Jump to content
Dogomania

Istar19

Members
  • Posts

    11052
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Istar19

  1. ^^ mówiłam że Holi to mały chochlik? kłamałam ..to prawdziwy diabełek ...aparat prawdę Ci powie :D i jeszcze Solusia
  2. a tu już w domu ..mój mały Diabełek nie ważne że to kupka kłaków ..ważne że moja kupka kłaków :D^^ a tu worek alergenów ... słodki śpi prawda?
  3. i znów w swoją drogę ciekawe co tam zobaczyła :) dobrze że ona lubi się tarzać tylko w trawie ^^ a tu Holi ..w tym momencie miała już przeciętą łapę ... (zakrwawiła mi nieźle spodnie) a mimo wszystko nadal zawzięcie się bawiła ^^
  4. Holusia w rzece :) i zabawa na "wzgórzu" to gdzieś tu musiała przeciąć sobie łapkę ... w sumie .. jeśli np tak zatrzymała się na jakimś ostrym badolcu to się nie dziwie że łapa przecięta ... hmm a tu Masza ..nie pytajcie się co ona robi ..chyba nie chce wpaść na Holi :D tor przeszkód z krzaków ;)
  5. Holusia i woda ...tylko gdzieś tam jest utopione holusiuwe kółko... czas się wytrzepać ^^ kółko było za głęboko i nawet jak Holi zanurzała pyszczek i tak nie sięgała ...więc wymyśliła że będzie kopać we wodzie ..może w ten sposób dostanie się do zabawki? tu powinien być filmik jak Holi kopie we wodzie ..ale chwilowo nie chce mi się go przesyłać na YT ...więc filmik będzie kiedy indziej :) i Masza znów gdzieś biegnie ...gdzieś ..bo na pewno nie do nas ...
  6. dobra wstawię od razu ..zasypie was tymi zdjęciami :D na pierwszy rzut Masia ...Masia patrzyła się na patyk który był nad jej głową ...bo ona lubi się bawić patykami ...o ile te się ruszają i uciekają od niej ^^ a tu Holi i kółko ^^ piękna zieleń traw i biegnąca Masia ...cudny widok :) a tu popas:)
  7. a takiego kolegę (bądź koleżankę) spotkaliśmy w lasku ....Masza go wyniuchała ale jak usłyszała jak syczy odskoczyła i patrzyła się już z daleka :D szkoda że nie znam się na gadach ..nawet nie wiem jaki to wąż ...zaskroniec? moje dwa skarby:) a tu Solka, która idzie się przywitać :) z dnia 24 tyle ...za niedługo zdjęcia z wczoraj :) (o ile zdążę przed pracą ^^)
  8. hmm nawet mi się podoba^^ no i nie mogło zabraknąć Maszy ...ah ten wzrok^^ Kolejne zdjęcie które ma swój urok ... mleczyki :D
  9. Holi boli łapka ...nie dziwie jej się - ja gdybym miała taką ranę pewnie przeklinałabym na czym świat stoi i przestałabym być taka miła ...chyba ...bo z drugiej strony nieraz miałam paskudne rany (niektórzy pamiętają wypadek z linką sprzed roku^^) i w sumie na otoczeniu się to nie odbijało ;) no ale Holusia musi pokazać że ją coś boli ...i musi wyznaczyć granicę ile można przy tym cokolwiek robić ... Noc spędziła bez opatrunku - spała i nie lizała rany. Rano jako że chciałyśmy iść na spacer bandaż miał wylądować na łapce ...a w wtedy z bardzo bliska zobaczyłam garnitur Holusiowych ząbków ...najpierw głośno burczała (warczeniem nie da się tego nazwać) a jak to burczenie nie dało rezultatów to ząbki się pokazały ...oj w całej swej okazałości ...ale i to ostrzeżenie nic nie dało więc ząbki poszły w ruch ...tylko że wraz z nimi wyszedł z Holi taki żałosny pisk (coś pomiędzy skomleniem, a płaczem dziecka oO) że nie w sposób było na nią krzyknąć .. ..zresztą nie było po co ..Holiusiowe ząbki zatrzymały się przed moją ręką .. Bandaż był na łapce, więc mogłyśmy wyjść ...poszliśmy na mniejszą łączkę (gdzie nie ma wody) i wiecie co ..Holi goniła za piłeczką jakby nigdy nic ...na łące byli też panowie z psem wielkości Holi i pani z sunią collie ...fajnie się razem bawiły ...Figa (sunia wielkości Holi) ciągle porywała holiusiową piłkę i potem się goniły :D zdjęć z tego nie mam ...z dziś mam tylko kilka zdjęć na innym planie by nudno nie było :) ale najpierw zaległe spacery ... pierwszy z 24, kiedy to Holusia miała jeszcze całą łapcie ... cała i zdrowa polująca na patyk :D o takie ładne ząbki ...ja dziś zobaczyłam je całe nie tylko koronki^^ kolejny dowód na to że psy latają ..albo Holi ma sprężyny w łapach^^ a tu już w chwili gdy patyk miał polecieć na drugi brzeg:) i na drugim brzegu
  10. wróciłam do domu ...zdziwiłam się bo Holi nadal miała bandaż na łapie :crazyeye: i wiecie co? obskakała mnie jak zawsze ... ściągnęłam jej teraz opatrunek ..niech sobie wyliże tą ranę ...własna ślina jej nie zaszkodzi no nie? dopóki nie zacznie wylizywać nadmiernie ...ale to wtedy znów dostanie bandaż na łapcię .. a co do bólu i szaleństw .. Holi z ta rozciętą łapką (krew lała mi się na spodnie ...) z tą łapką Holi nadal skakała, biegała i aportowała ..i nie chciała przestać :shake: ..dopiero jak ją zapięłam na smycz to ...no właśnie wtedy stwierdziła że ona nigdzie nie idzie bo musi krew z łapki zlizać ...i ranę wyczyścić ..a jak już w końcu poszła ....to znów kulała na tą drugą łapę co zwykle bywa kuleć jak idzie na smyczy ...a ta przecięta łapa (przednia lewa) jak nigdy nic dreptała a ja dziś sobie paskudnie palec przecięłam ...nie cierpię dostaw wina ...kto widział stosy kartonów ze szklanymi butelkami ...stosy tak mniej więcej nieraz po 140 cm .. a potem bierze się karton gdzie okazuje się że wino jest pęknięte a jak się je wyciąga to spada ...a potem trzeba pozbierać szkło ...i powycierać wino ..ble ... eh ale co zrobić ...pracować trzeba :) dziś to już siły nie mam, ale jutro wstawię wam zdjęcia :D
  11. razem z Holi mamy wielkiego pecha ... przez dwa tygodnie byłam z nią cały czas prawie ...i wszystko było ok ..a dziś gdy mam wrócić do pracy i Holi będzie sama 8 godzin (znaczy z Maszą i Sol) to ta sobie przecięła łapkę na spacerze oO ..niegroźne ...na razie obyło się bez weta ...ale opatrunek jej założyliśmy i teraz z uporem maniaka (czyli jak to zwykle u niej bywa) chce go ściągnąć ...i pewnie jej się to uda ... no nic ...do 14 jestem w domu, zobaczę przed wyjściem do pracy jak tam jej łapka ..może zostawię wtedy Holi bez opatrunku ... małpka dostała też wołowego ..no wiecie co ... a i tak gryzie bandaż zamiast zająć się gryzakiem ...:mad: a zdjęcia ze spacerów (wczoraj i dziś) a także złej Holi jak będziecie chcieli to wstawię :) zdjęcia ze spacerów może jutro ..teraz tylko pokaże wam złą Holi .. ale przecież ja nic nie robię ... i czyszczenie tylnej łapki ..skoro przedniej nie może... a teraz Holi się zmęczyła ... bandaż został zmieniony na taki elastyczny by Holi nitek nie wyrywała ...ale chyba zrezygnowała z gryzienia ... na razie ..a rana jest paskudna ..znaczy niewielka ale w takim miejscu co nawet jak by wet chciał nie mógłby nic zrobić ... bo Holusia przecięła sobie ta poduszeczkę nad stópką :( teraz ma to obmyte i zawinięte ..a wieczorem może uda mi się jej trochę sierści wyciąć dookoła ... chwilowo Holi burczy na mnie jak tylko zbliżam się do jej łapy ^^ ja tam wiem, że nic mi ie zrobi, ale nie chce jej denerwować - szczególnie że za niedługo wychodzę i potem ona w złym humorze ma nawroty lęku separacyjnego ..eh biedna moja Holusia :(
  12. No i się Odinka doczekała :D Kamil do zdjęć najprościej jest stworzyć sobie pocztę na gmailu i wtedy od razu dostaje się album na picasso (taki jak mamy nasz schroniskowy) napisałabym Ci więcej ale idę pilnować Holi ... przecięła sobie łapcie a teraz zżera opatrunek ^^' czekam aż Patryk przyniesie jej gryzaka jakiegoś by się nim zajęła ...
  13. Istar19

    Dela :)

    jak się dowiem jaki mam grafik (jutro wracam do pracy...) to pewnie coś zaplanujemy :)
  14. Istar19

    Dela :)

    Weronika była śliczna :D ewes więcej wspomnień! ;)
  15. a potem hmm ..znów czas na tarzanie :D a Zuzia wypatrywała pani zmęczyło ją to czekanie Holi za to ciągle chciała się bawić.. a że mi się już za bardzo nie chciało to buszowała po krzakach :) KONIEC :)
  16. i z Maszą też :D ale na dworze Masza nie lubi się spoufalać, więc szybko sobie poszła ode mnie^^ a gdy potem czekaliśmy przed kopalnią na mamę to Masia znów zajęła się węszeniem ^^ na tropie wielkiego gryzonia^^
  17. Masze wykończyło kopanie i gonienie gryzoni nawet po to by zjeść świeża trawę nie chciało jej się stawać^^ ale w końcu się ruszyła ...powiedzmy a tu ja z Holusią i z Zuzią
  18. nie chce mi się :D Holi nie zna stwierdzenia - nie chce mi sie aportować... a tu w zasadzie nie wiem ..może Holi chciała polatać ?^^ Zuzia wolała posiedzieć :) i nie wiem ..ale chyba obserwowała jak trawa rośnie :D
  19. no i Zuziek szczęśliwy :) Holi bardzo chciała patyk^^ a Zuzia znalazła sobie własny :) ale nie miała dziś ochoty na aportowanie i co teraz? mam niby pobiec za tym patykiem?
  20. a wstawię dzisiejsze zdjęcia ...póki mam czas :) a najpierw opiszę wam jak Holi potrafi symulować by wyszło na jej i by ona dostała to co chce ... Otóż ...kilka zdarzeń dla zobrazowania sytuacji ... 1. Holi biega po domu ...biegnie z kuchni, ślizga się na panelach - łapie równowagę i wskakuje na wersalkę (wyskakując 2 metry przed nią) a z siedzenia na oparcie, tam się zatrzymuje cała szczęśliwa ..po chwili zeskakuje i przynosi zabawkę - ona chce się bawić. 2. Holi biega po łące - hasa jak zająć, lata jak ptak nielot, wskakuje do rzeki, przeskakuje rzekę, wchodzi na drzewa ;) 3. Holi goni Sol - podobnie jak w sytuacji pierwszej biegnie bez zatrzymania, skacze po meblach z ta różnicą, że przed nią zwiewa Sol 4. ...Holi idzie bez smyczy chodnikiem, trawnikiem (w miejscach gdzie po uliczkach jeździ mało samochodów albo prawie wcale) - poniucha, pobiega, ale generalnie trzyma się nogi - idzie normalnie. 5. Holi idzie na smyczy - idzie?? wlecze się za mną ...nic ją nie interesuje ..a do tego UTYKA! na przednią prawą łapkę ....utyka ...zatrzymuje się, no to sprawdzam czy nic nie ma na poduszce itp ..ona stoi ..podnosi łapkę ...ale nic nie ma ...dotykać łapencję mogę jej bez problemu, nic ją nie boli ..idziemy dalej ...a ta utyka ...no to ja wyjmuję zabawkę/podnoszę patyk ..mówię - Holi zabawka! a ona co? biegnie bez problemu ..jest przede mną i jakoś nie utyka... Moja mała symulantka^^' a teraz zdjęcia ..pogoda dziś dopisała ..nie za zimno, nie za ciepło i słoneczko na niebie wraz z pięknymi chmurami :) Holi destruktor^^ Masza jak zwykle na tropie :) ^^' :)
  21. Świetny, Świetny! ..ale nie mój ;( oj w wieku to ja niestety nie pomogę ...zawsze przy kotach miałam problem .. właściwie nawet nie wiem ile Sol ma :D
  22. Kamil dzięki za wsparcie ...jest nam wszystkim teraz potrzebne ...ale denerwować się będę i tak - z różnych względów, po prostu nie rozumiem niektórych ludzi i mnie dobijają ...mam inne poglądy - mam prawo, a jak za nie dostaje po uszach to mnie krew zalewa. Sama nie wiem czy robię dużo czy mało ...czy tyle ile większość osób .. siedzę w tym już ponad dwa lata i nie pamiętam za bardzo życia sprzed "schroniska" ..wtedy tez pomagałam zwierzakom, ale o wiele mniej ... więc mój pogląd na to czy dużo robię jest strasznie niejasny :) wiem że wielu robi więcej ;) Maciaszku ... Holi zawsze świetnie wygląda :diabloti: a tak serio ... czasem żałuje że nie mam lepszego aparatu ...ale i tak bym się z moim canonem nie potrafiła rozstać :D dziś byłam na spacerze z Zuzią jeszcze ..poszłam do mamy, wzięłam Zuźke, poszliśmy się pobawić na łąkę a potem pod pracę mamy, żeby na nią poczekać ..wróciliśmy do domu ..i Holi była zmęczona!! w sumie się jej nie dziwie .... trochę kilometrów zrobiliśmy ^^ sama teraz padam .. A w schronisku jest kot - spełnienie moich marzeń ...zaraz po Sol oczywiście ;) eh czemu ja nie mogę go zabrać?? potrzebuje własne mieszkanie ..wynajęte jest bezsensu :mad: zasugerowałam żeby nazwali go Nuray - ot taki kaprys ..ale spodobało się Małej :) szkoda że nie może być tym moim wymarzonym kolegą dla Sol ...
  23. jestem u psinki :)
  24. :) a tu Niuniek bawił się w strusia :) KONIEC cieszycie się co?:D kolejne zdjęcia może jutro ..a potem będzie kilka dni przerwy :) spacery będą ale bez aparatu ^^'
×
×
  • Create New...