-
Posts
802 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Marta1990
-
własnie do wrocławia kursują ale to jest pare kilometrów do wrocławia w jakiejś wiosce i do tego Szymanowa nie kursują. A gdzie pochowałaś Jagódkę?
-
nie, to jest jedyny cmentarz na dolnym śląsku :(
-
ponawaim prośbę: czy ktoś mógłby mnie dowieźć z wrocławia do szymanowa gdzie jest cmenarz psi? Zapłace.Bardzo prosze
-
dziękuje za słowa otuchy.Do tego weta już nie pójde Jestem zdruzgotana i zrozpaczona..........
-
Czy któś mógłby mnie zawieźć na cmentarz dla zwierząt w Szymanowie???? Zapłace za benzyne
-
odszedł wczoraj w nocy
-
Teraz już wiem: najpierw muszę poprosić weta o zrobienie psu usg nerek, potem kroplówka, zapytać o furosemid . Pójde jutro do innego specjalisty jak będzie miał otwarte-jak nie to do tego samego 18 letnia kocica przeżyła taki poziom moczniku....... Może i mój 16 letni ratlerek przeżyje: jedno wiem: nie poddam się!!!!!!!
-
Pies ma normalną temperature ok. 38.5 stopnia- wet wczoraj mierzył. Nie wymiotował wcześniej tylko po tym antybiotyku. Pies jakby dzisiaj się minimalnie lepiej czuje-dostał szynkę- bo tylko to chcę jeść. Musze mu kupić jakąś specjalną karmę, ale dzisiaj wszystkie punkty weterynaryjne są zamkniętę. Pies wygląda strasznie- na pewno następnym razem(jutro) poprosze o kroplwkę, Tylko to taki wariat-wczoraj pogryzł weta jak mu krew pobierał i strasznie skomlał jakby go ktos zabijał normalnie :/
-
pies ma 16 ,5 roku
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Marta1990 replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
podniose....... -
LAKI - mix Sheltie w najwspanialszym DS odszedł za TM [*]
Marta1990 replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
podniose chociaż :( -
.............................?
-
Mój pies ma problemy z sikaniem tj. dużo pije i sika gdzie popadnie. Ostatnio jego stan sie pogorszył: był strasznie chudy i miał osłabiony chód. Poszłam z nim do weterynarza o 17,ten zrobił badania krwi i da ł 3 antybiotyki na sikanie. Kazał zadzwonić pózniej, abym się dowiedziała ,się co wyszło w tych badaniach. Zadzwoniłam o 20 .weterynarz powiedział mi, że glukoze i kreatynine ma w normie za to pies ma 2 krotnie podwyzszony mocznik( 104 a norma to ok 54).Podejrzewa mocznice, POWiedział też, żebym przyszła z pupilem w nowy rok a on znnowu da mu te antybiotyki. Pies teraz wszystko zwrócił co wcześniej zjadł i zrobił 2 rzadkie kupy. Jest bardzo osłabiony. Nie może ustać na nogach i nic nie je, \Powiedzcie, czy wet dobrze robi? Co powinien robić weterynarz jak pies ma 2 razy więcej mocznika niż powinien mieć??????? I czy ma jakies szanse na przeżycie???????????:-(
-
wcale nie zwariowałaś . Co ja mam mówić- studiuje i mam 7 psów i 4 koty:) (w tym 5 psów w domu(w bloku:) ) Więc jeśli masz czas na zajęcie się psami to czemu nie miałabyś adoptować kolejnego psiaka:) Masz racje pieskowi jest raźniej jak ma w domu kompana- może się z nim bawić, nie przeszkadza za bardzo właścicielowi:) Tylko musisz być pewna, że twój pupil zaakceptuje nowego członka rodziny, czy nie będzie nad nim dominował itp. Moje psy się bardzo lubią xD.
-
Nie pozwólmy by zabójstwo psa uszło im to bezkarnie
Marta1990 replied to kasia_owczarzak's topic in Okrucieństwo
podpisane....... -
1,5kg z łańcucha - PO OPERACJI MÓZGU - ODESZŁA [*]
Marta1990 replied to Yorija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
straszne :(( -
Witam bardzo proszę o pomoc w znalezieniu domu dla 3 kotek trikolorek w wieku 2 lata 1,5 roku i 5 miesięcy. Kotki należą do okrutnej rozmnażaczki która płodzi je dla zysku (co ruje) Ich kociątka sprzedaje w różnych miejscach: w szczególnośći na giełdzie świebodzkiej we Wrocławiu przez pośredników. Wcześniej miała koty perskie : kociczka zdechła bo co pół roku rodziła młodę. Ponieważ nie stać ją było na następnego persa to wzięła kotki trikolorki . Miała nadzieje że bedzie je ,,parzyć,, ze swoim kocurkiem perskim, niestety kocur też padł. Więc co ruje szukała po wsi kocurów i dopuszczała ich do swoich kotek. 2 kotki rodziły co pare miesięcy ok 12 kociąt nie wszyskie przeżywały , te które przeżyły sprzedawała. Teraz nie bardzo idzie jej handel mówi że będzie likwidować kotki i chcę znowu persa. Był zastój więc oddała już półroczne dzieci kotek jakimś pijakom. Teraz przyszła kolej na dorosłe trikolorki i 5 mies. maluszkę- powiedziała że już ich nie chcę i wypuści je na działki lub do lasu. A ONA NIE ŻARTUJE BO JUŻ NIE RAZ POZBYWAŁA SIĘ W TAKI SPOSÓB NADPROGRAMOWYCH KOCIĄT! zapytałam się jej czyby ich nie oddała do schroniska, po co ma je wypuszczać skoro mogą tam znaleźć nowy dom : a ona ,,a w tym schronisku nie ma żadnych persów lub długowłosych kotów,,(!) a ja na to: jak są to tylko wysterylizowane bo tam się wsztystkie sterylizuje. A ona: to ja nie oddam tam swoich kotek po co mają się tak męczyć:0(boże!!!). Nie mam dużo czasu, baba w każdej chwili może wypuścić kotki. To kotki domowślicznie umaszczone, mieszkają w bloku, kuwetkowe, nigdy nie były na dworze, tulą się do człowieka,niekłopotliwe, troszkę wygłodniałe ale zdrowe(ta baba to pijaczka) na pewną czeka je śmierć na ulicy a są takie śliczne. Dlatego prosze o pomoc w znalezieniu domu ,chodźby tymczasowego we Wrocławiu. Albo o pomoc w przewiezieniu ich do schroniska dla zwierząt , bo nawet schronisko lepsze niż ciągłe rozmnażanie i niekochający dom! Bardzo błagam ona nie żartuje! Ma jeszcze psa ,którego jak narazie kocha, mała kundelke 8 mies, którą też będzie rozmnażać, już ma na oku yorka do którego będzie dopuszczać sunie. Ale powiedziała żebym się popytała czy ktoś nie chcę psa, bo z nią dużo kłopotów. Na razie sunia jest przed cieczką ale napewno będzie ją dopuszczać , na początku poczuje kase więc będzie zadowolona a później bedzie tak jak z kotkami i się psa pozbędzie. Ja nie mogę pomóc bo mam już 4 koty+ parę podwórkowców i 7 przygarniętych psów. POMÓŻCIE!
-
oglądał ktoś reportaż przed chwilą o powodzi chyba w sandomierzu albo krakowie? Jejku czemu ludzie są tacy okrutni? Był tam taki pies Burek jego państwo chyba odpływali łódką na tereny które nie są zalane przez powódź a psa oczywiście nie zabrali. Za to wierny pies ........ zaczął płynąć za łódką. Właścicielka zaczęła na niego krzyczeć żeby został , że jutro po niego przyjadą.ale pies nadal płynął, płynął, płynął. Ktoś bloku zaczął krzyczeć do tego państwa żeby go wzięli bo się utop jak można zostawić psa. Na to właściciel Burka no to niech się utopi , no to sami go se weźcie. Pies nadal płynął . Reporterzy powiedzieli tak nie może być psa trzeba zabrać właściciel też juź się zgodził ale właścicielka zaczęła rządzić że ona psa do bloku nie weźmie . A przed chwilą jaszecze mówiła że po psa jutro przyjadą .dziwne. Strażacy wyłowili psa i chcieli go dać na łódź właścicieli. Jednak właścicielka się nie zgodziła i pies został sam . Psia wierność nie zna granic niestety odpowiedzialność ludzka jest czesto bardzo ograniczona.
-
Super te aglity domowej roboty:P Chapsia jest zajebiaszcza:)
-
Ja mam 6 psów i niestety po żadnym nie sprzątam, chociaż coraz bardziej denerwują mnie koopska na trawie, no ale mieszkam na odludziu, koło lasu więc psy nie s**ją :) na chodniku. TU gdzie mieszkam to jest baaardzo dużo kup w ogóle gdzie się popatrzyć tam kupa kupa wszyscy wyprowadzają tam psy bo jest las, działki. Tak się zastanawiam czy nie zacząć sprzątać, bo te bobki są wszędzie:/leee