-
Posts
2830 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by margaret
-
hehe, no będzie, będzie:) Sepia wykąpana, pachnąca i aksamitna, zadomowila sie u córki w pokoju, ale często wychodzi na rekonesans po mieszkaniu. Petra nieco oklapła, małe przygnębienie ale sądzę że dojdzie do siebie niebawem. no i szykuje nam sie wizyta tzreciego psiaka na 2 dni kolezanka przyjedzie z małą amstafką, trochę nie potrafie sobie wyobrazić co się bedzie działo :evil_lol: generalnie glownie na spacerach odczuwamy ze sa 2 psy a nie jeden, bo one sie rozparcelowaly na 2 pokoje i malo jest miedzy nimi spotkan w domu, nie wiem czy tak juz bedzie? czy to przjesciowe? Sepia czasem się ślizga na panelach i potem ma znów zawieszkę - boi sie wyleźć z posłania ugina przednie łapy, wpija pazurki w podłogę i wyciąga się jak zyrafa do przodu za wszelką cene nie chcąc tylnymi łapami stracic kontaktu z miekkkim posłankiem, śmiszna jest w tym, ale gdy założymy jej na chwilkę smycz - schodzi i znów rozkręca się z chodzeniem,
-
dobrze mu u ciebie a ta pierwsza fota Tanitko jest taka symboliczna - no wiesz wchodzi pies przez dzrwi z dworu (bezdomności) do domu - nowego życia, i to dziarskim krokiem wchodzi:)
-
tak tatuowane w uchu, u Sepii to w sumie już znikł ten tatuaż super!!!!!!! brawo dla Pluta:)
-
u mnie trzęsły się meble jak sie drapał:) no ciekawa jestem co zastaniesz po powrocei do domu
-
WYZLY z Bielska Bialej Cypis i Rumcajs/Ogien i Woda/ Rumi znow bez domu:(
margaret replied to Ati's topic in Już w nowym domu
dobrze, że ich jest cała gromada:) -
hmmm no wiesz, ani na chwilę sam nie został do tej pory, więc czeka was test:)
-
[quote name='kinga']...bo - nie wymawiając - taka Petra - to będzie pewnie wyżeł pointerski albo labradorski... Też niezbyt częsta populacja.[/QUOTE] och cóż, ma sie to oko do wynajdywania psich "białych kruków", tudzież bourbońskich chartów czy wyżłów labradorskich, heh :painting: fochu dzięki za twoje pozytywne myślenie - bardzo mi się przydało:)
-
[QUOTE]Wszyscy mieścimy sie na kanapie :smile::loveu: [/QUOTE] no i to powinno być wystarczająco przekonującym argumentem :evil_lol: a co zrobisz z imieniem?
-
Pointerek Pluto (we Wroc bywał Bazylim :) ) juz u Tanitki!! HURRAAAA!!!
-
a my się marto bardzo cieszymy że ją wzieliśmy, fajnie zgrywa się z Petrą, mają niemal identyczne usposobienie, i to rzcezywiście stanowczo za długo w schronie jak na taką wrażlwiwość na 4 łapach:) ale u nas ma już dożywocie:) no i teraz już tak sobie ją oglądamy uważniej - ja tam kynologiem nie jestem, ale ona ma nie tylko wyżła w sobie ale i na pewno sporo charta!:) tak tak własnie charta, jak porobimy zdjęcia z różnych stron same zobaczycie - lekko podwinięty ogon, masywne uda, kszatł czaszki zwłaszcza czoła, uszy, a najbardziej to widać w jej bardzo ruchliwej głowie, mówię wam z wyżła ma głównie bourboniaste umaszczenie:) i może charakter? choć nie wiem jakie charaktery mają charty:) bo mało o nich wiem, znacie kogos kto się zna na chartach? ciekawa jestem jakby rzucił na nią okiem...
-
cielaczek w drodze do Warszawy, Tanitka już niebawem chwyci go w objęcia i ugości
-
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
margaret replied to kinga's topic in Już w nowym domu
jesteśmy strasznie rozpieszczani przez was:)) -
pointerek przezywa dziś znowu nerwy:( , bo musiał zmienić chwilowo adres zamieszkania - cioteczka marta przekazala nam go na przechowanie do jutra do podróży bo sama wybyła do pracy, no i on bidak mocno to przeżył, zdążył się chyba juz przyzwyczaic i rozczarowanie, ech... poszalal nam troszke w domku, teraz juz spi padnięty, ale dostał same laurki od opiekunki - że strasznie mądry, i potwierdzam jak chce się władować na tapczan - mówię mu nie wolno-idź tam i on natychmiast idzie na kocyk:) teraz mam 3 psy chwilowo i każdy śpi twardo, pointerkowi coś-ktoś się śni, może ty Tanitko?:)
-
fochu, marto, tanitko , Ati - bardzo wam dziekuje za wsparcie, no i przerpaszam ze tak malo - zlwaszcza jak na mnie :evil_lol: - piszę ale to naprawdę obfity weeknd, bardzo wymagający ode mnie zawodowo no i 3 psy do tego, spacer za miastem sielsko anielsko - marzy mi się, ale nie teraz a z frontu: bo to najwazniejsze! mam takie wieśći że hej! UWAGA: - Sepia wstała z posłania - Sepia obeszła na drżących, ugietych i rozjeżdżających się na panelach łapach mieszkanie, obwąchała, obejrzała, - Sepia - zeszła po schodach!!!! - zajęło jej to jakieś 30 minut, brawa dla mojego męża, który spędził ten czas z nią na klatce schodowej, głaskał, przytulał i lekko przymuszał do kolejnego kroku w przód - Sepia weszła po schodach - łapy telepały jej sie ze strachu jak galareta, i powinna dostać jakiś psi medal za odwagę - bo decyduje się przełamywać swoje lęki, no aż czułam jak rozpiera mnie duma - "mój pies:loveu:" - Sepia wstaje i chodzi po mieszkaniu kiedy przyjdzie jej ochota - Sepia podpatrzyla od Petry i przychodzi na powitanie gdy wchodze do domu - Sepia zabiega momentami o pieszczoty i sama rozdaje buziaki, - Sepia reaguje na przywoływanie (na samo imię jeszcze słabo) a najpiekniejsza scenę wzruszenia przeżyliśmy dziś na spacerze, mamy nieopodal spooorą łakę, ugór taki, w którym Petra uwielbia buszować (Buszująca w Zbożu:cool3:) zabraliśmy dziś obie dziewczynki na tę łąkę do buszowania, Petra ganiała jak wariatka, Sepia na długiej smyczy truchcikiem, albo węsząc, i w pewnym momencie postanowiliśmy zaryzykować - odpięliśmy ją ze smyczy - a ona natychmiast wyrwała w PODSKOKACH!! robić kółeczka wokół nas na pełnym biegu. Tyle było w tym radości - wiecie, takiej radości z wolności. Oniemieliśmy - odmieniony pies-szok! Piękny widok. no i tak to w dużym skrócie dziś u Sepii wyglądało, znaczy robimy postępy;)
-
[FONT=Tahoma][URL="http://www.it-self.pl/petra"]www.it-self.pl/petra[/URL] Pluto na stronie petru & Sepii, zdjęcia z gościnnych występów u cioci MARTY.[/FONT] [FONT=Tahoma]Dwa zdjęcia nie zostały zmniejszone aby rany jakie ma był bardziej widoczne, generalnie jest wesoły, przytulaśny i szczęśliwy, że opuścił schron, na fotkach może tego szczęścia nie widać, ale jak to rasowy facet stresował się obecnością obiektywu, był zmęczony 4-ro godzinnym spacerem i kąpielą, a ja nie miałem sumienia męczyć go ustawianiem. Ciocia Marta utłuczyła go już co najmniej kilogram :), lubi jeść, więc nie bardzo zrozumiałe jest dla mnie tłumaczenie ze schronu, że nie chciał jeść, tym bardziej, że jako jedyny z uczestników wycieczki ze schroniska, wywąchał torbę z pysznymi psimi chrupkami :) Ranki jakie ma, są to prawdopodobnie odleżyny, bo skóra na samej kości bez tkanki tłuszczowej i kontaktem z betonem lubi się odleżeć. Rany są suche ze strupkami, nie sączy się z nich żadna wydzielina, nie wyglądają na zainfekowane. Przy dobrym traktowaniu, takim jak ja traktuję swoją TŻ, po miesiącu Pluto powinien zacząć gotować. ;)[/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]To pisałem ja - TŻ Margaret[/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]P.S.[/FONT] [FONT=Tahoma]No jak Gośka to przeczyta, to ja wyląduję w schronie, może ktoś mnie przygarnie?[/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3] [/SIZE][/FONT]
-
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
margaret replied to kinga's topic in Już w nowym domu
a no wymiary cos koło 90 na 110, zdjecia będą na pewno :) -
szelki mówisz... no dobrze, poczekamy do poniedziałku i jak nic jej nie ruszy z miejsca to szeleczków poszukamy... wczoraj przyznam, że mnie przestraszyła ta jej panika, wiecie my jeszcze o 3 w nocy uskuteczniliśmy spacer z dwoma psami i bo chcieliśmy jej dać czas na odtajanie ale też szansę na załatwienie się, bo pęcherz w supeł zawiązała od schronu, no i ten nocny spacer skończyliśmy o 4.15:) trochę jesteśmy niedospani, wszyscy zapewne:) no ale dziś, w blasku dnia patrzę na to już z większym optymizmem,
-
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
margaret replied to kinga's topic in Już w nowym domu
własnie miałam szukać legowiska, bo w czwartek oglądałam w sklepach zoo, ale porażka tam - cenowa głównie, dwa w jednym mówisz? woow, no ale skąd ja mam wiedzieć ile im tzreba ja pierwszy raz mam dwa psy na raz!!!!!:):) ok pomyślę wieczorem -
no masz ty nosa, tanitko:razz: Pluto został przedstawiony potencjalnej rodzinie adopcyjnej i pozyskał miłość potencjalnej nowej pani, niestety potencjalny nowy pan nie podzielił tego uczucia:mad: tymczasowa opiekunka Pluta zaproponowała co prawda koleżance żeby wymieniła męża na Pluta, bo to dobry interes - ale zdaje się trudny do przeprowadzenia, aszkoda bo pani odpowiedzialna, spory dom z ogrodem, oboje mieli do czynienia z psami, ludzie na poziomie. No ale widać pisane mu jechać do Ciebie:lol: a co do Pluta - wyspał się i dał się wyspać opiekunce, zero problemu znim!!! na posłanku, gzrecznie, śniło mu się coś bardzo sugestywnie bo pomrukiwał dość glośno przez sen - no przez ścianę nie było słychać:cool3:- wiem z relacji. je jak opętany , tzreba mu dozować, je wszystko w domu nie brudzi, nie rozrabia. Ciocia Marta -opiekunka to złota kobieta poświęca mu cały swój czas, dziś już na spacerze był z 7 razy:cool3:, teraz znów. Wieczorem jesteśmy umówieni na sesję foto a Pluto zamierza się wykąpać. Dostał też w prezencie jakąś zabawkę, chyba na pamiątkę po cioci Marcie normalnie idylla:multi:
-
WYZLY z Bielska Bialej Cypis i Rumcajs/Ogien i Woda/ Rumi znow bez domu:(
margaret replied to Ati's topic in Już w nowym domu
ojej zaciskam kciuki, musi sie udać, musi -
tanitko - szczśliwie na dworze chodzi a nawet truchta sobie, załatwia się , węszy i rozgląda - bosz gdyby tak padła plackiem na spacerze to byśmy dopiero mieli... chyba cewnikowanie wtedy :evil_lol: w domu - wczołguje się do legowiska i tak leży, całymi godzinami, nie ruszą się do niczego i z żadnego powodu:), śmiszne miny robi - przekrzywia głowę na różne strony, ślini się - chyba stresowo, i zieeeeeewa ze skrzypnięciem:) jak weszłam do domu pomachała z 3 razy ogonem i odruch miała jakby chciała wstać ale natychmiast ją to COŚ przygwoździło i tak leży bidulka:) staramy sie ją pieścić czule gadać, pozwoliła sobie głaskać brzusio... nie pstrykamy jej na razie fotek - wybaczcie , ale nie chcemy jej dokładać stresu tylko te noszenie po schodach - trzymcie kciuki zeby mojemu TŻ nie strzelił kręgosłup;)
-
KOSZALIN - wyżlica PETRA. Odnalazła swoją Rodzinę. ...we Wrocławiu :-)
margaret replied to kinga's topic in Już w nowym domu
a\no właśnie, Petra jest super!!! kinga kolejny raz chylę czoła za wynalezienie takiej kochanej psiny! zero agresji, w domu niewiele sie nią na razie interesuje, bo Sepia przykuta do legowiska - ale uwaga - do legowiska które zaanektowała Petrze! ale Petronelka znosi to ze stoickim spokojem i godnością na miarę Prawdziwego Wyżła:) okupuje za to tapczanisko i jest wniebowzięta; oczywiście pilnuje żeby nie za dużo Nową głaskać , wciska się, ale nie warczy nie kłapie paszczą, raz tylko spróbowała na początku w aucie , ale juz nie ponawia, na spacerze próbuje Nową azczepić do wspólnego biegania i beztroskiej zabawy i czasem robi taką minę: "no ale o co chodzi, hej Młoda? czemu się nie bawisz?", ogólnie kamień z serca