-
Posts
1270 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Arktyka
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Narobilam dzisiaj troche fotek,ale nie mam juz sily zrzucac dzisiaj na kompa i wstawiac na watek. Postaram sie jutro znalesc chwilke czasu:) -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Zapomnialam dodac...ze z pobytu "konkurenta" tez wynikly plusowe sytuacje,a mianowicie Dziadulek juz nie marudzi przy misce i jak dostaje papu to tak dlugo palaszuje az micha wylizana do czysta;):) Micha zawsze z reguly stala cale dnie...a teraz wszystko znika w piec minut:) -
[quote name='li1']Wytypujcie wiec psy, ktore sa juz min 120 dni w schronisku i maja czip i szczepienie przeciw wsciekliznie. Ich krew moznaby wyslac do badania natychmiast..... gdyby nie to, ze najpierw p. Ewa musi okazac sie osoba odpowiedzialna do zajmowania sie adopcjami psow.[/QUOTE] Mysle ,ze to jest dobry pomysl, wiele przeciez staruszkow zalega w schronach nawet pare lat....mozna by sprobowac, ale na pewno nalezy zachowac w adopcjach zagranicznych ostroznosc:)
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Ja niestety nie mam manualnych zdolnosci by pomoc...:( Dziekuje Syla za mila rozmowe tel.:) Dziekuje rowniez za przelew za kurdupelka:) Dziadus ze tak powiem pozbyl sie "konkurenta" i ma cala chate i ludziow tylko dla siebie:lol: wiec rozkoszuje sie w pelni swoboda i probuje zaznaczac zalegle obszary co mu niestety skutecznie uniemozliwiam...wiec sie scwanil i wykorzystuje sytuacje gdy wychodze do sklepu...:evil_lol: Jutro postaram sie wrzucic zdjecia kurdupelka jak se poczyna na spacerkach w chuscie bez smyczy:) Musze powiedziec ,ze Dziadulke zupelnie sie zmienil i to na lepsze:) Przede wszystkim nie przesypia juz tak jak na poczatku calych dni,zawsze jest tez w centrum uwagi i na bierzace obserwuje rozne sytuacje w domu,kiedys zupelnie go nic nie interesowalo. Jak na swoje lata to calkiem zywiolowy psiak. Pilke nadal uwielbia , a zwlaszcza jak go ganiam w kolo lawy za ta pila;):evil_lol: na szczescie juz nie chce mnie dziabnac jak mu ja odbieram z pycha:) Lubi bardzo mizianka i sam potrafi sie o nie upominac, oczywiscie w najbardziej mi nie na reke momentach :razz: zwlaszcza jak ogladam jakis ciekawy program ( co rzadko sie w naszej telewizji zdarza):eviltong: -
Cyt."Sądzac po adresie lecznicy w Toruniu, domyslam sie w jakiej dzielnicy szczotkowaty Amorek mieszka[IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG]" Jagoda i tu bys sie pomylila;) Do tej lecznicy dojezdzamy z innego zupelnie osiedla w Toruniu:) mimo ,ze gdzie indziej mamy blizej.....ale to jest juz ze tak powiem -sprawdzony wet i mamy u niego chody;);) Amorek klimatyzuje sie calkiem dobrze i oswaja otoczenie w domku u siostry(zaznaczyl na dzien dobry dracene w pokoju);), mysle ze to u niego taki odruch na dzien dobry bo u mnie tez jak pierwszy raz wszedl to zaznaczyl naroznik sciany i juz pozniej nigdy wiecej mu sie to nie zdazylo...:)On poprostu oswaja zapachy;) choc juz byl u siostry wiele razy w goscinie... Moze jutro porobie jakies foty Amorkowi, mam nadzieje ze pogoda dopisze choc sie nie zapowiada na to.:(
-
Siostra miala przez 14 lat swoja sunie,( sunia z alergia pokarmowa), przez 1,5mc byla u niej na dt rottwailerka , miala 10 dni u siebie na dt moja tymczasowiczke z fundacji sos-bokserom, bo ja niestety musialam isc do szpitala:( i 2 tyg na dt piesek w typie astka) Bylo to wszystko psy bezproblemowe typu Amorek ;) bo siostra nie ma duzego doswiadczenia z pieskami. Dlatego chce by Amorek mial tam swoj hotelik a wszystkimi innymi sprawami zwiazanymi z Amorkiem bede zajmowac sie ja:) Jakie warunki. Warunki typowo domowe(mieszkanie w bloku 2 pokojowe, 2 pietro) siostra mieszka sama z moja mama, jest dyspozycyjna, Amorek bedzie mial cale mieszkanko i ludzi dla siebie:), spacerki 4 razy dziennie i mizianka. Jedzonko domowe(ryz, warzywa i miecho) Siostra jest odpowiedzialna osoba i "psiara" jak my wszyscy;)Do siostry mam doslownie minute drogi, wiec w razie problemow jestem na miejscu:)
-
Mam pytanie do wszystkich cioteczek i wujkow Amorka, ktorzy zapewniaja mu oplaty za dt i wszelkie inne pomoce:) Czy Amorek moze zamieszkac u mojej siostry(blok naprzeciwko mnie)bez innych zwierzat? Zaznaczam ,ze nadal bede nadzorowac, rozliczac sie oficjalnie odpowiadac za niego przed Wami, jezdzic na szczepienia i wizyty wet. :) Amorek moja siostre zna, gdyz najczesciej z nia wychodzi na spacerki, w dzien tez czesto siostra zabiera go do siebie do mieszkania, gdyz moj drugi tymczasowicz nie toleruje Amorka i musze niestety ciagle ich izolowac w innych pokojach, co ogranicza im dostep do calego mieszkaniu i staly kontakt z ludzmi.Uwazam to ciagle izolowanie za niezbyt dobre na dluzsza mete dla psiakow...dlaczego Amorek a nie Dziadus...Dziadek niestety nie utrzymuje czystosci w domu, obsikuje meble,podlogi a nawet lozka :(....ma tez chore serce i depresje. Jest pieskiem ,ze tak powiem bardziej problemowym niz Amorek i dlatego chce go zostawic ze mna. Bardzo prosze by wypowiedzialy sie zainteresowane osoby o mojej propozycji:)
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Aha...unikam z nim miejsc gdzie sa ruchliwe ulice:cool3:, by przypadkiem nie zapedzil sie i nie wpadl pod samochod(trzeba jednak na niego brac poprawke ze wzgledu na gluchote) i o tym juz zawsze powinna tez pamietac przyszla wlascicielka Dziadulka.:roll: -
Pragne dodac ze nasz Amorek to rowniez wieczorna wiercipieta;) w dzien zachowuje sie bardzo grzecznie, nie jest nachalny jesli chodzi o mizianka itp. czeka az sie go zawola, lubi wlazic na opka-robi to bardzo delikatnie, natomiast wieczorkiem dostaje rogow;) Wlazi wtedy gdzie sie da....na parapety, szafki a nawet segmenty, dzisiaj chyba cosik mu nie pasowalo na kanapie i wywalil swojego jaska na podloge hihi i lezal sobie na dywanie, ale czesto mozna go przylapac jak lezy na boczku na kanapie z lepkiem na jasku...:) doslownie jak "ludz" Zmienia sie tez jego nastawienie do kotow i psow...o ile wczesniej na nie nie reagowal a wrecz sie ich bal...to wczoraj zaczol ujadac na jednego takiego psiego goscia;) niektore koty tez wzbudzaja w nim mysliwskie zapedy i probuje je ganiac. Mysle ,ze chlopak jeszcze w niejednej sprawie nas zaskoczy;)
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Dziadzius dumnie paraduje w chuscie, co wzbudza usmiechy przechodniow:) czasem ktos pyta o Dziadusia ale raczej grzecznosciowo....chyba troszke odstrasza wiek jego...ale nadal mam nadzieje ,ze chlopak znajdzie swoja babulke:) Fajnie by bylo gdyby mogl trafic do domku z innym przedstawicielem psiego gatunku(sunia) bo wtedy Dziadulek odzywa;) Czesto wychodzimy razem z zaprzyjazniona sunia wielkosci micro....piennej;) i wtedy moge Dziadulka puszczac luzem bo maszeruje za dziewczyna, kieruje sie wzrokiem i podaza za nami:) Wolac go nie ma co bo gluchy jak pien:(, ale mozna o nim powiedziec ze jest bardzo grzecznym psiakiem, bo trzyma sie raczej blisko ludzia czyli mnie;)Reaguje na moje ruchy przywolujace czyli klepanie sie po nodze;) wie ze trzeba wtedy podazac za przewodnikiem;) czesto podchodzi do mnie by liznac mnie po rekach:) Jedynie na co trzeba uwazac to na inne psy....bo Dziadzius zadnemu nie odpusci....ale jest bardzo szczesliwy gdy moze chodzic sobie luzem bez smyczy. Staram sie by raczej wolno sie poruszal na spacerku bo biedak sie potyka....jak probuje dogonic psia sasiadeczke;) czesto tez zdaza mu sie potykac na schodach:( ale Dziadus sie nie daje wiekowi i energicznie podaza dalej. -
Sorki ,ze dopiero teraz pisze ,ale cosik ostatnio mam problem z czasem by przysiasc przy kompie;) Amorek sie pomalutku rozkreca;) chyba podlapal od mojego podopiecznego Dziadka pare nawykow;) Dzisiaj gdy szykowalismy sie na spacerek zaczol ujadac, pomrukiwac , ba nawet wyc niczym wilczysko z lasu ;) z tym swoim wesolym pycholem, mowiac mi bym sie troche pospieszyla z tym ubieraniem na spacer hihi:) Jesli chodzi o jego nawyki zywieniowe po odrobaczeniu to nic sie nie zmienilo...nadal kombinuje przy misce-raz sie rzuca na karme innym razem probuje dobrac sie do wiadra na smieci nie zwracajac uwagi na zawartosc michy...
-
Witam, O Boziu jaki on piekny:crazyeye: Takie cudo w schronisku:shake: Trzymam kciuki za domek:lol:
-
Z tabletka nie ma problemu, wystarczy troszke "patetki i tabletka znika:)Wieczorkiem wkleje rachunek. Amorek dzisiaj na spacerku wyslizgnol sie z obrozy...juz myslalam ze bede go ganiac z siostra po calym osiedlu , a on spokojnie obsiusial drzewko i podszedl na zawolanie by mu zalozyc smyczke caly szczesliwy:)Boziu jaki madry piesio i jaki grzeczniutki.
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Dziekuje wszystkim cioteczka za zyczenia:) Gdybym sie objadala karma to by mi nic nie bylo;):evil_lol: Podejrzewam ,ze ta niedyspozycja jest po jajkach i majonezie...:( Moj synciu jak byl maly tez sie zajadal karma prosto z worka:evil_lol: tak ,ze musialam karme chowac, bo traktowal ja niczym slodycze;) -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Dziekuje Syla -rowniez pozdrawiamy cieplutko z Dziadziuniem :) Dziadziuniowi niezbyt podoba sie ta zmiana...;) patrzy na mnie oburzonym wzrokiem i dziabie....hihi,ja oczywiscie udaje ze wogole go nie widze;) i zajadam sie kanapkami:) Tylko ostatnio troche mniej bo sie cholercia czyms strulam:( -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Ingrid masz racje:) Mnie Dziadzius co najwyzej moze porysowac skore...;) a Twoje "malenstwo" polknac Ci reke;) ;p -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Dziadus chyba ma za nic moje starania z tym octem...jak ma tylko okazje to zaraz zaznacza cokolwiek....ostatnio staram sie mu obnizyc troche "mniemanie" o swojej wysokiej pozycji w naszym stadzie....dostaje ostatni jedzonko, pierwsza przechodze przez drzwi(co w przypadku Dziadka jest proste,bo nie nadaza...;) )rozkladam sie w jego legowisku zajadajac sie kanapkami-syn patrzy przez to na mnie troche dziwnie hihi ;) ale po malu zaczyna to przynosic "rezultaty" bo juz dziadkowi moge zabrac pileczke nie bojac sie ze obgryzie mi palce;) -
Amorek coraz bardziej sie otwiera:) Dzisiaj sobie troche pogadalismy;) Pierwszy raz uslyszalam dzisiaj jak Amorek szczeka...:)owszem wczesniej wydawal z siebie rozne kompozycje dzwiekowe;)-roznego rodzaju pomruki.:) ale wogole nie szczekal. Chlopaczek jest naprawde slodziutki, tylko niestety nadal trzeba uwazac na niego...bo uwielbia wskakiwac na parapety;)a mi za kazdym razem serce podchodzi pod gardlo bo u mnie wysoko... Z apetytem niestety jest roznie...nieraz rzuca sie na karme i wcina od razu, a innym razem karma zalega caly dzien...hmm... Mysle ,ze trzeba go koniecznie odrobaczyc!
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Tez nie wszystkie jego metody mnie przekonuja...ale chetnie przeczytam ksiazke:) Dziekuje Syla za przelew za leki Dziadziusia:)