Jump to content
Dogomania

cavani

Members
  • Posts

    2033
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by cavani

  1. [quote name='Bejotka']Dzięki - postaram się zrobić im ogłoszenia jak najszybciej Kontakt niezmiennie do Joli? Myślę, że tak ;) A to jest Alex - na wątku zbiorowym pod numerem 35. Ponieważ jest mieszanką husky z malamutem, jest już ogłaszany przez Haszcze Paszcze i Adopcje Malamutów. Ale myślę, że nie zaszkodzi porobić mu również ogłoszenia z naszej strony. Tylko prosiłabym o kontakt do mnie. [quote name='Paulaabp']Cygan żyje, tylko wspólnie z Panią Anią zadecydowałyśmy, żeby go już nie brac do zdjęc bo jest bardzo słaby. Niestety, Cygan jest już bardzo słaby, chwieje się na łapkach. Myślę, że jego kolejka do przekroczenia tęczowego Mostu nieuchronnie się zbliża [quote name='paula98']Sara to młoda suczka wydaje mi się ze ma 3-4 lata. Jest bardzo radosną suczką. Kocha ludzi na widok człowieka cieszy się ogromnie, skacze i macha ogonkiem gdy koło niej ukucniesz kładzie na ciebie głowę i się przytula. Lubi też biegać i gdy widzi człowiek idącego w kierunku jej kojca chciała by rozwalić kojec żeby tylko wyjść na spacerek to na prawdę kochająca ludzi suczka. Paula, ta suczka o którą pyta Dominika to już staruszka. Ma co najmniej 8 lat. Na wątku zbiorowym jest pod numerem 41.
  2. [CENTER][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-5Rzcgo65D7w/UY-2wjykgCI/AAAAAAAAJiU/Mm5mvCqlbGc/w591-h443-no/IMG_5475_resize.jpg[/IMG] [/CENTER] Fryga trafiła do schroniska zimą 2013 r. Ma około 6 lat. jest niewielką jamnikowatą sunią. W niedzielę 12 maja 2013 r. została adoptowana. Gregorsat, który był świadkiem tej adopcji, opisał to wydarzenie tak: [quote name='gregorsat']Państwo przyjechali do schroniska całą czteropokoleniową rodziną. :-o Chodzili i szukali małego pieska, trochę na kanapę, trochę na podwórko dla seniorki rodu. Pierwszą kandydatką była laleczka, ale początkowo było hasło że laleczki nie będą rozdzielane, później Sonia(ten mały przytulak obok), ale pani chciała, żeby piesek szczeknął, a Soni zebrało się na przytulania(jak to Soni), dalej taki mały hałas obok bernardynki Sabiny, aż w końcu Państwo podeszli do kojca Frygi, a ta mała zza budy hau i hau.:evil_lol:(małą pierwszy raz widziałem, jak wyprowadzałem ją do fotografii Muzzy'ego, ale zapadła mi od razu w pamięci). Decyzja była jednogłośna - tylko Fryga i żaden inny piesek. Ludzie raczej w temacie, bo i o profilaktykę pytali(szczepienia, odrobaczanie), a ich wizyta była raczej konkretna(wiedzieli, że chcą małą suczkę, wysterylizowaną, troszkę szczekającą, zwykłego małego kundelka, towarzysza starszej Pani). Mała co prawda chętniej rwała się z powrotem do kojca, ale posłusznie, za Panią Mirką podreptała do samochodu.;-) Zapakowała się na kolana i pojechała do nowego domku.:multi:[/QUOTE] Fryga zamieszkała w Białej Podlaskiej. Wszystkiego dobrego kochany przytulasku :bye: [CENTER][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-1RaXMGlRQQs/UY-r36QV4EI/AAAAAAAAInI/Z9ZxA31OxU0/w646-h485-no/IMG_4945_resize.jpg[/IMG] [/CENTER] Również w niedzielę 12 maja 2013 r. została adoptowana Fila. która trafiła do schroniska razem ze swoją siostrzyczką Tilą. Ta przemiła sunieczka zamieszkała poza Białą Podlaską. Wszystkiego dobrego w nowym życiu śliczna panienko :bye: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-25mTHBYlr3Y/UY-kDzjzNtI/AAAAAAAAHXM/drZDonTKKxI/w645-h430-no/IMG_4184_resize.jpg[/IMG] 13 maja 2013 r. została adoptowana Sabina. Była to adopcja dogomaniacka prowadzona przez Jostel5. Sabina jest młodą, energiczną sunią w typie Bernardyna. Ma około 2-3 lata. Trafiła do schroniska z 9 szczeniaczkami. Jednak one szybko znalazły wspaniałe domy, a Sabinka przez kilka miesięcy czekała w schronisku czeka na swojego człowieka. Wiele osób interesowało się piękną, kochającą ludzi bernardynką, jednak zawsze na dobrych chęciach się kończyło. Aż wreszcie sunię zobaczyła rodzina mieszkająca w okolicach Parczewa, której od razu zapadła w serca tak głęboko, że postanowili zrobić wszystko, żeby zabrać ją ze schroniska. Tak Jostel5 opisuje początki Sabiny w nowym domu: [B]"No,cóż....Kciuki można chyba puszczać....:) Sabina spędziła pierwszą noc w domu ,bo Pańciostwo nie chcieli zostawić jej samej na noc w budzie na podwórku....:) I tak już będzie chyba zawsze! Calutka Rodzinka jest zakochana w Kruszynie po uszy,a psica odwzajemnia się jak potrafi-jest roześmiana ,rozmerdana,bawi się z dziewczynkami,Pańcia w pełni akceptuje ,ale Bogiem i Carem jest dla niej Pani...!:)"[/B] Wszystkiego dobrego Sabinko :bye:
  3. Wspaniale :multi: Czekamy na wieści z nowego domu!
  4. [quote name='gregorsat'] Fryga - od dzisiaj we własnym domku:) Gregorsat, wiesz coś więcej na temat jej nowego domu? Jeśli tak, to podziel się z nami :modla:
  5. [quote name='dominika8460']Już Panu dziękowałam, ale jeszcze raz muszę, za Pana pracę, wysiłek i cierpliwość jaka została włożona w robienie tych zdjęć i ich obrabianie. Jest Pan Wielki! :) [/QUOTE] Podpisuję się po tym z całym przekonaniem - Muzzy, jesteś Wielki. :loveu: Dziękuje Ci, że swój czas i talent poświęcasz dla tych bezdomnych psiaków. Obejrzałam sobie oba albumy z pięknymi zdjęciami. Dużej części tych piesków nie znam, ale wspólnymi siłami zidentyfikujemy je, opiszemy i poszukamy dobrych domów. :)
  6. 09 maja 2013 r. nie doczekawszy własnego domu, odeszła kolejna staruszka z naszego schroniska, VIOLA. Żegnaj kochana :-( [CENTER][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-VsrGVnRZiEs/T47uvd4q36I/AAAAAAAADcg/zZvzVj3Y0_Y/s500/IMG_1398_resize.jpg[/IMG] [/CENTER]
  7. Jaka szczęśliwa, roześmiana mordeczka :lol:. Ech, jak to jest, że takie fajne, miłe pieski siedzą w schronisku i nikt ich nie chce adoptować...
  8. Nelliel, świetna relacja :lol:. Prosimy o takie częściej! A Aria pięknieje z miesiąca na miesiąc. Teraz jeżdżę rzadziej do schroniska niż kiedyś, więc takie rzeczy bardziej rzucają się w oczy :fadein:
  9. Dnia 04 maja 2013 r. Został adoptowany Sitek. Była to adopcja schroniskowa. [CENTER][IMG]http://img194.imageshack.us/img194/2509/schroniskowbiaejpodl201.jpg[/IMG] [/CENTER] Sitek trafił do schroniska 20.08.2012r. Świadkowie widzieli, jak ktoś wyrzucił tego małego pieska z samochodu na ulicy Sitnickiej i odjechał. Od nazwy ulicy, dostał na imię Sitek. To mały, łagodny, bardzo radosny piesek. Ma wiecznie roześmianą mordkę i rozmerdany ogonek. Kocha ludzi. Chętnie chodzi na spacery. Ma około 4 lata. Wszystkiego dobrego piesku. mam nadzieję, że trafiłeś do dobrych ludzi.
  10. Biedny Loluś! Mam nadzieję, że pod dobrą opieką weterynaryjną szybko dojdzie do siebie. Czekamy na wieści...
  11. [quote name='arabiansaneta']A Sławek mu nie robił?[/QUOTE] Sławek oczywiście robił mu zdjęcia, ale jak napisał wcześniej - będą dopiero w okolicach przyszłego weekendu. A Orpha chciałaby go już ogłaszać. [quote name='orpha']no to Naya pojechala ...na drugi koniec Warszawy i teraz będzię Hanią :-D , trafiło się jej mistrzowsko :smile:,na dzień dobry dostała piękne niebieskie szelki i smycz[/QUOTE] Wspaniałe wieści! Skoro nie wyjechała z Warszawy, to może będziesz miała okazję gdzieś się z nią spotkać od czasu do czasu? [quote name='Nelliel']Wiadomo co z Kamą? bo razem z jej wolontariuszką nie możemy się doczekać wiadomości *oby dobrych*. Niby jutro zobaczę czy stoi nadal w kojcu czy już nie, ale nie wiem czy do jutra wytrzymam w niewiedzy :lol:[/QUOTE] Niestety nie wiem. Wiem, że jakiś piesek poszedł dzisiaj do adopcji, ale nie wiem który. Napiszcie jutro dziewczynki, bo mnie też ciekawość zżera. :roll:
  12. [quote name='orpha']Naya grzeję dupkę u nas na DT , wyspacerowana, nakarmiona grzecznie śpi :) Niesamowita jest , grzeczniutka, posłuszna - zna siad , daj łapę, totalnie olała koty ,uwielbia moją Jowitkę, cały czas za nią drepcze :) Nie wykluczone ,że już jutro będzie miała swoje DS , dom sprawdzony juz jakiś czas temu [/QUOTE] Cieszę się, że Hasia - Naya jest taka grzeczna. Kobieto, działasz jak burza - jednego dnia ją zawiozłam na DT, a następnego Ty już masz dla niej DS :multi:. [quote name='orpha']Ogarnę Hasię i Aniu bierzemy się za Alberta :smile:[/QUOTE] Bardzo się cieszę, że teraz dasz szansę Albertowi. Ten hasiorek od pierwszego wejrzenia chwycił mnie za serce - jest prześliczny, przekochany! Niestety nie mam żadnych zdjęć, żeby innym pokazać, ale wszyscy wolontariusze z Białej Podlaskiej mogą to potwierdzić! Właśnie umówiłam go w kolejkę do kastracji. Zaraz jak tylko wydobrzeje po zabiegu, wyruszamy z Albercikiem w kolejny kurs do Warszawy :lol:
  13. [quote name='MARI0121']Rozumiem, ale numery telefonów już wymienione ? Bo obiecałam tego dopilnować...[/QUOTE] Tak, obie Panie maja już swoje numery telefonów. :fadein: Mario, jeszcze raz dziękuję za pomoc :Rose: A Panią Dorotkę witam serdecznie na wątku Lori. :)
  14. Te wszystkie pieski które odeszły tej wiosny to schorowane staruszki, którym zabrakło już nadziei i sił na czekanie... Tylko tak żal, że musiały umierać w schronisku, że nie doczekały własnego domu :-(
  15. Niepewność jest najgorsza :shake:
  16. W nocy z 02 na 03 maja 2013 r. odeszła za Tęczowy Most Tajga. [CENTER][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-IzKVWK4y1DA/T47xN3ti3tI/AAAAAAAAEE4/XVJgFX5jBMg/s495/IMG_1771_resize.jpg[/IMG] [/CENTER] Tak pisała o niej jedna z wolontariuszek: "Tajga to około 8 - letni suczka w typie owczarka niemieckiego o miłym nastawieniu do ludzi. Gdy ktoś podejdzie do jej kojca, biega i cieszy się, prosząc o choć krótki spacer. Po spacerze nie chce wracać do swojego boksu. Chciałaby pojechać do wymarzonego domu, ale niestety do tej pory nikt nie dał tej szansy starszej już suczce. Tajga nie jest zwykłym psem. Pokocha Cię od razu. Ona nie potrzebuje wiele. Miska z jedzeniem, własny "kąt" w domu, ręka która pogłaszcze i spacer. To wszystko - a zarazem niewiele - sprawi, że Tajga będzie szczęśliwym psem. Pięknie chodzi na smyczy, a jeszcze lepiej radzi sobie bez niej.W domu powinna być jedynym czworonogiem. Gdy Tajga widzi innego psa, niezależnie od płci od razu denerwuje się i szczeka . Kto zechce wziąć do swojego domu Tajgę - będzie szczęściarzem ." Niestety nie znalazł się człowiek, który chciałby ofiarować dom starej, onkowatej, podupadającej na zdrowiu suczce. Odeszła w schronisku, który był jedynym domem jaki znała. Żegnaj kochana :-(
  17. [quote name='muzzy']Siedzę nad zdjęciami większość popracowego popołudnia i wstępnie oporządziłem 1/10 zdjęć... Także coś czuję, że będą gotowe nie wcześniej niż w następny weekend, bo przyśpieszyć się tego za bardzo nie da... Sławku, będziemy czekać tak cierpliwie, jak to tylko możliwe :evil_lol: Dzięki Twoim pięknym zdjęciom na prawdę dzieje się wiele dobrego! A Hasia (Naya) jest już w Warszawie u kochanej Orphy. To kolejny husky z naszego schroniska zabrany przez tę cudowną kobietę :Rose: Sunieczkę powiozłam pociągiem. No, nie powiem, miałam obawy, czy żywiołowa dziewczynka nie będzie mi w pociągu rozrabiać. Ale nic w tych rzeczy - była arcygrzeczna! Całą grogę - ponad dwie godziny - przeleżała spokojniutko między siedzeniami. Ludzie przechodzili obok niej i nad nią, a ona nic sobie z tego nie robiła. Po drodze okazało się również, że wie co to kanapa i wycieczki samochodem. To musiał być kiedyś piesek domowy. Teraz w domu tymczasowym będzie czekała na wspaniały dom stały, bo Orpha tylko do takich wyadoptowuje swoich podopiecznych :loveu: Niestety mam też złą wiadomość. Kiedy pojechałam do schroniska po hasię dowiedziałam się, że za Tęczowy Most odeszła w nocy Tajga :-( To kolejny schroniskowy staruszek, który nie doczekał własnego domu :shake:
  18. [quote name='jostel5']W piątek byłam z wizytą u Hery...Jest lepiej-sunia się uspokoiła,zaczyna merdać ogonem,je i wygrzewa się na słońcu!:smile: Chwyciła Pana za serce tym powrotem do Domu! :smile:[/QUOTE] Mądra sunieczka! Mam nadzieję, że jak Pana chwyciła za serce, to już nie puści... [quote name='jostel5']Zadzwonił telefon w sprawie Kamy...Pan w sobotę wybiera się do schroniska![/QUOTE] Kama już tak długo jest w schronisku, mam nadzieję, że spodoba się panu. [quote name='Gojasasa']...a w niedzielę przyjeżdża pani pooglądać psiaki(duże młode) mogę potwierdzić i dać se rękę uciąć a nawet głowę że pies szczęściarz trafi w dobre ręce :D[/QUOTE] No to ruszyły się adopcje - wspaniale :multi: To ja też dołożę jeszcze jedną dobrą wiadomość - Jutro wywożę Hasię do DT do Warszawy. Chyba Muzzy rozpoczął jakąś dobrą passę swoim przyjazdem. Muzzy - przyznaj się, odprawiłeś jakieś czary nad naszymi pieskami ;)
  19. No to trzymajcie mocno, bo wizyta przedadopcyjna jutro o 15.00 :kciuki: Wysyłam też pani link do wątku, żeby sobie przeczytała całą historię Lori i pooglądała sunieczkę. Paju, te zdjęcia które ostatnio zamieściłaś są cudne - Lori przytulanka. :loveu:
  20. Pani Ka, tych zdjęć jest aż tyle, bo Muzzy powiedział, że będzie "focił" do ostatniego psa" :lol:. Kilkaset psów ma zdjęcia i w ruchu i w postawie i portretowe. Biedny, dzielny fotograf był na końcu baaardzo już zmęczony! No my troszeczkę też... Teraz tylko my, wolontariusze mamy zadanie bojowe, żeby jak najwięcej tych pieseczków ze zdjęć rozpoznać i opisać, żeby kochana Bejotka na nas nie narzekała i chciała nam dalej pieseczki ogłaszać :-) A Dominika też na pewno w tym ogłaszaniu pomoże pomoże :-)
  21. Paju, Lorinka z pewnością przyjechała tylko z zaświadczeniem p. wściekliźnie. A ludź na Lori czeka i nie może się podobno doczekać. Rok temu zadzwonila do mnie pewna pani, że wypatrzyli Lori w internecie i od razu zapadła im w serce. Zapytała, czy mogliby ją zarezerwować na "za rok", bo dopiero wtedy będą się przeprowadzać do swojego domu. Stwierdziłam, że jednak rok to za długo, bo może wcześniej znajdzie się dobry dom. Niedawno pani odezwała się znowu - bardzo zdenerwowana. Czemu? Bo okazało się, że oni całą rodziną (małżeństwo z dwójką dzieci) cały czas - już prawie rok - o Lori myślą, cały czas oglądają jej zdjęcia i bardzo się bali, że Lori już została adoptowana. Z niecierpliwością czekają na wizytę przedadopcyjną. :smile: Kochani, pomóżcie znaleźć osobę, która zrobiłaby tę wizytę z Legnicy :modla: Może to jest właśnie ta rodzina, na którą Lori cały czas czeka...
  22. To prawda - to był wspaniały i wspaniale spędzony dzień. Całe schronisko zostało postawione na baczność. Dzięki młodym i "trochę" starszym wolontariuszom udało się wyprowadzić na sesję fotograficzną wszystkie psy, które wyprowadzić się dało :multi: . Zostały w kojcach tylko te bardzo lękliwe, bardzo agresywne, albo bardzo chore. A to oczywiście nie miałoby miejsca, gdyby nie przyjechał do nas wspaniały fotograf MUZZY. Przez kilka godzin wytrwale focił nasze schroniskowe piękności. Sławku, jeszcze raz DZIĘKUJĘ :loveu: No i czekamy na zdjęcia... Cierpliwie oczywiście :siara:
  23. Beziuuuu, gdzie jesteś, draniu jeden!!!
  24. Dzisiaj, tj. 13 kwietnia 2013 r. została adoptowana Hesia w typie teriera. Była to adopcja schroniskowa. [CENTER][IMG]http://img694.imageshack.us/img694/777/schroniskowbiaejpodl201j.jpg[/IMG] [/CENTER] Hesia biegała między blokami na jednym z osiedli w Białej Podlaskiej, a za nią gromada psów. Okazało się, że ma cieczkę. Ludzie zgłosili to do SM. Sunia trafiła do schroniska 16.10.2012r. Hesia to mała terierowata suczka. Ma około 2 lata. Jest bardzo łagodna w stosunku do ludzi. Z psami jej relacje układały się różnie. Dzisiaj przyjechała do schroniska rodzina po małego pieska. Wybrali Hesię. Zamieszkała w Bielanach w woj. lubelskim. Będzie pieskiem domowym. Wszystkiego dobrego sunieczko :bye:.
×
×
  • Create New...