Jump to content
Dogomania

tripti

Members
  • Posts

    8127
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tripti

  1. w przytulisku przy lecznicy pod wawą (południe).
  2. [quote name='1qaz']A któremu potrzebne dt ?[/QUOTE] jak Dada M zdąbędzie kolejny domek dla Śpiewaka - tego większego czarnego, to dt pilnie potrzebuje siostrzyczka suczka ta bardziej brązowa, mniejsza z uszami jak skrzydła samolotu, jest na górze na zdjęciach na tej stronie.
  3. [quote name='Ellig']Nie ma czegos takiego jak legalne fundacje adoptujace psy do Niemiec , nie mam sily juz tego powtarzac, Niemcy nie chca psow z Polski ani z zadnego innego kraju, poszczegolne psy w typie jakiejs rasy albo chore sa potrzebne dla laboratoriow, robcie jak chcecie ja powiem szczerze ma dosc!!!!!!!!!!!!!!![/QUOTE] o tym to pierwszy raz słyszę, brzmi przerażająco, ale już na samej dogomanii słyszałam o adopcjach do Niemiec, poza tym dziwi jedno, że u sąsiadów też są przecież schroniska, to po co ściągać psy z Polski.... są jakieś artykuły informacje w sieci na ten temat?
  4. no właśnie taka smutna rzeczywistość... teraz bdt nie można znaleźć nawet dla 6 miesięcznych szczeniaków, kontaktowych itd, a co dopiero wyzwanie do pracy z przestraszonym pieskiem... poza tym adopcje idą nijak, od czterech miesięcy borykamy się z adopcją fajnego szczeniaka, który już niedługo nim nie będzie :(
  5. może tu ktoś zapromuje: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195704-dom-w-Niemczech-dla-bernardyna-bernardynki[/URL] jest jeszcze jedna bernardynka pod Wawą, to może wtedy łączony transport :)
  6. [quote name='obraczus87']Wlasnie, ile kosztuje wykonanie RTG??[/QUOTE] jedno zdjęcie RTG jakiś czas temu kosztowało 50 zł (złamana tylna łapa).
  7. w tygodniu gorzej, muszę wiedzieć wcześniej i jak już coś to raczej środa, zobaczymy co ten właściciel powie. Ona żadnych innych obcych osób na adopcje do schroniska bez właściciela nie wpuszcza?
  8. ja mogę pojechać, mi też zależy, żeby znaleźć tam jednego psa. Jeszcze troszkę gdzieś trzeba dozbierać, resztę można łatać bazarkami.
  9. przez prawie rok Grina nie nauczyła się chodzić na smyczy, więc można założyć, że nawet kolejny rok nie przyniesie nabycia tych umiejętności.
  10. obawiam się, że pies czuje jak ktoś na niego czatuje... poza tym stojąc w jakiejś odległości od rury nie sposób dobiec i zatkać otwór zanim wskoczy tam pies.
  11. [quote name='Ewanka']to prawda, do samego ogonka ma ok. 50, ale mysle, ze sweterek mógłby byc na 40 cm .... no dobra :D ... zmienilam na 45 ,,, OK? :eviltong: ja nie pod tym kątem zmian ;) a o czapce albo nausznikach nie myślałaś ;)? jak wieje to może uszy przewiać ;)
  12. fajny psikus ;) Ona ma tylko 40 cm... długości, kurcze to nasze trzy panny wszystkie koło 50tki a jedna nawet ponad... i mam wrażenie, że One małe, to jaka musi być Dosieńka...
  13. kopia z wątku poszukującego bernardynów do Niemiec: " [INDENT]Od paru lat współpracuje z fundacją niemiecką [FONT=Verdana][SIZE=3][FONT=Arial][COLOR=#ff8c00][B]Tierhilfe 4-Happy-Paws e. V. . [SIZE=2][COLOR=black]Ostatnio szukaliśmy domu dla bernardynki. Suka ma już dom w Polsce ale i w Niemczech znalazło sie 5 rodzin zainteresowanych adopcją bernardyna. Dlatego też założyłam wątek, bo moze akurat jakiemuś innemu benkowi uda sie pomóc. Domki są sprawdzone, zdj oczywiśćie bedą, psiak musi być ciachnięty - jak nie jest to dołożymy sie do kosztów. Jak ktoś ma jakieś propozycje to wklejajcie prosze [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] Ważne info dla nas to oczywiście płeć, wiek, jak do dzieci i kotów oraz cała reszta jaka jest znana odnoście psiaka. [/COLOR][/SIZE][/B][/COLOR][/FONT] [COLOR=#ff8c00][B][SIZE=3][FONT=Verdana][COLOR=#ff8c00]Jak macie jakieś pytania to piszcie śmiało. "[/COLOR][/FONT][/SIZE][/B][/COLOR] [COLOR=#ff8c00][/COLOR] [COLOR=#ff8c00][B]wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195704-dom-w-Niemczech-dla-bernardyna-bernardynki[/URL][/B] [/COLOR][/SIZE][/FONT] [/INDENT]
  14. no ja też nie mam odpowiedzi..... brak telefonu też, dziś każdy w rodzinie ma telefon... raczej już nie liczę, że coś z tego dobrego wyniknie... Mona - daj jakieś dane o tej bernerdynce, ile lat, jak od psów, skąd się wzięła??? cokolwiek, żeby ją zaprezentować. A dlaczego tak właściwie jest ze szczeniakiem? zostawili Go? a dlaczego też tylko jeden?
  15. tak właśnie radość radością, ale jeszcze Grina bidulka...
  16. o Awit jednak jesteś :)
  17. [quote name='anita_happy']co ja słysze...co ja słyszeee[/QUOTE] ja podpytam czy dostałaś moje pw w sprawie tej małej kudłatej suczki z klembowa? jakoś różnie to ostatnio działa :/
  18. G R A T U L A C J E!!!!!! wspaniałe wiadomości! dzięki temu można wierzyć, że na każdego przyjdzie jego pora :) dziękujemy za wiadomości!!!! radość wielka! a będzie ogromna jak jeszcze Grinie się uda...
  19. ja dostałam pw, ale na chwilę obecną żadnych alternatyw nie mam:(
  20. może trzeba wykorzystać szansę dla mamy szczeniaczka bernardynki: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195704-dom-w-Niemczech-dla-bernardyna-bernardynki[/URL] tutaj szukają!!! tylko trzeba więcej danych!!! domki w Niemczech.... (ale właściciel ziemi też tam czasami chyba jeździ, tak nieśmiało pomyślałam....)
  21. czyli to jest uchylenie rąbka tajemnicy?????? tak???? jest domek???
  22. bardziej chodzi o mróz, że którejś nocy po prostu nie wytrzyma i umrze z wychłodzenia, bo "domek" to ma dobrze schowany,mimo że pod drogą, taki jak lis z przynajmniej dwoma drogami ucieczki, ale On wie, że jak wejdzie na środek to Go nikt nie ruszy i jest bezpieczny. Ten pomysł z kennelem brzmi rozsądnie... tak we dwie osoby i z jednej strony wrzucić coś a`la kulę do kręgli, żeby się toczyło czy przesuwało i zagoniło Go do klatki... mocnego kijka o długości 5 m raczej się nie zorganizuje... ewentualnie ułożyć coś i popychać do przodu... jeszcze kolejna kwestia co z Nim później...
  23. robi się najbardziej tajemniczy wątek na dogo :) mmd wystawiała chyba Moto.
  24. jak pies tak się boi i już pewnie trochę żyje na wolności, to pewnie jest na tyle dziki, że do ręki człowieka nijak nie podejdzie, nie ma znaczenia co będzie w tej ręce. Można mu jedynie rzucać coś smakowitego na początku blisko niego później coraz bliżej człowieka, ale to praca pewnie na kilkanaście dni, albo i tygodni.
×
×
  • Create New...