-
Posts
802 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Marta1990
-
100 lat!!! albo 200:)!!!
-
Dzięki :D właściciele psów powinni trzymać się razem:P czekamy teraz na wiadomości od mamyjulki
-
haha:D już zmieniam za dużo chyba gram w simsy 1 :D tam są psi treserzy;D
-
mój 15 letni pies ma zanik mięśni- ze starości oczywiście:) Objawiało to się tym że dziwnie chodził i strasznie piszczał no i sikał w domu. Poszliśmy do weterynarki dała dwa zastrzyki i dała tabletki HMB . Poleciła także kąpiele aby stawy się zregenerowały i wywar z kurzych łap. POMOGŁO NIESAMOWICE!po kuracji nie widać, że ma zanik mięśni. A Rokusiowi tabletki nie pomagają?
-
No ja myślałam, że to ja jestem ta głupia, przecież ja ten głupi tekst zamieściłam:eviltong: Na szczęście autorka ma już szkoleniowca dla suki - Vega17 jej pomogła:multi: trzymajmy kciuki :multi: za Tiarę a nie kłóćmy się:diabloti:
-
etwos nie musisz nazywać mnie głupią . Ja już pisałam dlaczego zamieściłam ten tekst jak ktoś nie doczytał to przypomnie: poleciłam autorce wpisać w wyszukiwarce pies demoluje mi mieszkanie dla przykładu zamieściłam ten głupi tekst który był pierwszy w wyszukiwarce i miał on na celu pokazać autorce, że wiele jest w internecie rad na temat problemu z jakim się ona boryka fakt ten tekst był głupi no ale na pewno znajdzie się coś sensownego w wyszukiwarce :lol:nie musisz od razu mnie obrażać:P ja doradziłam autorce kupienie zabawki kong nauczenie psa komend i zamknięcie psa w pokoju jak właścicielka wychodzi z domu.to chyba nie są głupie rady?
-
też mi się tak zdawało...dlatego chciałam się zapytać... od poniedziałku do niedzieli będę we wrocku porozwieszam ogłoszenia. W niedziele znowu pojade na giełde zwierząt i znowu rozwiesze bo może poprzednie sie zerwało. I jeszcze na naszej klasie stworzyłam konto ,,zaginiona akita'' będę wysyłać wiadOmości do osób z Wrocka z zapytaniem czy nie widzieli akity.
-
a jak myślisz, nagroda pomogłaby w jej odnalezieniu ?ja mogę dać nagrode 100zł
-
[B]A gdzie jest ta ulica strzegomska i ten market? Pojadę w piątek i rozwieszę ale nie wiem gdzie to jest?[/B] A ten Ołaszyn to jakaś dzielnica Wrocławia? Czy jakaś wioska?
-
A co sądzicie o tym programie co leci na tvn zdrowie i uroda ,,na psa urok''(czy jakoś tak) tam taka babka behawiorystka rozwiązuje problemy psów i właścicieli. Nie oglądam tego zbyt często ale pamiętam taki odcinek co york gryzł wszysko i wszystkich nawet dzieci ,babka na prawdę pomogła ,jednak nie oglądałam tego odcinka za dokładnie pamiętam tylko, że jak pies chciał ugryźć, ta behawiorystka psikała go wodą z spryskiwacza do kwiatków jako rodzaj kary no i pomogło po 2 tyg to był nie ten sam pies ;)
-
haha tak myślałam pozdrowienia dla twojej suczki i ciebie:)
-
Przecież ja nie polecałam bicia tylko powiedziałam że może klaps pomoże nie mówiłam o BICIU czy katowaniu tylko klapsik leciutko i nie wolno! A mamajulki teGO próbowała i suka zaczęła warczeć i autorka na pewno już tego nie zrobi .klapsik a bicie to co innego! nikt chyba kochający psy nie polecałby bicia bicie to zadawanie cierpienia to nie to samo co klaps. więc PRZEPRASZAM za tego klapsa JUŻ SIĘ NIE CZEPIAJCIE a ten tekst który przytoczyłam miał na celu pokazać że wiele jest o tym rzeczy w internecie -a nóż mamajulki znajdzie coś co jej pomoże? Wiem, że w necie jest wiele bezsensownych rzeczy ale na pewno się znajdzie coś sensownego. W ,,moim psie'' jak już mówiłam był tekst, który pisał BEHAWIORYSTA o tym co zrobić jak pies nie chcę zostawiać sam w domu tekst był na prawde super tylko nie mogę go znaleźć, jak znajdę to wkleje. Proszę pomagajcie!;)
-
to dziwne z tą cieczką...weterynarz na pewno coś poradzi. Mi się wydaje, ze suczka jest za młoda na ropomacicze, a nawet jeśli ma tą chorobę to jest to całkowicie uleczalne zJastrzykami .Dobrze, że tak szybko zareagowałaś to też działa na plus Chyba tylko jedyną dobrą metodą na to by uchronić sukę od ropomacicza jest sterylizacja. Daj znać co wet powiedział, czy to ropo czy coś innego. Pozdrawiam:)
-
no właśnie na tle nerwowym suczka boi się powrotu do schronu. Jest u Was tylko dwa tygodnie musi się jeszcze przyzwyczaić
-
A jeszcze jedno: niech córcia daje psu z ręki smakołyki może pies bardziej się do niej przekona?? Ja jakbym miała taką sytuacje to nigdy bym psa nie oddawała z powrotem. Rozumiem, że boisz się o córkę musisz zrobić wszystko aby psu pomóc. Zapewniam cię że suczka nie pogryzie twojej córki,, na poważnie'' .Mojego ratlerka dostałam jak miałam 4 lata to był nasz pierwszy pies i nie umiejętnie go wychowaliśmy.Rezultatem tego było to że nas gryzł ale nigdy tak na poważnie to były tylko odbicia zębów. Czasem jak się biłyśmy on nas gryzł i rozdzielał, nie dopuszczał do zabawek, itp. Musisz dać suczce czas aby się zaaklimatyzowała i zrozumiała że nikt nie jest jej wrogiem. Napisałaś że pies jest do kolana więc nie jest duża i nie wydaje mi się aby się rzuciła na Twoją córeczkę jak jakiś pies bojowy. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest tak jak napisała smerfetka skorzystanie z pomocy szkoleniowca.pozdrawiam
-
SZUKAŁAM COŚ W NECIE NA TEMAT AGRESYWNEGO ZACHOWANIA I ZNALAZŁAM Pies w rodzinie czuje się jak w stadzie. I jak to w stadzie – także w domu obowiązuje pewna hierarchia. Pies, na podstawie zachowania domowników, szybko ustala w tej hierarchii własną pozycję. Prawidłowo ułożony pies odnajdzie to miejsce na samym końcu listy, tuż za dziećmi. Jeśli uda mu się zając miejsce gdzieś w środku lub, co gorsza, na samej górze, zaczynają się kłopoty. Pies uważający się za najwyższego rangą w stadzie, wobec innych zwierząt (a więc i rodziny) zachowuje się jak przełożony z przywilejami. Nie tylko będzie się panoszył na „swoim” terytorium, ale także okazywał swoją przewagę niższym w hierarchii domownikom – może zdominować ich jawnie okazywaną wrogością, warczeniem, a nawet gryzieniem. Aby pies znał swoje miejsce w stadzie, wszyscy domownicy powinni czynnie uczestniczyć w procesie jego wychowywania. Z młodym, nieukształtowanym jeszcze psem który dopiero wstępuje do stada jest oczywiście o wiele łatwiej, niż z dorosłym, który już odnalazł swoje miejsce w hierarchii. W tej drugiej sytuacji bezpieczniej będzie poprosić o radę doświadczonego tresera, który opracuje dla rodziny specjalny program szkolenia. Nad młodym psem można jednak popracować samemu. Uwaga – bicie, krzyk i agresja nigdy nie nauczą psa łagodności. Być może czasowo go zdominują, ale posłuszeństwo wymuszone strachem nie zlikwiduje drzemiącej w psie agresji. Znacznie lepiej przestrzegać zasad, które bez zbędnych przepychanek i niejasności wskażą psu jego miejsce w rodzinnej hierarchii. 1.Zasady podczas jedzenia Pies swoją karmę otrzymuje jako ostatni, po posiłku rodziny. Gdy stado zdobywa łup, jako pierwszy posila się przywódca, reszta czeka, aż on zaspokoi głód. Pies nauczony jeść jako ostatni nie powinien mieć żadnych wątpliwości odnośnie swojej pozycji w stadzie. Kategorycznie zabronione jest też akceptowanie tzw. żebractwa, czyli dokarmianie psa z własnego talerza. Jeśli już koniecznie chcemy poczęstować psa częścią własnego posiłku, należy włożyć ją do jego miski dopiero gdy rodzina skończy jeść. Nie rzucać na podłogę! Niektórzy specjaliści polecają też nieco kontrowersyjną metodę zabierania psu miski podczas jego posiłku. Gdy pies je, miska jest dla niego najważniejsza. Jedynie przywódca stada ma prawo przy niej manipulować, a nawet na chwilę ją zabrać (np. do mycia, dosypania karmy itd.). Pies na takie działanie z pewnością początkowo zareaguje warczeniem i nieprzychylnym spoglądaniem spode łba. Należy bardzo uważać na jego reakcję, gdyż może ugryźć. Po jakimś czasie przestanie jednak traktować to jako karę i będzie cierpliwie czekał na oddanie karmy. Wówczas nastęna osoba może spróbować tego samego. I tak kolejno wszyscy inni członkowie rodziny. Podkreślam jednak, że nie wszyscy trenerzy zgadzają się co do słuszności tego szkolenia. 2.Zachowanie w domu Pierwsza ważna zasada współżycia pod jednym dachem – nie przepuszczamy psa w drzwiach. Pupil wszędzie wchodzi jako ostatni. W stadzie przywódca zawsze idzie jako pierwszy, reszta podąża za nim. Jeśli pies pcha się pierwszy w każde drzwi, należy go przytrzymać i najpierw samemu przez nie przejść. Dotyczy to także samochodu. Oczywiście może to być nieco kłopotliwe, bo pies lubi się wyrywać do przodu, ale po jakimś czasie sam nauczy się przepuszczać opiekuna. Nie może też być mowy o przechodzeniu nad leżącym psem ani omijaniu go. Gdy człowiek (także dziecko!) chce przejść przez wąski korytarz lub próg, na którym akurat rozłożył się pies, przeskakiwanie i przeciskanie się obok jest niedopuszczalne. Pies w takiej sytuacji musi wstać i odejść na bok. Przywódca stada zawsze wyznacza drogę i żadnemu z niższych rangą członków nie wolno jej zastawiać. Psa należy zawołać po imieniu, przywołać do siebie, kazać usiąść i pozostać w tej pozycji. Oczywiście może to być nieco męczące (zwłaszcza w domu o wąskich korytarzach) ale niestety konieczne. Przeskakiwanie nad psem to dla niego wyraźny sygnał, że jego drzemka na środku przejścia jest ważniejsza niż plany opiekunów. Podobnie wygląda sprawa z zajmowaniem przez psa miejsc przeznaczonych dla ludzi. Gdy pies położy się na fotelu pana lub w łóżku dziecka, należy kategorycznie go stamtąd wyprosić. Posłanie przywódcy jest miejscem „świętym” i żaden niższy rangą członek stada nie ma prawa się tam wylegiwać. Z tego samego powodu wszyscy domownicy powinni od czasu do czasu świadomie usiąść lub nawet położyć się na posłaniu psa. W ten sposób jasno dajemy mu do zrozumienia, że znajduje się na samym dole hierarchii. Ważne jest tez, by każdy z domowników od czasu do czasu czesał psa szczotką lub wykonywał inne przyjemne dla zwierzaka zabiegi pielęgnacyjne. W ten sposób okazuje się psu swoją przychylną wyższość, a [B]Zabawa[/B] Nigdy nie należy uczyć psa agresywnego zachowania. Zabawy w zapasy, mocne klepanie i inne niekontrolowane ruchy mogą zachęcić go do używania siły. Nawet zwykłe zabawy w wyrywanie zabawek czy przeciąganie szalika zawsze powinny kończyć się zwycięstwem człowieka. Pies nie może uciec ze zdobyczą w postaci np. maskotki. Zawsze powinien oddać ją opiekunowi.
-
mam nadzieje, że 3 raz nie będzie musiała trafiać do schronu:( może spróbuj zrobić tak: zawiąż psa na smycz i baw się z córeczką. Pies zacznie pewnie szczekać, krzyknij nie wolno! gdy pies się uspokoi daj mu smakołyk. Powtórz:) Musisz ustalić hierarchię . Dobym rozwiązaniem jest również nauczenie psa podstawowych komend, szczególnie zostań, siad
-
hmmmmmmmmm
-
zzzzzzzzzz
-
moje dwie suki miały ropomacicze- objawem tego był powiększony brzuch a także z pochwy(nie wiem jak to nazwać u psa), wypływała im wydzielina koloru białego. Twoja suczka jest bardzo młoda może powiększenie brzucha w jej przypadku oznacza ciąże urojoną? Tak czy siak musisz jak najszybciej iść z nią do weta na badanie usg. Pamiętaj im wcześniej się wykryje te straszne choróbsko szanse na pełen powrót do zdrowia są ogromne. Moje suki dostawały zastrzyki hormonalne i dostały ropomacicze. Twoja suka jest chyba jak wyliczyłam po 3 cieczkach ,czy dostawała w poprzednich cieczkach zastrzyki anty?
-
[B]Dlaczego mój pies demoluje mieszkanie gdy jest sam?[/B] W większości przypadków sytuacja ta jest spowodowana lękiem przed rozstaniem, pies boi się o swojego pana, czy panią. Jeżeli twój pies wyciąga z szafy twoje rzeczy, gryzie twoje buty, drzwi lub ciągle wyje - to znak że należy coś z tym zrobić. Wskazówki które otrzymacie należy wykorzystać od razu a efekt będzie gwarantowany! 1. Nie wolno karać, ani krzyczeć na psa po przyjściu do domu - zachowuj się radośnie tak jakbyś awans dostał. 2. Wychodząc z domu nie żegnaj się z psem. 3. Przychodząc do domu nie witaj się z nim. [B]Ćwiczenia[/B] [B]Ćwiczenie 1 - Wychodzenie z domu.[/B] Z chwilą kiedy postanowiłeś wyjść unikaj kontaktu wzrokowego z psem, zachowuj się tak, jakbyś nie miał psa, nie mów do niego, nie odpędzaj go, nie zamykaj. Po prostu ubierz się i wyjdź na początek na 10 minut. [B]Ćwiczenie 2 - Przychodzenie do domu.[/B] Po otwarciu drzwi do domu unikaj kontaktu wzrokowego z psem. Prawdopodobnie z radości pies będzie po Tobie skakał - nie karać go. Nie odpędzaj, nie krzycz, zachowaj całkowity spokój. Wejdź do kuchni zrób sobie herbatę i nie reaguj na zachowanie psa tak długo aż pies się uspokoi i da Tobie spokój. Odczekaj jeszcze chwilkę i zawołaj go do siebie - teraz możecie się pobawić. [B]Podsumowanie[/B] Powyższe ćwiczenia najlepiej zacząć w dniu wolnym od pracy. Należy je powtórzyć kilka razy stopniowo zwiększając czas nieobecności. Pamiętaj choćby nie wiem jakich zniszczeń dokonał twój pies nie wolno go skarcić!
-
[B]pies[/B].onet.pl/13,3687,1698,[B]pies[/B]_[B]demoluje[/B]_[B]mieszkanie[/B],ekspert_artykul.html - to znalazłam w google wpisałam mój pies demoluje mi mieszkane wyświetliło się naprawdę dużo stron przejrzyj :)
-
Super, że wzięłaś psa ze schroniska. jesteś wielka:loveu: kurcze ja miałam taki problem z psem, ale przeszło . Ja pamiętam, że jak wychodziłam to zakładałam psu kaganiec wtedy nie demolował mieszkania. Z klatką to baaardzo dobry pomysł, dobre są też zabawki ,,Kong''wkłada się pokarm do środka pies ma zajęcie przez pewien czas. Wpisz na np.[url]www.allegro.pl[/url] słowo,,kong'' tam jest dużo ofert związanych z tą zabawką, hmm co by tu jeszcze poradzić... próbowałaś w google wpisać,,mój pies demoluje mi mieszkanie''? może tam będą jakieś rady. Czytałam w moim psie taki artykuł o tym jak behawiorysta uczył psa zostawiać sam w domu rzeczywiście pomogło , postaram się znależc, przepisze i wkleję. Pisz czy udało ci się ,,poskromić ''psiaka . Tylko nie oddawaj go z powrotem!;)