-
Posts
2652 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by leonarda
-
Kruszyna tak bardzo potrzebuje miłości - MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!!
leonarda replied to abra64's topic in Już w nowym domu
Na razie zapisuję. -
No, a może jakiś nowy tekst by mu się przydał? I jakieś fajne nowe zdjęcia albo film - on przecież tyle umie...
-
Dostała szansę! Amstaffka. Już za TM :(
leonarda replied to Emiś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Widzę, że nikt się jeszcze nie odzywał; ja padam już dziś, więc tylko napiszę, że Lala (może chociaż Lalka??) dostała (z takiego długiego czegoś, co oczywiście nie wiem, jak się nazywa) leki uspokajające i to sporo, bo jakoś się bardzo trzymała mocno i warczała ciągle; wreszcie zadziałały i taka odurzona (ale w sumie przytomna) otrzymała kaganiec na buzię, została zapakowana do klatki i zabrana przez kubę123 pod Cieszyn, do hotelu. W ciągu miesiąca ma zostać postawiona uczciwa diagnoza co do tej agresji. Mam nadzieję, że to będzie oznaczać, że da się Lalę wyprowadzić na prostą. Zdjęcia wkleję jutro. -
2 małe, zwykłe pieski. Nagle w schronisku.. ZNALAZŁY WSPÓLNY DOM!
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
Może tak tego nie widać na zdjęciach, ale one są naprawdę nieduże.. a jak wyszły, to najpierw były takie zdezorientowane, wystraszone, a potem tak się cieszyły i biegły na wołanie do mnie i strasznie lubią, żeby je pogłaskać i w ogóle towarzyskie są niesamowicie - mam nadzieję, że będą miały dom, i to taki fajny, jak one same.. -
2 małe, zwykłe pieski. Nagle w schronisku.. ZNALAZŁY WSPÓLNY DOM!
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
Nie mam dziś już na nic siły, więc tylko wklejam zdjęcia ze spacerku - dość beznadziejne, ale miałam pieski małe 2 na smyczy w jednej ręce, a aparat w drugiej.. No i Reksio to chociaż raz spojrzał w obiektyw, a Pimpuś nie i nie - i Pimpusia wyszła głównie dupka;) Tak, to trącanie i ta troska ledwo już żywego Reksia o Pimpka to było coś bardzo poruszającego, naprawdę.. Po prostu są dwa i tak musi zostać. Bardzo mi ich wtedy było żal, ale cóż - i tak musiały w schronisku zostać wykastrowane przed wyjściem, to na co było czekać.. mam tylko nadzieję, że już czują się dobrze.. To wklejam, co mam i idę na dziś spać: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_IFI2FteZ5es/TVMHyHeyeGI/AAAAAAAAKdg/Os1Jvht4amU/P1050427.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_IFI2FteZ5es/TVMHyxiU_wI/AAAAAAAAKdk/Ky2nTgxdO3Y/P1050426.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_IFI2FteZ5es/TVMHzxaHfzI/AAAAAAAAKdo/mdFWAY5hJWk/P1050423.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_IFI2FteZ5es/TVMH1vhWb8I/AAAAAAAAKdw/1eiRSoy2nmM/P1050422.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_IFI2FteZ5es/TVMH2nQK0kI/AAAAAAAAKd0/0XDRcHtqwJw/P1050421~1.jpg[/IMG] -
Z Dakotą (niech już tak zostanie, skoro się wszyscy przyzwyczaili, ale na razie łatwiej mi do niej wołać Dasza, Daszka lub Dasia - taki skrót sobie zrobiłam;)) byłam dzisiaj na spacerze. Nie było innych psów i ona jest wtedy dużo bardziej kontaktowa - choć gdy jest jeszcze albo już w pobliżu schroniska, to popiskuje i ciągnie "do siebie"... Cóż się dziwić - 5 lat - ona nie zna innego domu, dla niej tam jest dom:roll: Więc Dasza była dzisiaj ok, jest bardzo proludzka - lubi kontakt z człowiekiem, uwielbia czochranie po grzbiecie, zero agresji oczywiście, to wiadomo. Jest posłuszna, ciepła, dobra. Jej może wadą (mam na myśli adopcję) jest to, co już zauważyłam w sobotę - wchodzi w kupy i siki (jak zrobi i jak leżą inne), nie przejmuje się tym; zwykle psy starają się jednak ominąć. Ale ona całe życie w tym boksie, to się przyzwyczaiła, ze leżą, a po czymś chodzić trzeba... nie wiem więc, jak byłoby z zachowaniem czystości w mieszkaniu - niewykluczone, że musiałaby się od nowa nauczyć (ale też niekoniecznie musi tak być). Ale psy jak coś, to się uczą bardzo szybko, tylko ktoś by musiał zwracać na to uwagę. "Mój" Freedom, prawie wychowany w schronisku, jak trafił do domu, to na początku, zostając sam, potrafił zostawić pamiątkę.. ale ludzie cierpliwi i po kilku tygodniach problem przestał istnieć. Za to Dasia potrafi być bardzo wesoła i dzisiaj bardzo chętnie bawiła się ze mną patykami:) Zaczęła też pomału reagować na przywoływanie:) Jest poza tym śliczna z tą mordką, ciut tłustawą dupką i PRZEPIĘKNĄ, gęstą i jedwabistą sierścią:)
-
2 małe, zwykłe pieski. Nagle w schronisku.. ZNALAZŁY WSPÓLNY DOM!
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']Żeby ten mejl przyszedł........[/QUOTE] Nie przyszedł, bo pan dzisiaj po prostu zadzwonił. Nie chcę być aż taką optymistką, żeby już się cieszyć.....różnie to bywa i z doświadczenia wiem, że nic nie jest pewne, dopóki nie zostanie do końca załatwione.......ale.....na razie wszystko wskazuje na to......ŻE MAŁE PIESKI DWA POJADĄ W SOBOTĘ DO DOMU DO BYTOMIA! RAZEM!:eviltong: Ale póki co jeszcze daleka droga przed nami, więc na radość prawdziwą jeszcze za wcześnie. Nie wiem, z którego, czyjego to ogłoszenia w końcu - ale jak się wszystko uda, to dopytam pana i napiszę - to stawiam czekoladę albo piwo (zależnie od wieku i/lub upodobań:lol:). W razie czego sobie też postawię:lol: Rozmawiałam też z poprzednim właścicielem - one mają na imię Reksio i Pimpuś (jak takie prawdziwe pieski, no nie?:lol:) Byłam z nimi dzisiaj chwilę na spacerku - są jeszcze o wiele fajniejsze niż przypuszczałam, absolutnie doskonałe:) Reksio to taki bardziej straszek i delikatny i straszna przylepa, a Pimpuś taki bardziej urwisowaty i też straszna przylepa:) Biedne, bały się potem bardzo jak miały robione zastrzyki usypiające - bo dzisiaj zostały wykastrowane. Potem Pimpuś już usnął i leżał, a Reksio chwiał się nad nim na łapkach, ale cały czas trącał go noskiem i w końcu się prawie przewrócił na kolegę i tak usnął z mordką na nim. Ich naprawdę nie można rozdzielać. I MAM NADZIEJĘ, ŻE NIE BĘDZIE TRZEBA! Na spacerze też cały czas jeden pilnuje drugiego... Już po kastracji widziałam Reksia, który się pomału wybudzał i już wstawał, Pimpusia jeszcze nie było. Miały też zostać zaszczepione. Z panem z Bytomia jestem umówiona w sobotę - powiedział, że będzie na pewno po nie. Jak pojadą, to zrobię tam wizytę poadopcyjną (pan zgodził się też na przed- , ale do soboty nie zdążę, a generalnie facet mi się podoba, więc chyba nie będzie konieczna). Mieszka z żoną, pieski poszłyby do mieszkania. Czyli jest jednak dla nich szansa na szczęśliwe zakończenie:loveu::loveu: Zdjęcia, które zrobiłam na spacerze, wrzucę wieczorem:) -
Dostała szansę! Amstaffka. Już za TM :(
leonarda replied to Emiś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ode mnie też pieniądze już poszły. A psina dzisiaj pojechała:). Więcej szczegółów napiszą dziewczyny albo ja wieczorem. Fotki też są. -
2 małe, zwykłe pieski. Nagle w schronisku.. ZNALAZŁY WSPÓLNY DOM!
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
Mailowa i telefoniczna cisza. Zaraz jadę do schroniska. Przy okazji porozwieszam małym ogłoszenia. Może też dowiem się, jak mają naprawdę na imię. -
[quote name='AgnieszkaBB'] Myślę że Kryśka za swoich da się pokroić:-) [/QUOTE] No, właśnie takie zwykle są te psy wyciągnięte ze schroniska. Wszystko oddadzą, bez zastanowienia. A ludzie często się tak wahają i boją, że jak nie szczeniaczek, to już się nie przywiąże, nie nauczy...
-
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
leonarda replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
[quote name='AgnieszkaBB'] Krysia dzis u weta warczała na AMSTAFA!!!!:-))))[/QUOTE] Biedny aścik:cool3: Cieszę się, że u Czekolady-Milki wszystko dobrze:) -
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
leonarda replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
W środy również, ale do południa - tak mniej więcej od 10-11 do 13, czasem trochę dłużej. -
Potrącona bigielka Luna - zbieramy na pieluchy !
leonarda replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Ona jest cały czas w lecznicy? Jeśli jest sama, to najprawdopodobniej będzie wyła:-( beagle to jedne z najbardziej towarzyskich i potrzebujących bliskiego kontaktu psów, jakie znam.. Z nią będzie naprawdę trudno o dom - ewentualne DT też na pewno liczą się z tym, że może być u nich bardzo długo.. musiałby się jakoś znaleźć ktoś, kto dużo przebywa w domu i naprawdę chce się zająć psem z problemem.. Nie chcę pisać w takim smętnym tonie, po prostu się zastanawiam, gdzie takiego domu szukać. Czasem jednak adopcje zagraniczne (mówię o takich prawdziwych, nie podejrzanych) nie są też do pogardzenia - Niemcy chyba jakoś chętniej biorą psy wymagające leczenia, przynajmniej tak ciągle słyszę. Nie próbowałyście tak szukać? Zapytam na forum beaglowym, czy ktoś nie ma takich kontaktów. Bo takie życie w samotności to dla bigielki chyba najgorsze, co może być..:-( -
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
leonarda replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
Najlepiej to chyba w sobotę na 10. Zabrać dobrze byłoby saszetkę z jakimiś smaczkami i smycz, ale w razie czego chyba jakieś są na miejscu. No i z tego, co wiem, wydrukowaną umowę fundacyjną o wolontariacie do podpisania. -
2 małe, zwykłe pieski. Nagle w schronisku.. ZNALAZŁY WSPÓLNY DOM!
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
Dziękuję:) -
Zośka to złote serce w ciele czarnego niedźwiedzia. MA DOM:)
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
brunka - jak tylko stracha masz, to nie jest źle - Zośka raczej działa uspokajająco;) Może sam początek, zanim się przyzwyczai do innych osób - może nie być taka zabójcza, jak zwykle:eviltong: Ale tak serio, to miałam (mam) psa od szczeniaka i gdybym ja go mogła wtedy zamienić na taką Zosię...:saint1: Zresztą - do niej mogę dorzucić (piszę całkiem serio) przyjazd z wychowywaniem (znaczy z likwidowaniem ewentualnych problemów, gdyby takowe wystąpiły, choć przy Zosi jestem o to dziwnie jakoś spokojna - a normalnie straszę ludzi, czym mogę; no, ale wiadomo, że nigdy nic nie wiadomo - może nasika gdzieś na początku albo co..); jedyne, czego nie jestem pewna w 100% to jak się zachowa sama w domu - czy np. czegoś nie zniszczy, chociaż jej akurat o to też nie podejrzewam, no i te :kociak: Ale to tylko kwestia odrobiny cierpliwości i zdrowego rozsądku - w najgorszym przypadku. -
Dostała szansę! Amstaffka. Już za TM :(
leonarda replied to Emiś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Żeby nie było: tylko przekazuję propozycje z niebieskiego: Laba Mika vel Miśka Misha/Misza Nana Jaris Bella Cagna Aura Etna Shelly Sigma Siena Masza Lola Lala Hesia Pola Ziza Dżidżi Dodam, że moja córka ma na imię Pola - też zdarza się jej powarczeć:diabloti: Ale - Lala też, jak widzicie, się pojawiła:razz: -
Dostała szansę! Amstaffka. Już za TM :(
leonarda replied to Emiś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To rozumiem, że Lala:watpliwy: Wiedziałam od razu, że Uzi odpada:evilgrin: Jutro zrobię Wam fotki, jak pakujecie Lalę do samochodziku:evil_lol: -
Zośka to złote serce w ciele czarnego niedźwiedzia. MA DOM:)
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
Ale nie mogę się powstrzymać, żeby nie napisać - :bigcool::laugh2_2::Cool!: Brunka - nie obraź się, sprawdzałam Twoje posty...:oops: Podobają mi się:loveu: Zresztą, wszyscy wiecie, jaka Zosia jest fajna i jak bardzo by jej się przydał równie fajny dom... Tak, że dzisiaj martwią mnie maluchy z Sosnowca, martwi i wkurza sytuacja z Mią, miałam włamanie w domku na działce (poprosiłam o psa tropiącego:evil_lol: i był:evil_lol:), no i w ogóle... a tu na koniec dnia taki telefon:lol: -
Zośka to złote serce w ciele czarnego niedźwiedzia. MA DOM:)
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
Nie dzielmy skóry na niedźwiedziu... czyli na Zośce:lol: Rzeczywiście wszystko zapowiada się fajnie, ale ja już z doświadczenia wolę się nie cieszyć na zapas... a może się sobie nie spodobają - znaczy pani i Zośka - pies to wiecie, do serca musi przypaść. I właściciel psu też... A Zośka tę panią, która ostatnio była, właściwie kompletnie zignorowała... Inna rzecz, że - prawdę mówiąc - tak czułam od początku, że się nie dogadają... Bo jak ostatnio wpadła na chwilę AgnieszkaBB - też obca dla Zosi - było jednak inaczej;) Bożenko - nie wiem, czym sobie zasłużyłam na takie słowa - ja po prostu dostaję same świetne psy:lol: I nie ja wybieram, że duże (choć faktycznie lubię), takie mi daje Ania:cool3: W każdym razie jakby wszystko poszło tak, jak sobie marzę - bardzo chętnie wezmę biedną Mię. Ale - jak napisałam na początku - nie dzielmy...itd.:roll: -
2 małe, zwykłe pieski. Nagle w schronisku.. ZNALAZŁY WSPÓLNY DOM!
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
Jutro zobaczę, co u maluchów. Mam nadzieję, że znośnie, że nic nowego dziwnego się nie dzieje.. Że będę mogła wziąć je na spacer, razem... a z drugiej strony nie wyobrażam sobie odprowadzania ich do boksu, bo pewnie może im się wydawać, że go opuszczają na dobre... nie wiem, zobaczę jutro... -
Zośka to złote serce w ciele czarnego niedźwiedzia. MA DOM:)
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
Trzymajcie - nie jedzcie, nie piszcie, tylko trzymajcie:) -
Zośka to złote serce w ciele czarnego niedźwiedzia. MA DOM:)
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
Tak, przed chwilą miałam telefon od pewnej miłej pani - to znaczy od brunki:) W sprawie Zosi:) Czekam na czwartek i trzymajmy kciuki, żeby...... no, wiecie, co:)