Jump to content
Dogomania

tu_ania_tu

Members
  • Posts

    37334
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by tu_ania_tu

  1. [quote name='_Dunaj_']Może to trzustka, albo lamblie, albo ciągły stres, bo znowu zmiana, ja dałabym kilka dni wytchnienia i sprawdziła czy choc troszkę przybiera na wadze[/QUOTE] pomysł lamblii i u wetki się pojawił
  2. wchodzić wchodzić!!! wieści od Dyzia "Dyzio jest u mnie 6 dzień, to bardzo niewiele ale mogę powiedzieć ze 100% pewnością, jak ten pies jest agresywny to ja jestem święty turecki. Na pewno nie czuje się jeszcze zupełnie pewnie i jego zachowanie jeszcze się zmieni ale póki co to rewelacyjny pies, zrównoważony, karny, robi się kontaktowy. Wczoraj go szczepiłam na wściekliznę, wiem, lepiej byłoby jeszcze poczekać, niestety ja muszę mieć psy zaszczepione, nie mogę sobie pozwolić na takie braki. Dyzio bał się trochę zastrzyku ale zniósł to dzielnie i pomimo stresu był potulny jak baranek, daje sobie też grzebać misce, pomimo tego, że pochłania ją w tempie zastraszającym. Rzadko zdarzają mi się tak grzeczne psy, w kojcu nawet kocyk na posłaniu nie jest poruszony. Do innych psów, koni, ptactwa i dzieci Dyzio też nie zachowuje się nadpobudliwie, w bliższym kontakcie może dostałby rogów ale z małego dystansu, pod kontrolą spokojnie można iść z nim do stajni, do kurnika i na plac zabaw [IMG]http://www.pupileo.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] na spacerze, poza posesją anioł. No kurcze, szukam czego mogłabym się przyczepić ale na prawdę nie mogę. Problem zdecydowanie, bezsprzecznie, w 100% leżał w ludziach, nie w psie. Jeśli ktoś bierze zwierze i wymaga od niego bezwzględnego posłuszeństwa, akceptacji dzieci, koni, kóz, psów i nie wiadomo czego jeszcze, nie mając zrozumienia dla podstawowych potrzeb, powinien sobie pluszaka sprawić."
  3. U Kropki wszystko dobrze. Grzecznie przespała całą noc, na spacerki chętnie chodzi. Pani ma wrażenie, ze lepiej czuje się na zewnatrz niż w domu - może tak mieszkała. Ze zwierzakami domowymi bez konfliktu, właściwie na razie ich nie zauważa. LUdzie różni przez dom się przewalają, bo to rodzina z 3 synów i synowymi i wnukami, Kropka daje radę. Chętnie je.... martwi mnie ta jej chudość, będą musieli zrobić jej badania
  4. Dzisiaj po bardzo długiej i mądrej rozmowie - to znaczy ja słuchałam a weterynarz Jerzy Kemilew (Weterynaryjna Medycyna Regeneracyjna. Komórki macierzyste w leczeniu zwyrodnień i dysplazji stawów u zwierząt) mówił zdecydowałam się na zastosowanie terapii ALLOGENICZNYMI KOMÓRKAMI MACIERZYSTYMI (czyli uzyskanymi od innego dawcy). Nabrałam wiatru w żagle. Komórki powinny spowodować jako pierwsze, ze szybko przestanie boleć, co powinno znaleźć odzwierciedlenie w tym, ze pies zacznie nogę obciążać, jak będzie ją obciążać to proces zaniku mięśni zostanie zatrzymany i mięsnie zaczą się odbudowywać, a komórki w tym czasie będą pracować nad regeneracją kolanka. Terapia nie jest bolesna, jeden zastrzyk dostawowy i na tym koniec. Wet powiedział że ma kilka przypadków w których psy nie zareagowały w żaden sposób na terapię, jest też kilka w których po ok. roku problemy się odnowiły ale wówczas bierze na siebie koszt ponownej terapii. Czekam tylko na telefon, że jest materiał i jedziemy. Cieszę się, że poznam go osobiście. Ponad godzinny wykład przez telefon był bardzo fajny. Własnie dzwonił :) Ma materiał od młodej labradorki. Chyba jutro będziemy mieć zabieg. Zadecydował, że w oba kolana, bo to zwykle tak jest że jak w jednym coś siada to po jakims czasie drugie się odzywa
  5. przez całą podróż Kropla spała. teraz są już w domku, zahaczyli jeszcze o weta, kupili Kropce karmę specjalistyczną jakąś, bo chudzina z niej - waży 47 kilo a przecież mierzy niemało. Kropka jednak karmę olewa, chodzi za panią więc noc na pewno mają wspólną [IMG]http://www.pupileo.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG]
  6. nie rozmawialiśmy o komórkach a o operacji - Vito jego zdaniem ma uszkodzone więzadło krzyżowe w kolanie. Operacja metodą TTA, ta TPLO nie daje takich dobrych efektów u ciękich psów (a wspomnianego powyżej labka, pewnie już do takich można zaliczyć). No więc teraz czytam i konsultuję czy operować czy nie. Przypuszczam, że można by spróbować pomóc więzadłu się obkurczyć właśnie komórkami. Zadzwonię do doktora Kemilewa i dopytam o to. Boję się tylko, ze wydam kasę na terapie, będę psu ograniczać ruch a i tak z czasem na operacji będzie musiało się skończyć
  7. mam nadzieję, ze zadzwonią do mnie jeszcze dzisiaj
  8. jutro Kropka wyrusza do nowego domu. A nowy dom nie dość, ze pojedzie po Kropkę to jeszcze wpłacił 500 zł na konto SDA. Dobra wiadomość jest też taka ze przyszła właścicielka prowadzi biuro rachunkowe i juz zapowiedziała że wszyscy którzy nie maja zadeklarowanego celu na przekazanie 1% i wyraża wole przekazania go na zwierzaki to przekażą go nam :) (ona zawsze tylko pyta czy na dzieci czy na psy)
  9. zaoferowałam pomoc, ale cisza
  10. no to prawda :) Borys wygląda na nich jak dog :)
  11. poprosiłam Agatę by wysłała pani zdjęcie z Aragonem, by ta wiedziała że Bunia to taka suczka w typie
  12. oczywiście że sama. Paula jest niesamowitą osobą, a i Borysa w tym zasługa bo Paula jest nim zachwycona. Mieszkają niedaleko, Paula pośredniczy w sprzedaży mięsa dla Borysa (Asia Gabrysiak zamawia, Paula bierze do siebie a pani od Borysa odbiera u Pauli), znają się i lubią
  13. wspaniały charakter, tylko niestety już wiekowy
  14. temu to się powodzi :) Jestem bardzo szczęśliwa z tego że ma taki dom
  15. wszystko jest ok. Agata musi ją stopować bo chce szaleć
  16. Kropka na dniach do nowego domu pojedzie. Zamieszka w Wesołej pod Warszawą w domu który miał już wiele psów w życiu w stadzie, który miał też dogi. Pani zakochana po uszy w dogach, mało mi Vitka nie zjadła :) Mają obecnie w domu suczkę taką do kolana, którą uratowali z fatalnych warunków, suczka jest młodziutka, ma ok 8 miesięcy, mają ją od wrześnie, jest mega pozytywnie nastawiona do psów (traktowała Vitka z szacunkiem, zapraszała go do zabawy, ale ten ją olewał, a jak już za nią ruszył to uciekała. Gdy Vito wziął jej zabawkę to bez szemranie to zaakceptowała, po jakimś czasie pomyślała że może Vito ją jej odda, wystarczyły leciuteńko bezgłośnie podniesione fafle i natychmiast straciła zainteresowanie zabawką) a że Kropka też fajna to nie przypuszczam by się miały nie dogadać. W domu są koty nie bojące się psów i ptaszek w klatce. Wszyscy w domu zakręceni na punkcie zwierząt. Syn nie mieszkający juz z państwem ma bokserkę z adopcji. Mój pies bez problemu zaakceptował wszystkich w tym domu, a nie zawsze ma takie tolerancyjne podejście do obcych. Dom na skraju parku krajobrazowego - przed wizytą obeszliśmy z Vitkiem teren spacerowy i jest godny pozazdroszczenia. Jestem całym sercem przekonana, że to będzie dobry dom dla naszej Królewny
  17. [quote name='chowano']dziewczyny jak coś dawajcie znać, bo ona jest jakieś 20 km od Kępna[/QUOTE] ooo, zastanawiałam się gdzie to w ogóle jest
  18. wieści z frontu są takie: Bunia jedzie do Bielska-Białej, oczywiście jak wydobrzeje. Jutro sprawdzane będą dwa domy dla Kropki, jeden ja sprawdzam a jeden Ewelina od Lolity. Oba wydają się być fajne, ale ten pod Poznaniem chyba będzie fajniejszy (dom pod lasem, konie, psy, koty - żyć nie umierać) Jutro Kornik i potem Ewelina od Lolity wiozą Dyzia do Agaty Nie wiem co z Dreamem, szykował się dom ale nie wiem na jakim jest to etapie bo Iwonka nasza księgowa nie odebrała dzisiaj telefonu więc się nie mogłam zaktualizować Sama trzeba będzie zabrać od furciaczka, na spokojniem nie na już ale trzeba o tym myśleć i jak Agata będzie miała luźniej to go do niej przeflancować. Adopcja Aragona nie wypaliła, zapał był i się zmył ;) Od Staśka nie było wieści przez te kilka dni - może to i dobrze. Suczka ze schronu w Jastrzębiu Zdrój pojedzie po sterylce pod Warszawę, to dobry dom ale bardzo mocno zapsiony i nie wiem jak niesprawdzona suka się w nim odnajdzie, ale dziewczyna wie, ze jeśli będzie coś nie tak to ma do mnie dzwonić i ja zabierzemy wówczas. Tak przy okazji to poskarżę się na to schronisko - nie wydają suk bez sterylek (i to jest super) ale nie mają żadnego pomieszczenia pooperacyjnego i pies po zabiegu trafia do kojca zewnętrznego do budy!!! Będziemy próbować we wtorek jako Stowarzyszenie uratować tą suczkę przed tym, ale nie wiem czy się telefonicznie uda coś załatwić :( Hotel w którym jest Dream będzie z nami współpracować - pewnie z jednego doga tam bedziemy mogli dawać. Hotel w którym jest Kropka też jest ok, mamy więc dwie dodatkowe możliwości. Aragon Tolek Bunia Sam Dream Kropka Dyzio stan na jutro, z nadzieja ze obie dziewczyny pojadą do połowy stycznia, może też i Dream no i z nadzieją że Stasiek nie wróci (ludzie pracują jakoś mnie w styczniu, mogą poświęcić mu więcej czasu więc dali sobie czas do końca stycznia - zobaczymy czy dadzą radę czy polegną)
  19. widziałam właśnie na fb. Zobaczymy czy to doże dziewczę jest
×
×
  • Create New...