wczoraj zdjęliśmy:) w porządeczku:) Romano ani drgnął, on codziennie jak idziemy do parku już z przyzwyczajenia skręca do weta:) Wszyscy go tam lubią, ale on nie wszystkich:):) Abażur w odstawce i dobrze bo taki skaczący w nocy po łóżku satelita to nic przyjemnego;)
Za tydzień szczepienie p/w. Ząbki śliczne królewicz szczotkuje codziennie:)
Ale Szelci fajnie, my się raczej nigdzie nie wybierzemy:(