-
Posts
2033 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by cavani
-
Cocker spaniel JOKI z Białej Podlaskiej - szczęśliwy w nowym domu
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Jazzgotko, życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Dobrze, że kochany futrzak się tobą opiekuje. U mnie Joki kompletnie się kotami nie interesował, ale widział tylko takie dzikie, które chodzą swoimi drogami. Moje psiaki biegły za kocurkiem, a Joki kompletnie go ignorował. Natomiast z cavisiami, które już uznał za swoją rodzinę, każdą zabawę zaczynał od warczenia i burczenia. Początkowo przyglądałam się temu uważnie, ale potem zobaczyłam, że to taka jego forma zachęty do wygłupów. Przyskakiwał do psów wydając z siebie na pozór groźne dźwięki i odskakiwał. Robił tak, dopóki któreś nie podjęło zaproszenia do zabawy. Warczał, kiedy ktoś ładował mu się na posłanie - jeśli nie wystraszył, to schodził i kładł się obok. Warczał, kiedy ktoś ładował mu się do miski. Ale nigdy nie zaatakował. Moje psy, które sobie nawzajem z misek nigdy nie podjadają, bo wiedzą, że nie wolno, Jokiemu ciągle próbowały podkradać, nie bojąc się go kompletnie. To znaczy, że tych dźwięków nie uzawały za niebezpieczne. Kotkowi nic się nie stanie, muszą się tylko nauczyć siebie nawzajem. Najlepsza jest metoda odwracania uwagi - jak za bardzo się kotkiem zainteresuje, to można zapiszczeć piłeczką, albo sprowokować sznurkiem do zabawy. U mnie to skutkowało. -
GACULA - szczęściara z Nowodworu znalazła SWÓJ DOM NA ZAWSZE!
cavani replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
A ja też myślę o tym, jaki to stres dla potencjalnych domków - ktoś przychodzi sprawdzić, czy się nadają na opiekunów. Kiedy odbyła się wizyta przedadopcyjna w poznańskim domku zdecydowanym na adopcję Kejsi [url]http://img600.imageshack.us/img600/585/img9294resize.jpg[/url] , Pani zadzwoniła do mnie i z taką nieśmiałością zapytała, jak wypadła podczas wizyty, że aż mi się jej żal zrobiło. Na szczęście mogłam powiedzieć same superlatywy. -
[quote name='jostel5']Przyjadę do pomocy-w piątek-po 14-tej i w poniedziałek...[/QUOTE] Super! [quote name='muzzy']...Także niestety jedyny wolny termin to poniedziałek, o ile dostanę urlop :([/QUOTE] Muzzy - teraz wszystko w Twoich rękach! Mam nadzieję, że ciężar odpowiedzialności Cię nie przygniecie :cool3: Muzzy - dobra dusza, będzie też wykorzystany do porobienia pięknych zdjęć psiakom, do przygotowywanego do aktualizacji działu "Psów do adopcji" na stronie bialskiego schroniska. Wiele zdjęć było psiakom robione już kilka lat temu. Od tej pory tak się niektóre pozmieniały, że już ich nie można rozpoznać.
-
Salon dla piesków z którym dzisiaj rozmawiałam zgodził się. Wykąpie wszystkie psiaki do sesji fotograficznej, czyli sztuk 5 - w piątek. Jeśli muzzy mógłby przyjechać w poniedziałek, to będę potrzebowała domków chętnych na przechowanie piesków przez weekend. Nie mogę ich dać prosto po kąpieli do budy. Dzwonię i pytam dobrych ludzi. Oby tym razem się udało.
-
Piękna, spanielowata Azja już w we własnym, stałym domu!
cavani replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Wczoraj Cocerek Joki pojechał do swojego własnego domku do Lublina. Pozostałym chętnym na adopcję Jokiego domkom, wysyłam pakiecik psów do adopcji, w którym jest też Azja. Może akurat ktoś ją wypatrzy. Trzymajcie kciuki. -
Cocker spaniel JOKI z Białej Podlaskiej - szczęśliwy w nowym domu
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
[quote name='jankar']Cavani, ale udana adopcja. Nowi ludzie Jokusia są wspaniali. [/QUOTE] Też tak uważam. Zapomniałam napisać, że nowa pańcia Jokiego wzięła miesięczny urlop, żeby się piesek lepiej zaadoptował. Zwróciła też 150 zł kosztów kastracji, które zostaną przeznaczone na kolejnego psiaka w potrzebie. Jeszcze raz bardzo dziękuję - tym razem publicznie. [quote name='jankar']A sam Joki jakby rozumiał o co w tej przeprowadzce chodzi. [/QUOTE] Od razu poczuł się zaakceptowany i chciany, to bryka sobie swobodnie po swoim super domku. [quote name='jankar']Bardzo się cieszę i życzę Jokiemu wszystkiego najlepszego i żeby ten domek był jego ostatnim szczęśliwym domkiem. [/QUOTE] Też mu tego życzę. [quote name='jankar']Zal rozstania minie jak się otrzymuje takie dobre wiadomości, a znając życie to nasza Cavani będzie miała jeszcze niejedną udaną adopcję.[/QUOTE] Kolejna bardzo udana adopcja czeka moją ukochaną 10-letnią Kejsi, która spędziła całe swoje życie na schroniskowym łańcuchu. Nawet imienia nie miała. [url]http://img600.imageshack.us/img600/585/img9294resize.jpg[/url]. W marcu jedzie aż do Poznania, do wspaniałej pani, która jej oferuje życie w luksusie i pełną miłości opiekę do końca jej dni. -
GACULA - szczęściara z Nowodworu znalazła SWÓJ DOM NA ZAWSZE!
cavani replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
[quote name='Andzike']Cavani, dzięki, że pojawiłaś się na wątku - po przeczytaniu maili wysłanych przez Panią do Ciebie odpusciłam sprawdzanie domu w Kutnie - skupiamy się na Poznaniu. Powiem KateBone, żeby dopytala o transport dla Kejsi - rozumiem, że dowieziecie ją do Warszawy? :)[/QUOTE] Oczywiście, że dowieziemy. Bardzo dziękuję! [quote name='E-S']Pisałaś, że w tym Owińsku w domu ciągle ktoś jest, poza tym można któremuś domkowi tą sunię z Białej Podlaskiej podesłać : [url]http://www.facebook.com/home.php#!/photo.php?fbid=111006312309302&set=a.104016359674964.6142.103640539712546[/url][/QUOTE] A tę ślicznotę ktoś wczoraj zabrał ze schroniska. -
GACULA - szczęściara z Nowodworu znalazła SWÓJ DOM NA ZAWSZE!
cavani replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
Właśnie się dowiedziałam, że być może Gacula wybierze się do Poznania. Ma tam też pojechać na początku marca Kejsi ze schroniska w Białej Podlaskiej. Czy nie udałoby się wysłać tych dwóch sunieczek razem? Byłoby wspaniale. Niestety Przyszły domek Kejsi nie może jej zabrać wcześniej. A jeśli chodzi o panią z Kutna - to do niej właśnie miał jechać cocer spaniel Joki, który był u mnie na DT. Nie będę się rozpisywać, ale ja drugi raz bym jej nie zaufała. Mam wrażenie, że pani mówi to, co druga strona chciałaby usłyszeć. Wyczytałam, że chcecie sprawdzić ten dom. Bądźcie ostrożni. -
Biała Podlaska,Lusia już we wspaniałym ds:)
cavani replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
W takim razie trzymam kciuki, żeby podjęli jedyną słuszną decyzję :kciuki: -
[quote name='Dogo07']Ależ się cieszę z domku Kejsi :multi: :multi: :multi:. A Jeżyk ? On nadal szuka domku ?[/QUOTE] No niestety Jeżyk jakoś nie ma szczęścia :shake: Nikt się nim nie interesuje... [quote name='muzzy']Jak przyjedzie, to zdjęcia jak zwykle z przyjemnością porobi, na razie czeka na dalszy rozwój sytuacji :)[/QUOTE] Dla niewtajemniczonych: Pieski z bialskiego schroniska mają być w kwietniowym numerze miesięcznika "Mój pies" w dziale adopcyjnym: "Powiedz o nim mój pies" Zdjęcia ma zrobić super fotograf - i tu zgodził się niezawodny muzzy. :lol: Jednak pieski mają być do sesji fotograficznej przygotowane przez salon pielęgnacyjny - i tu zaczynają się schody. Jeden salon zgodził się, po czym rozmyślił w przeddzień całej akcji. Drugi salon ma przerwę do czerwca. Trzeci salon da mi ostateczną odpowiedź jutro po godz. 15.00. Jak się nie uda, to będę rozmawiała z panią redaktor, czy nie mogłabym sama psiaków wyszykować na gwiazdy. Mam 3 psy długowłose, więc taka robota nie jest mi obca. W każdym razie nie poddam się :mad:
-
Cocker spaniel JOKI z Białej Podlaskiej - szczęśliwy w nowym domu
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Jak dobrze czytać takie wiadomości :multi: Kochany Joki wreszcie ma ludzi tylko dla siebie - nie plączą mu się pod nogami żadne cavisiowe małolaty :lol: O reakcję Jokiego na kota od początku byłam spokojna i bardziej bałam się o reakcję kotka. Piesek nie jest napastliwy w kontaktach z innymi czterołapkami, więc myślę, że kocio szybko wyluzuje i nie będzie czuł się zagrożony. Na wspólne spanie bym nie liczyła, bo Joki wolał wynieść się ze swojego posłanka na podłogę, niż je z kimś dzielić. -
Cocker spaniel JOKI z Białej Podlaskiej - szczęśliwy w nowym domu
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Jazzgotko, znowu pisałyśmy w tym samym czasie ;) Jokuś pojechał do nowego domku w Lublinie dzisiaj rano. Nowa pańcia Jakiego to osoba bardzo ciepła, miła i o wielkim sercu do zwierząt. Kiedy weszła do pokoju, Joki natychmiast przylgnął do niej jak naleśnik do talerzyka. Chyba oboje przypadli sobie do gustu. Przywiozła też prezenty – dla piesków pyszne przysmaczki, a dla ludzi jeszcze pyszniejszą szarlotkę. Właśnie ją sobie podjadam w tej chwili, żeby sobie osłodzić gorycz rozstania. Jazzgotka mogła też na własne oczy zobaczyć zaloty zakochanej Xeni i opędzającego się od niej kawalera Jakiego. Kiedy poszliśmy do samochodu, Joki zadziwił mnie po raz kolejny – nie wskoczył na siedzenie, ale na dole, jakby to było najzupełniej normalne, że tam właśnie jeżdżą psy. Tego psiaka ktoś naprawdę bardzo dobrze wychował. Mam nadzieję, że będzie wielką radością dla rodziny jazzgotki. A u mnie w domu zrobiło się jakoś tak cicho, pusto. Nic rudego nie wspina się po głaski, nie kładzie pod nogami, nie bryka. Dziewczynki po wyjściu na podwórko natychmiast zaczynają Jakiego szukać, wąchać ślady, rozglądać się. Nie byłam do końca świadoma, że aż tak wrósł w naszą rodzinkę. Życzę Ci szczęśliwego życia kochany przytulisku, a rodzinie Jakiego wielu radosnych chwil z cocerkiem, pełnych wzajemnej miłości i akceptacji. -
Biała Podlaska,Lusia już we wspaniałym ds:)
cavani replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Nie przyprowadzili, bo jej w schronisku nie ma. Pracownicy mówili, że kierownik dzwonił do tych ludzi u których była i że chyba jest u nich. Ale też nie wiedzieli dokładnie. Dowiemy się! Jedno jest pewne - nie pozwolimy Ricie zginąć ;) -
[quote name='lunarmermaid']Czyli mogę pozdejmować ogłoszenia Kejsi i zrobić innemu psiakowi. Super,że się przydały![/QUOTE] Bardzo Ci kochana dziękuję, za ogłaszanie Kejsi! :calus: W jej sprawie zadzwoniła tylko jedna jedyna osoba i to po miesiącu ogłaszania, ale za to jaka dobra i zdecydowana - nic jej nie zniechęciło! Dopiero wczoraj odbyła się wizyta przedadopcyjna, która potwierdziła, że nie śnię i moja kochana suczynka naprawdę pojedzie do raju :loveu: [quote name='lunarmermaid']Komu teraz ogłoszonka? Tym psiakom,którym robiłam tzn.Dolly,Sarze,Negrze cały czas ogłoszenia odnawiam![/QUOTE] A czy skoro masz taką dobrą rękę do ogłoszeń, to mogłabyś się jeszcze zająć moją kolejną faworytką - Amiką? Niestety nie umiem tej czarnulce zrobić ładnych zdjęć. Może muzzy jak przyjedzie do Białej Podlaskiej to uchwyci to co ja wiem, ale na zdjęciach nie umiem pokazać - słodki, miły charakter. Dzisiaj podeszłyśmy do niej z arabiansanetą, to chciała nas całować po kolei - delikatnie, z czułością. Jeśli chodzi o Dolly, to dzisiaj po raz pierwszy sama do mnie przyszła po głaski. Malutkimi kroczkami robimy postępy. Myślałam, że będzie to dłużej trwało. To bardzo spokojniutka, łagodna sunieczka.
-
Biała Podlaska,Lusia już we wspaniałym ds:)
cavani replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Byłam w schronisku i pytałam o Ritę, ale suni w nim nie zastałam. Rita podobno wspieła się po siatce kojca i dała nogę ze schroniska do wolontariuszy u których była na początku. Tyle udało mi się dowiedzieć, bo kierownika dzisiaj nie było. Normalnie nie dosyć, że skrzyżowanie doga z labkiem, to jaszcze domieszka kota :razz: -
Arabiansaneta była dzisiaj po raz pierwszy w naszym schronisku i mam nadzieję, że nie ostatni. Rąk do wyprowadzania i miziania cięgle za mało. Niestety nie wyprowadziłyśmy tyle piesków ile chciałyśmy. Max, który bardzo się denerwuje kiedy psy są wyprowadzane i potrafi się uwolnic z najciaśniej zapiętej obroży i zaatakować dawał dzisiaj czadu. Zaczęłam się bać, że pracownik który stał przy nim cały czas nie da sobie rady, takie Max zaczął wywijać koziołki, żeby się uwolnić. Nie wiem, co z tym fantem (tzn. Maxem) zrobić. Porobiłam też trochę zdjęć, ale nie da się ich dzisiaj wstawić - nie wiem co się dzieje. ImageShack nie chce mi ich zapisywać. W schronisku żaden piesek nie ubył (oprócz jednego który jest u wokontariusza na DT). Niestety kilka przybyło, w tym cała gromada szczeniaczków - słodziaczków. Między innymi terierowata Lala która nas wszystkich zauroczyła (zdjęcie ze strony schroniska) [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/2/normal/65777.jpg[/IMG] [quote name='Dogo07']A co z Kejsi ? Ona ma ten domek ?[/QUOTE] Kejsi [url]http://img600.imageshack.us/img600/585/img9294resize.jpg[/url] jedzie w marcu do domku w Poznaniu o którym pisałam wcześniej. [quote name='cavani']Pani jest zdecydowana na Kejsi już na 100%. Gdyby były jakiekolwiek problemy z którymi sama by sobie nie poradziła, to ma zaufanego behawiorystę, który pomoże. Ja mam Kejsi zabrać do salonu piekności, weterynarza, a pani pokryje wszystkie koszty. Pani nie chce, żeby sunia siedziała dłużej na łańcuchu, a niedługo idzie na operację, więc prosiła mnie o poszukanie dobrego domu płatnego czy hoteliku na miesiąc za który też zapłaci. [/QUOTE] Wizyta przedadopcyjna odbyła się wczoraj i supergoga (której bardzo dziękuję za poświęcony czas) uznała domek za prozwierzęcy. Dodała nawet, że sama by się tam wyadoptowała. :lol: Mam już wspaniałą osobę, która przyjmie Kejsi na DT, do czasu jej wyjazdu do Poznania. Dla mnie to lepsza historia od bajkowego Kopciuszka. :lol:
-
Cocker spaniel JOKI z Białej Podlaskiej - szczęśliwy w nowym domu
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
[quote name='jazzgotka']właśnie ogarnełam akademik i moge usiąść na chwilkę, smyczka już czeka :Dog_run:smaczki kupiłam u zaprzyjaźnionej Pani w sklepiku zoologicznym, zrobiłam test i mój kociołek nie chce ich jeść:placz: może dlatego że pachnie psiakiem hihi, moze podpowiecie mi co z chęcią wcinaja psiaki, bo jak Jokusiowi i muszkieterom nie posmakuje to bedzie niefajnie...[/QUOTE] Moim muszkieterom wszystko smakuje - mam psy wszystkojedzące. Joki staje się do nich podobny, bo przecież "Kto z kim przystaje..." Tak się cocerkowi smak rozwinął, że już nawet wcina ulubiony przysmak moich sunieczek - jabłuszka, na które jeszcze niedawno patrzył z odrazą. [quote name='jazzgotka']...już sie nie moge doczekać wyjazdu, wszystko spakowane:multi: tylko pogoda mnie troche martwi:stormy-sad: ale co tam damy rade, dla Jokusia wszystko !!!!:loveu:[/QUOTE] Tak jak się spodziewałam - Wy nie możecie się doczekać wyjazdu, a mi serce krwawi. Dla niego to będzie też bardzo trudne, bo on już uznał mój dom za swój. Niełatwo jest być domem tymczasowym. Dzieci na wczorajszej imprezie pożegnalnej też nie mogły się z nim rozstać. Po szaleństwach zabawy, tuliły go, przytulały i powtarzały: "Dobrego domku Joki. Życzymy Ci dobrego domku". Chciałam zamieścić zdjęcia, ale tu gdzie powinien być link bezpośredni jest blady napis, który nie daje się skopiować. -
Cocker spaniel JOKI z Białej Podlaskiej - szczęśliwy w nowym domu
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Kochani, wczoraj zabalowaliśmy z Jokim na imprezce pożegnalnej i po powrocie już nie miałam siły na wstawianie zdjęć. Obiecuję, że wstawię wieczorkiem, bo teraz lecę do schroniska powyprowadzać trochę piesków na spacerki. Nie wszyscy mają tyle szczęścia co cockerek. Dzisiaj od rana dzwonią telefony - wszyscy pytają, czy ta pani z Lublina na pewno przyjedzie po Jokiego :cool3: Od wszystkich zbieram maile i jutro wieczorkiem każdemu wysyłam pakiecik psiaków do adopcji. Mam wielką nadzieję, że kilka piesków trafi do tych rodzin, więc dogomaniacy ze śląska, wielkopolski, lubelskiego i mazowieckiego szykujcie się na wizyty przedadopcyjne ;) Freju, wielki dzień Jokiego czyli wyjazd do DS będzie jutro. No chyba że jazzgotka w ostatniej chwili zrezygnuje... Jazzgotko, czy smaczki i smyczka już przygotowane do drogi? :lol: -
Biała Podlaska,Lusia już we wspaniałym ds:)
cavani replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Będę jutro w schronisku to obejrzę sobie suczynkę. Może uda się dziewczynkę zabrać na spacerek i zrobić kilka zdjęć poza kratami. -
Cocker spaniel JOKI z Białej Podlaskiej - szczęśliwy w nowym domu
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Zaraz jadę z Jokim do pani doktor. Widzę, że ma już coraz bardziej dość kołnierza, którym zawadza o wszystko. Będzie baaardzo szczęśliwy, jak już się od niego uwolni. Po wizycie w gabinecie jesteśmy zaproszeni na przyjęcie pożegnalne urządzone dla Jokiego przez rodziców dzieci, które cocerka bardzo polubiły. Przyjęcie odbędzie się w domu Zuzi i Ady oraz ich mamy Dorotki, a Asia z mamą Anią specjalnie z tej okazji upiekły smaczny serniczek :lol: Zabieram ze sobą aporty, żeby Joki z dziećmi mogli się wyszaleć do woli. Oj, będzie się działo :lol: W weekend mają dzwonić niektóre rodziny, zainteresowane adopcją Jokiego, żeby się dowiedzieć czy piesek nadal potrzebuje domu. Będę im polecała inne psiaki w potrzebie. Zobaczymy ilu pieskom uda się znaleźć domki -
[quote name='Dogo07']Słuchajcie bo nie bardzo rozumiem. Dlaczego jest ten drugi wątek ? To tutaj piszemy czy tam ?[/QUOTE] Właśnie tak jak napisała elmira: [quote name='elmira']Bo ma on być stricto informacyjny. Tylko info o psiakach. A pogadać sobie możemy na tym drugim. Cavani zrobiła ten wątek, żeby łatwiej było wyłowić istotne rzeczy.[/QUOTE] W poprzednim wątku, który już jest bardzo obszerny, czasami ciężko było znaleźć informacje o psach - które doszły, odeszły, zostały adoptowane, które są ogłaszane i przez kogo, a które nie. W tym wątku wszystkie takie informacje są zebrane na pierwszej stronie. Tutaj piszemy tylko o psach do adopcji, a ja umieszczam te dane przy odpowiednich psach. Z wszystkimi rozmowami poważnymi i mniej poważnymi zwanymi pogaduszkami kierujemy się na wątek informacyjno-pogaduszkowy [url]http://www.dogomania.pl/threads/1735...aszamy!/page98[/url]
-
Biała Podlaska.Suzi pojechała do Warszawy!Do własnego domku!
cavani replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
Oj, jak się dobrze czyta takie wieści! Emwu, możesz szepnąć na uszko Suzince, że jej koleżanka z sąsiedniej budy - 10- letnia Kejsi, która spędziła całe życie w schronisku, też niedługo pojedzie do takiego super domku. Te sunie mają bardzo podobne losy. Patrzę sobie na Suzi i wyobrażam sobie Kejsi też taką szczęśliwą. Na tym zdjęciu są obie sunieczki [url]https://lh5.googleusercontent.com/_fWRdp18L2oY/TJpRcU-58-I/AAAAAAAAAvM/3D3YJvV1cMw/IMG_9288_resize.jpg[/url] -
Cocker spaniel JOKI z Białej Podlaskiej - szczęśliwy w nowym domu
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Znam kilka kilkuletnich psów z naszego osiedla, które [B]nigdy[/B] nie były puszczone luzem (w tym jednego boksera i teriera). Współczuję tym psom, że nie wiedzą co znaczy przestrzeń i wiatr w uszach. Ja mam podwórko, ale to nie jest miejsce do wybiegania psa, choćbym mu 200 razy piłeczkę rzuciła. Podobnie jak Ty, Freju nie puszczam piesków luzem w mieście. Ale mamy kilka sprawdzonych miejsc, gdzie do drogi daleko w lesie, nad jeziorem, na nadburzańskich łąkach i tam moje cavisiątka szaleją i biegają do woli. Uwielbiam tę ich ekscytację i radość w takich momentach. Specjalnie mały samochodzik zmieniłam na kombi, żeby z całym stadem móc podróżować. A Joki też już się zorientował, że samochód oznacza wyprawę w nowe miejsce. Wskakuje do transportera, zanim jeszcze zdążę dostatecznie szeroko drzwiczki otworzyć. A na początku zapierał się wszystkimi łapami i musiałam go, mimo groźnego warkolenia sama ładować do auta. Wiem, że wiele osób stosuje metody zaproponowane przez Asię i sprawdzają się doskonale. Jednak na początek najważniejsze jest nawiązanie więzi z psem - musi poczuć, że kolejni ludzie z którymi przyszło mu mieszkać, to jego własna i kochająca go rodzina. Wtedy będzie do nich brykał radośnie na każde zawołanie, jak do mnie teraz :lol: