Jump to content
Dogomania

margaret

Members
  • Posts

    2830
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by margaret

  1. czyli masz Edytko sporty kontaktowe ciekawe czy jakby któryś zwierzak na chwile zniknął cyz by tęskniły za sobą? nasza Sepia liże Petrę po mordce kilka razy dziennie, Petra nie ma zachwyconej miny -toleruje to:) a na spacerach - tam odchodzi walka - warczenie, kły, łapy z pazurami, przewalanki - momentami mam stracha czy się za daleko nie posuną, ale na razie czuja granicę
  2. Gosiu będzie dobrze, przy tak czułej opiekunce jak Ty nie może być inaczej! a dziewczyny się wylegują na przemian w swoich wyrkach lub kanapie wczoraj nawet Sepia przyszła do wyra Petry i przytuliła się do niej kładąc jej głowę na szyję i tak spały:) urocze to było
  3. to chyba niestety tak jest ze sprawy kostne zaczynaja bolec - przy zmianie pogody i przy zimnie..:(
  4. heh dla porównania - Sepia zje z każdej ręki, a jak się odwrócę ściagnie talerzyk z blatu kuchennego, ta to jest niewychowana kompletnie Elik za to mądrala:)
  5. dla nas to świat zapachów - taki jakim go postrzegają psy - ma chyba wymiar paranormalny:) kurcze nie potrafię sobie wyobrazić jak to jest tyyyyyyyleeeee czuć!
  6. rodzinka się odezwie jak się ogranie i znajdzie chwilkę:))
  7. [QUOTE]i tu nastąiło zdekoncentrowanie naszego zawodnika. Czipsy zwyciężyły !! [/QUOTE] widze to oczyma wyobraźni :evil_lol: ależ on sprawny jest, temu tez nie moge sie nadziwic, moze rzeczywiscie trenował a schron był krótkim epizodem i nie zdołał mu zaszkodzić jego kondycji?
  8. to prawda, po Eilku widać, że najwieksze szczęście się do niego usmiechnęło! a z kotkiem to wyglądają jak 2 aniołki:)
  9. genialnie kupuje sobie serce potencjalnego pana:)
  10. co prawda to prawda, ale to tak bo ja ciągle żyję złudzeniem, że skończę robotę i pójdę spać (wcześnie:evil_lol:)- to przecież nie będę gadać przez telefon!!!! a że muszę mieć otwarty program pocztowy to mi wciąż spływają subskrypcje z dogo.... no i jak się oprzeć? ja słaba kobieta jestem, łatwo ulegam pokusom:) ech ale jednak pójdę spać , bo za 4,5 godziny będzie mi komóra do ucha wyć, bezlitośnie.... dobranoc koleżanko
  11. [QUOTE][SIZE=1]( ... bo w końcu jakiś wyżeł mi się trafi :diabloti:)[/SIZE] [/QUOTE] tego sie właśnie obawiam - Ty w komplecie z wyżłem pojawiacie się na dogomanii.... :nerwy: muszę ćwiczyć silną wolę i od dziś powtarzać sobie w głowie komunikat: "Nie Kinga, nie wezmę!"
  12. nieeeee:shake:, no ja zamykam tę dogomanię, rano idę do pracy -a jak mi sie przypominac będzie ta story i ta fota w komplecie z nią??????:cool3: wyjdę na wariata co się chichra w głos sam do siebie, nieeeeee:shake: stanowczo to jest groźny nawyk, groźne treści i groźne fotki ojoj:shake:
  13. zapewne, wizerunek mam już utrwalony więc tylko bym go potwierdzała z kolejnym psim nabytkiem ale koleżanko kingo nie doczytałaś mojego posta do końca, więc zacytuję - sama siebie (hehe to chyba narcyzm się nazywa :evil_lol:): [QUOTE]upraszam bardzo o nienakręcanie mnie na trzeciego i czwartego psa bo dopiero wzięłam drugiego!!!!:diabloti: [/QUOTE] a i dodam - dla podglądaczy życia moich dwóch psin - nowe foty doszły własnie - księżniczek w ich nowych królewskich łożach
  14. a ta fotka - ni to pies ni wydra - ubawiła mnie do łez:) pozdrawiam duet Elikowy:)
  15. kinga - jak Ty będziesz TAKIE opowieści pisać i TAK pisac tuż przed moim snem -to ja się nigdy przez ciebie nie dam rady wyspać!!!!!!!!!!!!!!, :angryy::mad: nie da się zasnąć z bolącymi mięsniami brzucha!!!!! :mdrmed:, od śmiechu oczywiście.... no przy tobie to i słynna chmielewska się chowa
  16. za ten przyrost naturalny nasłuchałam się od znajomych i rodziny - że chyba mi odbiło :cool3: (przyznaję rację), że za mało miałam kłopotu z jednym (co racja to racja - z dwoma jest więcej logistycznych wyzwań) no i jakoś nikt nie zauważa tej oczywistej kolei losu, że z kolejnym psem musi się zwiększyć metraż i wtedy z bloku do domku (dziwne nie?) :roll: i ja upraszam bardzo o nienakręcanie mnie na trzeciego i czwartego psa bo dopiero wzięłam drugiego!!!!:diabloti:
  17. i kilka fotek z dzisiejszego wieczora - układanie się na posłaniu tudzież kanapie:) mogę odesłać na stronkę z podpisu bo wstawiać nie umiem
  18. wet miał byc dzisiaj ale my się nie wyorbiliśmy z czasem:(, będzie w przyszłym tygodniu, a Sepia z Petrą wzbogaciły się dziś o nowe iście królewskie posłania - Ati wielkie dzięki! Petra chętnie korzysta - raz z jednego, raz z drugiego, Sepia się waha, ale uznała, że skoro Petra na rzecz posłania zeszła z kanapy to teraz jej czas na kanapę! no i oswaja ją, tzn nie umie za bardzo się na niej odnaleźć - 3 razy dziś spadła bo tak sie niefortunnie układa:) ale uczy się, uczy:) właśnie leży koło mnie, i chrapie przez sen, bo ona bardzo chrapiąca jest:)
  19. a nie podam:) taki mój wkładzik maleńki , smyczka z obróżką raczej jako tymczasowe akcesoria, jak nie bedziesz potrzebować sprezentuj potrzebującym śliczny ten Pluto jest że hej - pokażę foty sąsiadce, juz się zaraziła dziewczyna i ogląda strony wrocławskiego schroniska:)
  20. i jak tam Plutek się miewa?
  21. witaj savahna:) o no proszę! nigdy nie wiadomo co w takiej psinie drzemie:)
  22. ganiają się - Petra wiedzie na spacerach prym - dopada do Sepii i zaczepia ją do biegu, ma lepszą kondycję i bardziej czuje się chyba w swoim żywiole, ale i Sepia zaczepia niekiedy Petrę, tyle że Sepia jeszcze jest krótkodystansowa:) lata w klatce sprawiły że szybko się męczy, ciężko dyszy, robi częste i długie odpoczynki.
  23. no musze wam powiedzieć, że NIGDY! bym nie przypuszczała że ta panikara Sepia tak szybko sie rozkręci, w tej chwili truchta po całym domu, obrabia Petry pluszaki:) - mają to samo upodobanie do pluszowych zająców, nie wiem w czym rzecz, ale no naprawdę - musi być pluszowe i zając - rozmiary od małych do dużych, zaczynają od odgryzania uszu:), w międzyczasie kłapiąc bezlitośnie po całym zającu. Może to taki substytut dla psa myśliwskiego? może powinniśmy też pluszowe ptactwo im zafundować??? w każdym razei na spacerkach ganiają dziewczyny i wygłupiają się. A w domu - Sepia potrafi powarkiwać na Petrę - zwłaszcza gdy akurat tamta dostaje głaski, wpycha się po pieszczochy odsuwając Petrę od nas. Moja biedna Petra - co jest dla nas totalnym zaskoczeniem - reaguje z coraz większą rezygnacją. Ciekawa jestem dalszego scenariusza.
  24. obędzie się bez dywaniczków, ona chetna do przełamywania sowich ograniczeń jest, więc skorzystamy z tego i bedzie trenować
×
×
  • Create New...