-
Posts
2652 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by leonarda
-
Axel - ten łagodny amstaff ze schroniska POJECHAŁ DO DOMU:)
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
Miałam z panią kontakt, było ok, przez ostatni czas zajmowałam się innymi psami. Dzisiaj dostałam takiego maila: [I]Witam ponownie.Dziękuję za szybką odpowiedź.Mam wielki problem.Niestety życie nie zawsze układa się tak jak byśmy chcieli!Zmieniły się układy w moim życiu,..........,muszę wyjechać do mojej córki do Wrocławia.W związku z tym,że nie ma warunków aby mnie przyjąć z psem,zmuszona jestem do poszukania Axlowi nowego domu.Z ciężkim sumieniem o tym mówię ale nie mogę na to nic poradzić.Będę mieszkała u córki,więc muszę się zaadoptować do warunków.Bardzo pokochałam,jeśli tak można rzec,tego psa i z ogromnym smutkiem będę musiała się z nim pożegnać.Czy Pani bEDZIE MI MOGŁA POMÓC W TEJ KWESTII?Będę ogromnie wdzięczna.A wracając do połamanych nóg Axla,to wyleczony jest idealnie,nie ma jakichkolwiek oznak,że było z nim tak żle.Serce mi się kroi,kiedy piszę do pani,ale nie mogę go zatrzymać.[/I] Szczerze mówiąc, na razie nawet nie mam siły myśleć o tym. Pomijając moje aktualne schroniskowe psy, których nikt nie chce, a które bardzo potrzebują domu, pomijając wizyty (np. jutro i pod koniec tygodnia), to dopiero wczoraj wyadoptowałam z tymczasu suczkę, która wracała do schroniska i do mnie z kilku domów zupełnie bez sensu i miałam nadzieję, że chociaż ze dwa dni uda mi się nie myśleć w ogóle o psach. I że ona nie wróci za parę dni znowu, tylko jej będzie naprawdę dobrze... Idą wakacje, najgorszy czas na szukanie domu dla dużego psa. Nienawidzę ludzi, bez względu na to, co się dzieje. Ja NIGDY nie miałabym konieczności oddać Rufika, prędzej bym wylądowała z nim pod mostem. Nie, nie mam najmniejszego zrozumienia nawet dla najtrudniejszych sytuacji. Mogę zrozumieć, że babka prosi o pomoc, ale mam już serdecznie dość wszystkich, którzy uważają, że mamy odpowiadać za ich psy do końca życia. Tylko zawsze tych psów człowiekowi szkoda. Po ostatnim miesiącu serio się zastanawiam nad rezygnacją, przynajmniej roczną z wolontariatu w schronisku. Jestem zmęczona ludźmi i mam naprawdę dość. Jeśli komuś wpadłoby do głowy coś w sprawie Axela... byłoby super. Ale prawdę mówiąc marnie to widzę. Zresztą jak wszystko dzisiaj. -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
leonarda replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Świeże informacje o suni (jednak ustalono, że będzie Jaga, nie Bella) z wolontariatu w Sosnowcu: koordynatorka: [I]"W sobotę z Basią - Abrą wyciągnęłyśmy tego kołtunka, bo patrzeć się na nią nie dało. Sunia upierdzieliła p. Basię (pracownicę) przy próbie wyciągania z boksu. Biedna wchodziła na drzwi, nic nie widziała. Opitoliłyśmy ją niezwykle artystycznie nożyczkami biurowymi. Dziewczyna odżyła. Okazało się, że nie jest niewidoma, jak sugerowano, tylko nic przez te kudły nie widziała. No i dziewczyna na pewno nie jest stara. Ma nie więcej niż 2-3 lata. I ma dziwny brzuch, konieczna byłaby wizyta u [/I] [I]weterynarza i USG.[/I] [I]Suczka wygląda jak wywalona z klatkowego pseudo. Miała takie kołtuny na łapach, jakby non stop siedziała/leżała, pazury koszmarne.[/I] [I]Ona pilnie potrzebuje dt, gdzie zostanie zdiagnozowana i gdzie przyszły om zostanie prześwietlony. Dziewczyna się dość nacierpiała... Dziś jej się kwarantanna skończyła.[/I] [I]Ma ktoś jakiś pomysł?"[/I] jedna z wolontariuszek: [I]"Dziewczyny, ja się zobowiązuję do zapłacenia za diagnostykę Pudlówki. Jutro zadzwonię do schronu - miała Pani Basia spytać lekarza o zgodę na USG. Jeśli będzie trzeba pudlowatą leczyć - jestem w stanie wziąść na swoje watłe barki :-))))))))))) przynajmniej początek tej drogi. [/I] [I]Proszę Was - pomyślcie o DT dla młodej. Ja czuję że w krótkim czasie ona będzie pieknym psem z całą masą chetnych domów. Ale jeśli ja zostawimy, nie będzie sielanki. [/I] [I]Nie mogę zapomnieć jak nas zaczęła lizac po rękach, mądre stworzenie..."[/I] I kilka zdjęć z soboty: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-1NIVOA7gTig/TexrHkf-ngI/AAAAAAAAG_Q/IstYLrxQo8U/s720/DSC_3088%25255B1%25255D.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-cI41A4iTLik/TexrHzfiBFI/AAAAAAAAG_U/H2teBR5uI6E/s720/DSC_3093%25255B2%25255D.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-AwMDxbVn1xc/TexrKUC7nLI/AAAAAAAAG_Y/ncp-gYGN3iw/s720/DSC_3137%25255B1%25255D.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-vHED0zhapRQ/TexrKUbYbfI/AAAAAAAAG_c/jDGM-euklSM/s512/DSC_3135%25255B1%25255D.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-z6Mnvo1-o4Q/TevUrbyEeoI/AAAAAAAAG8w/8i5EF9CTU68/s720/DSC_3144.jpg[/IMG] Ja od siebie dodam, że taki "wygięty" nieco kręgosłup to ostatnio widziałam na zdjęci suni bigielki wyciągniętej z pseudo, suczka oczywiście ciągle rodziła. Po kilku miesiącach kręgosłup prościutki i w ogóle totalna zmiana... Ogólnie - jak widać - szukamy na dziś głównie DT (albo DS oczywiście).. Niestety - nie można wykluczyć, że weźmie ją ze schroniska "byle kto":shake:, gdy tylko się komuś spodoba - kwarantanna się skończyła i sunia jest do wydania. Paradoksalnie pocieszające w tym może być, że Jaga siedzi w boksie "psy chore" i ludzie mogą się bać. Z drugiej strony - oby się tam nie miała okazji niczym zarazić:shake: Tak czy tak - czas gra na jej niekorzyść... -
Sesi...Czarna owca wśród labradorów. ma dom!
leonarda replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do Sesi prosto po leśnym spacerze z moim tymczasem;) Widziałam wczoraj czarną "owieczkę" w baseniku, jaka fajna:lol: -
Oczywiście Oskar był na spacerze w czwartek i - choć się za bardzo nie popisał (mam nadzieję, że głównie z powodu upału;)) - otrzymał certyfikat udziału w szkoleniu:) Dzisiaj też byliśmy, udało się także na wybiegu - Oskar znakomicie bawił się aportując piłkę:p Postaram się w przyszłym tygodniu zrobić mu takie zdjęcia. Wprawdzie dziś też słońce bardzo dokuczało, ale polewany wodą z baseniku jakoś przetrwał. Poza tym nic nowego - był nim wstępnie zainteresowany pewien pan, ale chyba jednak nie przyjedzie.. nie pisałam, żeby nie zapeszać, tylko że już chyba nie ma czego.. Szkoda:shake:
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
leonarda replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Biała sunia, której zdjęcia wkleiłam, dzisiaj była wyprowadzona z boksu. Dziewczyny próbowały ją ostrzyc, w zasadzie to im się bardzo dużo udało zrobić. Spod zbitej, brudnej sierści wyłoniła się śliczna i bielutka, problem został z łapkami i głową. Ma chyba około 40 cm wzrostu, trochę powiększone sutki - jakby niedawno rodziła albo w ogóle dużo albo sama nie wiem. Może okazać się, że nie jest z niej taka starowinka, w zasadzie nikt dokładnie nie wie, ile ma lat i nikt tego do końca nie ocenił. Będą zdjęcia, ale nie wiem, czy dzisiaj je dostanę. W każdym razie wkleję od razu. -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
leonarda replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Póki co, zadzwoniłam do Emiś, która robiła wczoraj zdjęcia suni - nie jest maleńka, typu miniaturka, ale duża też nie - raczej coś typu mniejszy średniak, może do 10 kg.. ale to w przybliżeniu tak, raczej podobno mniej; zresztą jest kudłata i przez to "większa". W sobotę może uda się dokładniej sprawdzić. -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
leonarda replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Myślę, że mała, ja ją na żywo zobaczę dopiero w sobotę. A zdjęcia zwykle są tak robione, że pies wydaje się większy niż naprawdę jest.. -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
leonarda replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny - wrzucam "nieregulaminowo", bo wszystkie informacje, które mam to tyle, co wczoraj udało się naszym wolontariuszkom sprawdzić w schronisku w Sosnowcu: [I]Stara, zaniedbana suczka w typie pudla. Trafiła do schroniska 22.05.2011 jako znajda z ul. Mościckiego. Dzisiaj została przeniesiona do boksu "psy chore" i dostaje antybiotyk ze względu na biegunkę. Ta sunia nie ma szans w schronisku. Kwarantanna kończy jej się 5 czerwca, wtedy będzie można ją zabrać. Trzeba "tylko" znaleźć dla niej miejsce...[/I] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-LALrSX57DUY/Tec3S-I82tI/AAAAAAAAGpQ/HRYSPSb83mA/s720/DSC_2882.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-qcPauchR8Wk/Tec3TedIEBI/AAAAAAAAGpU/gBrSbrPIH3M/s720/DSC_3019.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-2ib5ToG2Yfk/Tec3T5imjeI/AAAAAAAAGpY/nugbLsR5I_Q/s720/DSC_2883.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-50F7PpN6cvY/Tec3WWvyAOI/AAAAAAAAGpc/MpxwiUAOAw4/s720/DSC_3020.jpg[/IMG] Sunia dostała robocze imię Bella, jest w boksie "psy chore". Na razie nie widać szans na pomoc, mamy za dużo ciężkich przypadków... Od razu przypomniał mi się Morelek, był w tym samym schronisku:shake: Nie wiem, co podzieje się z sunią, przypuszczam, że może dojść do najgorszego:-( będę tam w sobotę, sprawdzę. Gdyby ktoś miał jakiś pomysł - to można kontaktować się ze mną na PW. Ale wiem, jak jest...wrzuciłam ją tu, bo a nuż coś... -
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
leonarda replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę, że tak się podziało tutaj. Też czekam na wieści od dziewczyn, które pojechały dziś do schroniska. Ja na razie jestem uwiązana jak diabli, bo suczka z lękiem separacyjnym, która pojechała do domu w poniedziałek, dziś do mnie wróciła - chociaż podobno zachowywała się bardzo grzecznie:shake: Już mi się nawet nie chce pisać o beznadziejnie nieodpowiedzialnych ludziach:angryy: Ale zaglądam i bardzo dziękuję wszystkim za wielką pomoc dla ślepuni:Rose: Licząc na to, że nic się nie podziało z nią dziwnego przez ostatnie dni w schronisku. -
[quote name='maciaszek'] [B]Leonardo[/B], bardzo się cieszę że Rinka w nowym domu. Zanim zdążyłam ją wrzucić na stronkę to już śmignęła do siebie :). Trzymam kciuki![/QUOTE] Niestety - dzisiaj przywiozłam Rinkę z powrotem do mnie, zupełnie nie z jej winy:shake: Na razie nie napiszę więcej, bo się we mnie gotuje:angryy: Nadal więc szuka domu i możesz ją umieścić, jak strona ruszy, ale ja już sama nie wiem, jak mnie ktoś przekona, że jest dość odpowiedzialny, by mógł ją adoptować. Potwierdzone tylko, że może mieszkać bez problemu nawet z małym dzieckiem.
-
Rince - tej suni z katowickiego schroniska, którą oddano z adopcji i chwilowo była u mnie - mimo lęku separacyjnego (a właściwie panicznego lęku przed kolejnym porzuceniem) udało się znaleźć nowy dom:multi: (liczący się z problemami) i zostaje mi tylko trzymać kciuki, by wszystko układało się jak najlepiej. Spokojna to może o nią będę za jakieś pół roku najwcześniej;), ale na razie wszystko wygląda bardzo dobrze. Mam stały kontakt z panią, wizyta za jakiś miesiąc (byłam z nią tam przed podpisaniem umowy dwa razy). Kochana Rinka jeszcze u mnie: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-wIore0w_ED0/TdgEVuLmKLI/AAAAAAAA18U/kuOFXHJLoE0/P1090806.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-TJpqO7aF0k0/TdlzsPqt5FI/AAAAAAAA2HM/ep2DbD7kTKE/P1090851.jpg[/IMG]
-
Hermes - dumne imię...zagubionego w świecie psa...MA DOM
leonarda replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
Strasznie się cieszę:multi::multi::loveu::loveu::multi::multi: -
2 małe, zwykłe pieski. Nagle w schronisku.. ZNALAZŁY WSPÓLNY DOM!
leonarda replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
Ja też zapraszam do suni. Co do Pimpka i Reksia - żyją sobie spokojnie, choć Pimpek nadal sprawia jakieś kłopoty (stosunek do innych psów). Niewykluczone, że 7 czerwca wkleję ich zdjęcia - jeśli nic nieprzewidzianego się nie wydarzy (mam na myśli termin). -
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
leonarda replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, nie pamiętam numeru boksu psinki, ale widziałam ją w tych podłużnych, przy budynku, gdzie są małe psy - jakieś 2,3 boksy obok Karmelka. Zadzwonię do Emiś, która jutro będzie w schronisku, to może uda się jej jeszcze coś więcej sprawdzić. Przede wszystkim, czy malutka nadal jest, mam nadzieję, że nic się jej nie przydarzyło. Była z drugim pieskiem, który nie zwracał na nią wielkiej uwagi. [B]Jasza[/B] - bardzo Ci dziękuję za założenie wątku. Ja ostatnio miałam na głowie suczkę z lękiem separacyjnym, której dopiero udało mi się coś mądrego załatwić i właściwie nie bardzo miałam czas zajmować się czymkolwiek innym. Jak tylko jutro będzie coś wiadomo, od razu napiszę. Ona jest bardzo biedna w tym boksie... -
Na nowych ludzi Oskar reaguje dobrze, na ulicy obojętnie, gdy ktoś do niego podchodzi - jest spokojny i w porządku. Na małe dzieci nie wiem, nie sądzę, żeby była jakaś różnica - ale jest duży i trzeba by na pewno zachować ostrożność (wobec dzieci w wieku szkolnym jest miły, choć raczej obojętny niż wylewny na początku, pozwala jednak na bliski kontakt, nigdy nie skacze na kogoś). Gdy podbiegnie pies - może być nieciekawie, niestety. Bez problemu mogę odwrócić jego uwagę, ale gdy pies nagle znajdzie się za blisko - trudno powiedzieć, myślę, że mógłby chwycić zębami (nie każdego, ale jednak). Luźno puszczone małe zwierzątka - nie mogę kłamać, ja bym się obawiała, że na nie zapoluje. Trudno powiedzieć dokładniej, bo wszystko tak naprawdę może wyglądać trochę lepiej, ale nie musi. Dodam na plus, że Oskar jest przyzwyczajony do kagańca, nosi go bez problemu. To tyle, co mogłabym od siebie powiedzieć. Nie wygląda to chyba zachęcająco... jednak na pewno bardzo dużo zależałoby od opiekuna. Oskar bez problemu pozwala sobą kierować, jeśli ktoś zechciałby to robić..
-
Przepraszam za offa - ale zobaczcie, jaka podobna do Florki... ta sunia jest z tego samego schroniska, widziałam ją jakieś 10 dni temu. Myślałyśmy z inną wolontariuszką, że to młody, przrażony psiak - cały czas siedziała w kąciku boksu. Okazało się, że to starsza sunia - chyba około 13 lat. I do tego niewidoma:-( Pani zachorowała czy jakoś tak - być może jest szansa, że ją odbierze, ale raczej nie - to takie informacje niekonkretne, niesprawdzone; dokładniej dopytam w sobotę, chyba, że dziewczyny coś wcześniej będą wiedzieć. A nuż ktoś mógłby jakoś pomóc... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-p0NTOwy2L-s/TeIC7ObPDkI/AAAAAAAAGCk/6J4B0XD_8k8/s720/DSC_24360.jpg[/IMG]
-
A ja chciałam tu wrzucić tę psinkę, którą widziałam 2 tygodnie temu w sobotę - cały czas leżała w kąciku w boksie, pokazała mi ją inna wolontariuszka. Myślałyśmy początkowo, że to jakiś młody, przerażony piesek, okazało się jednak, że ma chyba 13 lat i nie widzi:-( Może zwróci uwagę kogoś, kto jest w stanie jej jakoś pomóc..dodałam ją też na staruszki. Zdjęcie zrobiła jej Emiś. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-p0NTOwy2L-s/TeIC7ObPDkI/AAAAAAAAGCk/6J4B0XD_8k8/s720/DSC_24360.jpg[/IMG]
-
Cisza, bo jestem chora i mało wchodzę na komputer, a u Oskara nic się nie zmieniło. Chodzimy na spacery, jak zwykle, trochę gorzej ćwiczy na szkoleniu, bo bardzo dokuczają mu upały. Dostałam w jego sprawie jednego maila, nawet sensownego, odpisałam i dostałam odpowiedź - ale raczej się państwo nie zdecydują... Tak, że na razie nadal nie ma widoków na dom:shake: Dzisiaj - choć mi bardzo żal - wyjątkowo nie dałam rady jechać do schroniska (zapalenie gardła i krtani - mimo upałów), jeśli się uda, to Jetrel z nim może wyjdzie na trochę..
-
Psy i suki na jednej działce, nowe przybywają, pomóżcie to zatrzymać
leonarda replied to zapka's topic in Już w nowym domu
Tak, Jacek pojechał wczoraj do domu. Napisałam, że jotka ma jeszcze dzisiaj rozmawiać, bo chciała dać im 24 godziny z Jackiem - na upewnienie się, że wszystko w porządku. -
Psy i suki na jednej działce, nowe przybywają, pomóżcie to zatrzymać
leonarda replied to zapka's topic in Już w nowym domu
No, to wygląda na to, że mamy pierwszy sukces w sprawie psiaków:lol: Kama zrobiła zdjęcia, ja ogłoszenia i wstępną rozmowę, jotka dzisiaj podjechała spotkać się z państwem na działce - i wprawdzie telefon mi strasznie przerywał, ale chyba dobrze zrozumiałam - [B]Jacek został dziś adoptowany[/B]:loveu::loveu::loveu: Mam nadzieję, że nowy dom się sprawdzi, że będzie mu dobrze i że to już będzie na zawsze..:modla: W każdym razie jotka ma jutro rozmawiać z państwem, oby tylko Jacek się trochę postarał, bo ludzie wyglądają na fajnych. Mieszkanie w bloku. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_orqX5aTl4PM/TdOPjOk5N5I/AAAAAAAAFWY/cGxU15KQHlM/s720/24%5B1%5D.jpg[/IMG] -
[quote name='saphira18'] ze złych wieści Enzo za TM [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/TbHUIrZLkgI/AAAAAAAAwB0/oGSD7F5j1_U/s640/STA_3986.JPG[/IMG] zagryzł jakiegoś psa w trakcie przeprowadzki....[/QUOTE] Koszmar:-(. I z Enzo, i tym drugim psem:-(. I w ogóle:-(:-(:-( To wszystko tak cholernie bez sensu:-(:-(:-(
-
Psy i suki na jednej działce, nowe przybywają, pomóżcie to zatrzymać
leonarda replied to zapka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jaaga']Czy planujecie kastracje psów? Jesli tak, to może mogłabym jednego wziąć na DT, bo pojechał domu sznaucerek.[/QUOTE] To by najlepiej zapytać Jotkę, może się tu pojawi.. na razie słyszałam od niej o sterylizacji suczek. Psy to mi się wydają za młode na kastrację - poza tym najstarszym, który ma zostać podobno.. A chyba przydałby się jednak ten tymczas, bo ponoć psy są dość płochliwe i nieźle by je było ucywilizować.. -
Psy i suki na jednej działce, nowe przybywają, pomóżcie to zatrzymać
leonarda replied to zapka's topic in Już w nowym domu
Zapka - ja je wrzuciłam na picasa, a dopiero stamtąd tutaj;)