Jump to content
Dogomania

leonarda

Members
  • Posts

    2652
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by leonarda

  1. Właśnie miałam telefon od pani, która chciałaby zapłacić Axelowi za hotel lub DT. Wtedy można by go podleczyć. Ja znam jeden hotel, ale tam też są tylko zewnętrzne boksy, więc nie wiem...Najlepiej nie bardzo daleko, żeby można nadzorować leczenie i takie tam... [COLOR=red]PYTANIE: KTO ZNA TAKIE DOBRE, SPRAWDZONE, CIEPŁE MIEJSCE DLA NIEGO???[/COLOR]
  2. [quote name='zapka'] i jeszcze jedno pytanie: kto zmienił hasło do naszego albumu picasa lub wie czemu nie da się zalogować?[/QUOTE] Też chciałam o to zapytać.
  3. [INDENT] [COLOR=red]Zapraszam na facebook do Axela[/COLOR] - kto tylko chce i może: [URL="http://www.facebook.com/event.php?eid=178365612204569%23%21/event.php?eid=178365612204569"]http://www.facebook.com/event.php?eid=178365612204569#!/event.php?eid=178365612204569[/URL] [/INDENT]
  4. [COLOR=red]Zapraszam na facebook do Axela[/COLOR] - kto tylko chce i może: [URL="http://www.facebook.com/event.php?eid=178365612204569%23%21/event.php?eid=178365612204569"]http://www.facebook.com/event.php?eid=178365612204569#!/event.php?eid=178365612204569[/URL]
  5. Dzięki za linki, już trochę porozsyłałam.
  6. Czasem to mam ochotę go zabrać i po prostu przywieźć do domu...ale nie mogę, z moim psem to by była jatka:( Nooks - dzięki. Jakby było coś na facebooku, to poproszę o linka, roześlę po znajomych. Nie chcę nawet myśleć o mrozach:(
  7. Dziewczyny, wejdźcie na forum e-beagle, na ich stronie i tam dajcie znać o suni. No i dobrze byłoby dać znać, skąd jest - chociaż z jakiego rejonu Polski?
  8. No i wczoraj na spacerze okazało się, że Axel w stosunku do innych psów też nie jest taki zły... wprawdzie nie doradzałabym domu z innym psem, ale generalnie da się nad nim łatwo zapanować przy innych - zachowuje się w porządku.
  9. Boję się, że on będzie coraz bardziej kaszlał i chorował, i wtedy coraz mniejsze będą jego szanse na to, że ktoś go przygarnie - ludzie często boją się psów z objawami choroby, że np. to coś poważnego i im umrą i takie tam.... I naprawdę nie wiem, jak Axel ma szanse przeżyć tę zimę w schronisku... [B][COLOR=red][U]Ogromna prośba do zaglądających:[/U] czy ktoś mógłby zrobić mu wydarzenie albo jakoś inaczej go wstawić na facebooka? Może tam byłby szybki odzew? Ja mogę przygotować tekst i co trzeba - tylko na razie jeszcze nie bardzo poruszam się na tym portalu...[/COLOR][/B] wygląda na to, że muszę założyć sobie konto, ale dopiero się nauczę, jak to wszystko działa - a tu czasu brak!!
  10. Bardzo dziękuję za allegro - [B]Jenny i Jackowi :loveu: [/B]Wczoraj nie pisałam po spacerze, bo jakiś nie najlepszy miałam po nim humor...:shake: No i miałam też nadzieję, że może dzisiaj coś wypali - niestety, nie wypaliło:shake: Nie odzywałam się na wątku, żeby nie zapeszać - w piątek miałam telefon od pana z ogłoszenia - ojciec dzieciom i miły człowiek, długo rozmawialiśmy, dzwonił jeszcze potem 2 razy, żeby się upewnić w paru sprawach i umówić na dzisiaj na spacer z Axelem. Oczywiście zgodził się na wiozyttę przed i po, Axel miałby trafić do rodziny.. no, ale nie odezwał się jednak:shake: A coraz bardziej się martwię - Axel wczoraj zdecydowanie gorzej z tym przeziębieniem:-( Bardziej słychać, że ma kłopoty ze swobodnym oddychaniem, może nie tyle kicha, co jakoś mu zaczęło schodzić "głębiej", w stronę gardła, oby nie oskrzeli... mniej więcej tak, jak się nieleczone przeziębienie rozwija u człowieka...:-( Pojawiły się też śladowe ilości krwi w kupie - akurat przy mnie załatwiał się normalnie, ale pracownicy mi mówili:-( To raczej na pewno to zakażenie bakteryjne, na które cierpiał też Nero - to łatwe do wyleczenia przy zdrowym jedzeniu i antybiotykach. Ale na razie nie dam rady jeździć tak co dzień do schroniska, zresztą - i tak niewiele mu pomoże, dopóki nie przestanie marznąć. [B]On nie ma szans się wyleczyć tam[/B]:-( Boks jest mały, nie może sobie pobiegać ani poskakać, żeby się jakoś rozgrzać. Pod nogami wilgotny beton, no i jest sam, więc nawet nie może się ogrzać, śpiąc koło innego psa... Wycyganiłam od pana, który tam pracuje dwie grube kołdry i zmieniłam mu wszystko wewnątrz budy. Te koce i kołdrę, które dałam wcześniej, musiałam wywalić, bo były po prostu mokre, no - powiedzmy - mocno wilgotne. To jak mu ma być ciepło gdziekolwiek choć przez chwilę?? Gdybyście widzieli, jak on czekał, aż wylezę z tej budy i go wpuszczę na te suche kołderki - od razu wlazł, ułożył się i tylko glowę ciut wystawił, żeby się pożegnać.... Ale co z tego? Za dzień, dwa najpóźniej znów wszystko zawilgnie:-(
  11. No, jest... nie da się ukryć..
  12. [quote name='sosnowieckie schronisko']Z tego co wiem pojechała do DG, do domu z ogrodem, tzn tak wywnioskowałam z adresu, ale nie ma telefonu.[/QUOTE] Jak mi dasz w sobotę ten adres, to zerknę w przyszłym tygodniu, co to za miejsce.
  13. Jeszcze tego brakowało:shake: Biedna Luna... Jak mój biguś wył w domu, to - po wielu innych, nieudanych próbach - zapobiegłam temu zostawiając mu rozścielone, właściwie rozbebeszone nasze łóżko - tam się kładł i tam czekał, aż wrócimy. Przeszło, jak ręką odjął. Ale w nowym miejscu dalej nie da się zostawić - hałasuje albo drapie w drzwi. Wiem, że to żadna rada, ale myślę, że może i Luna, jakby poczuła się bezpiecznie, stabilnie i wśród zapachów bliskich osób, byłaby spokojniejsza i wycie by ustało.. one nie lubią zostawać same, są bardzo towarzyskie (niekoniecznie wobec innych psów), to fakt. Ale powoli da się w końcu i bigla trochę wyciszyć..
  14. [B]Jenny[/B] - myślę, że to wszystko jedno, zrób jak wolisz. Jakby co to przesyłam mój adres na PW.
  15. Ale żebyście widzieli, jak Juki ślicznie wygląda, jak tak wyszczerza te swoje ząbki.... Chce być strasznym potworem, a jest naprawdę prześliczną, zabawną (chyba by jej to nie zachwyciło, gdyby przeczytała:diabloti: ) psinką. No, tyle, że z ząbkami;)
  16. Ja też go muszę pochwalić za ładną zabawę z Zosią:) Ona to się raczej nie da zdominować - za stary z niej pies na te sprawy;)
  17. O dzięki, właśnie chciałam wkleić link do filmiku:) A dzisiaj Zosia bawiła się trochę z Ramzesem, bez problemu dogadywała się z sąsiadką z boksu obok - Tajgą; tylko z małą dzielną Juki:diabloti: się za bardzo nie udało;) No i połknęła [B]w całości[/B] 2 spore kiełbasy:roll:, które otrzymała w prezencie od innej wolontariuszki:p Dodam, że to już było po wyżarciu wszystkich smaczków (tak jej smakowało gotowane mięsko, że omal mi z łapczywości nie odgryzła palca:diabloti: - oczywiście, jak się zorientowała, co ma między zębami, natychmiast puściła i chyba było jej głupio..:razz:).
  18. Giza też - jak inne psy ostatnio - wygląda na chudziutką.. biedna..
  19. Tak w ramach odświeżania informacji - co właściwie słychać u Wyjca? Bo jakoś dawno go nie widziałam, nikt o nim nic nie mówił ostatnio - a tu to cisza od jakichś stu lat...
  20. No, w końcu zajrzałam. A przy okazji [U]kilka informacji prosto z karty Akiro: urodzony 26.09.2008r., oddany z książeczką zdrowia przez właściciela; podany powód - choroba tegoż właściciela.[/U] Dzisiaj w schronisku Akiro tak wyglądał przez te swoje kraty, tak chciał wyjść, że strasznie mi się go żal zrobiło..:shake: tyle ma ogłoszeń, może wreszcie coś.. on taki i ładny, i fajny, i wesoły. I w ogóle wszystko naj.. - a dzisiaj chyba został już wykastrowany (o ile czegoś nie pomieszałam).
  21. Też mam taką nadzieję co do Delmy. A może by tak dla świętego spokoju sprawdzić? Ona już swoje przeszła... Z tego, co widziałam na wątku pudelkowym, to chyba ta czarna staruszka została dzisiaj uśpiona:-(
  22. Abra - jeśli się nie mylę, to JOMA napisała na wątku pudlowym, że sunia została dziś uśpiona, była w tak złym stanie:-(. To chyba o nią chodzi..
  23. [B]czaku[/B] - o tej możliwości u Ciebie z adopcją, to już coś tu Istar wspominała;) No, wiem o kantarku (choć osobiście nie przepadam) - właśnie o tym odnośnie ciągnięcia rozmawiałyśmy z paniami - z tym, że on nie tyle ciągnie, co jak ujrzy nagle coś ciekawego, potrafi znienacka szarpnąć...no, niby nie tak bardzo, ale spacer ze starszą panią...hmm [B]Jenny[/B] - nie wiem, czy tu mam podać [U]wymiary Axela[/U] do ewentualnego kubraczka? Na wszelki wypadek wpisuję: w klatce piersiowej ok. 72 cm, długość grzbietu od szyi/kłębu? do nasady ogona to jakieś 57-59 cm, wysokość w kłębie ok. 57-58 cm. Tyle udało mi się zmierzyć no i mam nadzieję, że wynik jest w miarę bliski prawdy...
  24. Doczytałam właśnie na schroniskowym wątku, ile kolejnych psów z Sosnowca znów nie żyje. Aż się samemu nie chce żyć, jak o nich pomyśleć:-(:-(:-(:wallbash:
×
×
  • Create New...