Jump to content
Dogomania

Javena

Members
  • Posts

    13692
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Javena

  1. Ja nie mogę spać. Troche mnie to przeraża.
  2. Dziewczynki,zawsze trzeba myślec pozytywnie. Moze jutro zajrzy jeszcze ktos nowy,i dołoży.:cool3: pojutrze jeszcze ktos ,kto dawno nie był . Trzeba wierzyc. Prawda jest tez taka,że tych sierot przybywa z zawrotną predkoscią. Dobranoc.
  3. Filipku ,musi byc dobrze,tyle ciotek myśli o Tobie ,wspiera ,wysyła tyle pozytywnej energii. Nie może być inaczej. Dobranoc.
  4. [quote name='Rudzia-Bianca']Javena :) dasz radę :)[/QUOTE] Dzieki ,córka też mi to powiedziała. Ciekawa jestem ,czy jak przyjedzie i zobaczy to zoo ,to też bedzie taka uradowana.:evil_lol::evil_lol: dzięki za słowa otuchy.
  5. ;)[quote name='Jaaga']Javena, daj znać, czy masz szampon. Jeśli nie, to dam Ci próbki brazylijskich kosmetyków .Kupiłam duże opakowania i próbki leżą nie używane. Przy kąpieli pamiętaj, najpierw szampon, potem odżywka, a na końcu koniecznie suszenie suszarką i pod kocyk. Wszystko po 48 godz. od podania Fiprexu. Profesjonalne kosmetyki zmienią całkiem im włos i ułatwia pozbycie się gnid. Gdyby nie oprysk, to wykąpałabym je jutro u siebie, bo i tak robię to całymi dniami ;).[/QUOTE] Nie mam nic.Kompletnie nie mam pojęcia co z taki kluchami robic. Ten jadłospis mnie dobił. NAWET JA TAK DOBRZE NIE JEM.HE,HE. Czytam wszystkie rady. To gorsze dla mnie niż pierwsze dziecko,bo tu tu wiedziałam ,że cyca dam i spokój.
  6. [quote name='Jaaga']Odsypię Ci najwyżej Dolfosu. Do nabycia w przychodniach wet., ale w sklepach tez powinien być.[/QUOTE] Dobrze by było,gdybym miała cokolwiek,a potem się rozejrze. Przychodnia weterynaryjna jest ,sklep też.Moze coś znajdę.Dzięki.
  7. [quote name='halbina']będę wieczorem... oby znalazł się tymczasowy dt... dla dwóch do 20 - tego grudnia...[/QUOTE] Z tego wnioskuje,że dwa byłyby do 20 grudnia? Czy dobrze rozumiem.? Maż jescze nic nie wie. Oni mnie wyrzuca z tymi kotami i psami.:lol::lol:
  8. Czy w zoologicznym jest do nabycia?:cool3:
  9. mała w górę!!!!!!!!!!!!!!!
  10. A jeszcze jedno..... Czym takie bąble karmić?? NIE MAM ZIELONEGO POJECIA. CZY MNIE BĘDZIE STAC NA JAKIES SPECYFIKI?? MOŻE KTOŚ SIĘ LEPIEJ ORIENTUJE?? Proszę o podpowiedz.....
  11. Ok. to czekam.Nr. tel. macie wrazie ,gdyby jeszcze coś sie zmieniło. W Chełmku najlepiej jak się zatrzyma za stacjią benzynowa przy Careefourze.
  12. Ja nie bardzo sie znam na tym,ale jak weszłam na profil tej florydy -blue ,(tej z tym wężem ) to ma taki wpis. Jak wyzej. Ja dopiero raczkuję na dogo.
  13. Nie moge pisać prywatnych .Wszystkie litery gdzies uciekają. Pisze i nie wiem co. Jesli znalazłby się ktos ,kto je przywiezie. mam samochód,ale mąż jedzie do pracy rano . przyjeżdza popołudniu dosć póżno.
  14. Nigdy takich malców nie miałam. Tak, Chełmek jest koło Oswiecimia. Jakies 10 min.
  15. Ja z kolei chciałam odpisać na wiadomość i nie da sie. PISZĘ TU, BO NIE MAM INNEJ MOZLIWOSCI. nIE WIEM CO DZIEJE SIEE NA TYM DOGO?
  16. Jestem! Tak ,ostatnio miałam dwa szczeniaki na dt. Dokładnie jakie te szczeniaki? Zaznaczam ,mam 3 koty. Dwa swoje i znajde z którą chodze do weta. jesteśmy w trakcie leczenia. Troche mi to nie na rekę. Spodziewam sie gosci prawdopodobnie w niedziele. Przyjeżdza córka z kolezankami kolegami. Praktycznie jej pokój już cały zakocony. No,ale jesli to sprawa życia i śmierci ,to nie mogłabym patrzec obojetnie. Moze mnie nie wyrzucą z domu?? Tylko nie dam rady jechać po nie. Nie mam kierowcy.
  17. na jej profilu jest wpis.....cyt. 27.03.2009. Niniejszym informujemy, że ze względu na niedostateczne spełnianie warunków umowy o świadczeniu usług wolontarystycznych zawartej dnia 26.02.2007 roku z [B]Panią Moniką Tatarską[/B], w marcu b.r. [B]zakończyliśmy ponad dwuletnią współpracę z tą wolontariuszką[/B], używającą na forach internetowych nicku [B]mosii.[/B] Osoba ta [B]nie jest upoważniona[/B] [B]do jakiegokolwiek reprezentowania Fundacji,[/B] do wykorzystywania oraz legitymowania się znakami graficznymi lub jako wolontariusz Fundacji oraz cofnięte zostały wszelkie udzielone pełnomocnictwa, w tym w szczególności do podpisywania umów adopcyjnych oraz reprezentacji przed schroniskami, innymi organizacjami czy lekarzami weterynarii. Czy ktos to widział?? mosi z tym nckiem juz sie spotkałam,tylko nie wiem gdzie?
  18. na jej profilu jest wpis.cyt.27.03.2009. Niniejszym informujemy, że ze względu na niedostateczne spełnianie warunków umowy o świadczeniu usług wolontarystycznych zawartej dnia 26.02.2007 roku z [B]Panią Moniką Tatarską[/B], w marcu b.r. [B]zakończyliśmy ponad dwuletnią współpracę z tą wolontariuszką[/B], używającą na forach internetowych nicku [B]mosii.[/B] Osoba ta [B]nie jest upoważniona[/B] [B]do jakiegokolwiek reprezentowania Fundacji,[/B] do wykorzystywania oraz legitymowania się znakami graficznymi lub jako wolontariusz Fundacji oraz cofnięte zostały wszelkie udzielone pełnomocnictwa, w tym w szczególności do podpisywania umów adopcyjnych oraz reprezentacji przed schroniskami, innymi organizacjami czy lekarzami weterynarii.
  19. [quote name='yennefer070']Mam nadzieję, że prawda ujrzy nareszcie światło dzienne[/QUOTE] To trzeba jak najszybciej wyjasnić!!!!!!!!!!!!!!!
  20. yennefer070 ,trafiłam tu ,bo zobaczyłam Ciebie...... Przeżyłam szok.:crazyeye::crazyeye: Czytałam wątki prawie do rana.Juz nie wiem,komu ufać a komu już nie. Fundacja,wolontariuszki..........TOŻ TO JASNE JAK SŁOŃCE,ŻE PSY ZNIKŁY,BO ALBO ICH NIE BYŁO,ALBO JUZ DAWNO ZA TM. Boze ,Ty widzisz i nie grzmisz!!!!!!!!! nie wiem ,co jeszcze napisać.Brakło słów........:shake::-(:-(
  21. Boze ,wczoraj prawie do rana czytałam o Partyzancie, dzis Tytan,gdzie ja jestem???? W NOCY SPAĆ NIE MOGŁAM,KOŁATAŁY MI SIE WSZYSTKIE POSTY.Przecież to jasne jak słońce czemu psy znikają. Wczesniej też wpadłam na jakąs suczke z cmentarza i nie wiem co dalej?? Zdjec nie bedzie. Nie ma na co czekac. Moze nawet psa nie było.?Moze zdjecia z przed lat. PIES pewnie juz dawno za TM?
  22. Oj,oj,co tu się dzieje.Ja akurat wkleiłam zdjecie Pigwy na NK,A TU TAKA NOWINA!!!!!!! CIESZĘ SIE SIE BARDZO !!!!! Dziekujemy P.Basiu za Pigwę i Myszkę.Jakie szcześliwe zakończenie.:multi::multi::multi:
  23. Jak ja sie ciesze.:multi::multi::multi: Myśle,ze moja zmarła mama ,bardzo mi pomaga. Moze ktos sie ze mnie śmiac,ale za nim odpisałam do ihabe,długo prosiłam mamę o pomoc. Tak samo było w przypadku moich podopiecznych na DT. Czułam,podswiadomie,ze to już wkrótce i tak było.. Bardzo kochała zwierzeta, choc juz nie mogła chodzić, nie chciała opuscic domu ,dopóki zwierzaki nie były bezpieczne. Tak wiec z siostrą mamy spadek po mamie, w postaci kotów. Ciesze sie ogromnie!!!!!!!!!!Borysku ,życzę Ci abyś trafił w naprawde dobre rece.:lol:
  24. To dziwne. Jesli ta suczka była inna w domu,to pewnie u nowych włascicieli czegos sie wystraszyła? Chciałabym pomóc,ale pewnie tu potrzebna pomoc specjalisty.IDZ DO GÓRY ,moze ktos odpowiedni trafi na Ciebie?:cool3:
  25. Chciałam powiedzieć,że miedzy kotami czasem tak bywa.Kiedy moja mama bardzo ciezko zachorowała musielismy coś zrobić z jej zwierzyncem,5 kotów 3 psy. KOTY, pomimo,ze wychowywały sie w domu,żaden nie dał sie złapac. Po wielkich trudach zabrałam kocurka. Przywiozłam do domu.Zanim sie troszke oswoił minął tydzeń. Nie chciał jesc.Na siłe wpychałam do pyszczka. Po dwóch tygodniach przywizłam kotke.(z tego samego miotu) Nawet sobie nie wyobrażacie jak kocur był obrazony.:angryy: Ciagle na nią napadał,drapał.Musiałam trzymac w kontenerku. Tak minął tydzień. Potem juz razem spali ,lizali ,przykładne rodzeństwo.( Oczywiscie w miedzy czasie kocurek był wykastrowany):cool3:.3 tygodnie temu przyniosłam z pod bloku kociątko,wyrwane z rak dzieci,które chciały kota uczyc fruwac. Historia się powtórzyła. Oba koty napadały na kociątko. Czuły sie panami na włosciach. Trwało tak kilka dni.Teraz wszystko ok. Jedza razem ,spia razem,bawia sie razem. Kotka matkuje,kocur wielki tata. Trzeba poprostu czasu.:lol:
×
×
  • Create New...