Jump to content
Dogomania

Istar19

Members
  • Posts

    11052
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Istar19

  1. i biegniemy ;) a taką ładną obróżkę kupiłam Lichotce na bazarku :) a adresówki z allegro Za to w domu bez zmian. Rupert luzak A Sol mówi tutaj - jak mnie zaraz nie puścisz..
  2. i pędzący pocisk typu ziemia ziemia - Holi ;) mówiłam Ziemia - ziemia :D no i padł.. a jednak nie ! Licho patrolująca teren
  3. zawsze skupiona na zabawie Masza tropiciel wspólny dołek wołałaś? Pędzę do Ciebie! Przynajmniej jedna usłuchana ;) a tu atak na Maszę!
  4. Licho nie aportuje..a ja po doświadczeniach z Holi nie wiem, czy chce aby aportowała :D Szczególnie, że lubi pobiegać dla samego biegania radosne psisko ;) Maszka i przerwa w kopaniu Holusia chwali się piłeczką
  5. Wczoraj przyszła nam nie psia, ale dla psów garderoba ;) zamiast apaszek, moje sunie będą nosić się w kominach ;) znaczy się dokładnie w buufach o tak ładnie się prezentują! ogólnie dziś byliśmy pobiegać na łące ;) to akurat był moment odpoczynku Holi :D a tu już gotowość do działania ;)
  6. na olx Eska i Emka mają sporo wyświetleń, ale odsłon tel tylko jedną ... Sticz też ma dużo wyświetleń...i Bystry...szkoda, że o nich się ludzie nie "biją" Uzzka Funia i Messi mają ponad 200 wyświetleń...a telefonów a nich brak...ale przyjdzie czas, kiedy niemal każdy psiak znajdzie dom ;)
  7. Livi jeszcze nie rób...bo i tak tylko o nią dzwonią... heh bo ładna i taka rasowa...ale niech znajdzie szybko dom ;)
  8. Oj tak, dzięki Licho mamy ładne serduszko na ścianie ;). Patryk często ma dobre pomysły...ale rzadko kiedy się chce mu cokolwiek robić..ale internet zawsze będzie chronić :D Dobrze, że nie robiłam jeszcze ogłoszeń Abbuni, piękna ma teraz zdjęcia ! Więc jutro jej na olx i gumtree zrobię no i Livi i Werikowi. No i nie ma za co dziękować, powiedziałam, że będę robić to robię ! Super, że Szili trafili się tacy właściciele ! Tylko pozazdrościć ;) Balto i nowe zdjecia Abby wylądują na stronie jutro, dziś bym jeszcze coś pomieszała niechcący..dopiero co z pracy wróciłam :)
  9. ogłoszenia dla Livi ( Na Kraków), Abby (Warszawa) i Werika (na Katowice? ) zrobię jutro albo w piątek pewnie. Ogłoszenia na gumtree i olx mają: Na Katowice: Uszka, Funia, Boston, Karim, Teo, Celik, Messi, Sticz, Nobel, Burbon Na Kraków: Reni, Bystry Na Kielce: Joko, Zadra, Eska i Emka, Placek, Sajmon, Kajo, Wedel, Reksio alegratka mi znów nie działa...więc nie wiem, czy mam jeszcze robić na jakimś innym portalu? czy olx starczy będąc podparty gumtree ;) A teraz idę pograć w coś z rodziną :)
  10. Licho dziś doznała obrażeń bojowych...tak bawiła się z rocznym psem od kolegi, że oboje mają pokaleczone łapy...Fado stopę, a Licho ma dziurę po kle w łapie :] ale zabawę mieli przednią! nawet nie zauważyli obrażeń...Ganiali po parku około 40 minut bez przerwy niemalże :) Liszka ma opatrunek na łapce, zagoi się pewnie szybko, bo dziura malutka. Teraz grzecznie śpi i jak na razie opatrunek jej nie przeszkadza..a założony mało fachowo, bo nie mam wprawy z zawijaniu bandaży ;) dumna posiadaczka rany bojowej a tak teraz sobie śpi ;) za to Patryk skończył nam zabezpieczać internet :] kabelek, co wychodzi z puszki jest zawsze łatwy do wymiany..a to co łatwe nie jest znajduje się w puszcze :) a Holi nadzorowała jego pracę! i albo dźwięk wiertarki nic jej nie przeszkadza, albo pies mi głuchnie...Patryk wiercił w puszcze, wiercił w ścianie, a ta sobie w najlepsze drzemała zaraz obok na parapecie ^^
  11. Licho dziś doznała obrażeń bojowych...tak bawiła się z rocznym psem od kolegi, że oboje mają pokaleczone łapy...Fado stopę, a Licho ma dziurę po kle w łapie :] ale zabawę mieli przednią! nawet nie zauważyli obrażeń... Liszka ma opatrunek na łapce, zagoi się pewnie szybko, bo dziura malutka. Teraz grzecznie śpi i jak na razie opatrunek jej nie przeszkadza..a założony mało fachowo, bo nie mam wprawy z zawijaniu bandaży ;) dumna posiadaczka rany bojowej a tak teraz sobie śpi ;) za to Patryk skończył nam zabezpieczać internet :] kabelek, co wychodzi z puszki jest zawsze łatwy do wymiany..a to co łatwe nie jest znajduje się w puszcze :) a Holi nadzorowała jego pracę! i w końcu mogę zabrać się za dodawanie szczeniaków i zagubionej suni na stronę, bo już mi internetu Patryk wyłączać nie będzie.
  12. Ano nie był,bo nie było czasu....i zniszczeń,to mieliśmy nadzieję ,że Licho nie dorwie się już do kabla :)
  13. taaa a dziś Licho zjadła nam...kabel z internetu...dobrze, że w domu mamy zawsze zapasowy! teraz musimy tylko zabezpieczyć gniazdko przed kolejnym pogryzieniem....i to jutro, bo w czwartek znowu do pracy :] nie wiem, dlaczego ona czasem jest grzeczna i przez 8-9 h nie ma zniszczeń, a czasem po 8 h wracamy, a tu albo meble albo sprzęt jakiś nadjedzony ...
  14. Dziś Licho zjadła nam...kwiatka, kawałek sznurka z rolety..i INTERNET ! mogło być gorzej... nie wiem, co ją tak napada...kilka dni był spokój, były same i NIC nie było zniszczone..a dziś bah...dobrze, że mój Patryk zna się na rzeczy i mieliśmy do tego dodatkowy kabel internetowy, to poskładał wszystko, jak należy..a jutro będziemy zabezpieczać gniazdko internetowe metalową puszką po cukierkach...będę mieć ładne serduszko na ścianie :D zrobię zdjęcie jak już zawiśnie :P szczeniaczki dodam na stronę jutro :) Edit: ile jest tych szczeniaczków? które psy, które suczki ? ^^ - rozumiem, że niebieskie kokardki i chustki to psiaki, a różowe suczki..a żółte ? ;) czy one nie mogą być podpisane na czole :D Edit 2: dopatrzyłam się...i doczytałam, że jest ich szóstka :) czyli są trzy pieski i trzy sunie?
  15. Nic się nie stało :) Trzymam w takim razie za Szilę mocno kciuki ! I za wytrwałość jej rodziny. I zmykam zmęczyć psy..a potem do pracy...Jak ok 23 nie będziesz jeszcze spać i będziesz miała siłę gadać, to możesz dzwonić. A jak nie to zadzwoń rano...gdzieś tam koło 12 planuje dłuższy spacer, ale wcześniej raczej nie będę wychodzić. To bym jutro porobiła wieczorem ogłoszenia :) A jak nie jutro to w piątek mogę ogłoszenia zrobić.
  16. Dzięki. trochę źle napisałam - ja byłam w ciąży, już nie jestem, ot kaprys losu...co nie znaczy, że od nowego roku nie będziemy się starać o powiększenie rodziny ;) I tak..moje dziecko będzie wychowywać się w stadzie zwierząt ;) i będzie najwyżej szczekać jak Holi i Licho :P ale to za rok - dwa, jak świat da :)
  17. ja będąc w ciąży nawet nie zdecydowałabym się na trzeciego psa...ale wyszło, jak wyszło ;) faktem jest, że nawet mając małe dziecko (tak do lat dwóch) nie zdecydowałabym się na szczeniaka, czy kociaka...bo to jakby mieć dwoje bardzo małych dzieci
  18. Tysia najgorsze jest, że nie dość, że tacy się biorą, to jeszcze mają dzieci...w większości przypadków z taką samą głupotą i nie powiem czym...
  19. Czy wychodziliście kiedyś na spacer z wielkim przeczuciem, że nie powinniście tego robić? Czy zdarzyło się wam zrobić coś, co przekraczało wszelkie granice zdrowego rozsądku? Mi się zdarzyło...i to nie raz! Oto tego przykład... Musimy się cofnąć w czasie o kilka miesięcy...zaczynało się lato...nie, wróć...nie tak daleko. Trzy miesiące do tyłu całkowicie wystarczą! Był sierpień...8 sierpnia dokładnie. Lato w pełni. Upały dobijały nas i las już od miesiąca co najmniej. Dawały się w kość każdemu, kto nie jest ogniolubną salamandrą! Do pracy wyszłam o 5.30 rano...już wtedy było gorąco! Dzień się budził do życia...a raczej budził się przeklinając już upał... Praca, jak praca...była, minęła, nadeszła godzina 14. Fajrant! Idąc do domu z koleżanką, doszłam do wniosku, czemu nie miałabym jej odprowadzić przynajmniej kawałek do jej domu? Z Ochojca na Kostuchne jest tylko jakieś 2 - 3 km...w jedną stronę spokojnymi bocznymi uliczkami, a powrót lasem też jakieś 2-3 km. Plan wydawał się całkiem dobry, zważywszy, że psy od 7 rano były same i bez spaceru. Jakoś idąc w stronę domu, upał nie wydawał się jakiś dojmujący. Weszłam więc do środka, zabrałam psy i poszłyśmy dalej. Mijał jeden kilometr..drugi...trzeci...i nagle się okazało, że te niecałe 30 stopni, które wskazywał termometr to było w cieniu...słońce za to prażyło równo na bezdrzewnej drodze do domu koleżanki...Ja to jeszcze nic! Choć lało się ze mnie, byłam głodna po 8 godzinach pracy to szłam uparcie, choć już noga za nogą (należało by dodać, że po pierwsze przeszłam prawie 2km więcej niż moje psy, po drugie tego lata, upały podwójnie dawały mi w kość ). Za to moje kochane psiaczki...no dobra Holi, to już kompletnie wysiadały. Znaczy Holi wysiadała, Masza jest równie ognioodporna, jak salamandry...Holi, która po lipcowym obcinaniu, zaczęła już mocno zarastać, patrzyła na mnie, jak na kata. Za co mnie wyciągnęłaś na spacer!? Co ja Ci zrobiłam? Ano nic..chciałam dobrze...a że było jednak gorąco to nie moja wina! Zawracać nie było już co, do lasu miałyśmy bliżej niż do domu..a w lesie przynajmniej cień! Tak więc po planowanych 3 km, drogi nasze się rozeszły, koleżanka poszła dalej do domu, a my skręciłyśmy w las. W lesie Holi trochę odżyła. Ja też. Maszy było wsio ryba.. Zbawienny cień! Choć Holmiśka dalej szła łapa za łapą, to jednak z większą werwą tymi łapkami przebierała. Idziemy sobie spokojnie, znaną nam od lat ścieżką. Masza przodem, ja 2 m za nią, Holi kolejny metr za mną. Taki mały pochód zmęczony życiem. Wokół nas żywego ducha. Cisza, jak makiem zasiał...żadnego owada, żadnego człowieka...żadnego ptaka! Co żywe pochowane było, by przeczekać skwar. Nagle okazało się, że Maszy już nie ma przed nami ! Ścieżka jedna...po obu jej stronach gęste krzaki..a pies WYPAROWAŁ! W sumie, to to wyparowanie w tym skwarze byłoby możliwe ! Ale nie dając się ponosić fantazji..pies nagle zniknął jak kamfora, a stałam nie mając już sił na wołanie...Holi jednak siłę na poszukiwania w sobie znalazła i zaczęła niuchać za Maszą. Polazła w krzaki i proszę...znalazła się zguba! A raczej Jozim z Bazin... Okazało się, że Masza jednak nie jest aż tak skwaro odporna, jakby się mogło wydawać! I...znalazła wodę ...znaczy, kiedyś tam, w czasach, gdy upał przewlekły był nam chorobą nieznaną, była tam sadzawka. Niewielka, przez którą przepływał mikro strumyczek.Tamtego dnia z sadzawki zostało to, co jest widoczne na Maszy i za Maszą. Nigdy bym nie przypuszczała, że Masza, która do 5 roku życia wodę omijała szerokim łukiem, wytarza się w starej, stojącej, błotnistej wodzie! Nawet Holi, gdy odkryła, co Masza znalazła, napiła się tylko...i położyła się w to, co prawda.....Ale Masza biegała, jak szalona..wpadała w błoto, robiła w nim przewroty, koziołkowała przez głowę...i cała pokrywała się błotną maseczką! Ubaw był przedni...znaczy ona miała przedni ubaw, a ja stałam i zasadniczo głupio było mi jej przerywać. W końcu za głupotę się płaci - głupia byłam idąc na spacer w taką pogodę...to mnie pokarało! ot Masza w całej okazałości Jakieś 2 km później, kiedy wyszłyśmy z lasu do cywilizacji, ludzie troszkę się dziwnie na nas patrzyli...w końcu nie codziennie widzi się bagiennego potwora na smyczy ! Spacer, który koniec końców zajął nam nieco ponad 1.5 h i 7 km, skończył się kąpielą...wszystkich ;) Maszy kąpiel się nie podobała...potem choć w domu było 28 stopni Masza pchała się pod kocyk! Biedna ta moja salamandra. Pomimo upału, oraz spotkania z bagnem, uważam ten spacer za udany...w końcu wszystkie przeżyłyśmy, nikt nie padł na serce, a Masza miała ubaw wielki. Jednak przypomniał mi on, dlaczego w upały się nie wychodzi, jak nikt nie grozi bronią :D Dobrze, że kolejne za jakieś pół roku.
  20. ludzie bywają: a ) strasznie namolni b ) strasznie nieodpowiedni c ) i na szczęście zdarza się paru normalnych ;) współczuje Ci tych telefonów...i tylu szczeniaków - ale o tym to już chyba wspomniałam kiedyś ;)
  21. jutro to tylko do 12...albo po 22 ;) albo w środę rano możesz zadzwonić
  22. czyli, że chcecie ją gdzieś blisko siebie, czy dom może być dalej, ale musi sam przyjechać? rozumiem, że nie chcesz nalotu telefonów typu - przywoźcie mi psa ?
  23. Livi jest piękna ! a mi się onki zawsze podobały i kiedyś chcemy onka mieć...teraz stwierdziliśmy jednak, że na trzeciego psa onek się nie nadaje...bo by w łóżku za mało miejsca na nas zostało :P Toteż mamy Licho ;) ze schroniskiem zawsze same kłopoty...no ale Ross już u was, to dom znajdzie pewnie raz dwa ;) ponawiam pytanie, bo nie wiem czy nie przeoczyłaś przypadkiem - w środę będę mieć chwilę na ogłoszenia - każdy psiak na olx - napisz tylko mi jakie preferujesz miasta i kogo ewentualnie nie ogłaszać ;)
×
×
  • Create New...