Jump to content
Dogomania

dexterka

Members
  • Posts

    2180
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dexterka

  1. niestety żadnych fotek nie dostałam od Barta, ciesze się ,że chłopak ładnie się sprawuje w ds:) Na moim wątku w poście #364 będę robiła rozliczenie pieniążków od Barta:) A ja wszystkich zachęcam do odwiedzania nas na fb i udostępniania albumu "moich" psiaków do adopcji [url]https://www.facebook.com/udexterki[/url] [url]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.324277251030967.1073741829.323405407784818&type=3[/url]
  2. Aslan wczoraj miał podany Advocate , oby przyniósł mu ulgę. Możemy też spróbować podac mu karmę bez grama kurczaka i zbóż , tak jak ktos pisał np TOTW , wtedy ja od miesięcznego utrzymania oblicze koszt boscha. Tylko ,że TOTW kosztuje min 170zl za 13,6kg. Mój Dex 35kg zjada worek w miesiąc... Masz rację,że można byłoby zbadac jeszcze tarczycę . Nie mam pojęcia ile takie badanie kosztuje, ale się dowiem
  3. wiadomość od pani Agnieszki:) drugi fotel zaakceptowany [IMG]http://i61.tinypic.com/2iuqs1v.jpg[/IMG] kto fajsbukowy to bardzo serdecznie zapraszam na nasz fanpage oraz proszę o udostępnianie albumu psiaków do adopcji!! [url]https://www.facebook.com/udexterki[/url]
  4. [quote name='Mattilu']A jak sie miewa Bingus?[/QUOTE] też jestem ciekawa:)
  5. edytowałam powyższy post, dajcie znać czy teraz widzicie zdjęcia. Ja widziałam je przez cały czas:))) PS Ziutko ja pamiętam o Twojej prośbie , ale czasu brak...
  6. u nas dostaje Boscha z jagnięciną , ale w niej jest troszkę kurczaka i zbóż. Mój Dexter ma alergię na kurczaka i wystarczy ze skubnie jakiemuś innemu psu trochę karmy z drobiem i już się drapie. Aslan odkąd do nas przyjechał jadł to samo i dopiero teraz zaczął się delikatnie skubać. Zobaczymy jak poskutkuje zastrzyk , jak dalej będzie się gryzł to będziemy szukali dalej. Aslan jest grzeczny , zrobił się bardziej kontaktowy, myślę,że zaakceptował nas w pełni. Pisałam DONnce ,że uwielbia wodę ( a mamy duży basen dla psów) , ale niestety ze względu na skórę ma zakaz kąpieli. Kiedy idziemy na spacer na łakę i przechodzimy koło basenu, muszę brać go na smycz żeby do wody n ie wlazł. Coraz lepiej idzie mu chodzenie na smyczy- korzystamy z szelek i w końcu ręce mi nie odpadają.
  7. u Jurasia w albumie kilka nowych zdjęć spacerkowych.. Kto widzi jak chłopak się zaokrąglił?? ostatnie zdjęcie z dedykacją dla Wiewoiry:)
  8. byliśmy wczoraj u weta- guz okazał się tłuszczakiem . Wet radzi , aby go obserwować i póki co nie ruszać . Chyba,że zacznie rosnąć to będziemy się zastanawiać. Generalnie nie rusza się takich guzków w takim miejscu w tym wieku. Będę go codziennie obmacywała , aby mieć pewność czy guz się nie rozwija. A Filonek ma się dobrze, podczas upałów chowa się w rogu ogrodu pod świerkami i często tak mocno śpi ,że nie słyszy mojego wołania. Dalej intensywnie ćwiczymy zaprzyjaźnianie z moim TZem , ale póki co skutki są marne. Tzn Filon nie podejdzie do TZa z własnego wyboru, jak jest na smyczy to na początku trochę się szarpie , ale później sam przychodzi i prosi o głaski, natomiast bez smyczy to TZ może mieć 5kg kiełbaski przy sobie a Filon i tak nie podejdzie. Za to Filonik byl bardzo grzeczny wczoraj u weta i nawet TZ był mniej straszny niż wet hihi. Obiecane punkty dotyczące Fileta: -bardzo dobrze dogaduje się z innymi psami -nie lubi kotów -nadaje się do domu z dziećmi -nie ma w nim ni krztyny agresji- -dobrze czułby się w domu z ogrodem -wymaga spokojnego i cierpliwego opiekuna -ładnie chodzi na smyczy -ma zadatki na psa stróżującego -zachowuje czystość -uwielbia kąpiele w basenie -potrzebuje czasu i cierpliwości , aby w pełni zaufał człowiekowi -uwielbia aportowanie - jest średnioaktywny, niewymagający
  9. mam nowe wieści mailowe od Pani oraz wczoraj z nią rozmawiałam. wszystko jest jak najbardziej w porządku. Oto mail od właścicieli: [IMG]http://i59.tinypic.com/2ikchmo.jpg[/IMG] ​pierwsza nieświeża rybka zaliczona [IMG]http://i60.tinypic.com/2yo7ll2.jpg[/IMG] smycz też luźniejsza poudawałam drzewko jak radzą na [URL]http://www.psy24.pl/1417-szkolenie-pozytywne.html[/URL] ​mamy dwa fotele różnie ustawione jeden zawsze zajęty a drugi przeważnie wolny i na tym zajętym koko przespała się dwie noce wczoraj siedziałam w tym fotelu i koko podeszła i zaczeła dość mocno piszczeć nie wiedziałam o co codzi wybawiona najedzona po długim spacerze pomyślałam że cce się bawić więc wstałam po zabawkę a ona w tym czasie wskoczyła na zwolniony fotel westcneła i się położyła przekonuję ją do drugiego [IMG]http://i57.tinypic.com/2d2bwvb.jpg[/IMG]
  10. kto zauważył ,że w albumie można pooglądać super minki naszej dziewczynki?? :) Wierka nie lubi mojego dużego aparatu i zdecydowanie lepiej się prezentuje gdy robię zdjęcia komórką. Niestety są one gorszej jakości. przy okazji dziękuję za przelew:)
  11. Napisałam długiego posta i wszystko mi zniknęło!!! wrrrr Jak wszyscy wiedzą Kokoszka wczoraj pojechała do ds. Państwo przyjechałi po nią całą rodziną . Koko bardzo mile ich przywitała. Po chwili wszyscy byli brudni, bo dopiero co u nas spadł deszcz. Koko dostała nową obrożę z grawerowaną adresatką:) Przy stole nie mogliśmy spokojnie porozmawiać , ponieważ psinka podchodziła po kolei do nowej rodzinki i pakowała się na kolanka. Przypomniałam Państwu o niepuszczaniu jej ze smyczy, o kontynuowaniu nauki chodzenia na smyczy. Mają też odwiedzić w najbliższych dniach swojego weta , aby mogli się poznać. W razie jakichkolwiek problemów mają do mnie dzwonić . Dzisiaj rano dostałam zdjęcia które Kejciu wkleiła, po południu dostałam maila: "w nocy był spokój tylko rano w pokoju syna była mocno pachnąca niespodzianka ale gdy chce wyjść popskuje [tylko to my musieliśmy zrozumieć ] na spacerze ciągnie [ale reaguje na poprawki] a wiewiórkę gdy zobaczyła to smycz chciała urwać poznała już kilka kolegów i koleżanek oraz ich właścicieli widać że jest psem mądrym " a wieczorem dostałam to: [IMG]http://i57.tinypic.com/28iafrl.jpg[/IMG] Cieszę się ogromnie ,że nowi właściciele wzięli sobie do serca moją prośbę o stały kontakt w okresie aklimatyzacji:)) Chciałam również serdecznie podziękować Kejciu i Ziutce za pomoc w utrzymaniu Kokoszki u nas w bdt:):loveu: Dziękuję też wszystkim odwiedzającym i trzymającym kciuki !! Nie przestawajcie ich trzymać!!! :evil_lol:
  12. Kejciu dziękuję ,że wstawiłaś zdjęcia:)
  13. Wieruszka ma się dobrze, ale martwi mnie to ,że jej psiapsiólki znajdują nowe domy , a ona biedna nadal czeka. Najpierw Lisia pojechała do ds, pamiętacie jak się przytulały? Potem Pchełka pojechała do ds , a teraz Koko. Zastanawia mnie czemu nikt nie chce tak słodkiej suni? Było kilka telefonów ostatnio, ale niestety nic konkretnego. Jestem ciekawa czy ogłoszenia w gazecie pomogą "człowiekowi Wierci " ja odnaleźć? Można spróbować dodać jeszcze ogłoszenie na 24opole.pl może tam ktoś ją wypatrzy.
  14. chętnie kupię wytrzymałe zabawki pływające dla psów :)
  15. umówiłam się z z przyszłymi właścicielami na przyjazd po Kokoszkę w czwartek w godzinach popołudniowych. Państwo mają już wszystko przygotowane nie znależli tylko nigdzie w sklepie adresówki dlatego dostaną ją ode mnie. Wszędzie są tylko te zakręcane , a mnie się wydaje ,że nie wszyscy wiedzą co to do końca jest. Oby tylko wszystko się udało :) Oby Koko była grzeczna , a ludzie odpowiedzialni, ale tego do końca nie przewidzimy. pozostaje nam mocne zaciskanie kciuków:) A tymczasem Koko zabawia wszystkich naszych wakacyjnych pensjonariuszy . Jak zwykle najlepiej dogadała się z labradorem. W czwartek rano przyjeżdża do nas znowu sznaucer średni za którym Kokoszka wręcz szaleje! Niestety ( a raczej stety ) będą mieli dla siebie tylko pół dnia:) Wrzucam kilka zdjęć do jej albumu.
  16. Już po wizycie:) Asia jest jak najbardziej na tak, mówiła,że ludzie jak najbardziej w porządku. Małżeństwo po 50-tce plus ok 20letni syn. \mieszkają w zielonej części Wrocławia, na Kozanowie zaraz przy parku Zachodnim. Mają mieszkanie na pierwszym piętrze z dużym, fajnym ale tarasem. Wszyscy są aktywni, mają rowery, są bardzo , jak to Asia powiedziała, żywotni. Pracują na zmiany, dlatego Koko zostawałaby max 5-6godzin sama. Teraz pani ma urlop , a pozniej pan do poczatku wrzesnia, więc planują ten czas w pełni poświęcić Koko. pytali tylko czy nie zdarza sie jej wyc pozostawionej samej, u nas nic takiego nie mialo miejsca. Podobno nie straszne im sikanie w domu czy niszczenie:) Asia mieszka blisko więc miałaby ich na oku, umówiła się już nawet z tym panem na wspólny spacer w parku. Panstwo chcieliby przyjechac po kokoszke 30lipca. ich poprzedni psiak zachorowal jak dobrze pamietam na nowotwor , bardzo dlugo o niego walczyli lecz sie nie udalo. sorry za wszystkie bledy, literowki- pisze z telefonu
  17. Czekajcie cierpliwie kobitki: -) czekam na relacje z wizyty pa
  18. bardzo dziękuję w imieniu " moich" psiaków za przelew. Pieniążki dotarły :)
  19. domek z amstaffem napisał smsa ,że mają już innego psa....ehh. Miałam kilka telefonów w tym tygodniu, wszyscy bardzo napaleni, jedna Pani miała porozmawiać z resztą rodziny i dać znać kiedy mogą przyjechać ją poznać, druga chętna rodzina też się nie odezwała po wstępnej rozmowie. Ale miałam jeszcze jeden telefon - małżeństwo z Wrocławia, pan pytał czy Koko odnajdzie się w mieszkając w domu , bo on wyczytał ,że całe życie była na łańcuchu. Powiedziałam mu,że nie mogę dać gwarancji ,że początkowo nic nie zniszczy czy się nie zsiusia, ale Pan stanowczo zaprzeczył,że to nie o to chodzi. Oni się nie boją zniszczeń , a tego ,że KOko nie będzie czuła się komfortowo mieszkając w środku:) Umówiliśmy się na zapoznanie na najbliższą niedzielę, Państwo mówili,że chcą ją najpierw poznać, potem zrobić pa i potem jeszcze mogą kilka razy przyjechać ,żeby suczka się z nimi oswoiła :) Mpoim zdaniem to bardzo dobrze o nich świadczy!! Mnie niestety w niedzielę wypadł wyjazd , ale przyjmie ich mój mąż i wstępnie wypyta. Oby w końcu coś z tego wyszło.Trzymamy kciuki!!
  20. Dla Tolusia dotarły dwie tabletki Trocoxilu po 90zł :) Wczoraj dostał pierwszą z nich , za miesiąc kolejna. Czuje się bardzo dobrze, nie zauważam w dalszym ciągu żądnych efektów ubocznych. Tak bardzo bałyśmy się z Wiewoirą,że lek będzie mu likwidował ból, ale rozwalał układ trawienny , na szczęście chłopak ma jeszcze silny organizm. To jego 3 trocoxil, za kolejne 3 będziemy musieli zrobić przerwę i przebadać Toleczka dokładnie. Do albumu wrzuciłam kilka zdjęć , między innymi z czesania , które Tolek uwielbia. Zdarza mu się nawet w trakcie zasnąć i głośno chrapać. Przypominam o wydarzeniu psiaka-> [url]https://www.facebook.com/events/243105879200570/[/url]
  21. Potwierdzam,że u Dżekusia wszystko ok:) Czeka na nowe imię :) Z każdym dniem staje się coraz pewniejszy, chętniej do nas przychodzi się pomiziać. Znalazł sobie ostatnio kawał grubego patyka i wszędzie go ze sobą nosi. Bawi się nim niczym szczeniak. Doopka zaczyna zarastać , choć jest jeden fragment gdzie jeszcze ani jeden włosek nie wyrósł. Skóra tam jest ciemna,rozmawiałam na ten temat z wetką, poleciła smarowanie maścią z alantoliną .Przy okazji zakupów w aptece internetowej kupiłam mu Alatan w atrakcyjnej cenie- ok 5zl. Najpóźniej w poniedziałek powinna być u mnie. Zobaczymy czy coś pomoże. Próbowaliśmy też zapoznać go z Koko- uległą, niewielką suczką, ale niestety Dżekiemu wcale a wcale się nie spodobała. Kłapał na nią zębami. Za kilka dni spróbujemy raz jeszcze. W kojcu nadal super zachowuje czystość. Jak jest zamknięty to wskakuje na budę i obserwuje inne psiaki dostojnie leżąc na niej:) Ani razu nie zjadł posiłku na raz, dziubie sobie tak po trochę przez cały dzień. Być może w poprzednim domu miał dostęp karmy przez cały czas. a właśnie czy wiadomo jaka była jego historia? jak znalazł się w schronisku? Jeśli Dżeki ma już jakieś fundusze na koncie to w przyszłym tygodniu mogę podjechać z nim na morfologię i biochemię. Koszt ok 75zl jak dobrze pamiętam. Jeśli potrzebna jest fv to mogę wziąć przelewową . Poudostępniałam trochę Dżekusia na owczarkowych fb. Gdyby ktoś jeszcze chciał go pokazywać to zapraszam: [url]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=324281217697237&set=a.324277251030967.1073741829.323405407784818&type=1&theater[/url]
  22. Psiak dostał w schronie 2 razy Fiprex jako część leczenia APZS. teraz przydałoby się po raz kolejny go zabezpieczyć. U mnie Fiprex kosztuje ok 26zł. Mogę zakupić. Chyba,że ktoś poleca coś innego, bądź chce zakupić i dla Dżekiego wysłać:) Morfologia i biochemia u najbliższego weta kosztuje 75zl. W Opolu jest troszkę taniej, bo 60zł , ale ja mam do Opola 30km w jedną stronę.
  23. ale u nas upał był ... Na łąkę wybraliśmy się dopiero pod wieczór- zobaczcie jaka Wierka zadowolona ,że w końcu sie nieco ochłodziło:P [IMG]http://i62.tinypic.com/2dikh0n.jpg[/IMG] Więcej zdjęć w albumie.
  24. do albumu wrzuciłam zdjęcia Dżekiego z zapoznania z 6-letnim siostrzeńcem. Dżeki jest delikatny wobec dzieci, chętnie aportuje piłeczki przez nie rzucane , ale już za cholerę nie chce ich oddać :) Czy wiadomo co się z nim działo zanim trafił do schronu? Nam się wydaje ,że był psiakiem domowym, ponieważ bardzo pcha się do domu, często stoi, leży pod drzwiami. Nie wie do czego służy buda, ani razu do niej nie wszedł. W kojcu wewnętrznym i zewnętrznym utrzymuje całkowitą czystość. Na szelkach nadal ciągnie, choć jest juz odrobinę lepiej, ale jeszcze bardzo daleko do przyjemnych spacerków. Na pewno nie ufa nam jeszcze w 100% , nie jest tez typem miziaka , który podchodzi upominając się i głaski. On raczej trzyma się z boku, kładzie kilka metrów od nas i obserwuje. bardzo ciężko jest mu skupić się na człowieku, mam wrażenie jakby unikał kontaktu wzrokowego. Fajnie byłoby zrobić jak najszybciej imienny bazarek , bo muszę ćwiczyć z nim skupienie na przewodniku , a do tego potrzebne mi jego imię. Nie chcę go przyzwyczajać do Dżekiego , by za jakiś czas imię zmienić.
×
×
  • Create New...