-
Posts
2652 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by leonarda
-
Już dwa lata czekała na dom...mix mixów, czyli Juki pokochana!!
leonarda replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
Wreszcie porządny uśmiech (ten na pierwszym zdjęciu):) Juki jest teraz chyba z najdłuższym stażem w schronisku, prawda? Nareszcie ma przynajmniej kogoś do kochania.. -
Zośka to złote serce w ciele czarnego niedźwiedzia. MA DOM:)
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
W sobotę będę. Dziecko zaczyna powoli zdrowieć, a poza tym muszę być u Zośki, choćby się paliło i waliło! Dzięki wielkie, [B]Istar[/B] - mam u Ciebie długi spacerowe że hej! Wykorzystasz w przyszłości;) Dzisiaj ani być nie mogłam po południu, ani w ogóle nic... Mój pies z Sosnowca pojechał do domu, a Zosia - nie. Tylko dalej "siedzi":shake: Pan z Wa-wy nie dzwonił już, tak jak czułam.. Ale nie poddajemy się, o nie! -
Szkielecik z głową pięknego, bardzo smutnego ASTa. JUŻ W DOMU!
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
Jutro jeszcze podjadę z nimi do weterynarza, bo chcą do końca doprowadzić leczenie w tej przychodni, gdzie zaczęliśmy. A wetka się też ucieszy:) No i będę dostawać czasem zdjęcia na maila:) A to z dzisiaj (słabe, bo w mieszkaniu i w ruchu, ale co tam): Udajemy, że śpimy, nie odejdziemy spod stołu na swoje posłanko.. [IMG]http://lh4.ggpht.com/_IFI2FteZ5es/TTixKsX9h-I/AAAAAAAAJ3g/DjVCWgdBP_A/P1050147.jpg[/IMG] A to już po kąpielowym szaleństwie - wreszcie można wylizać ten wstrętny;) psi szampon: [IMG]http://lh5.ggpht.com/_IFI2FteZ5es/TTixLpA6FlI/AAAAAAAAJ3o/i4nubwGMfMM/P1050149.jpg[/IMG] -
Szkielecik z głową pięknego, bardzo smutnego ASTa. JUŻ W DOMU!
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
A ja dzisiaj i tak jednak byłam u niego:) Państwo do mnie zadzwonili z prośbą o pomoc przy kąpieli, bo Nero za nic w świecie nie chciał dać się zaprosić do łazienki:eviltong: A oni znają go dopiero pierwszy dzień, też nie chcieli na siłę.. a ponieważ mąż wrócił akurat i mógł zostać z dzieckiem, to ja mogłam podjechać - to w sumie niedaleko. No i faktycznie - wcale im się nie dziwię po tym, co się działo:evil_lol: Powiem tylko, że (już przy mnie) poszła deska od sedesu, jak chciał na niej stanąć:roll: W końcu na spokojnie, z długimi przerwami i pomocą TZ dziewczyny jakoś go wykąpaliśmy:diabloti: W każdym razie pani (mama) stwierdziła, że skoro Nero dzisiaj nikogo nie ugryzł, to ona już naprawdę jest pewna, że to anioł, nie pies:evil_lol: Poza tym w domu bardzo grzeczny, woła na dwór, je, szczeka jak ktoś wchodzi (a robi wrażenie;)). No i przede wszystkim odsypia w spokoju wszystko, co przeszedł... Ma swój kącik w sypialni, ale na razie woli się trzymać blisko, tam gdzie siedzą ludzie. Choć jak wybiegł mokry z łazienki, to wszędzie wpadł i się powycierał:cool3: Generalnie - fajnie się tam czuje i w ogóle mnie się nawet nie chciało wychodzić. Miły, normalny, ciepły dom:) -
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
leonarda replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
[quote name='amikat']Połamana suczka którą odbierał dziś mój syn juz jest za teczowym mostem. Pies cierpiał tydzień, nie leczony, nie uśpiony.[/QUOTE] Szlag by to trafił:( Już jakichkolwiek słów brak:( -
Szkielecik z głową pięknego, bardzo smutnego ASTa. JUŻ W DOMU!
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
No i oczywiście o Nero i jego domku napiszę więcej jutro, jak tylko od niego wrócę:) Mam nadzieję, że będę mogła pstryknąć jakąś fotkę;) -
Szkielecik z głową pięknego, bardzo smutnego ASTa. JUŻ W DOMU!
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
Sunia jakoś się trzyma, tylko wystraszona jest. To może faktycznie Axel... to już sosnowieckie schronisko niech myśli, ja się dostosuję. On też ładny i bardzo w typie - rzeczywiście aż dziwne, że się nikt nie zainteresował jeszcze... A Nero to - prawdę mówiąc - sam był dla siebie najlepszą reklamą, bo i piękny i fajny, tylko trzeba go było z dołka wyciągnąć. Dobrze, że się udało:) -
Szkielecik z głową pięknego, bardzo smutnego ASTa. JUŻ W DOMU!
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
[B]Jenny[/B] - właśnie pisałam na wątku sosnowieckim o suni, ale mogą być i te. -
Szkielecik z głową pięknego, bardzo smutnego ASTa. JUŻ W DOMU!
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
[B]Istar[/B] - ja nie przynoszę szczęścia tym psom. One przynoszą szczęście mnie;) -
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
leonarda replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
Nero dzisiaj pojechał do nowego domu:) Więcej info na jego wątku:) Mam nadzieję, że nie zdemoluje całego mieszkania i nie wróci;) Chociaż nowe właścicielki trochę się z tym liczą;) Tzn. z lekką demolką, nie z powrotem:eviltong: Sylwia - jak nie masz jakiegoś ciekawszego:diabloti: pomysłu, to może ja bym wzięła teraz tę sunię z jego boksu? Bo ona i tak jest na wolontariackich, a zawsze tak na mnie patrzyła z wyrzutem, jak brałam Nero....... No, chyba że starszawy Karmelek... To tylko sugestie, wezmę którego trzeba, wiadomo :p -
Szkielecik z głową pięknego, bardzo smutnego ASTa. JUŻ W DOMU!
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
Uprzedziłam, że może np. coś pogryźć w domu albo machnąć ogonem i strącić coś z półeczki i takie tam.... ale liczą się z tym:) Dzisiaj wieczorem psinę czeka kąpiel, ciekawe, jak to będzie:razz: -
Szkielecik z głową pięknego, bardzo smutnego ASTa. JUŻ W DOMU!
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
Teraz muszę się zająć opuszczonym dzieckiem:diabloti:, ale chociaż napiszę, że bardzo miła pani z dorosłą córką i mieszkanie w bloku (ale mają ogrodzoną działkę do wybiegania). I w ogóle bardzo nim zachwycone i przejęte:) Miały długo pieska, którego przy nich wyrzucono z samochodu, ale zachorował ciężko na raka. Jak go zabrakło, postanowiły wziąć kolejnego ze schroniska.. i tak się spotkałyśmy, jak byłam z Nero na spacerze.. Tak żem faktycznie szczęśliwa:multi::multi::multi: Nawet go odwoziłam no i jesteśmy umówione na potem:loveu: -
Szkielecik z głową pięknego, bardzo smutnego ASTa. JUŻ W DOMU!
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
A oto wiadomość, którą chciałam napisać od samego początku: [B][COLOR=red]NERO JUŻ JEST W NOWYM DOMU[/COLOR][/B], od dziś:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::eviltong: Jutro rano jeszcze się z nim zobaczę, żeby wytłumaczyć, jak podawać leki:) Resztę opiszę później:) -
Rudy-pies ideał w typie Border Collie!Zaczął nowe życie w Iławie;)
leonarda replied to Avilia's topic in Już w nowym domu
Tak jeszcze o nim myślę, jakoś nie mogę przestać.. Jak dobrze, że ta sąsiadka go znalazła, wzięła i uratowała... ukłony niskie ode mnie jej przekaż, Avilia. Tak niewiele brakowało...a to taka dobra psina.. A na zdjęciach to on się nawet w połowie tak ładny nie wydaje, jak jest naprawdę! -
Baśń o Miśku ze Skarpy. Co stanie się z nim zimą?
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
Nie wiem, może spróbuję jakoś teraz, póki Misiek jest widoczny, poprosić Avilię o pomoc w " śledztwie"? Może ona jest w stanie dowiedzieć się więcej? W każdym razie spróbuję. -
Baśń o Miśku ze Skarpy. Co stanie się z nim zimą?
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
Druga sprawa - dalej nie mam pojęcia, skąd przychodzi i gdzie znika.. a w dodatku weszłam przed chwilą na wątek Rudego na śląskim forum - i szok - toż to Rudy, dawny kolega Miśka! I niby się wydawało, że gdzieś w pobliskich domkach mieszka, i nawet takie pogłoski od ludzi słyszałam, bo też mu coś do jedzenia dawałam czasem, jak tak biegał - a tu masz, psina omal nie zamarzła:shake: No i wprawdzie u Rudego się już prawie ułożyło (dzięki Avilii), ale tym bardziej zaczęłam się od nowa gnębić Miśkiem. Bo może mi się tylko wydaje, że on coś ma?? Fakt - mrozy gdzieś przetrzymał, ale jednak co z tego? To nie musi nic znaczyć.. I Rudy też nie zawsze był głodny, bo parę razy coś mu dawałam i nie chciał... a to go jakieś panie dokarmiały.. -
Baśń o Miśku ze Skarpy. Co stanie się z nim zimą?
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
Znaczy się - myślę - w sumie dobrze, niegłodny przynajmniej. No, chyba, że tak go te psie sprawy z cieczką i walką zajmują, że na jedzenie nie ma czasu ani ochoty. Ale na wychudzonego dalej nie wygląda. Kawał psa się z niego zrobił (no, bez przesady, to raczej ten ogon postawiony i głowa do góry sprawiają takie wrażenie). No, ale teraz tak: jakby on tak się rzucił na psa (podkreślam - przepędził go tylko, nie pogryzł!), który byłby w towarzystwie właściciela, to ja nie wiem, jaka by była reakcja. I czy ktoś by na policję lub straż nie zadzwonił, że tu biega agresywny pies. (A żebyście Miśka widzieli, jak tu biegał po deszczu ostatnio - to jedna wielka bieda była:shake:). -
Baśń o Miśku ze Skarpy. Co stanie się z nim zimą?
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
No i co? Mój swoje dalej, a Misiek stanął, spojrzał na mnie i niemal usłyszałam, jak wyraźnie mnie informuje: No to weź stąd to coś, co masz na smyczy, bo długo nie zdzierżę, i idźcie. Więc ja Rufika na siłę ciągnąc szybko zabrałam, Misiek stał i patrzał. Jakby to nie brzmiało nienormalnie, to bym napisała, że mi prawie oko puścił. Rufiiego wpakowałam do domu i lecę z powrotem z kawałkiem gotowanej świeżo wołowiny, bo akurat miałam, a Misiek, myślę, może głodny. No i jakoś nawet od razu na niego trafiłam, znowu leciał biegiem, dumny z siebie jak cholera. Zawołałam, stanął, zawrócił. Podszedł, ja mu to mięso pod nos, a on powąchał krótko i ... nic. Machnął ogonem, obrócił się na pięcie i pobiegł dalej rządzić na pasażu.. -
Baśń o Miśku ze Skarpy. Co stanie się z nim zimą?
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
Na szczęście do jakiegoś bardzo poważnego starcia nie doszło, bo rzuciły się na siebie tylko na chwilę i tamten uciekł, a Misiek go gonił dookoła póki całkiem nie przegonił i został sam - wielki zwycięzca. No a mój Rufi ze mną był - to jak zobaczył, co się dzieje i jeszcze że to Misiek, z którym się przecież od zawsze nienawidzą - dał taki popis wokalny, że aż się dziwię, że nikt mnie nie opierniczył za to. Jednak żeby hałas robić nie ma to jak biglowate:razz: No i za chwilę idę z moim głupolem do domu - a tu naprzeciwko stoi Misiek z miną wielkiego zwycięzcy na górce i rozgląda się, komu by tu jeszcze coś udowodnić... a głupol już go zauważył i swoje - szarpie się jak sam diabeł, warczy, szczeka i co umie, to po psiemu wyzywa...:mad: Myślę - no teraz, jak oba nakręcone, to już weterynarz i szycie tylko mnie czeka. No ale patrzę na Miśka, który już zaczął iść na wprost Rufiego i jakoś tak normalnie mówię do niego: Misiek, nie wolno. Zatrzymaj się, nie będziecie mi się tu gryźć. -
Baśń o Miśku ze Skarpy. Co stanie się z nim zimą?
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
No więc jak dotąd nie założyłam mu żadnej obróżki z wiadomością, bo jakoś tak mi głupio jeszcze i nie mogę się zdecydować - to raz. I nie było okazji - to dwa. Wprawdzie teraz go prawie codziennie widuję, jak przebiega przed moimi oknami, ale on jest jak struś pędziwiatr - raz tu, a za chwilę z drugiej strony albo nigdzie... Jestem pewna, że tu przybiega za suczką, bo wszystkie psy na osiedlu, które koło mnie widzę, włącznie z moim, jakby czegoś do głowy ostatnio dostały. Na szczęście nie ma żadnej biegającej suczki - tylko zapach cieczki jakiejś domowej. Ale to i tak wystarczy.. No to idę sobie rano na szybkie zakupy, a tu Misiek nagle pędem leci i na moich oczach atakuje całkiem sporego psa z grupki trzech, które urzędowały bez smyczy koło targu.. -
Baśń o Miśku ze Skarpy. Co stanie się z nim zimą?
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
opisałam się tu przed chwilą jak głupia, a w międzyczasie mnie wylogowało i wszystko zniknęło. Wrrrrr:cool3::cool3: -
Rudy-pies ideał w typie Border Collie!Zaczął nowe życie w Iławie;)
leonarda replied to Avilia's topic in Już w nowym domu
O, matko! Trafiłam tu dziś przypadkiem i widzę Rudego! Przecież ja go też znam - też długo się zastanawiałam, czy ma dom, ale wyglądało na to, że tak (słyszałam od jakiejś pani z osiedla, że gdzieś mieszka niedaleko)... czasem go podkarmiałam mimo to, a niedawno zastanawialiśmy się z takim starszym sąsiadem, który też mu czasem parówkę rzucił, gdzie się pies nagle podział.. myślałam, że mrozy się zrobiły i dupkę w domu grzeje...a to biedactwo ledwie żyło wtedy:shake: Jestem dosłownie bez grosza, ale chociaż te 20 zł na kastrację muszę się dorzucić. Avilia, może osobiście Ci podam, może tak być? On się przyjaźnił z Miśkiem z mojego wątku ( [URL]http://www.dogomania.pl/threads/189977-Ba%C5%9B%C5%84-o-Mi%C5%9Bku-ze-Skarpy.-Co-stanie-si%C4%99-z-nim-zim%C4%85[/URL] ), potem Misiek zniknął, a Rudy biegał dalej. Strasznie się cieszę, że psina będzie miała dobry dom:loveu::loveu: I głupio mi, że prawie pod moim nosem omal nie zamarzła:shake: Tylko czasem to naprawdę niełatwo się zorientować, jak to z tym domem naprawdę jest... [URL="http://www.dogomania.pl/threads/189977-Ba%C5%9B%C5%84-o-Mi%C5%9Bku-ze-Skarpy.-Co-stanie-si%C4%99-z-nim-zim%C4%85"] [/URL] -
Strasznie mi żal zwłaszcza Salwy:( Taki fajny pies i taki żywotny kiedyś, przecież pamiętam....... i tyle bezsensownego stresu na koniec, i nawet nie miała okazji spróbować czegoś lepszego przed śmiercią, tylko tak odeszła z koszmarnego życia w koszmarny sposób:( :-( Jak bym zaczęła bardziej komentować, to bym chyba nie umiała skończyć......:-(:angryy:
-
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
leonarda replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
........................................................:-(:angryy::-(