nr konta. a propos na kogo ma być wystawiony rachunek za hotelowanie Barta?
  9. dzwoniła wetka- rozmaz wyszedł ok , morfologia też bardzo dobra:)) BARCIK ZDROWY JAK RYBA:) Wetka za morfologię i rozmaz policzyła 35zł :) Jutro w takim bądź razie jadę go zaszczepić i rozliczyć się.
  10. [quote name='Bogusik']dexterko,oczywiście,że tylko szczepienie.Przecież tabletki na robale,to są związki trujące i na pewno nie wpływają pozytywnie na organizm psa.Nie minęło nawet pół roku,więc nie ma co Barta ponownie odrobaczać.[/QUOTE] W pełni się zgadzam :) Lecę spać, dam znać jutro po wizycie. Przy okazji - Jak tylko otwiera się drzwi samochodu Bart zwiewa gdzie pieprz rośnie , także będzie jutro wesoło:)
  11. Rozmawiałam z Asią :) Zgodziła się pojechać- jutro ma zadzwonić do Pani i się dogadać co do terminu:) No to zaczynamy kciukanie od początku:)
  12. [quote name='baster i lusi']Z tego co ja wiem to psa trzeba najpierw odrobaczyć a dopiero póżniej zaszczepić.Proszę o podanie kosztów odrobaczenia i szczepienia.I jaki jest koszt utrzymania Barta w hotelu do końca miesiąca.A także o nr .konta na które mam przelewać.[/QUOTE] dobrze wiesz :) Tylko ,że Bart ostatni raz był odrobaczany w połowie marca, no chyba ,że chcecie go jeszcze raz odrobaczać . Cena za pratel to 5zł na 10kg , cestal 7zł. - reszty cen tabletek odrobaczających nie pamiętam. Bart przyjechał do mnie 10ego wieczorem , pobyt liczę od 11ego co nam daje 20 dni pobytu w maju. 400zł :31dni= 12,90zł , 20x12,90= 258zł Bardzo proszę mnie sprawdzić, bo padam na twarz i możliwe ,że się pomyliłam. Bart mierzy w kłębie ok 50paru cm. Strasznie nie podobało mu się jak go mierzyłam. Kładł się ma ziemię , kulił. A miarka naprawdę nie była straszna:P Jutro zrobię kolejne podejście ,może będzie się mniej bał. Dajcie znać czy odrobaczamy go raz jeszcze:)
  13. Wrzuciłam nowe zdjęcia do albumu Jurasia:) [url]https://picasaweb.google.com/109402763238656555159/Jurand[/url]
  14. zaraz idę z nim na spacer to go zmierzę, a jutro zważę.
  15. [quote name='sharka']dzięki za wiadomości :)[/QUOTE] hehe jakie wiadomości jak przecież zapomniałam napisać co u Barta słychać :P mianowicie Barcik to bardzo fajny chłopak jest:) Wad w nim nie zaobserwowałam, ciężko się w nim nie zakochać. Dzisiaj miał dzień pielęgnacyjny, czesałam go chyba przez godzinę, a on leżał przy moich nogach i nawet się nie ruszył . Przekręcał się tylko z boku na bok. Wyszło z niego mnóstwo sierści ,aż sąsiadka się śmiała ,że u nas śnieg pada. Bartowi znudził się już nasz ogród , teren firmowy oraz pobliskie łąki- teraz liczę się przede wszystkim JA:P Na spacerkach zamiast biegać to on idzie koło mnie , gdy tylko gdzieś usiądę to pakuje się na kolana. Nie dziwię się ,że ma kilka kg nadwagi , bo jego ruch to włażenie na człowieka. Rozmawiałam przed chwilką z Yolanovi , opowiadałam jej o Barcie i ona idealnie go określiła- "JEST TO PIES PROSTY W OBSŁUDZE" . I dokładnie tak jest!! Domku przybywaj!! Fotek mam 26 wrzuciło się 11...
  16. Dotarła dzisiaj do mnie książeczka- Bart ma szczepienie na wściekliznę , nie ma na wirusówki. Odrobaczenia ma wpisane dwa- 26.09.13 oraz 18.03.2014. Trzeba więc go zaszczepić na wirusówki i dopiero może poznawać psy.Koszt ok 45zł o ile dobrze pamiętam. Na jutro rano jestem umówiona z wetką na badanie na babeszjozę o które prosiła Małgoska. Myślę aby poczekać ze szczepieniem , aż do przyjścia wyników , by nie osłabiać organizmu w razie co.Oczywiście zapytam wetkę co na ten temat sądzi. Zrzucam właście zdjęcia a aparatu, przejrzę je i załaduje do albumu, także zapraszam za ok 30min do oglądania
  17. [quote name='barb'] Dexterko, czy Bart według Ciebie nadawalby się dla starszej osoby, mieszkającej w domu z ogrodem ?[/QUOTE] hmm na chwilę obecną bardzo ciężko odpowiedzieć mi na Twoje pytanie. Myślę,że Bart jeszcze nie do końca się u nas zadomowił i pokazał swoje prawdziwe " ja" :) |Na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć ,że to psiak umiarkowanie spokojny, mógłby zamieszkać ze starszą osobą , ale raczej aktywną 65-latką , która zabierze go na przxynajmniej jeden spacer poza posesję dziennie , niż z 80-letnią babcią , która szuka spokojnego psa do głaskania i przytulania. On jest bardzo spragniony człowieka , ale tak samo potrzebny mu ruch. Także to wszystko zależy od konkretnej osoby:) Wczoraj u nas lało cały dzień , ale dzisiaj to już przesada. Zrobiło się zimno, deszcz zacina, woda przestała już wsiąkać w podłoże i mamy mała powódź na podwórku. Psiaki są mega niezadowolone ,że muszą spacerowac w deszcz. A Bart w szczególności deszczu nie lubi, załatwia swoje potrzeby i pędem do kojca. Mogę stać i go wołać , piłeczki rzucać , ale on na mnie patrzy jak na wariatkę i z zadowoloną miną kładzie się na kocyku i zastanawia się co ta baba za pajacyki robi pod kojcem :P Poranną miskę z wielkim apetytem zjadł , witaminki jak zwykle powypluwał. Książeczka wczoraj do mnie nie dotarła. Mam nadzieję,że przyjdzie początkiem przyszłego tygodnia. Yolanovi zaraz poleci do Ciebie umowa na maila.
  18. [quote name='Cantadorra']Czy czasem Dexterko zaglądają do Ciebie osoby poszukujące zwierzaki do adopcji? Czy ktoś zwrócił uwagę na Tolcia?[/QUOTE] Oprócz hoteliku prowadzimy ( a głównie mój mąż) jeszcze szkółkę drzewek , w związku z czym sporo osób nas odwiedza. Ostatnio nasza podopieczna Bessi znalazła ds u klientów szkółki. Pani przyjechała kupić kilka tuj i zakochała się po uszy w labradorce:) Tolka miejscem ulubionym jest właśnie teren szkółki, bo ma tam dużo zakamarków, krzaczków pod którymi się uwielbia kłaść. No i korzysta z mizianka odwiedzających osób. Ludzie się nim zachwycają , nazywają niedźwiadkiem, wyrośniętym szczeniaczkiem , ale niestety nikt nie wyraża chęci adopcji:( Toluś śmiga po trocoxilu jakby co najmniej 5 lat mu odjęło :) Z radości aż podskakuje, a mnie widok niecierpiącego Toluchny wręcz uskrzydla. Nie sposób zapędzić go do boksu, a ostatnio nawet wlazł wieczorem do kojca Koko, władował się do budy i za cholerę nie chciał z niej wyjść. No przecież on już tak dobrze się czuje ,że nie będzie spał w ciepełku!! Gdy udało mi się już go namówić na wyjście to poszedł siusiu i z powrotem pędził do budy. No i pozwoliłam mu pospać na w kojcu zewnętrznym. Rano był bardzo z siebie zadowolony:) W letnie ciepłe noce pewnie najchętniej będzie spędzał śpiąc przed domem, na swoim punkcie obserwacyjnym:P Bardzo ładnie odrosła mu sierść , stała się gęsta i puchata, trzeba ją często rozczesywać , aby nie zrobiły się kołtuny. Robiłam wczoraj zdjęcia Tolusiowi , ale większość wyszło rozmazanych. Za to cyknęłam kilka z góry pokazując jego sierść. Zapraszam do oglądania- [URL]https://picasaweb.google.com/109402763238656555159/Tolus#6014028497790892306[/URL] A pamiętacie jeszcze takiego Tolka? [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/3725/59dn.jpg[/IMG]
  19. [quote name='Lili8522']Przekazuje od Dexterki - Bingo waży 12 kg :) Wyróżniłam mu właśnie TABLICĘ - OLX na 30 dni za 5,99 zł :crazyeye:[/QUOTE] 5,99zł za 30 dni??? !!! Lecę obczaić :) U nas leje cały dzień , Bingulec bardzo nie lubi spacerków w deszczu, wyszedł tylko rano i do tej pory nie dał się wyciągnąć. Kombinuję z tą jego sierścią jak się da , ale te włoski na łapkach są tak króciutkie ,że nie da się ich wyskubać. Czeszę go furminatorem do krótkiej sierści , ale i tak nie wszystko wychodzi. Wrzuciłam nowe zdjęcia to możecie sobie zobaczyć jak dziwnie Bingol wygląda. Z okazji tego ,że ładnie zrzucił zbędne kilogramy oświadczam,że przestał być nazywany Panem Kluchą:P Już to ppo prostu do niego nie pasuje. Moje ulubione zdjęcie z ostatniej sesji [url]https://picasaweb.google.com/109402763238656555159/PanKlucha#6014020614192642754[/url] I jeszcze to - cały Bingo:P [url]https://picasaweb.google.com/109402763238656555159/PanKlucha#6014026730085905922[/url]
  20. [quote name='barb']Ile kosztują takie badania ?[/QUOTE] ja nie mam pojęcia, nigdy takich badań nie wykonywałam. Czy badaniem jest morfologia krwi?? U mnie morfologia + biochemia kosztuje ok 75zł Gdzieś czytałam o jakiś szybkich testach na babeszjozę , ale na czym to polega i ile kosztuje nie mam pojęcia.
  21. Kokoszka tak się prezentowała dzisiaj ślicznie [url]https://picasaweb.google.com/109402763238656555159/Koko[/url] Nikogo nowego nie znalazłam na wizytę , na szczęście Pani cierpliwie czeka. Mówiła mi też ,że planuje wybrać się do nas w odwiedziny, bo nie może się doczekać kiedy kokolinkę pozna. Wszystkim swoim koleżankom w pracy pokazała jej zdjęcie. Ciekawa jestem co z tego wyjdzie. Myślę,że któreś z tych świeżych zdjęć można dodać do ogłoszeń. Ja zaraz idę zmieniać w swoich.
  22. [quote name='barb']Ogłoszenia są aktywowane na moj mail, w ten sposob można je na bieżąco edytować i dodawać fotki. Twoj natomiast dalam telefon. Jeśli będą jakieś odpowiedzi wkleje tutaj i przekieruję na Ciebie. Dziś zmienilam olx z Opola na Wrocław bo liczba wejść nie wzrastala (148 wyświetleń, jedna odsłona telefonu).[/QUOTE] Rozumiem. Ja też zrobiłam swoje ogłoszenie , gdzie jest mój mail , dlatego o mailach napisałam. Barcik ma tyle ogłoszeń,że w końcu musi odezwać się TEN właściwy dom!! To tylko kwestia czasu, mam nadzieję krótkiego. Wrocław to bardzo dobry pomysł, sporo psiaków ode mnie tam zamieszkało. Możesz dopisać w ogłoszeniu,że możliwa pomoc w transporcie do Wrocławia
  23. [quote name='bukowa']a propos nakolankowości - ile waży Wieruszka? tak mniej więcej[/QUOTE] ważyłam Wierkę na wadze łazienkowej, na rękach i wyszło mi ok 17kg. Tak pi razy drzwi:P [quote name='kejciu']Nie znam wagi Wierki więc nie odpowiem. Dexterka musi określić :):):) Dexterko ile za obróżkę mam przelać?[/QUOTE] Kejciu obroża kosztowała 20zł :) Dzisiaj miałyśmy z Wierką udaną ( tak myślę :) ) sesję fotograficzną :) Wieruszka ślicznie się ustawiała , łebkiem kręciła, uśmieszki wysyłała. Mam nadzieję,że z tych zdjęć uda się coś wybrać do ogłoszeń. Niestety nie mam żadnych telefonów czy maili w jej sprawie. Mam sporo pracy z pielęgnacją jej sierści - problem jest głównie z wyczesywaniem jej na "klacie" i na ogonie, bo wierka bardzo tego nie lubi. ale za to po pozostałych częściach ciała można ją czesać godzinami. Wierka ostatnio częściej dołącza do psich zabaw, lubi bawić się z pchełką , z koko trochę mniej, bo ona jest bardziej skoczna i szalona. Ale z Pchełką kładą się na przeciwko siebie i podgryzają :) Doszła do nas karma- Josera Solido , która Wierce bardzo smakuje. EDIT: oczywiście zdjęcia z sesji są w albumie:) Tym razem na samej górze najnowsze:)
  24. Filonek Ogonek ma troszkę nowych zdjęć , choć nie współpracował tak dobrze jak zazwyczaj - tutaj się zaczynają [url]https://picasaweb.google.com/109402763238656555159/FiletVelFilon#6013720600708836162[/url] Uwaga uwaga nasz nieśmiały Filutek zmienia się powoli w stróża:) Zaczyna razem z innymi psami szczekać jak ktoś przychodzi. Ma taki basowy głos ,że byście nie uwierzyły. Gdy pierwszy raz ten szczek usłyszałam to myślałam ,że szczeka jakiś pies za bramą , a to był nasz Filecik! Gdy jest w kojcu i szczeka , bo się denerwuje ,że idę z innymi psami to szceka bardziej piskliwie. Dlatego szokiem było , że potrafi takie dźwięki z siebie wydobyć. Nie załatwia się już prawie w ogóle w kojcu, bardzo rzadko zdarzają się wpadki. Niestety dalej kombinuje z miską tzn prawie jej już nie wnosi do budy, ale uwielbia przestawiać . No zabiera ją sobie na kocyk albo wnosi na dach budy!! Nie wiem jak on z nią tak wskakuje spryciarz jeden. Nie zjada posiłku na raz , często wysypuje karmę na podłogę. Najczęściej zjada dopiero w nocy. Wydaje mi się,że troszeczkę schudł przez to ,że tak je na raty. Ale może mi się tylko tak wydaje. Marzy mi się waga dla psów, tylko ,że to taki wielki wydatek i pewnie po drodze będzie 100 bardziej potrzebnych inwestycji w hotelu. Myślę nad tym , aby filonka zabrać do " miasta" , a dokładniej , póki co, do większej wioski koło mnie. Zabra ć na spacer koło głownej ulicy, koło sklepów. Będzie to duży i ważny krok w socjalizacji psiaka. Muszę tylko wybrać porę nieco spokojniejszą , wezmę dodatkowo któregoś z moich psów, aby Filonkowi razniej było i żeby dodawał mu otuchy. Już mam stresa przed tą wyprawą , no ale nie możemy zatrzymać się w miejscu z nauką . Nikt do mnie nie pisał ani nie dzwonił w sprawie adopcji Filonka Aha Filonek robi się bardziej odważny do psów, ostatnio nawarczał na Dextera gdy ten zbyt nachalnie zachęcał go do zabawy.
  25. Udało mi się pstryknąć Bartowi kilka zdjęć dzisiaj, są w albumie-> tu się zaczynają [url]https://picasaweb.google.com/109402763238656555159/Bart#6013735743162769170[/url] . Barciś się coraz bardziej zadomawia u nas, czuje się coraz swobodniej. Dzisiaj po raz pierwszy byłam z nim na długim spacerku poza naszym terenem. Wybraliśmy się na pobliskie łąki. Psiak był bardzo grzeczny , tylko troszeczkę ciągnął na smyczy , bo chciał wszystko w koło obwąchać. Zabezpieczyłam go podwójną obrożą i smyczami. On jest taki przytulaśny- jak go wołam tgo biegnie pędzikiem do mnie , siada i nastawia głowę do głaskania. Będzie super przyjacielem. W kojcu dalej zachwouje czystość., choć podczas każdego karmienia rozwala karmę na połowie kojca:P Po prostu wysypuje ją sobie z miski i podjada z podłogi. Nie zjada całego posiłku na raz tylko sobie tak chrupie. No i muszę poskarżyć ,że nie zjada witamin , które mu podaje. Wyciągnęłam mu też napitego kleszcza, nie wiem czy nie trzeba go jeszcze dodatkowo zabezpieczyć kropelkami, bo kleszczy u nas zatrzęsienie. Książeczka do mnie nie dotarła dzisiaj, pewnie przyjdzie jutro. Chyba Bart nie jest zaszczepiony na wirusówki , bo ze skanu książeczki widać tylko wściekliznę. Telefonów bądź maili do mnie w sprawie adopcji Barta brak...
×
×
  • Create New...