Jump to content
Dogomania

Arktyka

Members
  • Posts

    1270
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Arktyka

  1. Wiga- nawet gdybym chciala Dziadusiowi powiedziec to i owo;) na temat jego "podlewania"to nic nie da bo Dziadus gluchy jak pien..:( Jedyna nadzieja w czestych spacerkach, smakolykach i mizianiu po zalatwieniu potrzeb we wlasciwym miejscu. Po za tym nie jestem zwolenniczka krzykow na piesa....Wychodze z zalozenia ,ze zeby psa nauczyc odpowiednich zachowan jest na to prosty sposob , nagroda za odpowiednie zachowanie ktore chce utrwalic i konsekwencja:)
  2. Dziekuje Diegula i reszcie cioteczek za rady:) Faktycznie wychodzenie co 2 godziny dziala:) bo dzisiaj Dziadusiowi nie zdazyly sie "wpadki" :):)tylko nie rozumiem czemu bola mnie miesnie...;);) Dzisiaj bacznie zaczelam sie przygladac relacja Dziadulka z innymi przedstawicielami psiej rasy...i powiem ze troszke mnie intryguje jego zachowanie....Gdy spotykamy czworonoga, Dziadus stawia do gory kite niczym wykrzyknik na koncu zdania;):crazyeye: caly sie napina,prezy, jezy, wysoko zadziera lepek , podchodzi od przodu nos w nos.... O ile psie damy akceptuja Dziadusia w roli "podstarzalego macho" to powiem Wam szczerze ,ze mam obawy jak takie zaznajamianie sie skonczy z doroslym samcem...dzisiaj spotkalismy na spacerku 8-mc mlodzika z tych niskopiennych i nie wygladalo to za ciekawie....Dziadus caly czas dominowal mlodzienca , ktory ze tak to ujme odpuscil...a przeciez w schronisku kurdupelek zgadzal sie z innymi psami...wiem,ze psy moga sie tez inaczej zachowywac w schronie a inaczej w domu....mam w zwiazku z tym maly dylemacik, bo odzywaja sie dziewczyny z dogo z zapytaniem o dt, a ja wlasciwie Dziadusia nie jestem pewna z zachowanie co do chlopaczkow... Aha! Dziadus ma kompletnego krecka na punkcie pileczek ;) wiec juz nie potrzebuje do tego kotow cioteczki Beaty ani sasiada:eviltong::evil_lol: Wyrywa za pilka ze hej,o malo nie przewracajac sie o te swoje krociutkie lapki;) drze pycho na calego byle by tylko dostac sie do pilki;) Jest tylko jeden problem przy probie jej zabrania groznie warczy i klapie zebami i to wcale nie w celach zabawowych...hmm:-o Musimy chyba wyjasnic sobie z Dziadusiem kto tu rzadzi i decyduje;):mad:
  3. Diegula- dzieki za rade:lol: ,chyba jednak faktycznie trzeba bedzie krazyc na spacerki co 2 godziny...by Dziadus sie "wdrozyl" w temat.:cool1: Kurcze cioteczki tylko nie wolajcie ode mnie jakis "profitow";) za to ,ze dzieki Waszemu Dziadziusiowi ,wyrobie sobie kondycje tak smigajac pare razy dziennie po schodeczkach:evil_lol:;), a figura jaka bedzie!!;);) Wlasnie Akrum tez tak wlasnie sobie mysle ,ze to jeszcze stres...u Dziadunia i potrzebuje kurdupelek wiecej czasu:lol: tylko oby moje szafki to wytrzymaly:evil_lol:
  4. Dzisiaj Dziadulek urzadzil sobie w mojej kuchni przez noc "morze urynowe":-(:mad: kuchnia zalana , na szczescie mam kafelki , wiec one to przezyja:cool3: , gorzej z szafkami...:p, choc i tak sie ciesze ,ze nie zrobil tego na przedpokoju , bo moje panele i tak ledwie zipia, a terapia urynowa Dziadusia raczej nie wplynela by na nie korzystnie:shake: Nie ma co zwlekac , trzeba zabezpieczyc sie w ten antyurynowy spray....:razz: Dzisiaj od rana zaglebilam sie w lekture Okiem psa -Fishera...prubujac znalezc rozwiazanie naszych "problemikow" znalazlam to co juz wczesnie pisalam,czyli smakolyki za kazde siusku na dworku, ewentualnie pisza ,ze mozna w czasie uczenia czystosci, trzymac psa na dlugiej smyczy przy sobie w domu, by móc od razu zareagowac i by te "wpadki" nie zdarzaly sie do czasu uzyskania efektu, ale zastanawiam sie czy to nie jest zbyt "drastyczne" podejscie , cioteczki co sadzicie o tym.... Musimy przeciez ucywilizowac Dziadunia by jego posikiwanie nie odstreczylo potencjalnego domku:lol:
  5. Asia_Klero, musze Ci uwierzyc na slowo:evil_lol:;), bo sasiad nie jest skory wypozyczyc kota bym mogla sie przekonac...hihihi:evil_lol: Ciesze sie Atomowka ,ze doceniasz moje relacje:lol:;) Pozdrawiam wszystkie cioteczki ,ktore przyczynily sie i nadal wspieraja Duperelka by mu umozliwic szczesliwa i godna starosc:roll: Dobrej nocki zycze dla cioteczek i miziaki dla waszych milusinskich odemnie i Duperelka:lol:
  6. Aha , moj dywan to nie moher, ale nabral takiego wygladu dzieki klaczkom Dziadusia;) Dziadusia dzisiaj porzadnie znowu wyczesalam:), klaczkow cala masa, Dziadzius wrecz uwielbia czesanko,stoi cierpliwie zwlaszcza gdy mu sie wyczesuje "dupencje" ;) na wyczesywany ogonek tez nie reaguje:) Gorzej jest natomiast z kropelkami do oczu....broni sie z wszystkich sil,wiec musialam uzyc podstepu;) Zakradam sie gdy spi i mu zakraplam na szybcika oczka. Dziadzius dzisiaj ma zdecydowanie lepszy dzien od rana:) zrobil sie jakis zwawszy na spacerkach ,dzisiaj poznal kolezanke jamniczke, niestety panienka nie chciala sie bawic, bo jest bardzo wstydliwa jak to okreslila jej pani;) i potrzebuje wiecej czasu:) W domku Dziadus tez sie zrobil ruchliwszy , nie poszedl tak jak zwykle spac po spacerku tylko wzielo mu sie na mizianko....i drapanko po kosciastym kuperku...;) Jak przestawalam to zaraz zaczynal sie ocierac jak kot o moje nogi , pomrukiwac ,wiec nie bylo rady trzeba bylo chlopaka dopiescic.;);)Nawet dzisiaj schody pokonywal kurdupelek bez przystankow co pol pietro) Zdecydowanie tez polepszyly sie reakcje Dziadunia i reagowanie na otoczenie. Przedtem wogole nie reagowal gdy przechodzilam kolo niego , dzisiaj natomiast otwiera oczeta:) i raczej bardziej jest na "czuwaniu" niz spaniu:) Nie wiem czy jest to zasluga ,ze kurdupelek znalaz sie w domu ...czy tez przez ta zmniejszona dawke leku- raczej przychylam sie ku temu drugiemu. strasznie tez Dziadus linieje jak juz zauwazyly dziewczyny,mam nadzieje ze jest to raczej zwiazane z sezonowym linieniem...a nie np. niedoczynnoscia tarczycy jak podejrzewa wetka... W niedziele chce Dziadunia wykapac...jego porteczki, ogonek i lapkizamiast byc biale sa koloru...hmm ze tak tookresle "moczowego":(
  7. I jeszcze jedno... :) Sorki ,ze takie malo urozmaicone , ale robione na "szybko" [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/310/b72832e1d1305907med.jpg[/IMG][/URL]
  8. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/311/7d3552a3ec633df0med.jpg[/IMG][/URL]
  9. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/311/9f0781f86dc2d5abmed.jpg[/IMG][/URL]
  10. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/306/a80317c6ac532713med.jpg[/IMG][/URL]
  11. Dzisiaj cioteczki napewno sie uciesza;),bo musze pochwalic Dziadunia! spotkala mnie baaardzo mila niespodzianka ,ze strony Dziadziusia:lol: Wstalam rano , obszukalam cale mieszkanko no i nic nie znalazlam..zadnych kaluzek, podlanych naroznikow ani koop...:multi: Za to Dziadus dzisiaj wrocil ze spacerku jakis taki w "skowronkach" rozgadal sie troche....,bylam zdziwiona ,ze Dziadus potrafi tak szczekac:razz: Pogadalismy sobie tak przy porannej kawie, oczywiscie nie moglam Dziadusiowi nie byc dluzna...i szczerzylam na niego zeby:eviltong:;) co Dziadunia jeszcze bardziej nakrecalo hihihi:evil_lol: Wczoraj tez pierwszy raz polozyl sie w koncu na swoim poslanku i smacznie spal:cool3: Z Dziadziunia robi sie coraz bardziej domowy piesio:razz: Jesli chodzi o te badania, to rozumiem ,ze mam zgode cioteczek...:lol: W takim razie na nastepnej wizycie u wetki "wyssamy" z Dziadunia troszke krwi i zobaczymy w jakiej formie jest Dziadus i co mu dolega:razz: Mysiu- czy masz mozliwosc dowiedziec sie jakie dostawal Dziadus antydepresanty i jak dlugo...
  12. No myslalam ,ze kombinuje koope;), ale jednak nie....choc i tak poszlismy na spacerek:) Ze spacerku Dziadus zainteresowal sie "artystycznym nieladem" mojego synusia i wygrzebal gdzies zza hmm....wersalki.....uzyta chusteczke higieniczna:angryy::mad: Dobral sie do niej Dziadus cala geba!:diabloti:, broniac sie z wszystkich sil bym mu jej nie zabrala...troche ja obskubal za nim mu ja zabralam ....ale chlopak nie mial w starciu ze mna zadnych szans:evil_lol: Po czym poszedl znowu sie polozyc....dzisiaj kurdupelka uswiadamialam jaka jest roznica miedzy lezeniem na dywanie a kanapa;) Owszem troszke posiedzial ,ale chyba mu sie nie spodobalo zbytnio...:-( bo po chwili zszedl....a juz myslalam ze uda mi sie go "troszke" rozbestwic:diabloti:, zeby przyszli wlasciciele wiedzieli,ze maja kanapowca!;):evil_lol: Musze sie tez na Dziadziunia troszke poskarzyc...zeby nie bylo Wam za wesolo...;) Dziadzius to "francuski piesek", karmy namaczanej nie uznaje...dzisiaj przy kolacji usiadl patrzac na mnie tym swoim wycwiczonym wzrokiem ;)typu podziel sie posilkiem z psem..:-(, no wiec chwycil mnie za serce i dalam mu kawaleczek bulki z.......twarozkiem ,a on popatrzyl na mnie takim jakims dziwnym wzrokiem,wygladal na bardzo zdegustowanego psa:roll:... bulki nawet nie powachal.....odwrocil sie i polozyl:oops: Ja nie wiem co On dostawal w tym schronisku...(podobno w schroniskach marnie daja jesc...;)) ale jak dla mnie ,jest to bardzo podejrzana sprawa:evil_lol: Z ostatniej chwili....Dziadziusiowi udalo sie dopiac swego.....:diabloti: obsikal mi wlasnie rozek fotelika:mad: I powiedzcie teraz kto tu kogo robi w bambuko:crazyeye: Chyba jutro podjade do wetki po ten spray , ale nie wiem czy czasem nie bede musiala kupic hurtowej ilosci bo jedna butelka moze nie wystarczyc;):evil_lol: Chcialam wstawic zdjecia Dropsika, udalo mi sie Go uchwycic nawet w "ciekawych" pozach ,ale za chiny nie moge przerzucic zdjec z komorki na komp , ba nawet zdjecia nie chca sie otworzyc...:shake: wiec sorki do wszystkich zawiedzionych cioteczek oczekujacych na foto dzisiaj...:-( Jutro postaram sie porobic zdjecia z syna komorki,bo dzisiaj to juz troszke pozno jest...:razz: Rambus mowi dobranoc cioteczka:lol:
  13. Mysia zgadzam sie z Toba co lekarz to opinia, przezylam sama to na sobie:cool3: Jesli Chcecie moge jeszcze jutro skonsultowac ta zalecona dawke leku z innym wetem telefonicznie(tylko nie wiem czy tak bez obadania Dropsika lekarz sie wypowie) Dzisiaj uchwycilam Dziadziusia na goracym uczynku jak probowal po popoludniowej drzemce osikac mi rog fotala...:mad:powstrzymalam go w ostatniej chwili jak juz chcial uniesc noge do wiadomych celow,nagle Dziadzius dla "niepoznaki" przypomnial sobie ,ze jednak trzeba zachowac pozory i zasygnalizowac ze chce wyjsc na dwor(wrecz darl pycho w nieboglosy):evil_lol:, wiec znowu w biegu sie ubieralam:razz: ,Dziadzia pod pache (bo nie bylo czasu by schodzil ze schodkow) i na spacerek:lol: Pogoda znacznie korzystniejsza sie zrobila dla "duperelka" bo nie ma juz upalu ,a nawet slonce sie schowalo i zaczelo popadywac -kapusniaczek;) Dziadzius byl bardzo z tej aury zadowolony, zaliczyl na poczatek swoje ulubione drzewko pod blokiem , po czym dziarsko spacerowalismy. Dziadziusiowi nawet pycho sie usmiechalo i idac merdal zadowolony ogonkiem(smiesznie wyglada jak tak idzie):lol: zatrzymujac sie na dluzej przy zapaszkach pozostawionych przez psie damy:loveu: Akrum-dzisiaj finiszowalismy na spacerku w wyscigu ze slimakami;) Z tego pospiechu zapomnialam dzisiaj zabrac na spacerek wedlinki w kosteczkach by dawac nagrode Dziadziusiowi za zalatwianie potrzeb na dworku:shake: Oczywiscie koopy nie zrobi:placz:, zostawil ja pewnie na "pozniej" w Jego ulubionym miejscu czyli moim pokoju dzienno-nocnym:diabloti: wiec mam Go na oku oj mam!:angryy:wedlinka gotowa czeka w kieszeni....;) Aha dzisiaj zostawilam Dziadziunia samego w domku na pol godziny....nie slyszalam zadnych jekow i skomlen ,ze zostal sam:lol: tylko nie jestem pewna czy wogole zauwazyl ,ze mnie nie ma...;) Dzisiaj postaram sie porobic zdjecia moim aparacikiem i cos na forum wstawic(niestety telefonicznym), wiec za jakosc tych zdjec nie biore zadnej odpowiedzialnosci:evil_lol: Sorki musze przerwac bo dziadzius cos kombineje...:diabloti:
  14. Mysia-Dziadzius przyjechal do mnie opakowaniem leku Enarenal 10mg, dozowanym 2 razy dziennie po pol czyli razem wychodzi 10mg Sprawdzalam w ksiazeczce, ma tez te sama dawke czyli w/w lek 10mg. Ja sie na tym nie znam, napisalam tylko to co powiedziala wetka , nikogo w zaden sposob nie chcialam urazic:lol:
  15. Duperelek dostaje Enarenal 10mg, a jesli chodzi o oplaty za dt to 240z/mcl:lol: , 8zl/doba:cool3: , no chyba zemiesiac ma 31 dni to 248zl;)Musicie dokladnie porozmawiac z ksiegowa;)-Syla , ile Dziadus ma na koncie, bo ja sie nie orientuje...:eviltong: Syla bardzo Ci wspolczuje z powodu Twojego podopiecznego....:( :(
  16. Jestesmy juz po przegladzie technicznym Dziadziunia:) -Mysia-jaderka Dziadziusia sa jak najbardziej w dobrym stanie,nic sie nie dzieje, a wyglad ich hmm...no coz Dziadzius juz "ogierkiem " nie jest, ma swoj wiek , a Dziadki takie...obwisle malo zwarte klejnoty maja;)HIhi. -Jesli chodzi o oczka Dziadziunia....prawe oczko mialo kiedys uraz i niestety nikt tego nie leczyl:shake: Powstala na rogowce blizna ,naczynia krwionosne wrastaja wlasnie w rogowke , stad ta ropka i dziwny wyglad oka...Wetka zapisala mu kropelki "Tobradex lub Tobrodex" sory ciezko rozczytac recepte , dzisiaj mu wykupie, bo nie chcialam w ten upal zostawiac go w samochodzie... Dawkowanie 3x dziennie po 1 kropelce (jest to antybiotyk ze sterydami) tani lek, ,choc wetka sugerowala ,ze jak chlopak znajdzie rodzinke to powinien dostawac inny lek ...no i drozszy , bo mala "tubeczka" tego leku kosztuje okolo 100zl...:-( Nie leczenie tego nie musze chyba mowic czym sie skonczy... -Jesli chodzi o serduszko, to osluchowo oczywiscie wybadala wade zastawki serca... zdziwila sie bardzo dawka Dziadunia, jest zbyt duza....byc moze z tad Dziadeczka ospalosc i apatia. Ponadto stwierdzila ,ze jeszcze nie spotkala sie z przypadkiem by dawac psu tak duza dawke...jedynie bardzo sporadyczne przypadki... W kazdym badz razie zmienila mu dawke: na pol tabletki na noc i obserwacje jak sie Dziadzius bedzie zachowywal, czy bedzie zwawszy , no i koniecznie obserwowac sen -czy czasem nie chrapie...i czy nie jest oslabiony:-( -nastepna sprawa to stan uzebienia i dziasel... Dziadzius ma bardzo duzy kamien i co za tym idzie mocny stan zapalny dziasel, az dziw ,ze on wogole je ta sucha karme... zasugerowala ,ze konieczne bedzie poddanie Dziadziunia oczyszczeniu kamienia... ale dopiero az Dziadzius sie troche zadomowi, oswoji no i nie bedzie juz upalow, bo sercowcy bardzo zle znosza narkoze w upaly. Jedzonko-ma dostawac tylko namaczana karme, ja probowalam tak wczoraj zrobic, ale Dziadzius nawet do niej nie podszedl...wiec chyba zmienie mu diete na ten gotowany ryz z miechem i warzywkami:razz: -nastepna rzecz, koniecznie trzeba Dziadziusiowi zrobic ogolne badanie krwi z wymazem , a takze zbadac hormony tarczycy...istnieje duza mozliwosc ,ze Dziadziusia ospalosc,nawet depresja moga byc spowodowane niedoczynnoscia tarczycy... a najlepiej jak bysmy zbadali Dziadka od a-do z czyli: -ogolne badanie krwi z wymazem -hormony tarczycy (to jest badanie razem z cholesterolem) -sprawdzic tez funkcjonowanie watraby -a takze nerek Wtedy mialybysmy pelny obraz stanu zdrowia Dziadziunia. Koszt wszystkich badan wyniosl by okolo 55 zl, moze jeszcze udalo by sie wcisnac w ta cene glukoze... Decyzja oczywiscie nalezy do Was. -jesli macie mozliwosc dowiedziec sie jakie antydepresanty dostawal Dziadzius, dawkowanie i przez jak dlugi okres , to bylo by to bardzo przydatne!! -sprawa siusiania i nie tylko....hmm Dziadzius nie sika gdzie popadnie czyli na srodku podlogi, a obsikuje tylko wszelkie rogi typu sciany, szafki, a nawet kolumne syna:evil_lol:( na szczescie syn nie widzial;)) byc moze Dziadzius znaczy teren bo...poprzedni tymczasowicz to tez pies:eviltong: i go wyczuwa:mad: Mam go dokladnie obserwowac w jakich sytuacjach mu sie to zdarza....czy bezposrednio po posilku itd (byc moze Dziadzius juz nie wytrzymuje i wymaga czestszych spacerkow) w ostatecznosci jesli sprawa sie nie unormuja wetka zasugerowala by posluzyc sie spreyem jakims "antyurynem" czy cos podobnego:eviltong: i nie czekac az szafka sie od sikow rozpadnie;):evil_lol: Po wizycie u wetki wyciagnelam Dziadziunia na krotki spacer...nie byl zbyt szczesliwy bo upal paskudny...ale swoje wszystkie potrzeby zalatwil na dworku:lol: Spacerek byl malodystansowy ,ale Dziadziusiowi zajelo to i tak pol godzinki:crazyeye: W drodze powrotnej nie mialam juz sumienia go meczyc schodami by wdrapal sie w koncu na te 3 pietro i wnioslam jego "szlachetna aczkolwiek koscista pupcie) do gory. Aha zwazylam Dziadziunia , wazy 11, 7 kg. Za tydzien czeka nas nastepna wizytka juz kontrolna, wiec do tego czasu ustalcie cioteczki co i jak robimy z Dziadziusiem. Boziu ,ale sie napisalam...:lol:mam nadzieje ,ze nie dostane za tak dlugi watek jakiegos bana;) Pozdrawiam moderatora;):eviltong: Przy okazji , jesli zdecydujecie sie na te oczyszczenie kamienia , to trzeba tez koniecznie skrocic paznokietki...dlugasne sa.... bo jak Dziadus lazi po mieszkaniu to mam wrazenie ,ze mi pazurkami podwaza panele...:eviltong::eviltong:
  17. Dzien Dobry wszystkim cioteczka:) Dziekuje ze doceniacie moje relacje.... ;) Pierwsza nocka juz za nami....Dziadzius przespal ja praktycznie tak jak sie polozyl w jednym miejscu i jednej pozycji, boziu nie wiedzialam jeszcze tak spokojnego psa. Spal sobie przy moim lozku na dywaniku, natomiast poslanko ktore mu przygotowalam doslownie metr dalej olewa....on spi tak blisko czlowieka jak tylko moze , nie zalezy mu na wygodach tylko na bliskosci .Dziadzius raczej nigdy nie mial poslanka..swojego miejsca:( W nocy zdarzylo sie Dziadziusiowi zrobic siusku, tym razem jego ofiara padla szafka w kuchni...ucieszylam sie bardzo!!;) bo oczami wyobrazni juz widzialam rano ta koope gdzies blisko lozka...... i niezbyt piekny zapach budzacy mnie z rana :( Jak tylko Dziadzius zobaczyl,ze otworzylam oczy , zaczol sie strasznie cieszyc, pomrukiwac , machac ogonkiem i wogole byl caly hepi...!! Ja mialam nadzieje ,ze za nim ruszymy na spacerek bede mogla przejsc przez swoj poranny rytual czyli herbatka i papieros, a potem kawusia i papieros ;)bo cenie dobre odzywianie;)) ale nic z tego.... Ten maly diabelek...nie dal mi najmniejszych szans...zaczol sie ocierac jak kot..., "biegac";)-hihi... w strone drzwi wyjsciowych , ba...nawet chyba mnie slyszal bo reagowal na to co mowie....wydawal rozne "psie" dzwieki o, ktore Go nawet nie posadzalam.. ,podejrzewam nawet ze Rambus slyszy kiedy jest to mu na lape... ;) ;) ,wiec nie bylo innego wyjscia jak tylko w "biegu" sie ubierac, nawet nie pamietam czy z tego wszystkiego sie "uczesalam" wychodzac z Dziadziusiem na spacerek...na szczescie nie mijalismy rano zadnych ludziow hihi... ale wszystkie te niedogodnosci sie oplacily!! Dziadzius zrobil siusiu i koopke na dworku. Te dzisiejsze sygnalizowanie potrzeb przez Dziadziunia bardzo pozytywnie mnie zaskoczylo...jest wiec nadzieja ,ze Dziadzius przypomni sobie zasady dobrego wychowania ;) tak sie tylko zastanawiam kto tu kogo "wychowuje" hmm....;) Postanowilam Dziadziusiowi troszke dopomoc w tym przypomnieniu zasad, zaopatrze sie w wedlinke pokrojona w kosteczki i za kazde siusku i koopki na dworku , bede mu od razu dawac kosteczki kielbasy do pycha...mysle ,ze Dziadzius w mig zalapie gdzie mu sie oplaca...bardziej hmm...lac(to moj niecny plan):diabloti: Ok. dopije druga kawusie i bedziemy z Dziadziuniem "pakowac" sie do wetki. Jak tylko wroce to zdam relacje! PS> Akrum- z tymi slimakami to prawda;) nic nie przesadzilam...:)
  18. Mnie sie jednak wydaje ,ze Dziadzius zapomnial... kolo 22:00 zauwazylam ze zaczyna sie krecic i weszyc:mad: szybko go wzielam pod pache i myk na spacerek:cool3: Dziadzius zrobil koopke i siusku,nawet zaczol niczym rasowy samiec zasypywac tylnymi nozkami ziemie ...a co!!Musze poprostu Dziadziusia przypilnowac niczym szczeniorka z tym zalatwianiem w domu:cool3: Troszke sie zastanawialam czy karma dla psow aktywnych nie przeczysci Dziadziusia ,ale na szczescie obylo sie bez rewolucji... Jak widzi Dziadzius tylko smycz to sie zaraz ozywia:lol: Na spacerku kita w gorze i dokladnie wszystko obwachuje ,zwlaszcza slady pozostawione po panienkach:loveu: Dalekie spacerki raczej nie dla Dziadziusia ,gdyz co jakis czas sie potyka...:shake: i nawet slimaki nas wyprzedzaja:-o Faktycznie jest przygluchy....ale jak mu sie klasnie nad glowa to sie zaciekawiony rozglada:roll: Z podawaniem tabletek nie ma najmniejszego problemu, kawalutek "patetki":evil_lol: i tabletka znika. Wydaje mi sie ,ze rowniez zle ocenilam sytuacje ze spaniem i depresja.....Dziadzius chyba poprostu nie nalezy do tych "nachalnych" i w chwilach gdy "ludz" jest zajety grzecznie spi, a ze gluchy to nie slyszy ,ze "juz ludz"niezajetyl Teraz caly czas asystuje syna (bo moje dziecko jada pozne kolacje)i liczy Dziadzius ze cos mu tam skapnie:evil_lol: pewnie jak usiadziemy w bezruchu znowu sie grzecznie polozy i przysnie;) Aha Ilo_n byla ciekawa ile Dziadzius ma wpisanych latek....ale w ksiazeczce nic nie bylo:shake:, znalazlam za to na zaswiadczeniu o zaczipowaniu date 01.1997,wiec niby ma 13 latek,wiez az tak bardzo stary jeszcze nie jest, bo "kurdupelki" naleza do tych dlugowiecznych:) Rambus to naprawde kochany spokojny psiaczek,dla takich ludziow co cenia spokoj....(syn jak wrocil do domu to nawet nie wiedzial,ze mamy psa...myslal ze jeszcze nie dojechal) ...lozeczek raczej nie zna....bo wogole nie probuje sie do nich pchac:-(, wiec musze nad tym popracowac;):diabloti: Przez sen Dziadzius nawet poszczekuje....pewnie gdzies mu tam te koty cioteczki Beaty smigaja...;) Tak sie nawet zastanawiam czy od sasiada nie pozyczac kota na pare godzin dziennie albo w wekkendy by Dziadziusia rozruszac hihihi:eviltong:;)
  19. Faktycznie Mysia, te jaderka sa nieciekawe...choc pani wetka maca dobrze;) wiec na pewno by zauwazyla,ale dzieki:) Mnie tez nie pokoja jego oczka-sa takie dziwne i zaropiale.... ponadto nie wiem czy nasza radosc ,ze nie ma depresji nie byla przedwczesna..:-( dlaczego..: ...jak pisalam pierwszego posta o tym ze Rambo sie polozyl kolo mnie i spal tak praktycznie drzemal do teraz. O 20:00 sama go obudzilam ...bo juz nie wytrzymalam....(wiem jedza ze mnie:diabloti:) i wyciagnelam go na spacerek. Zauwazylam tez, ze jak spal to nie reagowal na zadne bodzce typu chalas,wchodzenie do domu itd. Albo nie slyszy...albo ten sen i brak reakcji na bodzce to depresja....albo chlopak byl padniety, zreszta nie wiem juz sama, moze wiekowe pieski tak maja...:razz: , bede go obserwowac bacznie...i jutro skonsultuje to z wetka,zreszta popadam chyba w jakas paranoje na jego punkcie;) bo jak tak dlugo spal to co chwile zagladalam czy oddycha.... W kazdym badz razie po spacerku Dziadzius sie ozywil, lazi za mna krok w krok hihi:lol: dostalam nawet calusa :)zamerdal ogonkiem pozostawiac pek klaczkow,a teraz zabral sie za miche z karma, to dobry znak jak ma apetyt. Daje mu karme dla psow aktywnych bo on taki chudzielec...mam nadzieje ze na tej karmie nabierze troszke masy:) Dziadzius chyba faktycznie zapomnial co to domek....:-( bo mimo ,ze wrocil niedawno ze spacerku, to wlasnie po zjedzeniu karmy zrobil siusiu zaznaczajac rog przedpokoju...hmm ....dziewczyny wybaczcie ale ciagle sie myle i zamiast na niego mowic Rambo to mowie Dropsik...nie wiem dlaczego , wiec jak sie przeinacze w postach to wybaczcie mi prosze:evil_lol: Oki zmykam na kolacje :) Buziaki dla wszystkich cioteczek od Rambusia:)
  20. hmm...z ostatniej chwili! Dziadziusiowi nie chodzilo tyle o mizianko ,co o spacerek. Zrobil "koope" na srodku pokoju....po czym jak nigdy nic poszedl posilic sie karma....a teraz polozy sie kolo mnie przy kompie i zasypia:) :) Mam nadzieje ,ze te "smierdzace nieporozumienie"wyniklo z mojej slabej znajomosci Dziadzinych sygnalow i jest sytuacja stresowa Dziadziunia, w ciagu paru dni sie wyjasni...jesli bedzie sie "smierdzace nieporozumienie" pojawiac, trzeba bedzie popracowac nad sygnalizowaniem potrzeb Dziadziusia:) Aha! te "sn" to moja wina....bo zamiast z Dziadziusiem zrobic porzadny obchod osiedla to "trajkotalysmy" z Ilo_n;), po czym zabralam Dziadziunia do domu- bo on tak z trudem raczej sie porusza i zal mi go bylo od razu tak ciagac na spacery...wolalam by poznal domek .no i chlopak poznal ...zaznaczajac teren;) ps.Teraz Dziadzius smacznie spi...i pewnie marzy ,ze gania kociaki cioteczki Beaty....:evil_lol::eviltong:
  21. Dziadzius wlasnie dojechal do mnie, dobrze ze cioteczka Ilo_n stala na strazy tej wyprawy;), bo dziewczyny troszke sie pogubily w Toruniu... Dziadzius dostal od cioteczek na nowa droge piekna niebieska smyczke,ksiazeczke zdrowia,zapas tabletek, a takze zostal zaczipowany w schronisku:multi: Zabiegi pielegnacyjne Mysi tez widac, pewnie wyczesala z niego z 2 reklamowki klaczkow;):evil_lol:, oczywiscie bede kontynuowac te zabiegi:) Cioteczka Ilo_n porobila pare foteczek Rambusiowi(choc robil sprytne uniki;))na pewno pozniej je powkleja. Troszke sie martwilam ta cala wyprawa Rambusia do Torunia, ze wzgledu na "mase" kilometrow i ....wrazen,a on przeciez ma chore serduszko... ale Dziadzius zadowolony. Faktycznie widac po chodzie ,ze to juz wiekowy piesek, na dworku zdazylo mu sie potknac...:shake:,oczka tez juz zamglone i pewnie juz slaby ma wzrok....w kazdym badz razie depresji nie widac....raczej jak sugerowaly cioteczki ADHD;) Dziadzius od kad wszedl do mieszkania ciagle tylko drepcze po calym mieszkanu, posilajac sie woda..:) Pierwsze co dokladnie zwiedzil to balkonik....zadnych lękow z tym zwiazanych , a potem po koleji reszte:) Troszke sie zmartwilam, bo Dziadzius gwizdze na karme...:-(, zobaczymy ,moze jak "ochlonie" to ja schrupie! Jesli nie trzeba bedzie mu ugotowac ryzyk z warzywkami i miechem, lyzka siemienia lnianego tez nie zaszkodzi:) Jutro podjade z Dziadziusiem do wetki na "przeglad techniczny" zwlaszcza obadac serducho, dzisiaj mu odpuszcze , bo mial chlopak i tak sporo wrazen. Jak juz troszke sie uspokoji , to porobie fotki z domku i wstawie na forum. Na razie znikam,zajac sie Dziadziusiem (troszke pomiziac i pogadac) bo chlopaczek podchodzi teraz i prosi o uwage:)
  22. Moglabym przyjac sunie na dt platny, mam 1 wolne miejsce ,gdyz dzisiaj przyjezdza do mnie staruszek Rambus z depresja ,z sunia napewno sie zgodzi:) z pieskami podobno tez...ale to roznie moze byc... Prowadze domowy tymczas,mieszkanie w bloku, czyli zadnych kojcow itd. Docelowo mam u siebie 2 psiaki, jestem dyspozycyjna,wiec sunia miala by indywidualna opieke ,no i bez tloku.;) Moge pomoc w szkoleniu z podstaw i socjalizacji, jesli bylka by taka potrzeba:cool1: Moj watek oferujacy dt: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/181140-Oferuje-DT-P%C5%82atny%21-woj.-kujawsko-pomorskie"]http://www.dogomania.pl/threads/181140-Oferuje-DT-P%C5%82atny!-woj.-kujawsko-pomorskie[/URL] Watek Rambusia obecnego tymczasowicza: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/186833-Dziadziu%C5%9B-cierpi-na-depresj%C4%99-%28-potrzebny-transport-ZABRZE-TORU%C5%83[/URL] Watek Runcia ,ktory byl u mnie na dt(wspolny z Jurandem) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/183764-Niewidomy-podhalan-Jurand-ju%C5%BC-w-hotelu.-Szukamy-najlepszego-domku-%29[/URL] byla rowniez u mnie bokserka Kora z fundacji sos-bokserom [url]http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/component/psy/?task=pokaz&pies_id=348[/url] Pozdrawiam
  23. Caly czas czekamy na Dziadziusia... i wedke od Ilo_n oznaczajaca ,ze chlopak jest juz w Toruniu ;)
  24. biedny Dieselek... :(
×
×
  • Create New...