No po takich informacjach to nie ma co liczyć na szybkie znalezienie domu. Od soboty zrezygnowały już 3 rodziny i to takie, gdzie wizyta PA najprawdopodobniej wypadłaby bardzo dobrze. Albinka jest młoda, więc najczęściej dzwonią też młodzi ludzie, najczęściej pracujący. Po informacji, że suczka nie może zostawać sama w domu, bo nadal gryzie wszystko jak szczeniak, wycofują się i to zrozumiałe. Wczoraj dzwoniła też para na emeryturze, ale po tych informacjach również zrezygnowali. Albinka podoba się, zapytania są, ale moim zdaniem dopóki się nic nie zmieni w jej zachowaniu, nikt świadomie nie zdecyduje się na adopcję. Do starszych osób nie nadaje się, bo młodziutka, energiczna, wymaga poświęcenia czasu, wytrwałości, siły, pomysłów. Młodzi pracujący nie wezmá, bo nie może zostawać sama w domu. Ni pozostaje nic, chyba że cud nagłej, samoistnej przemiany.