Jump to content
Dogomania

Ali9

Members
  • Posts

    186
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ali9

  1. No to się działo u Ciebie na spacerze, ja od początku wiedziałam, ze przy Ryśku nie mogę głaskać innych psów, bawić się z nimi itp. o zabawki nie wiem czy jest zazdrosny Rysiek bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji z nim. Rysiek w sumie grzeczny się zrobił, ale żeby nie było tak miło to pozostał problem z psem sąsiada ... niestety Rysiek go nienawidzi i vice versa, sąsiad mieszka na tym samym piętrze na przeciwko. Musimy się bardzo pilnować jak wychodzimy z psem czy nawet otwieramy drzwi od domu. Kiedyś tylko Rysiek dostawał szału na widok Karusia (to ten łagodny golden o którym wcześniej pisałam). Teraz miarka się przebrała Karuś zaczął być równie agresywny. Jakaś totalna wariacja, ostatnio mama wychodziła z domu (bez Ryśka na szczęście) i dobrze ze nie zdążyła wyjść tylko uchyliła drzwi, u sąsiada też były uchylone drzwi - Karus jak zobaczył ze drzwi się u nas otwierają wyskoczył i przepuścił atak na nasze drzwi. Dobrze ze mama zdążyła zamknąć drzwi bo chyba rzucił by się na nią :( Rysiek ataków na drzwi sąsiadów póki co nie przepuszcza jak się otwierają, ale wydaje złowrogie pomruki jak tylko widzi sąsiadów (nawet bez psa jak są). Generalnie tylko na widok tego psa jest bardzo agresywny, obecnie na inne psy nawet amstafy potrafię zapanować nad nim, w większości przypadków wystarczy moja reprymenda słowna i stoi albo idzie przy mojej nodze- nie rzuca się, nie staje na dwóch łapach jak kiedyś to robił. Zastanawiam się czy może jakiś podobny do goldena pies w dzieciństwie nie zrobił mu jakiejś krzywdy i zostało mu w pamięci, na szczęście goldenów nie jest dużo na osiedlu. Z moich obserwacji wynika, że reaguje tak na każdego przedstawiciela tej rasy, albo po prostu uprzedził się do goldenów za sprawą Karusia, sama już nie wiem. Przy wychodzeniu z Rysiem tak ze 3 razy sprawdzam w judaszu czy na pietrze pusto, przy windzie zawsze w odległości paru kroków, na wypadek gdyby sąsiedzi z Karusiem nie wychodzili z windy :) Ostrożności nigdy dość, mam cichą nadzieję ze i to negatywne zachowania Ryśka przezwyciężę. Bywało gorzej jesli chodzi o zachowanie Rysia i jaki postęp zrobił :)
  2. Widzę, ze Michaś w zabawach i gonitwach niezmordowany jest :) Ja ostatnio zauważyłam, że mój Rysiu owszem lubi poganiać ale jak już się zmęczy to ucieka i kijka (a zawsze jakiś znajdzie na spacerze) chowa w najgłębszych chaszczach, bo wie ze nie pójdę tam za nim i nie wyciągnę z powrotem kija. Cwaniak z niego straszny. Z reguły na łące zrobi parę rundek, zaaportuje parę razy ... a jak się zmęczy to chowa kija. Kiedyś na spacery zabierałam zabawki teraz już tego nie robię, przestałam finansowo wyrabiać z zakupowaniem ich, bo Rysiek zawsze wynosił w zarośla i tam zostawiał. Odnalezienie zabawek było praktycznie niemożliwe.
  3. Muszę pochwalić Rysia, ostatnio zauważyłam ze mniej rozrabia jak sam zostaje i zdarza mu się że nie szczeka w ogóle. Ostatnio nie dość, ze nie szczekał to tylko dywan lekko koło drzwi zawinął i smycz na ziemie ściągnął. Grzecznieje Niuniek, na spacerach także bez incydentów :) Rysiu po degustacji kabanosów, oblizywania się nie było końca :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/1134/a2428f44bb56b618.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/1134/48109b30efbe4370.jpg[/IMG] A na tym zdjeciu Rysiu wbrew pozorom nie je, tylko drzemie z nosem w misce :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/1134/052785e22fff5c59.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/1134/0c11cb2a9fc38af8.jpg[/IMG] Robi tak często w ramach protestu, gdy każe mu jeść suchy pokarm.
  4. Pędzle na uszach faktycznie ma śliczne, teraz zauważyłam ze na tych zdjęciach kotu uszów jeszcze nie poodgryzał, post wyżej kot już bez uszów jest :) Dzisiaj widziałam ze po cichaczu za łóżkiem taty rozpracowuje ogon lwa ;)
  5. Zdjęcia zrobione jakiś czas temu, ale śmieszne. Swoim maskotkom pozwala na wszystko, wchodzą mu dosłownie na głowę :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/668/1e98e7be40be6fac.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/668/53fe885c2344c99a.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/668/51a7251def3f3bf0.jpg[/IMG] A na koniec Rysiu zapozował - kolekcja zimowa, w tym sezonie modny jest pomarańcz ;) (zdjęcie trochę ciemne bo coś lampa mi się nie włączyła w aparacie) [IMG]http://images8.fotosik.pl/668/5f1b1b16a0446d16.jpg[/IMG]
  6. Inne ujecia Rysia :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/1027/a46b5e6f1398fa95.jpg[/IMG] Rysiu i przyjaciele :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/1027/8f7f8784d05d2c3d.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/1027/4a6f28425bd47125.jpg[/IMG] Śpioszek :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/1027/d3be5c825a5a2faa.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/1027/13e189108da0e56b.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/1027/9e550c642d1464b6.jpg[/IMG]
  7. Powiem szczerze, ze też jak zobaczyłam ze rodzice zakupili kolczatkę to byłam trochę zła, ale widzę ze Rysiek nie robi sobie nią krzywdy, po prostu zakumał, ze nie opłaca się ciągnąć i wyrywać do przodu... parę dni temu miałam okazję widzieć tatę z daleka z Ryśkiem, Boże byłam w szoku, grzeczniejszy niż ze mną na spacerze. Maszerował obok nogi taty, pieski inne oczywiście widzi, ale w sumie delikatne ruszenie w bok smyczą i od razu reaguje, nie ciągnie, nie staje na dwóch łapach itp :) Po jednym ze spacerów z tatą niestety przeciął znowu łapkę, dość mocno. Myślałam, ze sami mu ją wygoimy, ale niestety wdał się jakiś stan zapalny i trzeba było iść do wetów, żeby wyczyścili ranę i dali mu jakiś antybiotyk. Teraz już coraz lepiej, ale przez dwa dni biedny na łapkę nie stawał, tylko skakał na trzech na spacerach. Dziś już zaczął na nią stawać :) ważyłam tez Ryśka..waga jak zaklęta magiczne 23,3 kg i ani grama więcej (miałam nadzieje, ze ma chociaż z 24 kg). Z wetem stwierdziliśmy, ze taka już chyba jego uroda, trzyma chłopak linię i koniec :) Tak więc od paru dni ma zawijaną łapkę, skubaniec tak się nauczył, ze jak się mówi do niego "choć zawiniemy łapkę" to siada i albo podnosi łapkę w górze albo ją po prostu podaje. Weci jak to zobaczyli to stwierdzili, ze mają pierwszego pacjenta, który nie wyrywa się, siedzi grzecznie i jeszcze łapkę chorą sam podaje do zawinięcia :) Rodzice oczywiście tak go nauczyli, ze zawijanie łapki odbywa się przy jednoczesnym drapaniu za uszkiem tzn. mama robi opatrunek a tato w tym czasie uspokaja i drapie za uszkiem, normalnie cyrk :)
  8. Miłość od pierwszego wejrzenia :) Z imieniem trafiłaś idealnie Rysiek... i w zasadzie to dziś już Ryś :) Sierść strasznie mu wyrosła, kiedyś czesałam go raz na dwa tygodnie albo rzadziej, ostatnio to już tak raz w tygodniu, a teraz czeszę go co 2-3 dni i zastanawiam się czy nie robić tego codziennie, jak jest wyczesany to normalnie grzywa jak u lwa, tutaj na zdjęciach po wyspaniu się i wytarzaniu z misiem na dywanie sierść nie wygląda na ładną. Zresztą przy najbliższej okazji po czesanku pstryknę zdjęcie to sami zobaczycie jaki z niego piękny Ryszard się robi :) A co do tych imbecyli co psy na tory wystawiają albo przywiązują do samochodu i głowę urywają, to potraktowałbym ich tak jak oni potraktowali te biedne psy na tory albo sznurek na szyje i niech by pobiegali .... może takie kary powstrzymałby innych przed takim traktowaniem zwierząt :( Nóż mi się w kieszeni otwiera, jak słyszę co ludzie potrafią zrobić zwierzętom :( Donoszę też że Rysiu na spacerki zaczął wychodzić z moim tatą, rzadko bo tato troszkę się boi tego, ze Rysiek pociągnie za jakimś dużym psem. Mama w sumie znalazła receptę na to, otóż okazuje się, ze po założeniu kagańca robi się z niego super grzeczny, przyjaźnie do większości psów nastawiony piesek :) Do tych psów które bardzo nie lubi jak jest w kagańcu to przynajmniej nie ciągnie, tak jak miał to w zwyczaju bez kagańca (na widok psa sąsiada, którego nie wiadomo czego nie lubi - pisałam zresztą już ze to przyjaźnie nastawiony do całego świata golden, po założeniu kagańca przestał się rzucać, patrzy i merda ogonkiem, ale nie ciągnie - i mama i sąsiadka jak się spotkają z nimi szczególnie przy windzie lub na piętrze czują się bezpiecznie) Rodzice odkryli również, ze jak ma normalną obrożę na szyi założoną to też nie wyrywa do przodu - wiec została takowa zakupiona, tato w obawie chciał żeby jak wychodzi z nim miał założoną kolczatkę, okazuje się ze to także pomaga, Rysiek pięknie chodzi przy nodze, reaguje na wszystkie komendy typu: stój, nie wolno, idziemy :) Ja oczywiście wyprowadzam go tylko w szelkach, mnie zresztą słucha się najbardziej i jak twierdzi moja mama, jest ze mną po prostu grzeczniejszy, wiec nie chwaląc się spacery ze mną są najbardziej wyczekiwanymi przez Ryśka :)
  9. No to widze, ze się za wychowanie Michasia wziełaś na całego...Ja z Ryskiem także wybiorę się w najbliższym czasie do kogoś kto się zna na psichologii :) Rysiu co prawda ostatnio jest grzeczny, ale wiadomo jak każdy miewa lepsze i gorsze dni i też parę zachowań chciałabym wyeliminować. Na razie do wizyty u szkoleniowca powstrzymuje mnie kompletny brak kasy :(
  10. Jak wychodzę do pracy to Ryszard tak za mną wygląda przez okno (zdjęcia zrobione przez mamę - jak mi opowiadała, ze włazi na biurko i za mną wygląda, a potem przez godzinę lub dwie jeszcze śpi na tym biurku to normalnie nie wierzyłam jej) [IMG]http://images8.fotosik.pl/988/14982cdad875689c.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/988/52a812a8b6ec0e5a.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/988/d8f197a787a6c229.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/988/6f4f4e55c251b393.jpg[/IMG] Podobno tak co rano, a jak wracam to już na dole przy windzie słyszę jak szczeka, taka radocha, kochany Niuniek :)
  11. No to jeszcze parę zdjęć Ryszarda z pałaszowania przekąski. Normalnie za wędzonym uchem, ogonem lub czymkolwiek innym suszonym oddałby wszystko :) Jak przyniosłam do domu to hipnotyzował wzrokiem przez godzinę torbę (zapomniałam, ze kupiłam i dziwiłam się dlaczego taki wpatrzony w torbę), po wyciągnięciu z torby smakołyka i schowaniu do szafki, siedział i warował przy szafce w końcu nie wytrzymał i zaczął popiskiwać. Potem zaczął podbiegać do mnie i podawać mi łapę w nadziei, ze w końcu wyciągnę smakołyk (u Ryśka to działa na zasadzie "podam ci łapę ale dawaj co schowałaś"- po prostu jak coś bardzo chce to wtedy podaje łapę) Miałam mu dać jak będziemy wychodzić z domu, żeby miał co robić, czym się zająć, ale nie dało rady, musiałam wcześniej wyciągnąć przekąskę bo serce mi się krajało jak widziałam te oczka i popiskiwania przy szafce...i z tą łapką tak siedział i cały czas mi ją podawał :) Przekąska oczywiście jak wszystko inne została zaniesiona do legowiska :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/911/048dc76e243deb98.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/911/15f924e56e0beb8f.jpg[/IMG] w trakcie gryzienia trochę się nagimnastykował :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/911/255a8d8400436d77.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/911/948b26763bc3e93fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/911/78824ea5e55278f6.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/911/6d4396e6839ef74c.jpg[/IMG] I takim sposobem przez 2,5 godziny psa nie było w domu, nie zwracał na nic uwagi, nawet na gości w domu :)
  12. A propo wystrzałów sylwestrowych to jestem pozytywnie zaskoczona....jak z daleka strzelają to nawet nie reaguje, jak by nie słyszał. W sylwestra wyszłam z nim na ostatni spacer koło 21.00 wtedy to już się na maksa rozkręcało, istne szaleństwo u mnie na osiedlu z petardami było, przy jednej salwie wystrzałów ja chyba bardziej się wystraszyłam niż Rysiek. Niuniek tylko na moment wystraszył się, podszedł do mnie blisko, stanął przy nodze, nastawił oba ucha...i po chwili zaczął merdać ogonkiem radośnie. Szybko oddaliliśmy się od tych wybuchających petard, Rysiek normalnie się zachowywał, żadnego stresu, zdenerwowania, szczekania czegokolwiek, po prostu jak zawsze na spacerze z nosem przy ziemi :) W domu w czasie witania nowego roku o północy bawił się swoim lwem, biegał po domu i tarmosił go, na to co dzieje się za oknami nawet nie zwrócił uwagi :)
  13. No aż tak źle z Ryszardem nie jest, ale faktycznie na spacerach mnie słucha się najbardziej i dlatego wole dmuchać na zimne i jak jestem w domu to ja z nim wychodzę. A jak mnie nie ma to wtedy moja mama go wyprowadza, do incydentów żadnych poważnych na razie na spacerach nie dochodziło jak Rysiu z nią wychodził. Jak coś się działo to był ze mną, a było już parę groźnych chwil na spacerach - głownie mam na myśli rzucanie się innych piesków na Rysia. Ryśka mam zawsze na smyczy i przy nodze, ale to czasami nie pomaga jak inni nieodpowiedzialni ludzie spuszczają swoje pieski, które nie dość ze są groźne to jeszcze w ogóle nie słuchają swoich właścicieli, a że Rysiek nie jest ciapa tylko zadziorny to dochodziło do różnych spięć. W każdym razie jak jakiś piesek rzuca się na Ryśka to ten na pewno nie ucieka z podkulonym ogonem. Ale takich sytuacji niestety u mnie na osiedlu mnóstwo, staram się unikać ich jak ognia ( niektórych właścicieli jak widzę to normalnie :mad: ehh) tyle dobrego, ze Rysiu jest dużym pieskiem i potrafi się dość dobrze bronić. Czasami boje się pomyśleć co by było jak by był jakimś małym pieskiem. Sama kiedyś miałam małego Puszka i nie raz ze spacerów wracał pogryziony biedak, bo jakiś delikatnie mówiąc pajac spuścił swojego wilczura żeby sobie "pobiegał" po osiedlu.
  14. Spotkania z Miśkiem nie było i raczej nie będzie, Dominika obawia się ze mogliby się pogryźć, więc nie będę nalegała. Myślę, ze raczej się nie poznają w ogóle. Osobiście uważam, że na neutralnym terenie nic by sobie nie zrobili, a nawet jak by chcieli to zawsze spotkanie można zakończyć wcześniej, krótka obserwacja i po Ryśku od razu widać czy będzie zabawa czy gryzienie.
  15. Wspólnie z Ryszardem życzymy wszystkim szczęśliwego Nowego Roku :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/869/0d60c5fc4e6b1802.jpg[/IMG] Rysiek o poranku przyłapany na wylegiwaniu się na łóżku Pańci ( to już wręcz codzienny rytuał jak ktoś tylko wstanie to Rysiek od razu zajmuje miejsce i dosypia, nim łózko zostanie złożone, uwielbia spać na pościeli) :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/869/4becebb8023613e2.jpg[/IMG] Jak już zauważyliście ma także nowego przyjaciela (kot chwilowo poszedł w odstawkę, czeka na przyszycie łapy i głowy, które mu Rysiek w ferworze codziennych zabaw oberwał ;) ) [IMG]http://images8.fotosik.pl/869/e5a921e076de54d6.jpg[/IMG] Taki grzeczny jest tylko po gonitwie po domu i wytarmoszeniu misia :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/869/1c77540e286f1973.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/869/28b4e3f1970fafa9.jpg[/IMG]
  16. Też mi się wydaje, ze teraz problemu raczej nie bedzie...problemy prawdopodobnie pojawia się jak Michaś dorosnie :) z tym widywaniem się niestety tez prawda, przykład mam chociażby z rodziny, Rysiek z małym Ciapkiem super się bawił jak się spotkali pierwszy raz...potem była długa przerwa, Rysiek poczuł się na tyle pewnie, ze dziś zagryzł by małego Ciapka gdyby nie miał kogańca, no i jak jade na wieś to praktycznie nie spuszczam go ze smyczy, bo nawet w kagańcu krzywde by zrobil małemu Ciapkowi :(
  17. Jestem pozytywnie nastawiona, myslę ze pierwsze spotkanie bedzie decydujące czy się polubią :) z tego co piszesz to myśle ze bedzie ok, mam nadzieję, ze Rysiek bedzie grzeczny i bedzie nastawiony na zabawę, przynajmniej bede się starała żeby tak było. Ja zawsze jak ide z nim na spacerze to gadam do niego i mówie, że wszystkie pieski są ładne i fajne (czasami pomaga i nie warczy na pieska) cały czas staram sie pozytywnie go nastawiać, zeby się nie spinał i za bardzo nie czaił, jak go wybije z czajenia się to z reguły nie ma problemu :) Wczoraj na spacerze napadła go sunia, Rysiek był na smyczy ona nie ....na początku myślałam, że się pogryzą (nie wiedziałam jeszcze ze to sunia), Rysiek skoczył, najpierw chciał się gryść a potem z rezerwą, ale jak się obwąchali i sprawdził, ze to dziewczyna to już zupełnie inaczej :) Rysiek na szczeście nie ma tak, ze rzuca się bez ostrzeżenia, daje wyraźny sygnał ze piesek go wkurza, wiec nawet jak by co to bedzie czas żeby go zabrać bez uszczerbku dla Michasia.
  18. A propo Ryśkowej kupki to na razie bez żadnych problemów. Kupki ma ładne ostatnio :)
  19. Nie wiem jak Twój Michaś czy jest psem który lubi dominować, jeśli nie to spokojnie się dogadają. Z moich obserwacji wynika, ze młode pieski, rzadko kiedy są dominujące - ta cecha charakteru ujawnia się chyba później (przynajmniej taki mi się wydaje). Rysiek sam jest bardzo dominujący i nie znosi jak trafia na podobnego charakterem. Ma koleżankę owczarka niemieckiego (zdjęcia z zabawy zamieszczałam wcześniej) i bez problemów dogadują się, zabawą i gonitwom nie ma końca jak się spotkają :) Ta sunia jest ciut starsza od Michasia i z tego co wiem teraz to juz z ponad 30 kilo waży :) Napisz mi jak Michaś się zachowuje na widok innych dużych psów ... jak macha ogonem, skacze i od razu zachęca do zabawy to myślę, ze nie będzie problemu z Ryśkiem. Odbierze Michasia pozytywnie :)
  20. z moich obserwacji to jedno ucho bez problemu stawia, drugie prawie zawsze oklapnięte, ale tylko jak jest zrelaksowany i wyluzowany :) jak coś go zdenerwuje, spięty jest albo się wystraszy czegoś np. jak widzi jakiegoś psa z którym się nie cierpi to wtedy oba ucha potrafi postawić :)
  21. Moze jak podrośnie to stanie sie bardziej czujny na obcych, na razie jeszcze mały jest i moze dlatego, u mnie Rysiek przy najmniejszym szmerze na klatce schodowej stoi przy drzwiach z nosem, wypiety jak sprężynka i gotowy do obrony wszystkich i wszystkiego, a jak ktoś przychodzi do domu to niestety musimy zamykać w innym pokoju, bo wtedy to już w ogóle bałabym się że pogryzie kogoś.
  22. słodziak straszny :) a propo ja kiedys w legnicy podpytywalam swoich wetów o Babeszjoze i o dziwo powiedzieli mi, ze oni mają bardzo, bardzo rzadko takie przypadki u siebie w lecznicy. Zastanawiam się czy to tylko okolicy warszawy są opanowane przez kleszcze, czy przypadek, ze akurat moi weci na szczęście nie mają piesków chorych na to dziadostwo. A propo jeszcze skrętu zołądka, to Michaś ma podobnie jak Rysiek on takze po jedzeniu dostaje najgorszej głupawki, roznosi dom dosłownie i w przenośni, zabawki fruwają :)
  23. w nieskończoność czekać nie będę, pobiegnę dalej, moze w innej częsci łąki jakis pies sie napatoczy ... [IMG]http://images8.fotosik.pl/745/8d53f3d5892106f6.jpg[/IMG] Pańcia znowu kazała siedziec i pozować, ehh [IMG]http://images8.fotosik.pl/745/150057dd8b1af466.jpg[/IMG] lecę bo niezdąże wszystkiego obwąchać.. [IMG]http://images8.fotosik.pl/745/a39afa5844e36d80.jpg[/IMG] tu jakiś ciekawy zapach... [IMG]http://images8.fotosik.pl/745/0c06be19b1e3f896.jpg[/IMG] jakies psy na horyzoncie...z tym chyba się nie lubię, zaraz go obszczekam [IMG]http://images8.fotosik.pl/745/a149af73281a92a6.jpg[/IMG] ehh ten śnieg, pies tylko w zaspy wpada a potem wyleźc nie można... [IMG]http://images8.fotosik.pl/745/2225c1f7cc628163.jpg[/IMG] posiedze odpocznę :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/745/0fcc3478b874312a.jpg[/IMG] Pańci mnie woła, chyba do domku wracamy ... [IMG]http://images8.fotosik.pl/745/685b29fc57a06265.jpg[/IMG] na koniec sprawdzę o co chodzi z tym robieniem zdjęć :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/745/bb7871461e8a63e9.jpg[/IMG]
  24. ale dobra, niech ma mój ośnieżony pychol w obiektywie :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/745/af21ea9790e628a2.jpg[/IMG] pozwole sobie zrobić jeszcze jedno zdjecie, niech sie cieszy pańcia:) [IMG]http://images8.fotosik.pl/745/278c8bddb1948bd3.jpg[/IMG] no dobra ostatnie ujecie i lece dalej [IMG]http://images8.fotosik.pl/745/127004bf3bcb2150.jpg[/IMG] albo moze postoje i porozglądam się...hmmm nie ma żadnych psów do zabawy ?? [IMG]http://images8.fotosik.pl/745/5262d41906ac5ccd.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/745/3aea0861ae72e80f.jpg[/IMG] to może usiądę i poczekam na nie, moze jakiś przyjdzie ... [IMG]http://images8.fotosik.pl/745/25c2d7c6d65b1bf3.jpg[/IMG]
  25. a ta ciągle z tym aparatem, pogięło ją czy co, mi już pysk odmarza od tego śniegu a ona tylko Rysiu usiądź i zapozuj...skaranie boskie z tą moją Pańcią [IMG]http://images8.fotosik.pl/745/15efe0fd732ed973.jpg[/IMG] podkopie tylko tam gdzie nasikałem ... [IMG]http://images8.fotosik.pl/745/f292bfb37269a8ff.jpg[/IMG] i jej zwieję .... hihihi niech mnie goni [IMG]http://images8.fotosik.pl/745/7606d87cb442f073.jpg[/IMG] wącham, wącham...kurcze tyle śniegu....pysk mi już odmarza [IMG]http://images8.fotosik.pl/745/22bc6aeb027a8ee5.jpg[/IMG] kurcze tam jakies psy przyszły...a ta mi każe pozować.... [IMG]http://images8.fotosik.pl/745/5f8d85cefdc34d27.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...