Jump to content
Dogomania

Ania&Rudy

Members
  • Posts

    984
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania&Rudy

  1. Matrioszka, dziękujemy za życzenia i za Czarusię :)
  2. kurczę, czemu moja stgnatura wyświetla się jako link? :( skopiowałam banerek schroniskowej siostrzyczki Czarusi, ale się nie wyświetla :(
  3. na razie tylko na mój fotel :) ale wokół łóżka już się kręci, póki co udaję, że nie wiem o co jej chodzi, bo jak wlezie, to pewnie już zostanie ;)
  4. a dziś już się cwaniara zorientowała, że nie ma co się zapychać suchą karmą, bo i tak dostanie coś lepszego, więc chrupka owszem, ale tylko z ręki, z grzeczności ;)
  5. noc minęła spokojnie (tylko kocica nalała nam pod drzwiami wyjściowymi bo z nadmiaru wrażeń, wczoraj wieczorem nikt nie pamiętał, żeby wypuścić ją na siuśkę - biedactwo :( ) mała zaczyna się rozkręcać :) do misek trafia bez problemu, na kolana i głaski też, pieszczoch z niej niemożliwy :) jak chce wyjść z domu, przychodzi do mnie, prosi łapką, a potem wędruje do drzwi, żeby pokazać o co jej chodzi no i na swoje posłanie też ładnie wchodzi - wczoraj miała tylko kocyk i poduszkę położoną, ale nie podobało jej się za bardzo i wybrała dywan, dziś dostała prawdziwe psie łóżeczko i wydaje się bardzo z niego zadowolona no i spryciara wyczaiła gdzie kamufluję psie chrupki, no i za każdym razem jak podchodzę do TEJ szafy, materializuje się obok mnie w mgnieniu oka :)
  6. jak dla mnie to łyżew jak nic :)
  7. mój TZ też się zakochał w Czarusi vel Nutce, mówi jej że ma paskudnego pychola, ale widzę, że to miłość od pierwszego wejrzenia i to odwzajemniona ;) Gosiu, my też dziękujemy :)*
  8. mój TZ też się zakochał w Czarusi vel Nutce, mówi jej że ma paskudnego pychola, ale widzę, że to miłość od pierwszego wejrzenia i to odwzajemniona ;) Gosiu, my też dziękujemy :)*
  9. chciałam powiedzieć, że ciasteczka Gosi były pyszne i w niczym nie ustępowały pączkom mojego męża :) kulebiak i barszczyk wyśmienite, kawy co prawda nie piłam, ale likier kawowy... poezja :) nic tylko brać od Gosi pieski ;) Droga powrotna upłynęła mi jakoś płynnie, po tym likierze chyba ;) dobrze, że miałam kierowcę, Czarusia na początku trochę pokwikiwała (ale tak reaguje każdy kto pierwszy raz jedzie z moim TZtem) a potem przykleiła się do moich spodni i uspokajała się liżąc mi kolana ;) na szczęście nie ma dużego mrozu i spodnie nie połamały się w drodze z samochodu do domu :) po przyjeździe do domu sunia trochę zesztywniała, znaczy przestała działac ;) więc została przeze mnie przeniesiona na psie posłanko :) "zrestartowała się" dopiero jak pociechy znalazły się w łóżkach :) trochę jeszcze spięta, ale miska chrupek i 2 plasterki polędwiczki przekonały ją że da się wytrzymać w tym domu i obecnie siedzimy w fotelu, ona na moich kolanach, trochę spięta i czujna, ale chyba już pewna, że krzywda ją nie spotka :) właśnie zasnęła... a Magia okazała się przeurocza, chociaż na moje oko lekko zezowata ;)) i koniecznie chciała się z nami zabrać aha, Czarusia została przezwana przez moją starszą córę Nutka :)
  10. słodziak ze smutnymi oczkami, dziwni są ludzie...
  11. oczywiście :) już nie mogę się doczekać :) mówiłam, że to moja córka przeżywa, a ja sama po nocach spać nie mogę z wrażenia; przyjeżdżamy z pączkami, które mój mąż będzie rano piekł osobiście :)
  12. jestem za edukacją, za sterylizacją ale również za tym, żeby ważyć słowa...
  13. czekamy na dalsze fotki :)
  14. Tola, ale moja ulubienica Bakusia (przecudny wypłosz) też znalazła domek :) strasznie się ucieszyłam kiedy jakiś czas temu przez przypadek weszłam na jej wątek
  15. ale fajnie by było, gdyby Magia szybciutko znalazła dobry dom :)
  16. Cieszę się, że Dziewczynki mają się dobrze :) może przyjdzie czas i Czarusia nauczy się bawić pamiętam, że Rudy kiedy do nas przyszedł nawet nie wiedział, że za piłką się goni, a potem sam przynosił i zaczepiał, prowokował do zabawy, był pod tym względem niezmordowany :)
  17. u mnie podobna sytuacja, mam sąsiada , który wyprowadził się w czerwcu, a jego 2 psy: suka podhalańczyka i piękny rodowodowy ONek pilnują posesji, którą on usiłuje sprzedać... z psami nikt nie przebywa, sąsiad przyjeżdża raz dziennie na około godzinę, żeby je nakarmić, mieszkają w wiacie garażowej, co prawda na głowę im nie pada, ale za ciepło też tam nie jest, bo wiata jest otwarta, szkoda zwierzaków, bo dziczeją i są strasznie zaniedbane - moim zdaniem, sąsiad nie reaguje na prośby, tłumaczenia, w lato twierdził, że już ma porobione w nowym domu kojce, lada moment psy zabierze, a teraz mówi wprost,że zabierze psy jak sprzeda dom :( serce mnie boli, ale co robić? pogadam czasem z Kluchą i Dziamkiemi przez płot, dam im jakieś żarełko, ale nic więcej nie mogę zrobić... straż miejska i policja nie reagują mimo zgłoszeń, bo sąsiad przecież je karmi, czyli się niemi zajmuje... zastanawiam się kiedy ten kraj będzie bardziej cywilizowany...
  18. Co Magia dziś poszatkowała? :) mam nadzieję, że nie Czarusię bidulkę malutką :)
  19. ja też zerkam i czekam na wieści o okruszku
  20. nasza kocica też teraz tylko na moment wyskakuje na siuśkę, ale ona niezmordowanie kopie dołki w śniegu :)
  21. jak tam kruszyny? nie zmarzły dzisiaj? u nas -17 było rano i teraz już też coś koło tego... brr
  22. widocznie stworzonka boże też chciały się pomodlić :)
×
×
  • Create New...