-
Posts
11052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Istar19
-
Holi na tle spokojnej tafli wody i dumna Masia (aha ..nie tylko przez dziki była zapięta ..w okolicy były też kaczki ..a wszyscy wiemy, że kaczki to niebezpieczne ptaki^^) a las już się pięknie zieleni :) dzisiaj na spacerze byliśmy bez Zuzi ...Zuzia zastrajkowała i została z mamą :) a zdjęcia później ... PS. szkoda że ja na spacerach nie mam szans spotykać znajomych ...chyba że Sarę (Sesi ;) ) ale Holi się jej boi ^^
-
eh wszyscy niedziele spędzają w rodzinnym gronie, a ja znów do 21 będę sama ....ale nie ma źle ..obiad u mamy był, spacer był ..pogoda dopisała :) a jeszcze mam zdjęcia z wczoraj - poszliśmy do lasu, kuzynka z Niuniem i Zuźką nam towarzyszyła ... i znów mieliśmy wątpliwą przyjemność spotkać stado dzików (podejrzewam że to te same dziki co ostatnio tylko teraz na ich czele szedł wielki przywódca^^) tym razem nie robiłam im zdjęć ...jakoś ten wielki dzik nie napawał entuzjazmem na nasz widok:) ale grzecznie i cicho przeszliśmy obok. Zrobiliśmy trasę jak zwykle w dobrą pogodę na około jeziorka - Holi nie mogła by minąć wody ;) okazało się że Zuzia też lubi pomoczyć łapki :D i wyławiać patyki :) Holi jak zwykle po chwili była cała mokra^^ A Zuzia bała się jak grunt traciła pod łapkami i szła tylko do momentu gdy sięgała dna :) Holi nie ma takich oporów ..
-
melduje się u Zrywki .. oryginalne imię ^^'
-
ten to by się na trawie mógł wylegiwać godzinami zawstydził się ;) Koniec .. mam jeszcze kilka zdjęć z wczoraj ..ale chce się pozbierać na ten spacer :) PS Bożenko ja wiem, że nie powinnam się przejmować tym co wypisują na wątku Kidy ...mnie z reguły mało obchodzi co o mnie myślą ludzie którzy mnie znają - mogą wyciągać wnioski, coś się im podoba coś nie ale ..nie cierpię jak ktoś mnie nie zna i jawnie obraża i mówi/pisze rzeczy o których nie ma pojęcia. w takich przypadkach naprawdę mam ochotę wszystko rzucić i zająć się tylko swoimi psami, swoją rodziną .. ale nie potrafię, bo wiem że schroniskowe (i nie tylko) psy na mnie liczą ..choć trochę jestem im potrzebna
-
Mam dziś kiepski humor ...Holi to wyczuwa i co chwile podchodzi i kładzie mi łapki na kolanach ..a Sol woli się do mnie nie zbliżać = wtedy Holi ją odgania ...bo przecież tylko ona - Holi, może mnie pocieszać ... za parę minut wybierzemy się do mamy, zgarniemy kuzynkę i znów pójdziemy cała ferajną na lakę, gdzie Masza zgubi się w trawie, Niuniek będzie biegał z linka jak szalony, Zuzia z Holi będą walczyć o zabawkę, a Bambi staruszek będzie krążył wokół w tylko sobie znanym celu ... i dla takich chwil chce się żyć ..słońce, cisza (względna przy Holi..) i szczęśliwe psie mordki ... "kwiaty we włosach potargał wiatr ..." w znaczeniu Holi "kłaki na grzbiecie rozwiał wiatr" ;) wiem...takich zdjęć było już setki ..ale ja i tak będę je wstawiać .. a z innej beczki ... wygląda jakby trąba powietrzna była na niebie :D a to szczęśliwa Zuźka:) i jak zwykle Masza z Niuniem spięci razem ...bo oboje się mało słuchają ...tak zawsze choć jedno psisko zareaguje i pociągnie drugiego za sobą ^^
-
Kida - kto zna jej przeszłość? I czy jest ktoś kto pomoże jej przeżyć?
Istar19 replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
dziękuje Bożenko :oops: w tej sytuacji może faktycznie nie potrafię się pozbierać. A "Ogarnąć" się to ja się mogę po imprezie, a nie po chorobie i groźbie skalpela która ciągle nade mną wisi. Może według niektórych nie robię dużo dla psów - nie obchodzi mnie co sobie o mnie myślą, nie znacie mnie, ja wiem, że robię tyle na ile mnie stać - fizycznie i psychicznie, bo finansowo to niestety wogóle nic nie mogę pomóc. Jeśli chcecie przejmijcie sobie wątek Kidy, a wszelkie rozmowy na temat DT prowadźcie ze schroniskiem. [B]Ja się wycofuje bo i tak NIC NIE ROBIE[/B] a jak Kida poczuje się lepiej, wezmę ją na spacer, krótki ..dam smakołyki, pogłaszcze po łebku i będę zagryzać własne zęby patrząc jak ona cierpi ... i wiecie co? czasem nie warto robić czegoś na siłę, zastanówcie się tylko co jest lepsze dla psa? nie dla waszego widzi misie i chęci ratowania świata... A to że czasem chce się oderwać od schroniskowego półświatka i usiądę na fotelu z psami na kolanach i poczytam książkę, czy pójdę na spacer z narzeczonym, zamiast pisać na forum to chyba mam do tego prawo