Jump to content
Dogomania

leonarda

Members
  • Posts

    2652
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by leonarda

  1. [IMG]http://images50.fotosik.pl/1064/01db9dc508b26033.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1011/de2fcfa8176fbf0d.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/1027/9998ce9b7a8b5591.jpg[/IMG][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/9998ce9b7a8b5591.html"][/URL]
  2. Byłam właśnie u Axela z potencjalnym chętnym. Nie wiem, czy coś z tego będzie, na pewno nie będę się śpieszyć, panu też nie radziłam. Na razie kilka zrobionych na szybko zdjęć z dzisiaj: [IMG]http://images35.fotosik.pl/866/fb0120ae097e7b29.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/1043/304766b42a7d8253.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1011/3ba76fa2743c55cf.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1011/52eb9245bee2aaee.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1020/53b63d635b3e3d40.jpg[/IMG]
  3. [quote name='kimiji']On jest taki miziasty, jak wychodzę z pawilonu to zawsze się przy nim zatrzymuję żeby go pogłaskać, a on wtedy cały przylega do krat :( [B]Leonardo[/B], czy Oskar ma firmówkę? EDIT: już znalazłam :)[/QUOTE] Ale ma też drugą, nową, której nie umiem wrzucić na picasa... chyba, że wyślę Ci mailem, a Ty jako biegła;) wrzucisz, dobra?
  4. Trochę może wczoraj za mocno napisałam, więc właśnie edytowałam swój poprzedni post. Faktem jest, że Suri bardzo wychudła, czego aż tak dobrze z daleka nie widać, bo ma nadal raczej ładną i dość długą sierść. Ale kiedy się ją głaska - aż strach. Czuć wszystkie kosteczki i tylko to:( Najprawdopodobniej ma kłopot z dostaniem się do miski w boksie. Są z nią nowe psy i Szelma, która jest raczej mocno gruba. Nie wiem, czy to z nią jest problem, czy jakiś inny? Bo nie tylko Suri podobno była wczoraj głodna... No i miała też ślad na łapce od ugryzienia przez innego psa:( Na szczęście nie jakiś wielki i groźny, ale to i tak bardzo niedobrze:( Coraz bardziej się o nią martwię:(
  5. JEŚĆ!!! [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-AyGAH8u7P5E/TlAwH3WKcZI/AAAAAAAAOp0/Yjbf3Cit2XE/s512/P1120515.jpg[/IMG] Ja jestem wychudzona? Ale ja jeszcze żyję i nawet próbuję nieźle wyglądać.. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-lssDGWw19IE/TlAwIm2LGsI/AAAAAAAAOp8/IxanjXEXn54/P1120526.jpg[/IMG] Ale jakby ktoś chciał dać mi cokolwiek do jedzenia..proszę... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-DzF7JZfsgPA/TlAwIfrO_BI/AAAAAAAAOp4/kRb6wDLJzg4/s512/P1120520.jpg[/IMG] TO JA, ZWYKŁY KUNDELKOWATY KUNDELEK. JAK MILIONY INNYCH. A SERCE ... CO TAM SERCE
  6. No, to dzisiaj jestem raczej w dołku... w głębokim dole - lepiej powiedzieć..:( Suri jest wychudzona i jeszcze bardziej wygłodzona:( Reszta jutro. Ale na teraz - na pewno sunia nie ma dość jedzenia. Jest jej coraz bliżej do zostania takim małym szkielecikiem. Po prostu przestała mieć dostęp do jedzenia.. normalna rzecz w schronisku, nie? Rozgryzła mi palec do krwi, nie z powodu agresji. To nadal najłagodniejszy pies pod słońcem. Miałam tylko w ręku parówkę, do której się tak roztrzęsła, że można by myśleć, że to jakiś atak padaczkowy lub inny. To tylko zwykły głód był. Mało kogo obchodzący. Taka mało medialna Suri...
  7. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-B-WM-M5KGDI/Tk-3EMKygKI/AAAAAAABEac/jliiIioTL9o/s512/P1120492.jpg[/IMG] Tak spędza 24 godziny na dobę z wyjątkiem 3 godzin w tygodniu... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Fww0Z6HLSTY/Tk-3H4B-3fI/AAAAAAABEbA/SuXcRm2WOrk/P1120504.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-9POEPs6XZ5I/Tk-3Fi5k7EI/AAAAAAABEaw/TsJcCS3k9J8/s512/P1120498.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-PZHzaCm1uAY/Tk-3N5rThCI/AAAAAAABEbU/XFA1eBzMi7E/P1120512.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-y-hRGtmydu0/Tk-3JF8avpI/AAAAAAABEbI/6Z41W6wMxlQ/s512/P1120505.jpg[/IMG] Tu na paru zdjęciach ma jeszcze dość wesołą minę, bo daję mu smaczki i nie jest całkiem sam....
  8. Oskar wchodzi do schroniska [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-xV1c57gppFE/Tk-3BxehpPI/AAAAAAABEaI/aU8sQG3vNzw/P1120484.jpg[/IMG] Wciąż próbuje zawrócić [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-vjj38rP6b7k/Tk-3CAvNZXI/AAAAAAABEaM/DGTFje3cAdM/P1120485.jpg[/IMG] Czeka pod wejściem do boksów [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-6OzpyGeYcws/Tk-3CBgOevI/AAAAAAABEaQ/BAp6pMR8M2Q/s512/P1120489.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-q0nFc0dS7No/Tk-3C3bqOSI/AAAAAAABEaU/ZUBtAr7UlQM/P1120490.jpg[/IMG] Już w środku [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-0hsVedDtkzQ/Tk-3I94kynI/AAAAAAABEbE/mQCDcRH6zVU/s512/P1120506.jpg[/IMG]
  9. Jak się trochę ogarnę czasowo, to wrzucę dzisiejsze zdjęcia Oskara z boksu. Pomyślałam, żeby mu zrobić i takie i któreś wrzucić jako jedno z tych w ogłoszeniach.
  10. Myślę, że na pewno tak. Mimo wszystko raczej ich nie podejrzewam o złe traktowanie psa. To nie jest taki typ ludzi. Raczej na zasadzie - póki jest u nas, karmimy go i głaskamy. Ale przy najmniejszym problemie (nieważne jakim i czy z powodu samego psa czy innych) żegnamy się, bo tak nam wygodniej. Przynajmniej taka jest moja opinia.
  11. A - i zapomniałam napisać, że coś jakby w nim zaskoczyło i wreszcie zaczął mi PRZYNOSIĆ I ODDAWAĆ piłeczkę:) No, chyba że po prostu poruszyło go to, że gdy z nią uciekał, wołałam za nim, że jest złodziejem?:niewiem:
  12. Bardzo miłe wiadomości i bardzo fajne zdjęcia.. i w ogóle:) Super:)
  13. Prawda? Wprawdzie spróbuję coś przed oddaniem psa wynegocjować, choćby jedzenie na m-c, ale nie wiem, jak to wyjdzie. Żadna taka propozycja nie padła. Na dziś wiem tyle, że w razie czego Axelem zaopiekuje się fundacja, ja zapewnię karmę, bo wiem, że jest masa psów i na pewno jej brakuje. No i postaram się jakoś znaleźć czas, by choć te dwa razy w tygodniu pojechać i choć odrobinę przy nim pomóc, wyjść z nim na spacer, trochę popracować nad szkoleniem. Na pewno będzie miał dobrą opiekę i sensownych ludzi wokół siebie, ale wiadomo - warunki domowe to nie będą, bo skąd i jak... Kolejna huśtawka dla psa:( Tyle, że będzie tam mógł poczekać w spokoju, aż trafi się naprawdę sensowny człowiek dla niego. Mam prośbę - jak ktoś wie, gdzie najlepiej zamówić przyzwoitą karmę dla asta, w przyzwoitej ilości, tak np. na miesiąc na razie, dajcie znać. Ja dotąd zwykle kupowałam w sklepie, ale to się raczej nie opłaca, nie? Gdyby ktoś chciał jakąś podesłać, to też byłoby super, ale wiem, że każdy ma swoje wydatki... Nadal nie wiem, kiedy okaże się, że Axel ma "się zabierać" z domu. Może jutro, może za tydzień, może za dwa..? Najchętniej zabrałabym go od razu, taka jestem zła, ale ze względu na niego, może to nie jest dobry pomysł.... No i ze względu na ilość psów w fundacji, to też raczej nie.. Z drugiej strony - nieźle byłoby chyba zacząć z nim pracować jak najwcześniej, żeby nie okazało się, że za bardzo się "rozpuści" i nauczy głupich zachowań? Pan przecież sygnalizował, że nie ma dla niego wiele czasu i pies zaczął "pokazywać trochę charakter"....
  14. Dzisiaj dzwonił pan, właściwie z pretensją, że jeszcze się ponownie nie odezwałam ze znalezionym nowym miejscem dla Axela. Bo on w każdej chwili może wyjechać do nowej pracy za granicę i co wtedy z psem??! Już mi, jak rzadko, nerwy trochę puściły i powiedziałam, co sobie tak z grubsza o tym wszystkim myślę. W każdym razie stanęło na tym, że w każdej chwili mogę dostać telefon, że Axela trzeba natychmiast zabrać, gdy tylko pan dostanie info o wyjeździe. Może jutro, może za tydzień - nie wiadomo. Poinformowałam w nerwach, że najlepiej, to jak wezmę go wtedy "natychmiast" do siebie, zagryzie mojego Rufika i będzie moim nowym psem w zamian, bo w sumie czemu nie i co to za różnica.. Jestem w kontakcie z fundacją, myślimy, co zrobić. Na pewno będzie potrzebne jakieś wsparcie. Na razie zaofiarowałam karmę od siebie (jeśli w ogóle trafi się jakieś miejsce), no bo w końcu ja się czuję za Axela odpowiedzialna. Gdy będzie coś dokładniej wiadomo, nie powiem, że nie byłabym wdzięczna za każdą pomoc - choć faktem jest, że nie lubię o nią prosić...
  15. Oskar był dziś na spacerze w parku bardzo, bardzo grzeczny. Zachowywał się jak pełen godności, dobrze wychowany pies. Poleżał też sobie trochę dumnie koło ławki w cieniu, obserwując wrzeszczące dzieci i ptaki (te nie wrzeszczały). Nikt o niego w czasie, kiedy mnie nie było, nie pytał:(
  16. Zapisuję wątek. Nóż się w kieszeni otwiera:angryy:
  17. [quote name='Jetrel']Łatwo Oskara wymęczyć nie było, ale byłam twarda- dałam radę. Teraz już wie że ze mną się nie zadziera:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Nauczyłam Oskara czyścić piłki po tym jak je zakopie w ziemi. Bierze je w pysk i wrzuca do miski z wodą:D:D:D No i w sumie ostatnio nawet cieszył się na mój widok.:p[/QUOTE] Jutro go dopytam o wszystko i o to, czy nie byłaś zbyt twarda aby;):) I dzięki, Jetrel, że z nim byłaś, gdy mnie nie było:loveu: Właśnie skończyłam mu gotować kilo szynki, coby psinie pokroić na smaczki i jakoś wynagrodzić nieobecność. Zresztą, co to dla niego....;) Mam nadzieję, że go spotkam w dobrej formie.
  18. No, jestem. Szczerze mówiąc, to nadal mi się nie chce pisać o szczegółach, bo jestem zła, jak cholera. Mniej więcej jest tak jak wspomniała Jenny. Pan dzwonił, mówił sporo o sprawach osobistych, zmianach w życiu, braku czasu, wspomniał też o tym, że w związku z tym, że nie ma kiedy go wychowywać (znaczy psa), obawia się o dziecko, bo Axel zaczyna pokazywać coraz więcej charakteru. Jak normalny, niewybiegany i nie uczony niczego amstaff, bym rzekła:angryy: No, takie tam różne... O wszystkim uprzedzałam, tłumaczyłam, jak to będzie itd. itp. Zwłaszcza o tym, że nie ma możliwości go puszczać swobodnie (jak niemal każdego asta:angryy:) byle gdzie, a ruch trzeba mu zapewnić! Pan powiedział, że jeszcze jest trochę czasu na szukanie nowego domu (nie wiem w końcu ile), że on też się rozejrzy. Twierdzi, że to musi być dom z ogrodem (ja niekoniecznie). Nie rozmawiałam jeszcze z nim po przyjeździe. Postaram się jak najszybciej podjechać i zrobić Axelowi nowe zdjęcia do ogłoszeń. Wielkie dzięki za te, które zrobiłaś, [B]Jenny[/B]. Miałam na razie jeden telefon, ale od starszego zdecydowanie małżeństwa (62 i 70 lat). Nie tylko to nic pewnego, ale też nie bardzo to chyba widzę, mimo, że mają ogród i zawsze mieli ONki... nie sądzę jednak, żeby byli odpowiedni dla asta... Najbardziej to mnie trafia, bo mam wrażenie, że Axel po prostu stał się niepotrzebny i kłopotliwy (jak każdy pies), czyli że zabawka idzie do kąta. Jeśli jestem niesprawiedliwa, to trudno. Nie dzieje się jednak nic, o czym bym nie tłukła dziesiątki razy przed adopcją psa. A psa państwo lubią. Tylko co z tego..
  19. [quote name='yolanovi']wrzuciłam Oskara na fb [URL]http://www.facebook.com/event.php?eid=157423781001927[/URL] - może ktoś go zauważy, może TEN ktoś.[/QUOTE] Bardzo, bardzo dziękuję:Rose: Właśnie tam byłam.
  20. A, już sama nie wiem... może zostaw takie, jakie uważasz za najlepsze, po prostu. Przez najbliższe 2 weekendy nie będzie mnie u małej Suri, bo wyjeżdżam. Mam nadzieję, że mimo to będzie przynajmniej wychodzić na spacery, bo jej boks raczej wychodzi regularnie...
  21. Możesz sprawdzić - na wielu portalach wchodzi bez problemu. Cieszę się, że Oskar ma dużo wejść, a nuż coś.. Inna rzecz, że on generalnie ma sporo oglądających zawsze i ..? Dzisiaj był wyjątkowo dobry, przyjazny i spokojny; posiedzieliśmy też trochę pod biurem, bo tam chłodno było i wyjątkowo pusto. Oskar inaczej się zachowuje we wnętrzu, jest wtedy mniej rozproszony i przez to naprawdę kontaktowy i w ogóle taka domowa, lubiąca być blisko człowieka psina. Świetnie go sobie wyobrażam w mieszkaniu... Poza tym natrafiliśmy na ludzi z małym chłopczykiem, tak koło 2 lat i rodzice pozwolili mi zobaczyć, jak Oskar do dzieci. Spokojnie, jak zwykle i jak się spodziewałam. Yolanovi - jeśli nie uda mi się przerobić tej firmówki jutro przed wyjazdem (mam naprawdę jakieś szaleństwo czasowe), to po prostu wyślę Ci taką, jaka jest. Szkoda czekać i marnować tyle czasu.. Teraz mnie nie będzie, ale Jetrel obiecała, że w razie czego go weźmie na spacer.
  22. Dla mnie i tak Wyjec będzie zawsze Wyjcem, choć wcale nie wyje przecież...;) On powinien dostać jakieś specjalne fory przy ogłaszaniu - w tej chwili to już chyba siedzi najdłużej ze wszystkich psów:shake: Gdzie można zobaczyć tekst i zdjęcia do ogłoszeń? Może wspólnie uda nam się coś ulepszyć? Choć wiem, że pewnie Tomek się postarał, a po prostu Wyjec to taki trochę niepozorny kundelek i nie zwraca na siebie wielkiej uwagi.. Ale to nie znaczy, że ma kwitnąć w schronisku całe życie przecież:roll: Szkoda, że ten jedyny facet, co go chciał, okazał się nieodpowiedni. Ale to znaczy, że może i ktoś inny wybierze właśnie Wyjca. Jest ktoś w stanie podać jakiś link do ogłoszenia? Bo firmówkę to widziałam.
  23. To ja mam pomysł: wrzucić Oskara podwójnie, raz z filmikiem, raz bez:eviltong: Oczywiście wiem, że tak się nie da..... Kasiu, to zdecyduj, jak wolisz, Ty prowadzisz stronę i znasz się na tym najlepiej. Filmik w każdym razie jest też wrzucony w niektóre ogłoszenia (tam, gdzie się dało, bo nie wszędzie przyjmuje tekst z linkiem).
  24. [quote name='kimiji']Ja myślę, że lepiej byłoby usunąć ten link, bo jednak dość sporo osób korzysta z explorera, a nuż będzie to osoba, która się w Oskarku zakocha. Link można dać do opisu Oskara na picassie, ewentualnie wstawić filmik na picassę, gdzie można bez problemu go odtworzyć :):) [/QUOTE] No, to sama już nie wiem - taka opcja brzmi rozsądnie. A da się rzeczywiście wstawić filmik na picasa, a w tekście napisać, że tam jest? Może jednak wtedy zrobić tak, jak radzi [B]kimiji[/B]? Za allegro dziękuję, śliczne jest:loveu:
  25. Ostatnią rozmowę z panem miałam akurat wczoraj. Biś (pan uparcie mówi do niego i o nim Bisiek;)) spał, a pan jadł. Jak zazwyczaj:evil_lol: Tak najkrócej, to Bisiek głównie lata z panem, a jak się wylata, to większość czasu w domu przesypia. Ostatnio wymyślił sobie rozrywkę - gonienie kur na spacerze:cool3: Ale podobno je tylko goni, w każdym razie jak dotąd żadnej nie złapał.. Pan wystąpił z "żądaniem", żebym w końcu przyjechała:mad:, bo przecież czeka on i Bisiek, i smycz ma mi oddać (bo pożyczyłam, gdy wyjeżdżali ze schroniska, bałam się, że w przywiezionej karabinek może puścić) i w ogóle. Teraz mam na głowie naprawdę za dużo, ale pod koniec sierpnia to myślę, że uda mi się w końcu wybrać do owej tajemniczej Czerwionki:) W każdym razie, z tego, co wiem - wszystko w jak najlepszym porządku:lol: Ciekawe tylko, czy tę opinię podzielają kury:diabloti:
×
×
  • Create New...