-
Posts
1270 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Arktyka
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Sorki chodzi oczywiscie o Mysia a nie *Misia......ups -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Hihihi..........Ilo_n :razz: Tych zapaszkow od Rincia nie zapomne do konca zycia... Ty mialas zapaprane autko przez tydzien, a ja cale mieszkanko...:evil_lol::diabloti:dlatego jestem bardzo wdzieczna Misi ,ze zadbala wstepnie o higiene Dziadziunia:multi: Czy Dziadzius ma ksiazeczke zdrowia...wszystkie szczepienia....i czy ma wpisane jakie leki otrzymuje....bo pewnie schronisko wydalo go bez lekow...jesli nie ma lekow to trzeba jak najszybciej odwiedzic wetke z Dziadziuniem. -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Dzieki Mysia ,ze Dziadziunia wyszorowalas ;) Czyli najwiekszy smrodek mamy juz za soba... reszta sie nie martwcie , Dziadziunia dopieszcze w domku:), a i pewnie cioteczka Ilo_n pare najlepszych ujec swoim aparacikiem napstryka (cioteczka ma talent), tak ze Dziadziunio szybko znajdzie super domeczek:) :) -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Mam pytanko natury technieczne...czy "kurdupelek" bedzie mial jakas smyczke ze soba, albo chociaz obrozke....ja mam ,ze tak sie wyraze w dyspozycji smyczke i obrozke po Rinciu...pewnie cioteczki z forum podhalanow nie obraza sie ,gdy jej uzyje dla kurdupelka, ale obawiam sie ze obrozke to pewnie bede mogla mu zapiac wkolo tulowia...bo ona duuuza jest:razz::roll: -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Cioteczka Arktyka zaglada i sledzi na bierzaco;) Miski wypucowane,kocyk wyprany ,kanapa czeka, tylko Rambusia jeszcze brak:placz: Ja jestem dyspozycyjna , wiec o kazdej porze dnia i nocy mozecie do mnie zajechac;) Dzieki Ilonko, ze bedziesz pilotowac dojazd do mnie , bo sie boje by dziewczyny nie pobladzily...;) -
Nie wiem czy nie zrobie doublu...znalazlam na stronach schroniska pekinczyka,nie umiem wstawiac zdjec , wiec podaje link. [url]http://www.schronisko-orzechowce.pl/orzechowskie-zwierzaki/jasminum.html[/url]
-
Witam wszystkich :) , prowadze platny tymczas dla psiakow. Dostalam wlasnie link od Ilo_n ,przebrnelam przez wszystkie watki (na szczescie nie ma tego duzo:) ) Pare lat wczesniej wyciagalam z przytuliska kolo Annopolu sunie dla moich rodzicow.Byla to rowniez starsza panienka, ktora okazalo sie chorowala na padaczke,w przytulisku nic "podobno" nie zauwazyli. Sunia dokladnie zachowywala sie jak wasza Zabka,czyli niespokojne dreptanie po mieszkaniu , nadpobudliwosc, lub calkowite wycofanie, nie poznawanie otoczenia, ludzi...itp. Stwierdzenie autyzmu przez kogos na watku w tym przypadku,uwazam jest powiedziane na "wyrost". Sunia rowniez miewala ataki 5-6 dziennie, a takze w nocy .Mysle ,ze w przypadku Waszej Zabci najlepszy bylby Luminal w czopkach, o wiele szybciej sie wchlania i nie jako eliminuje problemy z wypluciem tabletki przez sunie....a w przypadku padaczki kazde pominiecie dawki konczy sie atakami. W kazdym badz razie ,chce powiedziec ,ze padaczka Waszej Zabki nie oznacza wcale,ze tak musi juz byc dokonca zycia. Sunia moich rodzicow byla leczona przez okolo 8 mc na padaczke, ataki calkowicie ustapily ,lekarz zaczol zmiejszac dawke ,az w koncu odstawil lek. Prawdopodobnie bylo to zwiazane z bardzo duzym stresem,zmiana miejsca,otoczenia itd.Mam nadzieje ze Wasze malenstwo ma ten sam problem i nie jest to wina jakiegos urazu. Wiem , tez ze sunia oprocz leku na padaczke dodatkowo jeszcze dostawala jakis srodek na uspokojenie... ale w tej chwili juz nie pamietam co to bylo. Wracajac do sedna, chetnie przyjme Wasza slicznotke na tymczas, sunia moich rodzicow u mnie ze tak powiem "zalegala"do czasu ustabilizowania sie choroby, wiec przeszlam wszystko z padaczka od "a do z", dlatego nie przeraza mnie Jej choroba ani stan zdrowia, obecnie ma do mnie przyjechac staruszek Rambo z depresja i chorym serduszkiem, jest przyjaznym pieskiem, podobnych gabarytow co Wasza sunia , nie mam innych psiakow , wiec nie ma ze tak powiem "przeludnienia" i jazgotow. Mysle,ze oby dwa psiaki beda sie czuly dobrze w swoim towarzystwie. Pozdrawiam Arktyka
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Jeszcze raz wszystkim dziekuje za powitanie , a takze pani Ilo_n za "rekomendacje" ;) Musze sie zgodzic z Ilo_n ,ze faktycznie psiaki typu "babelki" i "kurdupelki" czuja sie swobodniej u mnie ,bo mieszkanko ma tylko 46m2, ale z Runciem tez dawalismy sobie rade.... nie ma nic bardziej krzepiacego serce i oczy, niz widok rozpedzonego podhalanczyka-sloniatka , ktory mysli ze jest gazella...i odbija sie od pufki do kanapy:loveu:poprostu symfonia dla oczu i utrapienie dla sasiadow podemna hihi:evil_lol: Akrum- juz pisalam wczesniej , doskonale rozumiem Wasze obawy i watpliwosci:mad: przeciez powiezacie zupelnie "obcej" osobie pod opieke zywa czujaca istotke i chcecie by miala jak najlepsze warunki i opieke , nie dziwie sie Wam , Ja bym postepowala tak samo! -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Milo mi :) ...wiem,wiem foteczki i wiesci to podstawa! Ja gnebilam dziewczyny z fundacji i wiercilam dziure w brzuchu tak dlugo ,az jako pierwsza dostalam zdjecia mojej bylej podopiecznej z nowego domku:evil_lol:, dlatego wiem jakie sa wazne dla osob zaangazowanych w "sprawe" -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Witajcie widze ,ze jest tu cosik o mnie ,wiec postanowilam sie odezwac:) Prowadze Dt dla psiakow , wasz maly "kurdupelek" ma wlasnie przyjechac do mnie w miejsce Bąbelka. Zeby rozwiac pewne watpliwosci.....mieszkam w bloku, wiec zadnych kojcow, starych misek. Piesio ktory jest u mnie na tymczasie ma do dyspozycji cale mieszkanie , lacznie z kanapami jesli je preferuje:) (osobiscie nie znam psa ,ktory by nie kochal lozeczek) Docelowo mam miejsce na 2 pieski , pod warunkiem ze im wzajemne towarzystwo odpowiada..a takze w zaleznosci od stanu zdrowia itp. Piesio po przyjezdzie do mnie ma w ciagu najblizszych 2 dni obowiazkowa wizyte u weta (nawet jesli jest zdrowy) lubie wiedziec co w trawie piszczy,zeby nie bylo niespodzianek.Pani wet. sprawdzona ze tak to ujme no i dajaca duze znizki dla psiakow z dogo w razie leczenia czy sterylizacji. Jesli chodzi o karme, zapewniam dobrej jakosci karme typu purina, brif, lub podobna , w zaleznosci co doradzi wetka. Jestem dyspozycyjna, wiec piesek ma opieke 24 godziny na dobe. Mam duze doswiadczenie z psami, wiec moge zapewnic podstawowe szkolenie i socjalizacje jesli jest taka potrzeba. Mialam sunie owczarkowata , niewidoma od urodzenia z dysplazja i niewydolnoscia trzustki,ktorej zadny wet nie dawal wiekszych szans... , mimo swoich chorob do dzisiaj jest zywotna i w swietnej kondycji dziewczyna (obecnie mieszka z ex mezem)bo ja niestety mieszkam na 3 pietrze, wiec zagadnienia zdrowotne psiakow nie sa mi obce. Pod opieka mialam na tymczasie fundacyjna sunie bokserke z sos-bokserom, a takze szkieletorka podhalanczyka Runo, ktorego nadzorowaly dziewczyny z dogo z torunia.Osobiscie znam tylko jedna pania o nicku Ilo_n z dogo z Torunia , ktora nadzorowala moj dt , Runa , jego sesje foto na ogloszenia i adopcje, wiec jesli nie macie nikogo w Toruniu, to moze warto do niej sie odezwac. Ja jestem otwarta na wszelka wspolprace, wizyty, wspolne spacery itd. :) Doskonale rozumiem wasze obawy i sie wcale nie dziwie Wam, uwazam ,ze jest to calkiem "zdrowe" podejscie :):) Jesli macie takie zyczenie bym udzielala sie na watku w sprawie "kurdupelka" to bedzie mi naprawde milo i z przyjemnoscia bede sie z tego wywiazywac. Jesli macie jeszcze jakies pytania , to prosze smialo:)!! Pozdrawiam -
Ale piekny "cudaczek" . Witam i pozdrawiam cieplutko:)
-
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
Arktyka replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Znalazlam to w necie.. [FONT=Arial][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Ketoprofen-Wskazania: Objawowe leczenie reumatoidalnego zapalenia stawów, zesztywniającego zapalenia stawów kręgosłupa, choroby zwyrodnieniowej stawów i kręgosłupa, stanów zapalnych ścięgien i kaletek maziowych, bólów kostno-mięśniowych i nerwobólów (rwy kulszowej, bólu lędźwiowego, bólu lędźwiowo-krzyżowego).[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Times New Roman][SIZE=3][/FONT][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Ketonal-Wskazania: Leczenie objawowe zapalnych i zwyrodnieniowych schorzeń reumatycznych (reumatoidalne zapalenie stawów, osteoartrozy). Łagodzenie niektórych zespołów bólowych (bóle o umiarkowanym nasileniu, bolesne miesiączkowanie). (Ketonal sklad: ketaprofen) czyli to samo :) [/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Times New Roman][SIZE=3][/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Times New Roman][SIZE=3]"Objawy niepozadane: Uogólnione: zaburzenia ze strony przewodu pokarmowego (bóle brzucha, nudności, wymioty, biegunka, zaparcia), zaostrzenie lub nawrót choroby wrzodowej żołądka lub dwunastnicy, owrzodzenie żołądka lub dwunastnicy, krwawienia z przewodu pokarmowego, ból i zawroty głowy, skórne reakcje uczuleniowe" Byc moze dlatego wetka zdecydowala sie na zastrzyki...Po za tym Runo ma nadal brac Aglan w tabletkach, wiec moze to tez sie laczy z tym by dostal ketoprofen w zastrzykach... [/FONT][/FONT] -
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
Arktyka replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Cajus JB']Trochę tego skakania po wetach. Może zostańmy przy jednym, ale za to najlepszym?[/QUOTE Witam @ll:lol: Jestem tu nowa, Runo jest u mnie na Dt. jesli pozwolicie chcialabym wtracic pare groszy...za nim poklujecie Runa z prawej i lewej:razz: Mysle ,ze najlepiej bylo by sie skupic na jednym "doktorku" zamiast biegac od gabinetu do gabinetu, lub eksperymentowac po swojemu...bo to moze przyniesc wiecej szkody niz dobrego... Ja mam zaufanie do pani wet z Mickiewicza i uwazam ,ze jest dobrym lekarzem, no ale jesli uwazacie ,ze jest "nie dosc dobra" to sie dostosujemy z Runem... Runo na razie bierze Aglan w dawce 0-0-1, na efekty trzeba troszke poczekac... Jutro mamy kontrole , wiec zobaczymy co dalej zadecyduje wet. Mc_mother ,zle sie zrozumialysmy-ja nie mowilam nic ze zastrzyk musi byc w staw...:p Pozdrawiam -
Totik, niewidomy, uratowany od uśpienia boksio ma wspaniały DOM!!
Arktyka replied to Soema's topic in Już w nowym domu
Przyszlam sie przywitac z Totikiem :)) Kapselku wizyta u okulisty to podstawa, pozniej na podstawie jego badania mozna pomyslec o neurologu w zaleznosci jaka jest przyczyna jego slepoty...Trzymam kciuki!! PS. Alinko dostalam dzisiaj fotki z noweg domciu Korci.:)) -
[URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ea68577a26685128][IMG]http://images46.fotosik.pl/291/ea68577a26685128m.jpg[/IMG][/URL]
-
(tak wyglada szczesliwy pies) [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=bf5d131a7898b696"][IMG]http://images38.fotosik.pl/288/bf5d131a7898b696m.jpg[/IMG][/URL]
-
Totik, niewidomy, uratowany od uśpienia boksio ma wspaniały DOM!!
Arktyka replied to Soema's topic in Już w nowym domu
Witam all Kapselku dzieki za zaproszenie , jak dobrze ze go wypatrzylas, on by sobie nie poradzil z psami w schronie...W poniedzialek podesle pare zloty na slepotke, szalu z finansami nie mam ,ale postaram sie cos wyskrobac :) Boziu, jaki wysyp psiakow i to niewidomych... Jesli chodzi o pytanie w postach powyzej jak sobie radza niewidome psiaki ,to nie ma duzej roznicy przy tych widzacych :) Jedyny mankament to piesio musi zapoznac sie z terenem , w domach nie nalezy przestawiac mebli....i innych przeszkod bo wtedy jest łup...!! nalezy tez uwazac przy ruchliwych ulicach, najlepiej wtedy trzymac piesia na smyczy, mozna bez problemu psa szkolic,z aportem nie maja problemu, a nawet moga towarzyszyc np.biegnac przy rowerku.... przy zabawach z innymi piesiami tez nie ma problemu....wiem cos o tym bo mialam slepotke niewidoma od urodzenia :)) boksio zapewne nie dawno stracil wzrok wnioskuje po tym ,ze nie potrafi trafic do miski...ale z czasem sie nauczy korzystac z wechu i sluchu ,ktory mu sie wyostrzy... mam jednak nadzieje ,ze uda mu sie pomoc i uratowac wzrok.... Bede Kapselku czesto tu zagladac! Buziaki dla Ciebie za pomoc Totikowi :)) -
Witam , wiec ja tez sie przedstawie!! nie mam obecnie zadnego piesia, prowadze dom tymczasowy, w niedziele pozegnalam sie z najcudowniejszym faflunkiem Kora ,sunia cudzio-miodzio, ktora pojechala do nowego domku po prawie 2mc pobycie u mnie.... jeszcze nie otarlam po niej lez i dochodze do wniosku ,ze chyba na Dt sie nie nadaje bo za bardzo sie przywiazuje, a do prowadzenia Dt trzeba byc twarda baba:)) by miec sile rozstac sie z psiakiem....boksovirusem zarazilam sie w dziecinstwie kiedy to moj tato przyprowadzil do domu okolo 2 letniego pregusa boksia, ktory walesal sie przy torach. Byl najcudowniejszym boksiakiem, uzdolnionym wokalnie , gdy tylko slyszal w radiu muzyke siadal i zaczynal serenady,mial tez dar do spychania mojego mlodszego brata z fotela, spal w lozkach i sciagal wszystko ze stolu, ku naszej uciesze(mama cieszyla sie troche mniej);)) W zyciu doroslym mialam sunie owczarkowata kupiona z pseudo...(nie bylam wtedy tak uswiadomiona jak teraz) sunia urodzila sie bez zrenic, miala dysplazje i niewydolnosc trzustki. Wet kazal ja uspic...ale my nie mielismy serca tego zrobic(przeciez dziecka by nikt nie zabil tylko dlatego ,ze urodzilo sie niewidome) sunia wyrosla na rezolutna panne (jesli ktos mysli ze niewidomy pies nie rozrabia to sie grubo myli..;))) zanim dojrzala zzarla nam kanape, poprzesadzala kwiaty w doniczkach, rozprawila sie z telekomunikacja polska, nie wspomne o niezliczonych parach butow , objedzonych tapetach, progach, drzwiach itp. dzisiaj to 9 letnia dziewczyna, okaz nienagannych manier i niezwykle towarzyskie stworzonko. Niestety ,jakis czas temu rozwiedlismy sie z mezem i przeprowadzilam sie do blokowiska na 3 pietro. nasza slepotka zostala z mezem ze wzgledu na problemy z chodzeniem. Tym wlasnie sposobem stalam sie Dt. Pozdrawiam wszystkich!!
-
Bokserka Kora- zostala przywiazana do plotu schroniska w Tczewie , na drugi dzien zostala wyciagnieta przez wolontariuszke do DT i 09.02.2010 trafila pod opieke fundacji. W DT boksia rezydentka nie mogla pogodzic sie z nowa kolezanka i Kora pojechala do DT w Toruniu. Dnia 25. 04 pojechala do nowego domu w Oswiecimiu.Trzymamy kciuki!! [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=c972213c16ff2689"][IMG]http://images43.fotosik.pl/288/c972213c16ff2689m.jpg[/IMG][/URL]
-
Witam,zalozylam ten watek poniewaz dogomaniakom:razz: uciekl ten watek , a jest pare osob ktorych dalszy los wyadoptowanych psiakow lezy na sercu. Jesli macie wiesci z nowych domkow ,to jest to dobre miejsce na zalozenie watku konkretnego piesia. Prosze wpisujcie boksie ,ktore znalazly nowy dom!!!