-
Posts
51640 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
373
Everything posted by Tola
-
Nie umiem wkleić banerka Zary, robię wszystko zgodnie z instrukcją i nic:oops:
-
Malutka Edna i Sahara z radomskiego schroniska-juz w nowym domku
Tola replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Najważniejsze ze sunie bezpieczne, a reszta przyjdzie z czasem:lol: -
No, no; przy takich talentach Zara szybko znajdzie domek
-
Popłakałam się.... Zara - będziesz miała jeszcze wspaniały domek, zobaczysz, nie wszyscy ludzie są źli. Nabieraj sił i wracaj do zdrowia.
-
Trzymaj się suniu; moze dzięki dobrym ludziom ktos cię wypatrzy i pokocha
-
Popłakałam się; i ze złości i nad biedną Zarą:-( Wszystkie te psie nieszczęscia to wina takich bezmyslnych ludzi. Trzymaj sie psinko.
-
Jest sobota - Zadra pewnie odpoczywa po tygodniu:lol:
-
Trudno w to uwierzyć po tym , co Bianka wyprawia teraz z królikiek , ale moze....
-
Stęskniłam się za Zadrą przez te parę dni; co u małej?
-
Zulka ma się bardzo dobrze, apetyt jej dopisuje, kupki wzorcowe. Jest coraz bardziej pewna siebie; wczoraj na spacerze pierwszy raz podskakiwała sobie z radości, w domu powarkuje na Tolkę, gdy czuje się mniej pieszczona, na głos domofonu próbuje poszczekiwać, potrafi nawet zabrac smaczny kęsek wprost z pyska Tolki. Wczoraj doszła do wniosku, ze za długo trwa powitanie TZ z Tolką i szczekaniem domagała się zakończenia całej sytuacji. A Tolka zgłupiała zupełnie i na wszelki wypadek ustępuje, bo nie wiadomo co po takim maluchu moze sie spodziewać. [CENTER][IMG]http://img111.imageshack.us/img111/7307/dscn4256zi6.jpg[/IMG][/CENTER] [LEFT]Pańciowe mizianko [/LEFT]
-
Te zdjęcia Zadry są cudne:loveu: ; sunia zadowolona, ciekawa co dzieje się wokół, na jednym zdjęciu wpatrzona w Asię z miłością; az trudno uwierzyć że gdyby nie Wasza decycja - już by jej nie było. Ta mała mordeczka na pewno szybko znajdzie odpowiedzialny domek. Trzymamy kciuki.
-
Patrzę na te zdjęcia i tak mi się serducho raduje; sunia słodka, jeszcze niedawno była w schronie, zaniedbana, głodna, skulona i przerażona a tu proszę - księzniczka:loveu: , śpi z Pańcią, wyleguje się na podusiach, miska pełna, sunia zadbana. Marzyłam o domku dla Bianki, o wyrwaniu jej ze schronu, ale o takim psim szczęściu nawet nie śniłam. Jeszcze zeby doszło do porozumienia z królikiem w domowym zaciszu...
-
Jetka prezentuje sie super:loveu: Pajunia - dziękujemy za zdjęcia i wiesci!
-
Padł mi komputer, moge tylko pisac w pracy. Moze juz jutro będe mogła umieścić nowe zdjęcia Zulki, moze ze spacerku? Dziewczyna ma nadal szaleńczy apetyt, w domu nie stwarza żadnego problemu; całe noce przesypia własciwie w jednej pozycji - łapkami do góry, w dzień domaga się pieszczot i jedzenia, po wypróznieniu miski biega do kuchni jeszcze przez godzine i wylizuje pusta miskę. jest posłuszna, na spacerkach idzie bardzo grzecznie - trzeb tylko pilnować, bo próbuje jeść wszystko co kiedyś było jedzeniem. Wyprowadzamy ją 4 razy i to wystarcza, aby sunia na spacerach załatwiała swoje potrzeby:lol:
-
Jezeli chcą pieska od zaraz to odpuszczam, chcę jednak doprowadzić sunię do pierwszego szczepienia. Aga, a który to wątek? Nie mam w domu netu i tak będzie do jutra, więc wieczorkiem nic nie napiszę o Zulce. Ale myslę, ze cioteczki nie zapomną o maleńkiej:lol: Na razie mogę dodać, ze sunia pięknie dogaduje się z suczkami po sąsiedzku, z którymi moja Tola od lat toczy wojny, więc przyjacielska z niej dziewczynka:lol:
-
Mija kolejny dzień Zulki u nas, i kolejny dobry dzień. Coraz bardziej poznajemy jej charakter, upodobania, a ona coraz bardziej przyzwyczaja się do zycia w rodzinie. Bez problemu dogaduje się z naszą suką, która nie jest okazem spokoju i nie jest to dogadanie sie na zasadzie uległości; Zulka wyrażnie chce być z nami na tych samych zasadach i w niczym naszej suce nie chce ustępować, a w szczególnosci w dostępie do pieszczot. Jest wielką, wielką ich miłośniczką i właściwie chwile, w których nie trzyma chociażby głowki na kolanach uwaza za stracone. Widac też, że to jej dotychczasowe zycie nie zawsze było dobre; sunia dzisiaj pierwszy raz nie przestarszyła się długiej łyżki do butów; dotychczas wbijała się w podłoze na widok wszystkiego co przypomina kij. [CENTER][IMG]http://img265.imageshack.us/img265/7839/dscn4142ts5.jpg[/IMG][/CENTER]
-
[CENTER][IMG]http://img61.imageshack.us/img61/3752/dscn4231sj1.jpg[/IMG][/CENTER] [LEFT]Tak proszę o jedzenie[/LEFT] [CENTER][IMG]http://img61.imageshack.us/img61/3407/dscn4243gb0.jpg[/IMG][/CENTER] A teraz pochłaniam [CENTER][IMG]http://img65.imageshack.us/img65/8060/dscn4245pg8.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER][IMG]http://img254.imageshack.us/img254/2500/dscn4236fs7.jpg[/IMG][/CENTER] [LEFT]Mam coś z dalmatynki;) [/LEFT] [CENTER][IMG]http://img79.imageshack.us/img79/4756/dscn4246bl6.jpg[/IMG][/CENTER]
-
[quote name='LALUNA']Marta a czym jest karmiona? TAk to jest że psy źle karmione rzucaja sie aby najesć na zapas. Ale ich organizm był nastawiony na inny metabolizm, dlatego trzeba bardzo uwazać. JAk karmisz Zule suchym to lepiej wczesniej moczyć, wtedy od razu będzie duża objętość i nie da rady zjeść więcej niż zmieści się w żołądku. W przeciwnym wypadku je dużo suchego ale jak to zacznie pęcznieć w żołądku nagle okazuje się ze jest tego zbyt dużo i stad te wymioty.[/quote] Moczę Zulce suchy pokarm - oczywiście, nie dostaje samego, daję jej też wg wskazań lekarza delikatne jedzonko, ale ona i tak po zjedzeniu biega do kuchni, staje na tylnych łapkach i prosi nadal.. Mam wrażenie, ze jadłaby bez końca. Moja suka po zabraniu ze schronu jadła tak parę dni, potem zrobiła sie bardziej subtelna w jedzeniu. Zulce trzeba trzymac miskę, bo mam wrazenie, ze ją połknie. Przy tym ona jest jednak bardzo wrazliwa, reaguje na wszelkie zmiany, no i dochodzi do tego pobyt w schronie i prawdopodobnie długi okres głodowania przed. W schronie była w boksie ze szczeniakami, wiem ze maluchy dostawały mleko, wiec być moze i ona ciągle je piła...Jest troche zagazowana, ale kupki są prawidłowe. Przez pierwszy tydzien u nas przybyła 0,5 kg ale potem po tym stresie związanym z wyjazdem znowu schudła. Teraz ma cieczke, co tez trochę ją osłabia. Myślę, ze przy odrobinie cirpliwości wszystko unormuje się. Na zdjeciach tego nie widać, Zulka wyglada ładnie, ale Pidzej tez mówiła, ze ona strasznie chudzutka. Wierzę, ze malutka znajdzie wspaniały domek, a do tego czasu będziemy zajmować się tu nią jak umiemy najlepiej. Mam nadzieję, ze w nastepnym tyg. Zulka pochwali się wzrostem wagi swojego malutkiego ciałka.
-
Sunia podobna do dalmatyńczyka zostaje na stale w domu tymczasowym!
Tola replied to robkowa's topic in Już w nowym domu
Magda - zjawiasz się na dogo w najodpowiedniejszej chwili:multi: -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
Tola replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Czytam, czytam i coraz bardziej niepokoję się:-( -
Była 2 razy rzadka kupka zaraz po podrózy, teraz jest juz wszystko dobrze. Wczoraj wieczorem sunia trochę zwróciła, bo chyba za dużo zjadła - je przy tym strasznie łapczywa, wprost rzuca się na jedzenie, a my nie mamy sumienia jej odmówić; dostała widocznie za dużą porcję. Potrafi tez zabrac jedzenie ze stołu lub talerza, mimo ze dostaje regularnie jeść, jest ciągle głodna. Dzisiaj rano capnęła mi kanapkę z torebki, którą miałam zjeść w pracy. Lepiej znosi jednak 3 malutkie posiłki, niz 2 troche większe. Dopóki nie osiągnie swojej wagi wet zalecił karmienie 2 - 3 razy dziennie.
-
Sunia podobna do dalmatyńczyka zostaje na stale w domu tymczasowym!
Tola replied to robkowa's topic in Już w nowym domu
Ale cudowne wieści:laola: Dziękujemy Goga:Rose:, ze dałaś szansę zamojskiej suni. Dziekujemy też nowej rodzince Maszy za taką decyzję, to rzeczywicie musiała byc miłość od pierwszego widzenia. Alez ja sie cieszę!!! -
[quote name='Romek-Zamość'][URL="http://img413.imageshack.us/my.php?image=img2218jpgju5.jpg"][IMG]http://img413.imageshack.us/img413/4867/img2218jpgju5.th.jpg[/IMG][/URL] No no - prawdziwa pani na włościach! I jak bacznie obserwuje! Mozna by rzec - dobrze odkarmiona, zadomowiona sunia:lol:
-
Pięknie się razem prezentują. Jetuś - bądz szcześliwa:loveu: