Jump to content
Dogomania

tripti

Members
  • Posts

    8127
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tripti

  1. a jakie jest wogóle zainteresowanie adopcjami takich niemłodych kundelków w typie onka?
  2. [quote name='tripti']czyli 227,74 zł plus 155 zł bazarek szkoleniowy plus 160 zł drugi bazarek szkoleniowy: 542,74 zł - tyle jest u "mnie" na koncie. za październik opłata będzie 5 zł razy 31 dni = 205 zł plus 50 zł karma = 255 zł. [B]Ktoś kto ma może podesłać nr konta Ani do mnie?[/B] może zainwestujemy w wyróźnione gumtree i tablicę? i coś tam jeszcze? jeszcze jakiś pakiet ogłoszeń Kajo gdzieś miał obiecany.[/QUOTE] no właśnie.... jakiś bałagan i nikt nie może sie połapać, z bazarku szkoleniowego u mnie. [B]Październik dobiegł końca - ponownie proszę o nr konta do przelewu 205 zł za październik. [/B]Powyżej jest błąd dodałam o 50 zł za dużo, ale to już AniaRe zwróciła mi uwagę wcześniej.
  3. słomę może uda się załatwić, sprawa jest w toku - tzn tak jakby kupi ją ktoś spoza dogo mam wielką nadzieję na to :) koce - co jakiś czas od ludzi z dogo trafiają się, ostatnio m.in. Vutz :) to narazie zbieraj do skarbonki.
  4. [quote name='malvaaa']dostalam kolejną wpłate 100zł. mamy 200zł...[/QUOTE] a co Ty zbierasz i na co są te wpłaty? :)
  5. a Anija2201 - trzeba indywidualnie, te dwie korabiewiczanki małe są za 25 zł dlatego, że mogą zająć jeden boks. Jeden psiak chyba 17 zł doba. U Donka5 widziałam, że były psiaki za ok 10-12 zł plus karma (ale to też trzeba indywidualnie), ale tam jest więcej psów, u Anija2201 jest kameralnie i wet ma ceny prozwierzęce (za odrobaczenie, odpchlenie, usg, badania, antybiotyk - u tych suniek wyszło 66 zł) i żaden psiak do tej pory nie uciekł.
  6. [quote name='DONnka']Jaka szkoda, że z DT nici... Zwłaszcza u czarnej andy :( U Niej o Ilankę byłabym spokojna :shake: Gdzieś na wątkach znalazłam namiary na taki hotelik Kudłate I Łaciate Przyjazny hotel dla psów Promna-Kolonia 120 26-803 Promna woj. Mazowieckie [EMAIL="hotel@kudlatelaciate.pl"]hotel@kudlatelaciate.pl[/EMAIL] [B]Czy ktoś o nim słyszał ???[/B] Anja2201 otworzyła też psie hospicjum w okolicach Tomaszowa Mazowieckiego [URL="http://www.dogomania.pl/threads/216534"]www.dogomania.pl/threads/216534[/URL] tel. 798759695 Może dałoby się wynegocjować niższe ceny... Czy jest ktoś chętny do wystawienia bazarku dla suniek ??? Mogę przekazać fanty (książki i filmy DVD) Mam gotowe zdjęcia Gdyby ktoś kupił zajęłabym się też wysyłką[/QUOTE] teraz u Anija2201 są sunieczki z korabiewic co prawda na krótko na sterylkę, ale bardzo dobry kontakt z Anią, dobra opieka, spokojnie, czyli tak jak powinno być. W cenie pobytu jest karma, opieka, wet pod ręką z całym wyposażeniem. u Donki5 też jest fajny hotelik, tylko dalej. Natomiast [B]Vutz[/B] - laptospiroza jest niepotwierdzona, ani Ilanka ani Desa nie mają żadnych objawów, są w bezpiecznych częściach o ile to można tak określić. Brak wymiotów, biegunki, szybkiego chudnięcia nic niepokojącego nie dzieje się z nimi, nie są osowiałe, apatyczne, oprócz tego, że Ilanka ma awarię skóry. Nie umarł do tej pory żaden pies z ich bliskiej okolicy. Jednak jestem zdania, że osoby przyjeżdżające na wszelki wypadek powinny uważać, bo ja są szczury i kilka zgonów w krótkim czasie to można domniemywać, że przyniosło się to stamtąd. To tak jak parwo w tym schronisku - było tylko w jednej części (również przyniosłam do domu ze szczeniakami - potwierdzone testem), nierozprzestrzeniło się na resztę schroniska, bo ten teren jest baaaardzo duży.
  7. czyli Magdalenka :) a dokładnie redline, tylko aż tak tanio tam nie jest, ale weci dobrzy, Ilanka nie miała żadnych oznak lapto, do tego jest w miejscu w schronisku, gdzie praktycznie szurów nie ma, laptospiroza rozkłada psa dość szybko.
  8. do tego jest też teoria taka, że jak guz jest w jednym miejscu to zależy jeszcze czy to jest coś złośliwego czy nie, to tam skupia się wszystko co złe w tym jednym miejscu, a jak się wytnie to może pójść na inne części ciała. Także z tym guzem rozsądny weterynarz nie powie tylko po obejrzeniu, że wycinamy. Z tą sterylką - ona chyba nie jest ciężarna, tak to wyszło na zdjęciu, trzeba sprawdzić na żywo dokładnie. Nie wiadomo też co za diabeł siedzi w tej skórze, drugi pies z boksu nie choruje, czyli nie jest zaraźliwe, albo nie widać po nim bo jest kudłaty. Ja też się boje, żeby ona nie uciekła, to mimo wszystko bardzo żywy psiak, za tą swoją opiekunką ze schroniska to poszłaby w ogień, dlatego podpytuję jaka to lecznica.
  9. ciekawe czy boczki już się zaakrągliły trochę?
  10. [quote name='anett'] Mam od piątku zarezerwowane miejsce dla Ilanki w podwarszawskiej klinice - mogłaby zostać kilka dni na diagnostykę i ewentualnie sterylkę aborcyjną i potem jechać do Czarnej Andy... Czarna Ando co Ty na to? A co z Desą i szczeniakami?? nic dla nich nie ma??:-([/QUOTE] szczeniaki Dessy - proponowała kometa zabranie, tak mniej więcej liczyłyśmy, że chyba w sobotę powinny mieć albo 4 albo 5 tygodni. a ta klinika droga jest? bo leczenie a drugie to pobyt. czarna_anda chciałaby chyba najpierw na żywo zobaczyć sama przynajmniej Ilankę. może jakaś fundacja mogłaby przejąć leczenie Ilanki na siebie? bo to wszystko będzie szło w duże koszty...
  11. to Łatka nie zapowiadała się na taką zwinną, żeby po siatce chodzić. Anja2201 czy mogę przekazać Twój nr konta mtf zalesie? mtf deklarowała 200 zł na pobyt suniek.
  12. [quote name='Lemoniada']400zł za suczkę... Sporo, choroba, ale co zrobić? Dużo jest w tym momencie suk z widoczną ciążą? Może choć te wysterylizować na początek, złożymy się jakoś i uzbieramy...[/QUOTE] policzy się dokładnie w sobotę, natomiast w widocznej na pewno kilka, a jak nie to za 2 tyg będzie widoczna. Ta jedna co pojechała nadal dla swojego bezpieczeństwa zdrowotnego nie została wysterylizowana, więc pobyt przedłuża się. która to suczka dokładnie nazywa się Farsa???? i czy ma wilczy pazur?
  13. to wcale takie aniołki z nich nie są, a Łata to ta po sterylce? czyli zaczęły bronić "swojego terenu".... a ta druga sterylka to na jaki dzień?
  14. możeeee... tylko tak naprawdę zostały 3 dni, a zainteresowanie tylko z Waszej strony, czyli kilku osób.
  15. [quote name='Vutz']Kupujecie mięso przeterminowane z marketu albo batony z Lidla... ? Jaki jest koszt takiego batonu...?[/QUOTE] w lidlu nie ma batonów, są puszki i sucha karma, ale w puszkach nic wartościwego nie ma i kłopotliwe w przewożeniu i duża produkcja śmieci, w suchej w sumie też, na dodatek suchą nie każdy pies od razu zje. Koszt batonu 2 zł /2,50 zł za ok 1 kg - za te które zostały kupione. Mięsa przeterminowanego nie kupuje się, jest to niezgodne z obowiązującymi przepisami. Odbiór z marketu jest ciężko załatwić, wolą oddać do utylizacji lub bliskie terminu np lidl przekazuje np domom opieki społecznej. Schronisko ma dwa markety gdzie zbierają dla nich przeterminowane mięso - mniej więcej raz w tyg wawa i co jakiś czas Skierniewice, jak samochód schroniska np nie działa to czasami przywozi ktoś tam z okolicy za niemałą kasę o ile ona jest. Nie wszystko z tego przeterminowanego nadaje się do skarmienia, zawsze przebierają, raz wyjdzie 500-700 kg, raz ponad tona, tylko to obstawia 2 dni karmienia max na tydzień. Tzw. potocznie ścinki były w ten poniedziałek. [quote name='Lemoniada']Czyli, podsumowując, jaki jest ostateczny koszt sterylki, łącznie z przetrzymaniem, ewentualnym odrobaczeniem/ podaniem leków, zdjęciem szwów i wyżywieniem? Czy jest jakaś różnica w cenie w zależności od wielkości suki? Dla mnie to porażka jeśli schronisko wydaje niewysterylizowane zwierzęta, ale rozumiem, że tu nie ma za wielu możliwości i współczuję Wam, że musicie na to wszystko z bezsilnością patrzeć...[/QUOTE] to nie jest już schronisko, używa się tej nazwy z przyzwyczajenia.... na przykładzie ostatnich dwóch suczek małych ok 13 kg zabranych na sterylki aborcyjne, różnica jest im większa tym drożej: 1) jedna sterylka 170 zł; 2) jedna suczka chorowała czeka na sterylkę; (jak nie będzie komplikacji to będzie 170 zł) 3) przetrzymanie 25 zł za dobę za dwie tylko dlatego, że się zgadzają, min 10 dni = 250 zł, być może w tej sytuacji przedłuży się przez tą chorobę, za jedną sunię 17 zł by było; 4) koszty odrobaczenia, odpchlenia i leczenia: chyba 66 zł do tej pory. 5) transport ok 70 km w jedną stronę; to ten wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/216703-2-szczenne-roczne-suczki-wyrzucone-mają-10-dni-szukają-wsparcia-na-ster.-i-pobyt-DS[/URL] niestety jak widać mogą wyskoczyć nieplanowane problemy zdrowotne suczki, na pewno wymagają odpchlenie i odrobaczenia stąd te 10 dni. czyli tak mniej więcej podsumowując koszt jednostkowy całego przedwsięziecia ok 400 zł ( w powyższym przypadku jest taniej ponieważ są w pakiecie dwóch).
  16. [quote name='beka']Czekamy na odpowiedx Chauwy czy może je zabrać. koszt 180 za jedna czyli 360 za dwie jesli dobrze zrozumiałam.[/QUOTE] beka..... to i tak za drogo, ja tego nie dźwignę. Zainteresowanie mizerne, z pw wniosek ogólny taki, że ludzie borykają się ze swoimi psimi problemami, a tego pod dostatkiem.
  17. [quote name='mtf zalesie']skoro z jedzeniem jako tako jest to ja powtarzam swoja mantre o sterylkach aborcyjnych -aby jedzenia bylo potrzeba mniej[/QUOTE] ja zamówiłam już jedzenie na całą tą kwotę z bazarku, jeszcze nie zapłaciłam zapłacę przy odbiorze jedzenia i rachunku, batony mięsne. Ok 300 - 350 kg na tą sobotę jak będzie nas więcej - uprzedziłam o tym schronisko, że będzie jedzenie razem z ludźmi, który przyjadą, reszta poczeka u mnie na następną sobotę lub jakiś dzień w tygodniu. W poniedziałek było przeterminowane mięso, dziś nic, a jutro niewiadomo czy cokolwiek będzie, jeżeli czwartek i piątek również będzie pusty trzeba będzie przyśpieszyć dostawę, żeby np w czwartek jedzenie dostały. A teraz już nikt pieniążków na samo jedzenie nie zbiera. [B]Sterylki aborcyjne to jedno, ale bardzo drogie jest przetrzymanie psa po operacji, tu jest problem.[/B]
  18. niestety, taki kiepski okres chyba i na telefony z ogłoszeń i na zaglądanie. Może Paluch i adopcja przed bramami? mam chyba jedną chustę szukam domu, to jest dozwolone?
  19. ale na których ludzi się rzucała i na które zwierzęta? nie na malve, nie na jej TZ, nie na mnie, nie na mojego TZ, nie na tusinkę... bardzo proszę nie przypinać jej narazie takiej łatki, bo nie ma podstaw. Między szczekaniem, a tym, że pies jest agresywny jest olbrzymia przepaść. Mamy psa, który pogryzł ludzi tak, że było szycie i nadal wiele osób nie uważa, że jest agresywny, chociaż ja uważam, że jest, ale są do tego podstawy. Te psy tam żyją, to ich terytorium, którego bronią, dużo psów się zachowuje gorzej niż ta sunia - rzucając się np z zębami na siatkę, co mnie zupełnie nie dziwi, bo moje psy robią tak samo. Sunia została określona mianem agresywnej przez jedną osobę, która widziała ją jeden jedyny raz przez krótką chwilę. Czy pies ugryzł tą osobę? do jakich psów jest niby agresywna? jak była w boksie z jednym i żyła z nim w zgodzie, a z boksu nie została wyprowadzona? Czy warczała? marszczył nos? czy po prostu szczekała? Jakie zachowanie konkretnie wpłynęło na określenie jej mianem agresywnej do ludzi i do psów!!!???? Lupus
  20. jeszcze takie zdjęcie mam, na dowód tego, że nie przejawiała do nas agresji:
  21. [quote name='Vutz']pani joanna chce jeszcze namówić i zresztą namawia na dalszą pomoc rzeczową - dziś dzwoniło do mnie kilka osób mówiąc właśnie, że są od niej... zatem tam będzie pewnie więcej niż te 30 worków karmy... inne rzeczy pewnie też.[/QUOTE] [quote name='Vutz']pani joanna chce jeszcze namówić i zresztą namawia na dalszą pomoc rzeczową - dziś dzwoniło do mnie kilka osób mówiąc właśnie, że są od niej... zatem tam będzie pewnie więcej niż te 30 worków karmy... inne rzeczy pewnie też.[/QUOTE] myślę, że tak, bo ta 30stka to od niej samej, a resztę będzie zbierać, być może namówi się też na karmienie na miejscu :)
  22. [quote name='feliksik']odnowiłam kolejne cafeanimal malutkiej[/QUOTE] [quote name='feliksik']odnowiłam kolejne cafeanimal malutkiej[/QUOTE] dziękuje. Wita waży teraz ok 21-22 kg. Problem z adopcją Wity nie wynika z jej urody, jest niczego sobie, pomijając fakt wywalania garniturku białych ząbków na przywitanie, jak ktoś jej nie zna, to można się przestraszyć. Absolutnie nie nadaje się do mieszkania z balkonem - jest w stanie w ślepo wyskoczyć, nie odnajduje się też w mieszkaniu jest głośna i zestresowana. Do tego ma głosik rangi huskiego i to wycie specyficzne. Ogólnie to taki podwórkowy burek, jak balkon otwarty to nie ma jej w domu, chyba że jest już ciemno lub zimno to wraca na kanapę. Ma fenomenalną zdolność do brudzenia łap. Wody nie lubi, więc umycie jej łap to walka i wszystko wkoło pochlapane. Z innej miski niż jej właściwa nie chce jeść, chyba że kradnie Melce, to wtedy ta sama czynność jest ważniejsza ponad stres. Przy wymianie mebli na dole koczowała 3 dni na górze, bo jej nie pasowało, jak była wyganiana (ciężko bardzo ją nosić, bo układa się nieforemnie) z góry to nie chciała wrócić z ganku albo z podwórka. Jak stoi np wiadro od mopa, czy odkurzacz to nie przejdzie/nie wjedzie. Chrapie jak facet. Do obcych psów za płotem rzuca się jak szalona. Z obcym na spacer nie pójdzie, jak nasze psy gdzieś tam czasami były czy u znajomych czy u rodziny to z Witą się nie da - nikt nie chce ryzykować. Plusy takie - chodzi najwięcej bez smyczy, bo najbardziej się słucha, pilnuje się, wraca na każde zawołanie. Bardzo dobrze podróżuje samochodem. Smycz do ręki - Wita pod drzwiami czeka na spacer. Bardzo miło pachnie jak na psa, jest taka mięciutka, ale nie lubi się przytulać, przyjdzie potrapie łapą, żeby ją pogłaskać i sobie pójdzie. Ma silny organizm, jako jedyna w domu może jeść np kurze łapki, kości wołowe bez sensacji. Umie prosić na siku. Akceptuje kota narazie jednego, który jej nie mało dokucza. Do obcych psów niestety zrobiła się kłopotliwa. Dużo śpi. Jest jakiś dziwny konflikt ze strony Diany i Wity w stosunku do Melki, która prawie pół roku mieszkała u moich rodziców, a teraz nadal nie jest w stanie zaakceptować kota. Generalnie to pilnuje i naśladuje Dianę, która w dalszym ciągu strofuje ją łapiąc za nos i warcząc/jęcząc. To jest jedyny pies w domu do tej pory przed którym Wita czuje respekt. A tak ogólnie, to kiepsko stoję z czasem :)
×
×
  • Create New...