Jump to content
Dogomania

Ania&Rudy

Members
  • Posts

    984
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania&Rudy

  1. obserwuję wątek Szafirka od około tygodnia, wcześniej nie miałam pojęcia o istnieniu tego psa ani też przytuliska w Przyborówku; całym sercem wspieram osoby pragnące wyjaśnić sprawę bezprawnego zabicia Szafirka; komentarze wolontariuszy czy też pracowników przytuliska są delikatnie mówiąc zaskakujące i nie na miejscu, a próby wytłumaczenia czemu psa uśpiono w takim trybie są wg mnie nielogiczne i niespójne; szczerze mówiąc miałam nie zabierać głosu w ogóle, ale to co napisała kasimaga jest tak bezczelne, że nie wytrzymałam - dziewczyno, jeśli masz swoje racje, coś do powiedzenia to napisz to rzeczowo i kulturalnie, bo takim zachowaniem wydajesz nie najlepsze świadectwo o swoim poziomie, chamstwem sympatii ani zrozumienia nie zdobędziesz, nikt nie będzie zainteresowany tym co masz do powiedzenia kiedy używasz takiego tonu... no chyba, że rzeczywiście nie masz nic do powiedzenia, co w sumie mnie nie dziwi;
  2. no to w takim razie tylko czekać na to aż niunia dojdzie do siebie po dzisiejszym zabiegu i będzie mogła wyruszyć w najważniejszą podróż :) mam nadzieję, że adopcja dojdzie do skutku, trzymam palce z całych sił :) Gosiu, daj znać co u Was
  3. i jak wyjazd do Ostrołęki? jak Hesiątko?
  4. trzymajcie się ciepło, żeby Was nie zwiało :) tak bym chciała, żeby ta ruda mordka znalazła już swój własny domek...
  5. trzymajcie się ciepło, żeby Was nie zwiało :) tak bym chciała, żeby ta ruda mordka znalazła już swój własny domek...
  6. jak tam mała laleczka? :)
  7. czekamy na wieści :) dobrze wróży, że Pani tak zależy :)
  8. ja też trzymam kciuki :) dla mojej Hesiuni musi być najlepszy domek
  9. Gdyby coś się działo, to podobno świetna jest ta p. dr Aleksandra Szywała Warszawa, ul. Panny Wodnej 47 (Radość) tel. 022 615 79 03, jest też wykładowcą akademickim
  10. zapytam koleżankę o behawiorystę, nie zaszkodzi, a może pomoże :)
  11. Gosiu, jakby trzeba było "rzucić okiem", to możesz podać namiary na prv, ja jestem z Ochoty i bywam tam kilka razy w tyg. no i znam tam mnóstwo ludzi :) jakby co :) no ale z tym spuszczeniem ze smyczy to miała Pani pomysł, ze mi się słabo zrobiło... Niuśka jest już u nas ponad miesiąc i ZAWSZE jak idziemy przy ulicy, wszędzie poza podwórkiem, lasem, parkiem ma zapiętą smycz, przecież zawsze może się czegoś przestraszyć, nawet jak jedziemy samochodem jest profilaktycznie przypięta, chociaż nie ma tendencji do wyskakiwania zaraz po otwarciu drzwi (trzeba podejść i otworzyć z jej strony i poprosić żeby wysiadła ;) )
  12. trzymamy palce za Hesiaka :) skacz malizno po domek, albo namów malagos, żeby Cię nigdzie nie oddawała ;)
  13. przywitam się z Hesią :) do góry i hop po domek
  14. a ja ją :) mam trzecią córcię ;) jeszcze kocica jest, ale ona TZowa jest bardziej
  15. [quote name='bajk21.']Kurcze, taki piękny i miły piesek, a nikt się nim nie interesuje, czego ci ludzie szukają?[/QUOT yorków?? :( Ataman, jesteś przepiękny, trzymam kciuki, dom się musi znaleźć :)
  16. a moja psica, po dzisiejszej czterogodzinnej rozłące, po prostu nie odstępuje mnie na krok, jakby mogła, wlazłaby mi do kieszeni chyba :) a jak wróciłam to cieszyła się tak, jak chyba jeszcze nikt nigdy na mój widok :)
  17. no dziś została tylko Hesia, to się wyjaśni... przynajmniej czy to ona ;)
  18. Przepraszam, dziś nie dałam rady z ogłoszeniem :( coś mi się wczoraj pomieszało, że dziś już poniedziałek, dopiero wpadłam do domu, ogarnę się i biorę za to allegro; a co do karmy, to będę mogła zakupić worek na początku marca, teraz nie dam rady :( poproszę info gdzie wysłać kuriera :)
  19. jest przepiękny, jutro rano zrobię mu wyróżnione allegro i dam znać :)
  20. jak się cieszę :D fajnie, że tak blisko :) i trzymam mocno kciuki Sylwia, jestem pełna podziwu, że jesteś taka twarda i nie puściłaś pary, ja chyba bym nie dała rady ;) a w ogóle to odwilż, czyli jest szansa, że ze swojej wioski przekopię się (teraz właściwie dopłynę) do Twojej i wreszcie się spotkamy :D
  21. rozesłałam wici po znajomych, może kogoś zauroczy ten mały pysio... jeszcze trochę Hesiu, musi się znaleźć ten domek, chociaż gdzie Ci będzie lepiej niż u malagos? ;) a jak koopska w salonie? wykryłaś Gosiu sprawczynię?
  22. znalezione w necie: Wszy przenoszą się przede wszystkim przez bliski kontakt, zetknięcie się głów. Przedmioty codziennego użytku, takie jak ręcznik, czapka, poduszka, ubranie itp. nie stanowią tak dużego zagrożenia, jak bezpośrednie zetknięcie się głów. Chyba że ten sam grzebień czy czapka zostaną użyte przez drugą osobę natychmiast po kontakcie z głową nosiciela. To przypadki sporadyczne, niemniej trzeba pamiętać o myciu folomitów (przedmiotów, za pomocą których może dojść do przeniesienia wszy) gorącą wodą, praniu pościeli i ręczników itp. W przypadku stwierdzenia wszawicy należy uznać, że jest to problem całej rodziny, a nie tylko jednego jej członka. Leczenie powinno objąć wszystkich domowników oraz osoby mające bliski kontakt z zakażonym dzieckiem. Kuracja trwa około tygodnia (czasem 10 dni) i dopiero po tym czasie pociecha może wrócić do szkoły. – Obserwuje się narastającą odporność wszy na lindan (pochodna DDT, jest to substancja bardzo toksyczna); na piretroidy (substancja bardzo alergizująca); także na benzoesan benzylu – tłumaczy dr Feleszko. – To narastanie odporności wynika z genetycznych zmian w enzymach detoksykujących owadów. W dodatku substancje te, jako toksyczne i silnie działające, trzeba było bardzo ostrożnie stosować u małych dzieci, a niektórych nie wolno było stosować poniżej trzeciego roku życia i u kobiet w ciąży. Stąd pojawiła się potrzeba stworzenia nowego środka. Dimetykon jest substancją bezpieczną i ma pewną ciekawa właściwość: dzięki minimalnemu napięciu powierzchniowemu wnika w najmniejsze nawet szczeliny. Wszy zwalcza mechanicznie, wnikając w tzw. przetchlinki, czyli system tchawek pasożyta, blokując je i uniemożliwiając wszy oddychanie. Kurację można przeprowadzić jednokrotnie, ponieważ substancja zabija także gnidy. Po zakończonej kuracji należy pościel i bieliznę uprać w temperaturze ponad 55 stopni Celsjusza, dzięki temu wszy lub gnidy, które „ukryły” się w niej, zginą i nie będziemy musieli się obawiać powrotu infekcji. Pozostałe przedmioty, takie, jak szczotki i grzebienie, należy przez co najmniej 5 minut gotować. Przedmioty, których nie można gotować lub prać (np. pluszowe zabawki, koce), trzeba szczelnie zamknąć w foliowych torebkach i zostawić je przez 12-14 dni (okres wylęgania się gnid – dorosłe wszy giną po kilku dniach bez dostępu do żywiciela). Miejsca, które mogłyby stanowić kryjówkę dla owadów, np. kanapy, materace, meble tapicerowane, trzeba bardzo starannie odkurzyć. I OCET, podobno babciny sposób i mega skuteczny: najlepszym domowym sposobem jest ocet ktorym trzeba polać na głowe i zawiązać reklamówką foliową troche smiesznie brzmi ale naprawde pomaga. Ocet wypala. wszy i gnidy
×
×
  • Create New...