-
Posts
2652 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by leonarda
-
No, wiem, że skrót:) Ale fajnie zabrzmiało:) Słuchajcie, ja tylko mogę obiecać, że spróbuję przywieźć jakieś linki do ich stron ogłoszeniowych z psami. Jak mi pomoże w tym rodzina, do której jadę (ale oni w żaden sposób nie są zaangażowani w psy i czasem też ogólnie nie dysponują). Ale potem - raz, że ogłoszenia trzeba by robić po niemiecku - ja nie umiem. Dwa - kontakt podawać na kogoś, kto jest biegły w tym języku (nie mówię o dialekcie) - czyli na kogo? No i jeszcze transport i sprawdzenie domu... też kłopotliwe, delikatnie mówiąc. Ale zrobię, co się da, może i z Zulusikiem się uda. Tylko, że to nie zależy tak całkiem ode mnie:(
-
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Vetmedin był w cenie wizyty, dostałyśmy od weta, chyba po 1.80 kapsułka. Na razie zapas do soboty rano. -
WHEN DREAMS COME TRUE: DT STAŁ SIĘ DS !!! Homer (wątek Homera)
leonarda replied to protzlav's topic in Już w nowym domu
Oj, Homerek, ty się nie rób jak Uzi, bo Cię wydadzą do hoteliku i będziecie razem siedzieć:) -
Jaaga - masz rację. To wstyd dla nas, stąd, że jesteś właściwie sama z psami. Ja wprawdzie raczej schron w Katowicach, ale co to w sumie za różnica... Finansowo na razie nic już nie mogę ze względu na psy, które mam "pod opieką". Ale cokolwiek innego - co trzeba? Ogłoszenia? To, jak Zapka napisała, dobrze wiedzieć, gdzie już będą, żeby się podzielić. Inne rzeczy - daj znać, co najbardziej. Spróbuję napisać fajny, krótki tekst dla Lulki (chyba, że już jest jakiś), mogę podjechać i porobić Twoim tymczasom ładne fotki i je powrzucać tu, na internet - znaczy - na wątek i do ogłoszeń. Może da się im zrobić firmówki (jak się zgodzi fundacja, a jak nie, to bez logo) i porozwieszamy razem z tymi katowickimi (Zapka wie, o czym mówię). Czy jest jakiś wątek Twoich psów? Czy tylko Lulki i Albinki? To też się pomyśli.. Najgorsze, że domy dla psów są - sama mam kilka próśb. O młode, zdrowe szczeniaki mocno w typie popularnej, modnej rasy. Jakby te inne były jakimś koszmarem, a tamte złoto przynosiły w zębach.:nerwy: Czasem to mnie strasznie dobija, a czasem wkurza. Najlepiej załóż sobie pseudohodowlę zamiast ratować bidy, to nie będzie problemów z chętnymi:angryy: Sorry, ale mnie to ostatnio złości, miałam parę takich telefonów, że... W każdym razie - jutro wyjeżdżam, ale w środku przyszłego tygodnia melduję się do pomocy. Co myślisz o tych fotkach? Chyba, że sama wiesz, że potrzebne co innego, niż proponowałam. To pisz:)
-
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
[B]JOMA[/B] - namiary dostałam, będę dzwonić w przyszłym tygodniu. Wpłynęła pierwsza wpłata - od marysi55; dziękujemy :multi: Aktualizuję w 165 poście. -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Właśnie myślałam zrobić dokładnie tak, jak radzi maciaszek. Jutro wyjeżdżam, wracam we wtorek i nie wiem, czy będę na dogo (może tak). Siostra pojedzie z nim w piątek, mam nadzieję, że uda jej się tu opisać wizytę, jak nie - to ja to zrobię, jak wrócę. I wtedy może się uśmiechnę do JOMY w sprawie dra Szymańskiego:) Wklejam skan - wypis i rachunek z lecznicy oraz paragon z apteki (malutki). Lekarzem prowadzącym jest pani doktor z pieczątki, nie z wydruku. Coś chyba poobcinało, najwyżej zeskanuję jutro jeszcze raz i wkleję na nowo, zamiennie. [IMG]http://images41.fotosik.pl/305/98622d8536df562f.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/310/e01c28c8a41c568e.jpg[/IMG] -
Nie, nie będę już w tym tygodniu w schronisku. I niestety - nie wiem nawet, czy uda mi się wyprosić ogłoszenia dla Uziego (bo muszę podać kontakt tamtejszy, ja mogę mieć problem z porozumieniem się dokładnym, sprawdzeniem domu - więc jak już, to będzie na zasadzie grzecznościowej pomocy). No i ja nie chcę rozwieszać ogłoszeń, tylko wejść w odpowiednie strony w internecie. Nie, żebym nie chciała pomóc Homerkowi, ale może być z tym niezależny ode mnie problem:( Zobaczę zresztą na miejscu, jak to będzie.
-
Ha, maciaszek - a to dobre!! :megagrin: Stare, schorowane psy.... i Uziś....:diabloti: Dzisiaj wysłałam swoją dolę na hotelik..
-
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Na dowód, jak się znam na lekach - dzisiaj dzwoniłam do lecznicy, żeby się zapytać, czemu nie mamy BOEHRINU, który jest wpisany w karcie informacyjnej. Czemu? Bo to jest nazwa producenta Vetmedinu po prostu:oops: -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Po kolei - [B]serce[/B] powiększone całe. Tylko tyle powiedziano. USG nie było. Może warto zrobić, ale to - jak już wspominałyście - u Szymańskiego, skoro on jest specjalistą właśnie od serca? Czy tutaj, od razu w piątek? [B]Tchawica[/B] - nie jest podniesiona w całości, tylko na jednym odcinku. To podobno z dużym prawdopodobieństwem może oznaczać guza. Zadnych cieni i nic dokładniej nie dało się zobaczyć, bo zdjęcie było robione w nietypowej pozycji i tam trochę żebra pod spodem przesłaniały. Żeby coś wiedzieć dokładniej, musiałby być RTG na leżąco. O tym wspomniałam, że na razie odpada. [B]Nosówka[/B] - może ja się źle wyraziłam. Oni nie wykluczyli nosówki, tylko w ogóle jej nie podejrzewają. Z tego, co widzę, to kaszlu kenelowego też za bardzo nie. VETMEDIN dostał 2,5 mg - 2 x dziennie po pół kapsułki; FUROSEMID 2 x dziennie po 1/4 tabletki. Na co dokładnie - może będzie lepiej wiedzieć Beata, to napisze, bo ja z lekami to jestem kompletna noga i ona bardziej na ten temat rozmawiała. Piszcie, jak są jeszcze jakieś wątpliwości i pomysły, bo zawsze lepiej się dobrze zastanowić, czy wszystko jest jak powinno niż potem robić głupstwa. -
Homer ma wątek:) A ja wyjeżdżam w czwartek do rodziny za granicę, i tak sobie pomyślałam, że poproszę szwagra i damy tam parę ogłoszeń o Uzim. Oni tam mieszkają na stałe, pod Zurychem, gdyby jakiś porządny Szwajcar chciał psiunia, to przecież dałoby się to legalnie pozałatwiać? To może głupi pomysł, ale cóż mi szkodzi spróbować, skoro tu nikt o niego nie pyta? Zresztą, może tam też nie będzie chętnych.... Ale tak zrobię - co myślicie?
-
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Na dobranoc jeszcze Wam napiszę, co mi się właśnie przypomniało: mały, chory, grzeczny biały aniołek Zulus chciał dzisiaj capnąć zębami panią doktor, jak mu do mordki próbowała zajrzeć:evil_lol: Tak sprytnie, cichcem chciał capnąć. Zuch chłopak:eviltong: -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
To ja będę robić w 165, a Kenny co jakiś czas przeklejać do pierwszego. Tak może być? -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
No, to może ten post na rozliczenia, czyli 165? Chyba, że to za daleko? I dzięki za dobry początek:multi: [COLOR=navy][U]Rozliczenia finansów Zulusika:[/U][/COLOR] [COLOR=red][U][B]wpłaty:[/B][/U][/COLOR] 30.06.10 [B][COLOR=green]marysia55[/COLOR][/B] - 10 zł 06.07.10 [COLOR=green][B]GPooLCLD[/B][/COLOR] - 100 zł z pudelkowej skarbonki [B][COLOR=green]Kenny[/COLOR][/B] - 10 zł [B][COLOR=green]Elżbieta J.[/COLOR][/B] - 100 zł [B][COLOR=green]maciaszek[/COLOR][/B] - 150 zł z katowickiego schroniskowego konta [COLOR=green][B]SiostraLeonardy[/B][/COLOR] - 40 zł na test na wykluczenie nosówki [SIZE=2]26.07.10 [B][COLOR=green]Energy[/COLOR][/B] - 100 zł z pudelkowej skarbonki[/SIZE] [SIZE=2]27.07.10 [B][COLOR=green]maciaszek[/COLOR][/B] - 150 zł z katowickiego konta[/SIZE] [SIZE=2]28.07.10 [B][COLOR=green]JOMA[/COLOR][/B] - 100 zł[/SIZE] [SIZE=2]30.07.10 [COLOR=green][B]Elżbieta J. [/B][/COLOR]- 150 zł[/SIZE] [SIZE=2]02.08.10 [COLOR=green][B]Monika S.[/B][/COLOR] - 20 zł[/SIZE] [SIZE=2]10.08.10 [B][COLOR=green]ela40[/COLOR][/B] - 100 zł[/SIZE] [SIZE=2]31.08.10 [COLOR=green][B]coronaaj[/B][/COLOR][COLOR=black] - 80 zł[/COLOR][/SIZE] [SIZE=2]09.09.10 [COLOR=green][B]madcat1981 [/B][/COLOR][COLOR=black]- 100 zł (z bazarku ciuszkowego na Zulusa i Igę)[/COLOR][/SIZE] [SIZE=2]16.09.10 [COLOR=green][B]bazarek - DG32 i sosnowieckie schronisko [/B][/COLOR][COLOR=black]- 365 zł[/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman][FONT=Tahoma][SIZE=2]w sumie: [/SIZE][/FONT][B][COLOR=fuchsia][FONT=Tahoma][SIZE=2]1575 zł BARDZO DZIĘKUJEMY[/SIZE][/FONT] :multi:[/COLOR][/B][/FONT][/SIZE] [COLOR=purple][B][U]wydatki na leczenie:[/U][/B][/COLOR] 29.06.10 - wizyta, leki i RTG - 105 zł ( skan w poście 178 ) 03.07.10 - wizyta, leki, test na nosówkę - 81.00 zł (skan w poście 229) 07.07.10 - badania krwi, moczu i kału - 86 zł (skan w poście 229) 08.07.10 - wizyta, badanie prostaty, leki - 94 zł (skan w poście 245) 16.07.10 - badanie krwi, leki - 64 zł (skan w poście 246) 21.07.10 - konsultacja kardiologiczna, badanie, USG, EKG, leki - 136 zł (skan w poście 263) [SIZE=2]23.07.10 - opłata za zabieg - usuwanie zębów - 150 zł (skan w poście 455)[/SIZE] [SIZE=2]26.07.10 - opłata za zastrzyki przeciw krwawieniu - 20 zł (skan w poście 455)[/SIZE] [SIZE=2]29.07.10 - opłaty za ratowanie, transfuzję i pobyt Zulusa na leczeniu (skan w poście 455) - 910 zł[/SIZE] 09.08.10 - wizyta kontrolna, leki (skan w poście 512) - 42 zł 19.08.10 - recepta i leki (zabrakło) (skan w poście 512) - 28 zł [SIZE=2]w sumie: [B][COLOR=fuchsia]1716 zł[/COLOR][/B][/SIZE] [SIZE=2][B][COLOR=black]Stan na teraz: - 141 zł[/COLOR][/B][/SIZE] [B][COLOR=green]Podziękowania dla Agfy za przesłanych 9 tabletek Vetmedinu.[/COLOR][/B] -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Dziękuję, Kenny i GPooLCLD :) Numer konta wyślę Wam na PW jutro rano, będzie to rachunek męża, bo tam mam bieżący wgląd przez internet i mogę bez problemu wszystko kontrolować i aktualizować. Ze ja od razu nie rozpoznałam Garfielda...:oops: -
[B]Maciaszek[/B] - no, możesz. Ja zamierzam wpłacić na dniach. Z tego, co wiem, wpłata za hotelik za czerwiec ma być w weekend, ale oczywiście wpiszę, jak już będę miała info, że wpłacone. Homer na DT, no, no:) To się nazywają wolontariusze schroniskowi - [B]protzlav z żoną:ylsuper:[/B] [B]A może po Homerku Uziś...??:)[/B]
-
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Acha, Zulusik waży już 6 kilogramów z groszami:) On jest taka miniaturka, tylko chyba ciut większa:) -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Oto kot - wygląda na normalnego, ale tylko dlatego, że jest ostrzyżony. Troszkę widać po ogonie, co to za typ:) [IMG]http://images38.fotosik.pl/306/85c7caf7a1609b7b.jpg[/IMG] -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Uszy ma Zulusik w porządku, choć słuch chyba nie najlepszy; jest jakiś problem z jedną tylnią łapką - może po uderzeniu lub jakimś uszkodzeniu czy złamaniu starym, ale tego bez porządnego RTG też się nie dojdzie. W każdym razie chodzi normalnie, tylko nie może np. na niej stanąć przy sikaniu i w ogóle coś niezbyt chętnie na tym boku się kładzie. Oskrzela też nie wyglądają za dobrze. Jak na razie : leczenie głównie niewydolności mięśnia sercowego, bo kaszel też raczej odsercowy; dalsza diagnostyka, kontrola i decyzja o lekach w piątek, jak pisałam; ogólnie nierewelacyjnie (mnie to zwłaszcza ten guzek martwi). W każdym razie antybiotyki, które dotychczas dostawał odstawione, zostało tylko coś do przemywania oczu, czego nazwy nie pamiętam, a co Beata już używała po konsultacji z wetem w schronisku. Psina poza tym zainteresowana życiem, je 4 razy dziennie, faktycznie troszkę przytyła, przy rentgenie wykazała tyle siły, że szok! Ale lekarka stwierdziła, że może nie chcieć się położyć, bo wtedy czuje duszności (ta zmieniona tchawica) albo może ma jakieś złe skojarzenia. Albo sobie po prostu nie życzy:) (Poza tym - w tej przychodni też czasem nie policzą za wizytę, no ale za badania i leki muszą wszystko.) Przy okazji poznałam pięknego, rudego, wykastrowanego kocura w typie wielkich, długowłosych - na razie ostrzyżony, tylko koniec ogona ma jak lew. Przybłąkał się i tak na razie żyje w przychodni u weterynarzy, jest do wzięcia do dobrego domu z ogrodem. Chyba go wrzucę na miau, a tu też dam zdjęcie, bo jak się rzucił z sykiem na Zulusika biednego, dobrego, to o matko! Dobrze, że go mocno weterynarz trzymał (znaczy kota) i pazury nie dosięgły:) A Zulus nic. Stał sobie spokojnie, nawet nie drgnął:) No i co Wy na to wszystko?? -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Leki, które dostał na dziś - VETMEDIN i FUROSEMID. Z tym, że furosemid, gdyby Zulus czuł się słabszy, należy odstawić. Jest coś też jeszcze wpisane - BOEHRIN, ale tego na razie nie mamy do podawania, jutro o to dopytam. -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Ponadto ma powyżej ośmiu lat (zdecydowano się na 10). Ma zęby w nie za dobrym stanie, dużo kamienia - ale o jego usuwaniu na razie nie ma co myśleć. Kupimy mu tylko psią pastę do zębów:) Ma dość posuniętą zaćmę - pani doktor stwierdziła, że to mu bardzo nie przeszkadza, bo postępuje stopniowo, pies się przyzwyczaja do zmian w widzeniu; natomiast usuwanie tego jest nie tylko bardzo kosztowne, ale połączone czasem z komplikacjami i głównie z dużym dyskofortem dla psa (bo robi się to po jednym oku i psom - w przeciwieństwie do ludzi - nie wszczepia się zastępczych soczewek). Czyli to też może chyba (znaczy musi) zostać, jak jest. -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
W piątek, na wizycie kontrolnej, mamy też do zrobienia badania krwi, moczu i kału - dzisiaj nie był na czczo, więc nie można było ich zrobić. Najważniejsza jest oczywiście morfologia krwi, ale zdecydowałam, że już lepiej wiedzieć wszystko. Koszt tych 3 badań: krew 50 zł, mocz 30 zł, kał 20 zł.Nosówki nie stwierdzono, a kaszel kenelowy jest chorobą wirusową, więc na podstawie zdjęcia RTG nie da się ustalić. Ale to serce i krtań są wystarczającym powodem do takiego rodzaju kaszlu, jaki ma Zulus; zwłaszcza, że łapią go ataki głównie po jakimś, niewielkim nawet wysiłku i podczas leżenia w niektórych pozycjach. Stąd m.in. zalecenie, by raczej unikał zbędnego wysiłku (co nie znaczy, że ma siedzieć uwiązany do łóżka, oczywiście). -
Zulus ma dom i kochającą rodzinę :) HAPPY END :)
leonarda replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
Może po sprawdzeniu innych wyników i podleczeniu serduszka okaże się, że można to sprawdzić bezpiecznie dla psa.