Jump to content
Dogomania

Istar19

Members
  • Posts

    11052
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Istar19

  1. mimo tego śniegu Holi i tak wyglądała jak potwór z bagien...tu dopiero zaczyna tak wyglądać ;) a w domu w spływ prysznica poszło jakieś pół kilo ziemi :P
  2. gdzieniegdzie i w lesie już śniegu nie ma ale i tak jest wart fotografowania ;) No a tu znów Masia
  3. Masza pędziwiatr, a Holi ogon rozwiało ;) Holi zrzuca futro.. na potęgę, ale to dobrze, bo na razie wygląda jak płaskogrzbiety miś ;) i hopsa :D
  4. Let's play! czy tam coś się rusza? u Holi obroża nie jest tak widoczna...standard! chyba, że patrzeć od dołu :)
  5. a żeby nie było, że galeria zrobiła się kocia ;) zdjęcia z naszego ostatniego (poniedziałkowego) spaceru do lasu. Leżało tam jeszcze troszkę śniegu :) wspólne wąchanie drzewka a tu Holi cudem uniknęła posiusiania przez Maszę.... a tak nas ładnie widać :)
  6. odaaaaj no ej no weź, nie zabieraj znooowu już na to nie pozwolę ostatni raz zabrałeś!
  7. czas na zabawę skarpetką ;) mój skarb! Sol patrzy ..a raczej nawet nie spojrzy na bawiącego się Ruperta ;) dla niej takie harce są...nie do przyjęcia :) małego jednak to nie zrażą :P
  8. by w końcu zaatakować! a masz zła ręko! hę?
  9. a tu wielkie polowanie na paczkę chusteczek... uwielbia nosićcoś w pyszczku...tak potrafi biegać po domu, najczęściej jednak znosi swe trofeum do łazienki albo na łóżko do sypialni :) tu się zbierał w sobie... ...
  10. u nas jak zwykle cisza... A w domu zmowa milczenia. O Rupercie się nie mówi...Rupert po prostu jest....bo nikt nie chce głośno powiedzieć jednego słowa...co by potem nie było na kogo winy zwalić ;) Z Sol już na prawdę się dobrze dogadują. Co prawda nadal czasem nasza kocica sprowadza młodego do parteru, ale to zrozumiałe a młody ma ładne oczy - zielono -żółte czasem tak sobie leży, czasem wpatruje się w okno i..szczeka na przelatujące ptaki, albo owady ;) że ja niby szczekam? ODszczekaj to!
  11. bardzo Cię przepraszam. Faktycznie byłam w pracy prawie do 14...wróciłam do domu, wzięłam się za sprzątanie i mi wyleciało z głowy, ze miałam oddzwonić :(a potem to mi się w ogóle przysnęło... tekst dla staruszków - zrobi się, postaram się jutro napisać, a jak mi się nie uda (też pracuje..) to do wtorku na pewno powstanie :) biedny Simba, oby to nie było nic poważnego! A jak ręka Asi? Tommy jest śliiiiczny! teraz to już powinien dom znaleźć ;)
  12. Heh gdybym słuchała rozumu...to nie miałabym takiego zwierzyńca...może jeden pies by był...ale jakoś mój rozum nie ma siły przebicia ;) Najpierw wykastrujemy Ruperta a potem się zobaczy...muszę tylko popatrzeć u których wetów jest taniej kastracja w marcu ;)
  13. jednak stwierdziła, że szkoda zachodu, za bardzo jest zmęczona a potem wróciła Harmonia, znaczy się Sol na półkę przy grzejniku a Rup na parapet..ze swoją myszką i tak sobie spali ;)
  14. coś nad nią przebiegło i to spojrzenie - jakby mi się chciało wstać...to byś popamiętał koniec końców wstała by przyłożyć Rupowi...a ten, zajął jej miejsce -.- Sol zaczęła obmyślać plan zemsty oj wredny miał to być plan
  15. wytłumaczyłam Masi, patrząc z groźbą w oczach na Ruperta, że nie musi się bać tego młokosa, więc położyła się obok niego..ale niezbyt była szczęśliwa^^ coś jej nie pasowało tymczasem Sol rozkoszowała się ciepłym grzejnikiem ;) I hmm..chyba zapomniała schować języka^^ tak słodko sobie spała...
  16. maaamooo on mnie zbił ja? ja mam łapki tutaj ale wcale nie! to był on wierzysz mi prawda? hmm kotek udaje grzecznego
  17. rozum mówi...DZIEWCZYNO CZYŚ TY ZWARIOWAŁA?? rodzina mówi to samo...poza Patrykiem...a kto by słucham rozumu i rodziny...skoro Patryk i tak jest "poza" ...i tak wiem, że pewnie powinnam posłuchać rozumu, POWINNAM...i wiem, że nie raz nie dwa, a tysiąc razy będę przeklinać samą siebie....ale..ALE no jak mamy go oddać? jak on już nawet psie legowisko zajął! A rano, jak wychodzimy z pokoju, to po całym mieszkaniu walają się jego "zabawki"..a zabawką może być wszystko - papierek, kawałek folii, patyczek do uszu wyciągnięty z pudełka, rolka po papierze, kawałek papieru toaletowego, chusteczka higieniczna...PSI chrupek, kawałek listwy podłogowej, psie zabawki, MOJA koszulka wyciągnięta z niedomkniętej szafki...I jak tu taką łajzę oddać? I ten chór na dwa kocie głosy, jeden w tonacji MIAAAAUUUUUUUU, a drugi jak ptasi trel...takie ni to miaukanie, ni mruczenie, jakby słuchać gołąbka...i takie mrau i miau aż człowiek na nich nie spojrzy, nie pogłaska...nie da jeść! I ta Qupa na środku kuchni, bo ktoś zapomniał kuwety posprzątać....takie delikatne przypomnienie. I ta radość w oczach kota, gdy zamiata/myje się podłogę, a ta miotła/mop tak fru i fru po podłodze, a kot za nią...przy Rupercie nawet zamiatanie jest trudne! I widok Sol...już nie prychającej, choć patrzącej nadal z wyższością, ale jakieś takiej..spokojniejszej. Odpukać, ostatnie siku poza kuwetą było ponad 2 tyg temu! No i jak go oddać? Już Holi tak na niego nie burczy (choć nadal jest jak koci gestapo, więc nie raz jeszcze go pogoni). A Rupert nic się jej nie boi! O ile Holi z Maszą potrafią jeść bez burków z jednej miski, to jak już do tej jednej miski wciska się jeszcze na siłę mały kot...oj tego już za wiele dla Holi! Ale Rupieć nic z jej warków sobie nie robi i dalej wpycha w miskę swój pyszczek...A człowiek nie wie, czy ma ratować kota, czy pozwolić Holi spuścić mu lanie, by nauczyć młodego szacunku... Masza się Ruperta nie boi! Nawet zachęca go czasem do zabawy! No i wracając do Sol - i ona czasem z Rupem się po domu pogoni! Sama paca go łapą, a potem ucieka - tak jak wcześniej robiła to z psami. A no zapomniałabym jeszcze wspomnieć, jak to wspaniale jest, gdy człowiek nauczy się najpierw myśleć co potrzebuje, potem wyobraża sobie, gdzie to leży w szafce/lodówce...po to by szafkę/lodówkę otworzyć na 15 sekund, szybko wyjąć co potrzeba i zamykać! Co by Rup nie zdążył wejść...I jak fajnie zawiązuje się buty przez 5 minut. Najpierw jeden but, potem drugi, a następnie znów pierwszy....bo Rup zdążył go rozwiązać... No i jak oddać taki skarb, co dom postawił na głowie? a dziś Masia chciała się położyć z nim na legowisku..ale nie bardzo wiedziała jak to zrobić to się nazywają ..podchody! które zakończyły się fiaskiem
  18. Hehe to się nazywa zwierzakowy zakupoholizm ;) Moje psice grzeczne...nie niszczą :D nie testują wwytrzymałości, tylko zgubić im się zdarza...do teraz nie wiem jakim cudem Masza zgubiła Swój kubraczek na spacerze w zeszłym roku ;) Do zoologów staram się już nie wchodzić... Ale i na necie tyle pięknych obroży :P
  19. one są za darmo - aż wstyd przyznać, ze wszytko to moje...moje psy mają tyle obroży, że się mogą podzielić ;) a i tak im zostawię jeszcze po trzy obroże ^^ Niestety tak mam, że do zoologa nie mogę wchodzić, bo zawsze wychodzę to z szelkami to z obrożą :D w niedziele kupiłam im tak pomarańczowy zestaw (dla każdej) że w lesie czy w górach będzie nas widać z daaaaaaaaaaaaaleka ! Ale to właśnie z myślą o tym by było nas widać :) bo wiosna przyjdzie, czas dłuuugich wycieczek i po zmroku trza się przemieszczać bezpiecznie^^
  20. zdrowia dla Asi! mam dla Ciebie na chwilę obecną 9 obroży, 3 smycze i jedne szelki...wszystkie używane, w różnym stanie..znaczy fizycznie nic im nie dolega (większość jest dość mocnych) ale są trochę starte/wyblakłe itp, ale na spacery się nadają :) minusem niestety jest to, że wszystko na małe/średnie psy :( ale popytam jeszcze moich nielicznych znajomych czy przypadkiem nie wymieniają garderoby swoim psiakom :)
  21. Rupertowi nic nie da się powiedzieć, ale jestem wciąż dobrej myśli ;) a i tak zawsze musimy wszystkich pilnować, co by i przypadkiem sobie krzywdy nie zrobili. Szczególnie, że chłopaki choć bystrzy, to nie mają instynktu samozachowawczego...i SAMI podchodzą do kotów i psów... ah te latarki ;) gdzie się schował szczur?
  22. a żeby nie było, ze tylko koty i psy, a czasem kruki ...nasi ogoniaści ! Stichu a tu Jarvis kontra Rupieć..Rupieć traktuje ogoniastych jak zabawki :( na szczęście nie atakuje ani pazurami, ani zębami..czego nie można powiedzieć o chłopakach! chwilę po tej scenie Stich ruszył na odsiecz bratu i Rupert spadł na fotel, który stoi obok regału ^^ a tu mi chłopaki mówią, że mam coś zrobić z tym niewychowanym kotem, bo jak nie... bo jak nie...no weź prooooooszę, wbij mu do głowy, że my to nie zabawki!
  23. a jeszcze spytam o imię małej czarnej psiny :) umknęło mi chyba
  24. a na koniec moja perełka :D wyjdę na strasznie zapatrzoną w siebie, ale uwielbiam to zdjęcie :P
  25. a ostatnio spotkałam na swej drodze, takie fajne ptaszyska :) urodzeni by pozować ;)
×
×
  • Create New...