-
Posts
8127 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tripti
-
4 szczeniaki w niedziele trafią na łańcuch!uff juz na swoich kanapach
tripti replied to golf's topic in Już w nowym domu
w przytulisku przy lecznicy pod wawą (południe). -
4 szczeniaki w niedziele trafią na łańcuch!uff juz na swoich kanapach
tripti replied to golf's topic in Już w nowym domu
[quote name='1qaz']A któremu potrzebne dt ?[/QUOTE] jak Dada M zdąbędzie kolejny domek dla Śpiewaka - tego większego czarnego, to dt pilnie potrzebuje siostrzyczka suczka ta bardziej brązowa, mniejsza z uszami jak skrzydła samolotu, jest na górze na zdjęciach na tej stronie. -
[quote name='Ellig']Nie ma czegos takiego jak legalne fundacje adoptujace psy do Niemiec , nie mam sily juz tego powtarzac, Niemcy nie chca psow z Polski ani z zadnego innego kraju, poszczegolne psy w typie jakiejs rasy albo chore sa potrzebne dla laboratoriow, robcie jak chcecie ja powiem szczerze ma dosc!!!!!!!!!!!!!!![/QUOTE] o tym to pierwszy raz słyszę, brzmi przerażająco, ale już na samej dogomanii słyszałam o adopcjach do Niemiec, poza tym dziwi jedno, że u sąsiadów też są przecież schroniska, to po co ściągać psy z Polski.... są jakieś artykuły informacje w sieci na ten temat?
-
Ale jaja, rurek ma dom!!!!!! I to świetny!
tripti replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
no właśnie taka smutna rzeczywistość... teraz bdt nie można znaleźć nawet dla 6 miesięcznych szczeniaków, kontaktowych itd, a co dopiero wyzwanie do pracy z przestraszonym pieskiem... poza tym adopcje idą nijak, od czterech miesięcy borykamy się z adopcją fajnego szczeniaka, który już niedługo nim nie będzie :( -
może tu ktoś zapromuje: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195704-dom-w-Niemczech-dla-bernardyna-bernardynki[/URL] jest jeszcze jedna bernardynka pod Wawą, to może wtedy łączony transport :)
-
Dramat Nexta - duży dług w hoteliku ... POMOCY!!!
tripti replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
[quote name='obraczus87']Wlasnie, ile kosztuje wykonanie RTG??[/QUOTE] jedno zdjęcie RTG jakiś czas temu kosztowało 50 zł (złamana tylna łapa). -
Ale jaja, rurek ma dom!!!!!! I to świetny!
tripti replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
obawiam się, że pies czuje jak ktoś na niego czatuje... poza tym stojąc w jakiejś odległości od rury nie sposób dobiec i zatkać otwór zanim wskoczy tam pies. -
[quote name='Ewanka']to prawda, do samego ogonka ma ok. 50, ale mysle, ze sweterek mógłby byc na 40 cm .... no dobra :D ... zmienilam na 45 ,,, OK? :eviltong: ja nie pod tym kątem zmian ;) a o czapce albo nausznikach nie myślałaś ;)? jak wieje to może uszy przewiać ;)
-
fajny psikus ;) Ona ma tylko 40 cm... długości, kurcze to nasze trzy panny wszystkie koło 50tki a jedna nawet ponad... i mam wrażenie, że One małe, to jaka musi być Dosieńka...
-
kopia z wątku poszukującego bernardynów do Niemiec: " [INDENT]Od paru lat współpracuje z fundacją niemiecką [FONT=Verdana][SIZE=3][FONT=Arial][COLOR=#ff8c00][B]Tierhilfe 4-Happy-Paws e. V. . [SIZE=2][COLOR=black]Ostatnio szukaliśmy domu dla bernardynki. Suka ma już dom w Polsce ale i w Niemczech znalazło sie 5 rodzin zainteresowanych adopcją bernardyna. Dlatego też założyłam wątek, bo moze akurat jakiemuś innemu benkowi uda sie pomóc. Domki są sprawdzone, zdj oczywiśćie bedą, psiak musi być ciachnięty - jak nie jest to dołożymy sie do kosztów. Jak ktoś ma jakieś propozycje to wklejajcie prosze [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] Ważne info dla nas to oczywiście płeć, wiek, jak do dzieci i kotów oraz cała reszta jaka jest znana odnoście psiaka. [/COLOR][/SIZE][/B][/COLOR][/FONT] [COLOR=#ff8c00][B][SIZE=3][FONT=Verdana][COLOR=#ff8c00]Jak macie jakieś pytania to piszcie śmiało. "[/COLOR][/FONT][/SIZE][/B][/COLOR] [COLOR=#ff8c00][/COLOR] [COLOR=#ff8c00][B]wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195704-dom-w-Niemczech-dla-bernardyna-bernardynki[/URL][/B] [/COLOR][/SIZE][/FONT] [/INDENT]
-
no ja też nie mam odpowiedzi..... brak telefonu też, dziś każdy w rodzinie ma telefon... raczej już nie liczę, że coś z tego dobrego wyniknie... Mona - daj jakieś dane o tej bernerdynce, ile lat, jak od psów, skąd się wzięła??? cokolwiek, żeby ją zaprezentować. A dlaczego tak właściwie jest ze szczeniakiem? zostawili Go? a dlaczego też tylko jeden?
-
Mały Wituś w typie jamnika, ma dom!! Trzymajmy kciuki!!
tripti replied to Awit's topic in Już w nowym domu
o Awit jednak jesteś :) -
Pudelki z pseudohodowli - W NOWYCH DOMACH :)))
tripti replied to Journey's topic in Już w nowym domu
[quote name='anita_happy']co ja słysze...co ja słyszeee[/QUOTE] ja podpytam czy dostałaś moje pw w sprawie tej małej kudłatej suczki z klembowa? jakoś różnie to ostatnio działa :/ -
Otrują ją, bo załatwia się w szklarni! Kotka na działkach. MA DOM!!!!
tripti replied to wszpasia's topic in Już w nowym domu
ja dostałam pw, ale na chwilę obecną żadnych alternatyw nie mam:( -
może trzeba wykorzystać szansę dla mamy szczeniaczka bernardynki: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195704-dom-w-Niemczech-dla-bernardyna-bernardynki[/URL] tutaj szukają!!! tylko trzeba więcej danych!!! domki w Niemczech.... (ale właściciel ziemi też tam czasami chyba jeździ, tak nieśmiało pomyślałam....)
-
Ale jaja, rurek ma dom!!!!!! I to świetny!
tripti replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
bardziej chodzi o mróz, że którejś nocy po prostu nie wytrzyma i umrze z wychłodzenia, bo "domek" to ma dobrze schowany,mimo że pod drogą, taki jak lis z przynajmniej dwoma drogami ucieczki, ale On wie, że jak wejdzie na środek to Go nikt nie ruszy i jest bezpieczny. Ten pomysł z kennelem brzmi rozsądnie... tak we dwie osoby i z jednej strony wrzucić coś a`la kulę do kręgli, żeby się toczyło czy przesuwało i zagoniło Go do klatki... mocnego kijka o długości 5 m raczej się nie zorganizuje... ewentualnie ułożyć coś i popychać do przodu... jeszcze kolejna kwestia co z Nim później... -
Ale jaja, rurek ma dom!!!!!! I to świetny!
tripti replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
jak pies tak się boi i już pewnie trochę żyje na wolności, to pewnie jest na tyle dziki, że do ręki człowieka nijak nie podejdzie, nie ma znaczenia co będzie w tej ręce. Można mu jedynie rzucać coś smakowitego na początku blisko niego później coraz bliżej człowieka, ale to praca pewnie na kilkanaście dni, albo i tygodni.