Jump to content
Dogomania

aga34

Members
  • Posts

    297
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aga34

  1. Betbet nie mam do Ciebie żalu ani pretensji. Ja się po prostu nie mogę z tym pogodzić i pewnie przez najbliższe 10 lat będę pędziła za każdym Westie aby sprawdzić czy to nie Daga. Nawet jak minie termin, w którym mogę ją odebrać od kogoś zgodnie z prawem to się nie poddam. Choćbym miała ją póżniej ukraść komuś kto ją ma w tej chwili to mam gdzieś konsekwencje. Nik mnie przecież do więzienia nie wsadzi za kradzież psa. Można powiedzieć, że kundla bo bez rodowodu. Daga a Tobie życzę powrotu do zdrowia. Ładnie się uziemiłaś na koniec zimy. Do kiedy będziesz miała tą "skarpetkę"? Ja cały czas mam nadzieję, że kiedyś ją spotkam na spacerze ale wtedy nie ręczę za siebie. Boję się, że z wściekłości dopadnę osobę, która ją w tej chwili ma i sprawię jej małe:mad:, a za to moża już trochę posiedzieć.:diabloti:
  2. Minął kolejny tydzień od zniknięcia. Najgorsze jest to, że ja czy chcę czy nie muszę to miejsce odwiedzać w każdy wtorek, bo wożę Juliankę tam na angielski, jest to dla mnie prawdziwy koszmar. Za każdym razem jak tam jestem przeżywam od nowa to co się stało. Tak bardzo nie mogę sobie tego wybaczyć. Dzisiaj też tam byłam, zaprowadziłam małą na zajęcia i spacerowałam po uliczkach zaglądając do ogródków w nadziei że może w którymś z nich jest moja sunia, ale niestety nic :placz: Za tydzień będę tam znów i tak aż do czerwca.
  3. Oj Daguś, Daguś czy ja jeszcze kiedyś zobaczę Twoją uśmiechniętą mordkę...
  4. Już jest lepiej, tym razem udało się uniknąć szpitala. Ale jestem trochę przerażona tym co się z nim dzieje w ciągu ostatnich 6 tygodni był 4 tygodnie chory. W tym dwa razy wisiało nad nami widmo szpitala, dlatego też musiałam trochę sobie odpuścić szukanie psa. Szczególnie przez ostatni tydzień, teraz na szczęście wracamy do zdrowia i już zaczęliśmy się znowu za Dagą rozglądać.
  5. Nie ma sprawy, przekaż na pieska, który bardziej potrzebuje. Ja na jakiś czas jestem wyłączona, od kilku dni walczę z chorobą synka, mam już 3 nocki w plecy, nie wiem jaka będzie kolejna. Jak będzie coś pilnego to kontaktujecie się ze mną na komórkę.
  6. Betbet ja też gonię za każdym Westem i sprawdzam. Ostatnio na awaryjkach na środku ulicy samochód zostawiłam i za facetem dyla. Facet się przestraszył hihihi, ale to nie była Daga. Kolejny jasnowidz powiedział, że Daga jest gdzieś blisko i za nami tęsknie. Szkoda że nie było więcej konkretów.
  7. Napisałam maila do tej Pani, nie wiem czy się odezwie zobaczymy. Frania77 pilnuj Niko, bo nie chciałabym aby mu się coś stało. Wystaczy, że ja Dagulkę szukam. Nie wiem po co komu te psy ale w sumie niezły interes, ukraść psa potem oddać i skasować nagrodę. W sumie to jak zadbany to kundelka można wziąść ale za takiego pewnie mniejszą kasę można od właścicieli wyciągnąć. Nie wiem co się z tym światem dzieje. Ale dzisiaj w radio mówili, że bezrobocie w naszym województwie wzrosło o 10% więc co się dziwić. Ludzie nie mają pracy, nie mają kasy to kombinują.
  8. Evelynka oglądałam zdjęcia i to nie Daga. Mam prośbę do osób z Trójmiasta i okolic, którzy zechcieliby mi pomóc w porozwieszaniu jeszcze raz plakatów w lecznicach na terenie Trójmiasta i okolic oraz pozostawieniu w lecznicach ulotek. Betbet, wyślę tobie na maila nowy plakat i ulotkę i chciałabym Ciebie prosić abyś wstawiła to na tym wątku, bo ja nie potrafię. Jeśli ktoś będzie mógł sam wydrukować i porozwieszać oraz porozwozić to będę wdzięczna, jeśli natomiast ktoś jest chętny na porozwieszanie i porozkładanie wydrukowanych plakatów i ulotek to ja je wydrukuję i dostarczę pod umówiony adres. Jeśli ktoś zechciałby pomóc to proszę o kontakt na pw. Czekam jeszcze na info od jednej osoby i wtedy chciałabym poroznosić też ulotki na osiedlu wskazanym przez Tą osobę.
  9. Dzisiaj jeszcze dwie osoby z Westkami zahaczyłam, jedną w Rumi, a drugą w Redzie. Pani w Rumi o mało co nie przejechałam. ;) Ale niestety jak podjechałam bliżej to się okazało, że to nie Daga. Zauważyłam jednak że coraz więcej ludzi chodzi po ulicach z pieskami na spacery. Szukam kontaktu do listonoszy obsługujących Orłowo, Redłowo i Kack. Część Gdyni obstawiłam jeśli chodzi o listonoszy ale tam nie mam zasięgu. Kolega, który jest listonoszem będzie się starał znaleźć jakieś dojścia ale nie wie czy mu się uda. Jeśli ktoś zna listonoszy z tych dzielnic to proszę o kontakt na pw.
  10. mój mail [EMAIL="cwynar.a@wp.pl"]cwynar.a@wp.pl[/EMAIL], czekam na zdjęcia. Nie mogę się pozbierać, cały czas płakać mi się chce. Tak bardzo chciałam aby ta suczka to była Daga. Jak długo można szukać...? To jak:wallbash:
  11. Niebieska chciałabym Tobie bardzo podziękować za dzisiaj, że czekałaś na posterunku, pod blokiem na Płycie nim ja dojadę z Redy. Trochę mnie skrobanie szybek opóźniło. Ale zdążyłam.;) Dzisiaj widziałam na własne oczy tą suczkę z Płyty, ma brązowy nochalek tak jak Daga, ale to nie Ona. :-( Nie pozostaje nic innego jak szukać dalej. I mieć nadzieję, że kiedyś się znajdzie.
  12. [FONT=Tahoma]Od kiedy trafiłam na Dogo po stracie mojej Dagi cały czas zerkałam na te wątek w nadziei, że wszystko zakończy się jednak pomyślnie. Pewnie, dlatego że jestem z Redy. [/FONT] [FONT=Tahoma]Bardzo mi smutno, że jest tak jak jest.[/FONT]
  13. Evelynka, dzięki że pomożesz z tą suczką gdzie nie ma zdjęć. Te pierwsze cztery już przeglądałam wcześniej znalazłam wątek na Westach, zdjęcia trochę mało wyraźne, chyba poproszę o więcej, może mi prześlą.
  14. Evelynka myślisz, że ta sunia po cesarce mogła być Dagą?
  15. Spokojnie, sprawdzałyśmy suczkę, bo ma brązowy nosek, czasami się zdarza że to nie Daga. Cóż szukamy dalej. Niebieska naprawdę odwaliła kawał dobrej roboty, proszę nie oceniajcie jej pochopnie. Wczoraj biegała ze mną po osiedlu ze swoim psiurkiem i wypytywała ludzi. Naprawdę się przejeła. Cóż nie każda suczka Westa z brązowym noskiem musi być Dagą.
  16. Z tego co mi się wydaje daga miała ostatnio cieczkę w maju. Więc powinna mieć kolejną w grudniu. Dokładnie nie jestem wstanie tego przewidzieć. Mam Lawę która jest o 1,5 miesiąca młodsza od Dagi i ma właśnie cieczkę. Mogę tylko przypuszczać, że był to grudzień. Można też założyć listopad, nie wiem jednak ile trwa ciąża, no i jeszcze szczeniaki muszą mieć z kilka tygodni. Czy ktoś wie ile trwa ciąża u psa?
  17. Byłam dzisiaj na Płycie Redłowskiej, spotkałam się tam z Niebieską, pomagała mi chodzić i pytać ludzi. Bardzo jej dziękuję. Trochę zmarzłyśmy przez tą godzinę urzędowania pod blokami, ale dowiedziałyśmy się, że Pani od Westki nie podała prawdziwego adresu. Postaram się jutro jeszcze raz tam podjechać i popytać. Chcę też przygotować jakieś plakaty/ulotki aby porozdawać ludziom spacerującym z psami, może to coś da. Jak uda mi się coś z tymi ulotkami zadziałać, to jak trochę się zrobi cieplej zabiorę dzieciaki i będziemy odwiedzać różne miejsca i rozdawać ulotki ludziom z psami na spacerach. Julianka na pewno w tym pomoże. Dzisiaj mi powiedziała, że Daga się jutro znajdzie. Tak bardzo bym chciała aby miała rację.
  18. Widzę, że Twoja Misia też ma odbarwiony nosek. Ja myślę, że to jest rzadkość ten odbarwiony nosek. Ale mogę się mylić. Oprócz Dagi nie spotkałam jeszcze na spacerze ani jednego Westa z odbarwionym noskiem. Widziałam już dwa na zdjęciu i jednym z nich jest Misia. Weterynarz powiedział, że nos się odbarwia jak piesek się bardzo mocno w niego uderzy, albo skaleczy. Naszą Dagę ugryzła Pusia, gdy ta próbowała dobrać się do jej kolby.
  19. Już jestem w domku, dziękuję wszystkim za pilnowanie tego wątku na Dogo. Chciałabym również bardzo podziękować Pani, która dała mi znać o tej suczce na Płycie Redłowskiej. Niezależnie od tego czy okaże się ona być Dagą czy nie jestem Jej niezmiernie wdzięczna za informację. Liczę właśnie, że dzięki takim sygnałom kiedyś wreszcie trafię na Dagę. Mój wielki podziw dla tej Pani, że się zainteresowała, zadzwoniła i napisała mi wczoraj SMS. Obiecuję, że zajmę się tym tropem. Prawdę mówiąc już poczyniłam pewnie kroki ale nie chcę o nich pisać na Dogo.
  20. w tej chwili jestem poza domem i mam kiepski dostęp do netu. Będę wdzięczna za jażdą pomoc. Jeśli chodzi o banerek to jest gdzieś w treści wątku włącznie z instrukcją jak go wstawić. Niestety nie mogę go poszukać,gdyż muszę zwolnić kompa za 15 minut.
  21. Cieszę się, myślę że pod koniec miesiąca jeszcze coś wyskrobię. Ona jest taka słodka ale przede wszystkim biała:lol:
  22. Evelynka przebrnęłam przez wątek i jestem w szoku, nie wiedziałam że można psa/kota zjeść. Włos się na głowie jeży. Niestety jedyne wsparcie jakie mogę udzielić to finansowe. Postaram się jakąś kaskę przelać. Zabierzcie stamtąd wszystkie zwierzaczki, bo jeszcze sobie kolację z nich zrobią. Jak można być tak bezdusznym, ja zrobiłabym dla swojego psa wszystko, nie rozumiem...
  23. Myślę, że jakoś się zorganizujemy i znajdziemy sposób na tych ludzi. Poproszę kuzynów o podpowiedz co w takiej sprawie zrobić, aby się policji nie narazić. Betbet, a może Ty coś podpowiesz.
  24. I tak bardzo Tobie dziękuję Litterka. Cóż nie mam dobrych wieści, nic się nie dowiedzieliśmy, bo facet, któremu zawinęli owczarka pojechał sam i zostawił nas na lodzie. Byliśmy umówieni na konkretną godzinę ale nie przyjechał, jak zadzwoniłam to się wykręcał, a potem nie odbierał już telefonu, koleżanka której też ukradli psa powiedziała, że On był u nich wcześniej. Będziemy musieli w jakiś inny sposób dostać się do tych ludzi. Jak na razie nie mam koncepcji...
  25. Jutro idziemy na rozmowę, trochę trwało zanim się zorganizowaliśmy. Ale chcą z nami gadać sami dzwonią. Nie robię sobie jednak wielkich nadziei bo to niestety nie jedyni złodzieje w Rumi. Nasza rodzinka zaprzestała działalności, a inni zawinęli ludziom Yorka z za płotu. Teraz to już w Rumi psa na ogród samego wypuścić nie można, nie wiem co się dzieje, cieszę się tylko że tam nie mieszkam.
×
×
  • Create New...