-
Posts
11052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Istar19
-
Edi nie odebrałam dziś, bo byłam w pracy...a później odwoziłam znajomych na pociąg...jak coś jutro od około 15/16 do 21 możesz dzwonić ;) będę po pracy. Gości miałam...goście pojechali i się pusto zrobiło...^^ ale i teraz czas na zrobienie bazarku będę mieć - w przyszłym tygodniu jakoś ruszy :) zaraz się zabiorę za dodawanie nowych psiaków, tylko się zbiorę w sobie :D od trzech dni śpię tylko po 3- 4 h ...to dla mnie stanowczo za mało :D
-
Kuba - po 10 latach trafił do schroniska... ZNALAZŁ NOWY DOM!!!
Istar19 replied to ania91sc's topic in Już w nowym domu
słodka z niego szczotka ;) banerki, a jak się biedak zasiedzi (oby nie!) to przy nowych zdjęciach dostanie inny :) -
Tramposzek jest jedyny w swoim rodzaju ;) ciekawe czy będzie bardziej spajał się z przyrodą - zostawiliśmy go na ziemi, gdzie pierwotnie leżał sobie ;) jakoś ostatnio podoba mi się taki styl fotografii - z mocnymi kolorami, mój aparat ma kilka fajnych opcji to podkreślania kolorów :) . Tak to poza ewentualnym kadrowaniem na kompie, to nie przerabiam bardziej zdjęć :)
-
Wczoraj za to samotnie przemierzyłyśmy las tylko ja i dwa psy o tam drugi...tylko zapomniał, że jest psem, a nie kozą i wybrał się na popas ;) a niebo nad nami, choć "ozdobione" słupem, było błękitne Masza chciała przypomnieć Holusi, że jest psem i do niej pobiegła, ale Holi kazała jej spadać...to Maszka wracała by mi to powiedzieć - jaka to Holi była nie miła
-
potem trampek zmienił scenerię ;) Trampek, wracający do natury, na pozostałościach starego gospodarstwa przy młynie (a raczej przy marnych resztkach młyna) Tramposzek tramposzkiem, a Masza udaje drzewko ;) Za to Holunia też chciała na murek i o ile na ten murek ją podsadziłam... to dalej radziła już sobie sama..w koto się bawiła ;)
-
wczoraj za to..a może to już było przed wczoraj...zobaczyliśmy, jak natura radzi sobie z ludzkimi odpadkami...znaczy ze śmieciami ;) jak to Patryk stwierdził : oto powrót do natury tramposzek tak nas zachwycił w swej...omszałości, że zasłużył na małą sesję :P nawet Miśka zainteresowała się tramposzkiem
-
mamy nowego towarzysza spacerowego..a raczej towarzyszy - czyli Fado oraz jego ludzi A. i S. ;) Fado to mix foksteriera, chyba z jamnikiem ^^ ma około 7 miesięcy i kochany z niego urwis. A na spacerach nie opuszcza Maszy na krok! Chyba się chłopak w niej zakochał ;) Będąc parę dni temu na spacerze spotkaliśmy taką..albo takiego koleżankę/kolegę... jakiejkolwiek byłby płci, dzik w żaden sposób się nie przejął nami, tylko zajadał się tym, co mu podrzucili ludzie.. Holi dzika nie zauważyła chyba nawet, a jeśli jednak zauważyła to olała totalnie, Masza już wie, że dzików się nie goni, tylko z dzikami żyje się w dobrej komitywie..tylko biedny Fado, aż cały chodził, bo on chciał się z dzikiem zapoznać ;)
-
Tyś kto Ci podmienił psa ?;) Wiesz, ja wiem, że Ty chciałabyś mieć psa nakręcającego na zabawki...ale wiesz mi..życie z takim nie jest łatwe :D
-
Wiesz...żyje z Holi już od 6 lat z hakiem...jeju jak ten czas leci. Ona od zawsze miała "trudny" charakter, zawsze lubiła rządzić i marudzić. często sobie burczy pod nosem, często burczy na nas, ale zębów nigdy nie użyła...mam nadzieje, że na starość jej nie odbije, choć śmiejemy się, że Holi na starość będzie największą zrzędą świata :D .Ona nawet w stosunku do dzieci siostry Patryka zachowywała się znośne, choć widziałam, że wyprowadzały ją z równowagi...co dziwne bardziej 8 letni chłopak niż 3 letnia dziewczynka. Ale nawet gdy miała dość, a na jej burczenie dzieci nie reagowały odpowiednio to wolała się wycofywać i chowała się pod meblami, czy stołem. Co z oczu to z serca :) Takie już mamy życie z tą marudą. Tak to można wszystko z nią zrobić : brać na ręce, czesać (czego nie lubi bardzo, ale stoi w miarę grzecznie), kąpać, zabierać miskę, zabawkę, smakołyki (typu kość itp)...nie lubi tylko dwóch sytuacji na które reaguje burczeniem dość mocno - pierwsza to właśnie kiedy śpi, a ja ją próbuje przesunąć (czy to na krześle, czy na łóżku) a druga, jak zbytnio interesuje się jej łapeczkami...oj łapki to Holi ma święte :D. Ale to i tak najukochańszy pies na świecie dla mnie. Maszy zdarzało się kłapać na nas zębami...najczęściej, gdy chcieliśmy ją przesunąć, gdy spała (np rozwalała się na pół łóżka, człowiek chciał się obrócić i musiał ją przesunąć, a ta ze strachu gryzła...), ale było to dla nas zrozumiałe. Teraz takie sytuacje już prawie nie mają miejsca, choć nadal w nocy czasem słyszę, jak Masza burczy pod nosem, bo ja chcąc zmienić pozycję spania, tyrpnęłam ją niechcący ;) Iiiiiii uciekły mi szczury z pokoju...30 cm deska pomiędzy kuchnią, a pokojem to za mało by je zatrzymać w jednym pomieszczeniu -.- edit: idę do kuchni po Jarvisa, patrzę a ten goni Ruperta...Rup uciekłam przed szczurem do łazienki aż się kurzyło ^^
-
wróciliśmy ze spaceru..niby nic, ok 10 km w tym 8 lasem...ale trochę pobiegaliśmy, trochę się podszkoliliśmy, Holi popływała...no i wróciliśmy troszkę zmęczeni, Holi olała "swój" fotel, woli mój biurkowy...rozsiadła się w najlepsze (a raczej wyłożyła), ja chce usiąść i słyszę wrr...mówię jej posuń się - odpowiedziała wrrrr hrrr i heh po czym obróciła głowę..NIE POSUNĘŁA SIĘ NAWET O MILIMETR. To se przysiadłam na krawędzie, a Holi nadal w najlepsze drzemie, zajmując 3/4 fotela :D Ale te jej marudzenie jest tak rozbrajające, że nie w sposób jej po prostu zrzucić ^^ ______________ Mam zdjęcia ;) ______________ W domu mamy zawsze wesoło, aż za wesoło czasem :) Maszy się wszystko miesza biednej. Ale cieszy fakt, że wszystkie nasze zwierzaki potrafią się ze sobą bawić na różny sposób, nie ma większych kłótni itp...znaczy, ze chyba nie ma im tak źle ze sobą i z nami :)
-
nie szkodzi, że misz masz - zdjęcia wkrótce wylądują na stronie :) przepraszam, że ostatnio nie odebrałam, ale ..spałam już - w niedziele miałam na rano do pracy. Jak coś dziś wieczorem jak znajdziesz czas (po 17, do 22, dziś nie idę wcześnie spać ;) ) to możesz zadzwonić. Jak zdobędę informację o psiakach to w systematycznie będę robić opisy ;)