-
Posts
11052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Istar19
-
Kolejny dzień za nami ... a dzień wcześniej byliśmy u mamy, na obiedzie i by pograć w osadników z catanu ...znów przegrałam, ale to nic ..kiedyś wygram! z tego dnia pamiętam niewiele ciekawych zdarzeń...jedno mi tylko wpadło w pamięć ..i w obiektyw aparatu ;) Zuzia i jej nemesis ....indiański łapacz snów był to też ostatni dzień w którym widzieliśmy Hati - wtorek 1 maja ...Hati kotka która kręciła się od 13 lat wokół domu, przychodząc tylko zjeść (latem) i wyspać się (zimą) nagle nie wróciła ... Hati która swym charakterem odstraszała intruzów i ludzi, po prostu gdzieś sobie poszła ...chcemy wierzyć, że wróci Boimy się jednego ...że w dniu 1 maja wsiadła do samochodu nie zauważona ... stały dwa otwarte na podwórku - a Hati lubił wchodzić i niuchać po samochodach ... Moja Hatusia ...
-
dobra ..już się nie ruszy... ale ten atakuje! widzisz? widzisz, jaka jestem odważna?? patyk atakuje! nooo daj mi go zniszczyć! Tak ....nawet Masza czasem ma ochotę się pobawić z nami ... szkoda, że tak krótko i rzadko ... po chwili dołączył do nas pan ze swoim psem w typie doga kanaryjskiego - piękny pies :D Nazywa się Tajger ..ma koło dwóch lat, dysplazję (jest już po jednej operacji) i został zabrany ze schroniska w zeszłe wakacje :) psiak fajnie się przywitał z moimi mikrusami (przy nim to wyglądały jak mikro psy^^) po czym je olał i kiedy Masza kopała dołki a Holi biegała za piłką to siedział koło mnie (na moich nogach^^) i tulił się całym sobą :D eh kocham duże psy ^^
-
I znów kilka dni za nami ...dni ciepłych i pełnych słońca .. i burz ...lubimy burzę ... co dziwne Holi z Maszą burzy się nie boją kiedy są na zewnątrz ....może wtedy grzmieć i błyskać bardzo blisko, a one jak nigdy nic dalej się bawią i dumnie człapią .. jak bardzo sytuacja się zmienia kiedy grzmi za oknem, deszcz na głowę nie pada, a wiatr nie rozwiewa futra ...zdawać by się mogło, że tym bardziej moje potworzaki nie powinny się bać ...ale nic co ich dotyczy nie jest racjonalne i nie mieści się w normach postępowania ... W domu podczas burzy Masza i Holi szukają kryjówek ...by uciec przed tym zagrożeniem, jakim jest burza na zewnątrz... A Sol to wszystko olewa ..jako, że sama jest chodzącym kataklizmem nie straszna jej jakaś mała burza :) nadchodząca groza domowych piesków w tym momencie, kiedy grzmoty nieśmiało dawały o sobie znać, Masia już była w budzie a Holi pod biurkiem ...a przed momentem jeszcze były na dworze ... I choć niebo czyste za nami zbierały się chmury ale skoro takie duże drzewo stoi dumnie, a kwiatki burzy się nie boją, dlaczego ja mam się bać? -Holi wolę pobiegaaaać!
-
i polizała mi rękę .. popatrzyła się chwilę ...kocham jej wielkie oczy :D ale zębów i pazurów to już nie bardzo ...niestety Sol jak nie ma ochoty na więcej czułości po prostu gryzie ^^' ale i tak ją kocham ...będę to powtarzać jak mantrę do końca życia :D KONIEC juz taki koniec koniec ..czyli do następnych zdjęć :D
-
Holusia też chciała na "lączki" a teraz ...teraz zobaczycie co takiego knuła Masza (przecież nikt nie miał wątpliwości że coś knuła ...) ATAK z zaskoczenia! ale Holi nie dała się zbić z tropu;) ______________________________________________________ KONIEC SPACERU ..za ciepło było ... ______________________________________________________ Kąpiel Maszy ;) za co to? przecież ja NIE CHCIAŁAM jej uderzyć tym patykiem ... a tu już Masza namydlona :)
-
A nie żeby to był przypadek że Holi biegła właśnie wtedy gdy Masza kontemplowała piękno przyrody ....ona to zaplanowała! zaplanowała? a może to był zwykły przypadek? nikt tego nie wie ..za to Holi z piłeczką troszkę na słońce narzekają ...bo nie mogą ze sobą spędzać zbyt wiele czasu Holi jest jak niedźwiedź ...lepiej jej się biega pod górkę niż z górki ..bo w dół to ją przeważa^^ Masza z bezpiecznej odległości obserwuje Holi
-
Masza potrafi wyglądać dumnie ...potrafi też wyglądać na szczęśliwą ..ale przez większość czasu ma taka minkę że jak na nią patrze czasem to się pytam - Masza ...czy Ci u nas źle? Ale z biegiem wspólnych miesięcy, co zmieniają się w lata wiem, że Masia po prostu tak ma ... i muszę do tego przywyknąć ..ponieważ Masza bez ziemi do kopania, gryzoni i ptaków do gonienia i bez wiatru w uszach to Masza smutna ...zamknięta w swoim świecie ... choć nie ..nie smutna ...raczej nieobecna :p Ale teraz jest wiosna ..nasza ulubiona pora roku ... kiedy świat na nowo po zimie ożywa, a serca przepełnia dziecinna radość ... radość nieskrępowana wiekiem, przeszłością ani przyszłością ..taka pierwotna ... i nie przewidywalna ...ot wiosna, kiedy magia rozkwita na drzewach i łąkach ..kiedy nie liczą się lata, a każdy choć na chwilę może być znów dzieckiem .. Wiosną Masza częściej wita w "naszym" świecie ...i cieszy się z każdego promyka słońca tylko czasem jej radość staje za strachem ...uwaga Holi biegnie !!!
-
hehe Dela dba o stan swojej skóry ..wszyscy wiemy w teorii że w SPA za taką kąpiel trza majątek zapłacić ..Dela miała za darmo :D
-
eh a Holi biega zawsze aż pada ^^ dlatego spacery też skracam i tylko chwilę się bawimy .. Maszy za to taka pogoda bardzo pasuje :shake: Sol ma podobnie jak Endi .. dzień przesypia a w nocy rozrabia ^^
-
biedne te nasze futrzaki ..Holi też się smaży ^^ ale zabawie nie odpuści ... Morusek i Endi jak zawsze piękni :D
-
Masza wypłosz ...to do niej pasuje :D tak ewes ..Masza ma czasem fazy na patyki ..ale aportować nie będzie za nic^^ tylko bierze i ucieka :D ale to dobrze ...nie wiem jak bym na dłuższą meta dała rade z dwoma takimi wariatami jak Holi ^^ a tak to Holi mnie meczy na spacerach o zabawę a Masza męczy się sama - kopiąc, węsząc i latając z patykami :)
-
Holi ..daj spokój .. wszystkich patyków nie poukładasz! ooo zajrzyj tutaj! mysz! a co mi tam mysz! tu mam krwiożercze badylce! krwiożercze? nie przesadzasz? pokaż.. I pokazała ..ale Masza nic niezwykłego w badylcach nie znalazła i wróciła do kopania ..a po kilku minutach zabawy z Holi wróciliśmy do domu ;) jeju zapomniałam zjeść kolacji oO wyjdę z psami i jeszcze sobie zrobię ..a co ...i tak pójdę późno spać :D
-
Malgoska witam na galerii moich potworzaków :) ja tez kocham to moje stadko choć teraz ze mną zamiast dwóch czarnych kotów jest jeden rudy ;) czasem mi tęskno za Hati i Demonem ..ale często ich widuje :D Zdjęcia miałam wstawić, tak? jesteście pewni? bo znów jest ich kilka ...naście ... to dziś z wczoraj ..a te z dzisiejszego poranka i kąpieli Maszy jutro ;) dodam tylko, że Maszka pod prysznicem jest bardzo grzeczna! tylko potem wyskakuje jak z procy i zalewa mi pół łazienki :D (nie jest to trudne mając tak mała łazienkę..) wczoraj Holusia trochę narzekała na słońce bo przez słońce spacery są krótsze - za ciepło by długo biegać za piłeczką Za to Masi słoneczko pasuje ... trawa rośnie, ciepło jest ..więcej myszy.. i ptaków ..można ich wyglądać i nasłuchiwać ..a jakby nie było tej smyczy ...
-
Masza została wykąpana !! już myślałam że do kąpieli nie dojdzie bo nam piecyk gazowy zastrajkował ...a przecież nie wykąpałabym psiaka w lodowatej wodzie ^^ - ja dziś w takiej brałam prysznic ...:mad: ale piecyk ruszył :D zdjęcia ze spacerów i kąpieli Maszy pewnie pod wieczór ;) z Holusiową łapką już lepiej ..widać że się goi :multi: