-
Posts
51640 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
373
Everything posted by Tola
-
Rozmawiałam z Jo37 , ona tez zgodziła się:lol: No ale jak tu juz wszystko tak zgrabnie dograne, to wysyłam jej sms ze wszystko ok.
-
No niestety ten weekend odpada, nie mamy tez nikogo, kto jechałby w te wolne dwa dni do Lublina. Kolejny dzień, kiedy mozemy odebrac sunie z Lublina przed południem to czwartek 15. Spróbuję napisać do Jo37...
-
Ciapek to pierwszy z lewej
-
A ja przy okazji zaprezentuję gromadkę Asi i Romka:lol: [CENTER][IMG]http://img252.imageshack.us/img252/7410/gromadkaasiiromkamy2.jpg[/IMG][/CENTER]
-
Pidzej - czy odwonił ktos od Moniki?
-
Bede dzwonic po 12, teraz mam lekcje. Odezwe sie zaraz po telefonie
-
Dograne jest z pidzej, problem jest z kontaktem z Moniką; nie odzywa się.
-
My tu o chorobie lokomocyjnej a Zulka wraca pociagiem. Moze wszystko bedzie dobrze.
-
Ok, TZ będzie na dworcu do 12, podaj swój tel, zeby mozna się było kontaktowac. Sunia jest wielkości kota, więc nie powinno być problemu z transporterkiem. Najlepiej, aby Monika nie karmiła suni juz późnym popołudniem, no i przydałby się jakis lek na chorobę lokomocyjną.
-
[quote name='pidzej']jutro odpisze; teraz mam szczeniaka w domu i cała rodzine przeciw sobie:-( boze czemu oni musza byc tacy beznadziejni? o 14 to na pewno nie- za pozno- moze znajdzie sie osoba w lublinie ktora pomoze i do tego czasu przetrzyma sunię jutro napisze wiecej[/quote] A o której pasuje Ci najbardziej? Będziemy jakoś kombinować...
-
Sunia podobna do dalmatyńczyka zostaje na stale w domu tymczasowym!
Tola replied to robkowa's topic in Już w nowym domu
Alez się cieszę że z Maszy taka gwiazda:loveu: Myślę, ze sunia znajdzie równie cudowny domek jak teraz ten, w którym mieszka. -
Aga, nadajesz się, nadajesz; właśnie takich domków tynczasowych szukają pieski:loveu: Najważniejsze, zeby sunia nadal była szcvzęśliwa. Ona tez będzie za Wami tęsknić...
-
Przepraszam Bianeczkę, ze nie zaglądałam, tak czasami bywa:-( Ale myślami w dzień i często w nocy jestem w domku Natalii... I teraz równie często przy biednym króliczku...Jak sobie radzi agresorka Bianka? Wypada wreszcie zrozumieć Bianeczko, że raj jest dany często tylko raz w życiu i trzeba to wykorzystać!!! Bo my tu wszyscy czekamy na dobre wiesci z domu Natalii.
-
Pozdrawiam Kropcię; jak postępy w leczeniu?
-
Napisałam przed chwilą do Pidzej; TZ moze odebrać sunię z Lublina po godz. 14. w czwartek.
-
TZ jedzie w czwartek do Lublina, moze wtedy?
-
Z Lublina postaramy sie odebrac sunię; teraz potrzxebny transport z Warszawy...
-
No cóz, własciwie nie wiem co napisać... Dobrze, ze padło to slowo "smród", bo ono tylko potwierdza to, co wczesniej pisałam. Ja tez posiadam cała korespondencję. Nie jestem wolontariuszką i pisałam o tym Monice. Moja pomoc psom z zamojskiego schroniska polega na tym, ze prowadze z własnej inicjatywy strone schroniska i pomagam psiakom szukając im domów adopcyjnych. Nic zlego nie ukryłam przed Moniką, o problemach psa pisałam (rzadsze kupki ale nie biegunka!!!), które ustapiły po podaniu leku. Wytłumaczyłam Monice, a potem tez na forum, dlczego nie pisałam o nieprzyjemnym zapachu z pyszczka - nie wiedziałam, ze bedzie to taki problem, bo dla mnie nie jest to problemem w kontakcie z psem. Nigdy nie sądziłam, ze taka spokojna chudzinka moze sprawiac dyskomfort psychiczny...I faktycznie tutaj muszę przyznac się do błędu. Chyba za mało znak ludzi...Teraz więc, skoro Monika odmawia informacji o Zulce w prywatnej korespondencji, czekam na nie na forum. Do momentu, dopóki sunia nie będzie znowu u mnie.
-
Co dzieje się z Zulką? Kiedy moze wrócic do Zamościa?
-
[quote name='Romek-Zamość'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pani Moniko![/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Nie ma co się Pani obrażać na dogomaniaków. Może uda nam się wspólnie rozwiązać ten „problem”. Myślę, że w tej chwili bez sensu jest szukanie winnych, bo tu nie chodzi o zranioną dumę tylko o małego , wystraszonego psiaka. Najważniejsze , że nikomu nic się nie stało, teraz trzeba tylko poszukać transportu. [/FONT][/SIZE][/quote] Tez jestem tego zdania i przykro mi, ze to tak potoczyło się. Teraz chcę, aby Zulka wróciła do Zamościa!!! Monika nie odzywa się, wysłałam juz druga wiadomość.
-
Czekam na sunię w Zamościu, szukam transportu. Czekam na info od Moniki o stanie zdrowia suni i dogadaniu sie odnosnie przyjazdu.
-
Ona jest faktycznie bardzo podobna do Zulki..... A co do imienia - żeby nam się te zamojskie adoptowane Kropki nie pomyliły:evil_lol:
-
Malutka Edna i Sahara z radomskiego schroniska-juz w nowym domku
Tola replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
To trzymamy za szybki powrót do zdrowia, bo nie ma to jak własny domek -
Napisałam do moderatora o zmianę wątku; sunia ponownie szuka domu....
-
Słuchajcie, przepraszam, ze zaglądam tu dopiero teraz, ale ta cała sytuacją z Zulką wprowadziła małe zawirowanie w moje dni... Łysolinka z tym brzusiem wyglada cudnie, niedlugo będzie z niej istny grubas:lol: Moim zdaniem tez mozna juz wystawić sunię - dać te pierwsze zdjecia i te najnowsze. No i dołączyć informację, ze do końca leczenia pozostanie u Asi i Romka. Jest mnóstwo ludzi, których wzrusza los takich wyrwanych śmierci piesków i często oferują wspaniałe domki i duze pokłady miłości. Zobaczycie, ze sunia trafi do takiego domku.