Jump to content
Dogomania

leonarda

Members
  • Posts

    2652
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by leonarda

  1. No, to bardzo mi przykro, ale nie będzie zdjęć Bisia w szeleczkach. Będą dopiero zdjęcia z nowego domu:loveu: Nic nie pisałam, bo bałam się, że znowu zapeszę - ale Biś pojechał dziś do domu miłośnika amstaffów, pełnego energii chyba jeszcze bardziej niż Biś (uciekła mi dziś cholera przy zapinaniu, bo skakała wyżej niż sięgam, i wparowała do szczeniarni :peace:). Dom pod lasem, ogromny ogrodzony ogród, żadnych dzieci i zwierząt, spanie w łóżeczku, wyjazdy samochodem (Biś lubi, oj, lubi:p - dzisiaj widziałam), spacery po mieście i masa ruchu i zabawy z panem i panią (zwłaszcza z panem:stupid::gent: - też dzisiaj widziałam). Wizyta za miesiąc, zdjęcia może będą szybciej, wiadomości na pewno. Biś mieszka w Czerwionce - Leszczyny:)
  2. [quote name='Alicja']i :kciuki:za pracę zaliczeniową[/QUOTE] Dzięki wielkie, bardzo się przyda:) Ciągle jeszcze siedzę i piszę:comp26:
  3. Emiś była w schronisku i sprawdziła - Biś w swoim boksie.. Jutro napiszę pewnie coś więcej.
  4. Widać bardzo dobrze:) A nuż ktoś fajny...:handy:
  5. Pustki, bo pewnie niektórzy, jak ja, zaglądają tylko i się nie wpisują:p A Sabcia taka łagodna i miła.. w sobotę i z Suri bez problemu się dogadywała, i Bazyl na nią dobrze reaguje..
  6. A gdybyście widzieli, jak grzecznie, przyjaźnie i cierpliwie zachowywała się Bunia w sobotę - mimo tych zabiegów, kołnierza i na pewno bardzo dokuczliwej, otwartej rany - złoto, nie pies. Naprawdę.
  7. [quote name='malagos']Co tam w schronisku? Jakieś adopcje były?[/QUOTE] Adoptowana została na pewno ta przywiązana sunia, o której pisałam wyżej (adopcja ze schroniska). Więcej nie wiem, ale to nie musi znaczyć, że inne pieski nie poszły.
  8. U Bisia nie wiem na pewno co, ale nie miałam żadnej informacji, że pojechał. Jutro sprawdzę, ale tylko telefonicznie - oddaję pracę zaliczeniową i nie dojadę do schroniska. Za to będę tam w czwartek. Szelki od baster i lusi dotarły:loveu:, nawet dwie pary - bardzo dziękuję:loveu:. Jak w czwartek spotkam się z Bisiem i mi pozwolą go wyprowadzić, to właśnie w nich. Jutro dam znać, czego się dowiem.
  9. Słyszałam.. czy to prawda, że powodem było... wskakiwanie na pościel??:shake:
  10. Dopiero odnalazłam Hanię. Nie wiedziałam, że ma stałego opiekuna - to dobrze:) Napisałaś na początku, że Hania jest średnim pieskiem - muszę się jej jeszcze raz uważnie przyjrzeć, bo ja ją jakoś tak zapamiętałam i głowę bym sobie dała uciąć, że ona taka mała..;)
  11. [B]whyou[/B] - przydałoby się też wytłumaczyć Shirze, że taka mina, jaką prezentuje na drugim zdjęciu, to nie bardzo przystoi damie, nawet psio-lisiej;)
  12. [quote name='saphira18']wraca do siebie, to dobrze:) [/QUOTE] No, aż miło patrzeć, jak się bawi w przeciąganie czy leży na trawie - nareszcie:)
  13. Znaczy, że dopiero przed przyszłorocznymi?? No, wiesz, nawet mnie nie denerwuj!
  14. Teraz skojarzyłam - to ta sunia z dużym brzuchem, która ostatnio była wyprowadzone do zdjęć i leżała na ławce? Bardzo mnie wtedy chwyciła za serce.. I to pewnie ona się kryła za krzakiem, gdy podeszłam z Oskarem? Tak się dobrze schowała, że nawet on jej nie zauważył. Biedna - ale pewnie szybko ją oswoisz:p
  15. To Tajga już pojechała do domu? Masz śliczną nową podopieczną:) I znowu coś z małymi wcześniej... trochę jak u Tajgi..
  16. Jeszcze coś - widzieliście na facebooku, na Nadziei Dobermana, to zdjęcie? Nie wiem, kto je zrobił, ale bardzo mi się podoba. Nawet myślałam, czy nie wykorzystać do ogłoszeń, ale już jest po świętach...to chyba nie wypada.. [IMG]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/217006_126758487399245_121013834640377_191620_320881_n.jpg[/IMG]
  17. A po kąpieli w stawiku trochę go wyszczotkowałam - ludzie, jaką on ma piękną sierść, gdyby tylko o niego trochę zadbać... za to łapka przednia (ta druga, nie ta ze spuchniętym nadgarstkiem) trochę wygryziona lub wylizana, jest tam wyraźny ślad.. ale tak jest od początku, od kiedy z nim wychodzę. Mam nadzieję, że jak już nie tylko w tym boksie siedzi cały czas, to może przestanie ją ruszać..?
  18. Z innych wiadomości: łapę Oskara oglądał weterynarz i stwierdził, że nie wie, co to jest, trzeba by zrobić prześwietlenie. To kuba123 mówiła już jakiś czas temu.. Zabranie psa na prześwietlenie załatwia się przez fundację, trzeba więc na razie czekać. Byli państwo go oglądać w zeszłym tygodniu - wcześniej do mnie pisali i dzwonili, mieli podjechać na wolontariat kiedyś, ale nie dotarli. Przyjechali w innym terminie, jak się okazało - ale wzięli go na kilka minut na spacer i szybko oddali. Wiem, że chcieli psa na spokojne spacery, i uprzedzałam, że Oskar potrafi jednak pociągnąć na smyczy, i dopiero go tego - zresztą całkiem skutecznie - oduczam. No i trzeba wiedzieć, co robić, żeby nie ciągnął. Ale najwidoczniej ich przerósł (w przenośni i dosłownie;)). Tak zresztą przypuszczałam od początku, więc nie jestem za bardzo zdziwiona. Wprawdzie mogli mi dać okazję pokazania na psie, co i jak - ale... chyba wzięli za to jakąś bokserkę. Poza tym z ogłoszeń cisza. Oskar - dziś się przekonałam - prawdopodobnie chętnie "pogoniłby kota" kotom. Jakiś sobie szedł w trawie - od razu pełna gotowość do pościgu i wielkie zainteresowanie. Koło kociarni od zewnątrz i obok klatek z kotami zachowuje stoicki spokój. Najwyraźniej inspiruje go ruch:diabloti: i to nie tylko ruch kotów - ktoś był z malutkim szczeniaczkiem, który biegł luzem - zanim ja go zobaczyłam, Oskar już miał ochotę zapolować:mad: Kontroluje pod tym względem teren na dużą odległość;) Była też niewyjaśniona sytuacja, stał ze mną i nagle doskoczył do suczki wolontariackiej, która była tak spokojna, że tylko stała i w ogóle na to nie zareagowała:crazyeye: I nie widać w tym było jakiejś wyraźnej agresji, ale lepiej było nie sprawdzać do końca chyba... może też jestem trochę przeczulona, jednak wolę, żeby inne psy żyły;) Za to podszedł obwąchać Cindy lub Candy - nadal nie rozróżniam, zwłaszcza, gdy są razem - czyli te małe laski, które się wszystkim psom w schronisku podobają:eviltong:. I któraś na niego nagle wyskoczyła z wielką buzią i wyszczerzonymi zębami - no i biedny wielki Oskar...nic. Chyba mu się tylko trochę przykro zrobiło.. czyli z tymi psami to jakoś powoli, powoli idzie.. znaczy, niekoniecznie ze wszystkimi, ale zawsze:)
  19. [quote name='Jenny19'] ale respekt faktycznie wzbudza. [IMG]http://i171.photobucket.com/albums/u305/Liath19/Zdjcie0383.jpg[/IMG][/QUOTE] No na tej fotce to chyba akurat nie;) I dobrze. Choć w sumie wyszedł jak kulturysta:razz: Chyba trzeba nazwać go roboczo "Pudzian"..:eviltong:
  20. Jak Ci się udało nadążyć i zrobić te zdjęcia z Kami? Świetne. Ale potem te kraty... i znów żal:shake: Hermesa dzisiaj spotkałam na mieście - potwierdzam, że szedł chodniczkiem jak doświadczony, uliczny, grzeczny spacerowicz!
×
×
  • Create New...