Jump to content
Dogomania

tu_ania_tu

Members
  • Posts

    37334
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by tu_ania_tu

  1. [quote name='Żunia']Skontaktuj się z kierownikiem schroniska.[/QUOTE] no ale on podobno, przez kogoś jest zarezerwowany, więc co mi kierownik powie?
  2. Diana w drodze do nowego domku! Koło 16 będą na miejscu, koło 18 beda wieści
  3. przepraszam nie było mnie chwilkę, już lece na kono sprawdzic czy kasa wpłyneła. Kejciu bazarki dla Sama zawsze mile widziane :)
  4. jak pomysł tymczasu nie wypali to zabierzemy go prawdopodobnie do hotelu. Z kim moge rozmawiać o szczegółach adopcji?
  5. rozmawiałam z panem z Francji. Był w hotelu, zapoznał sie zarówno z Samem jak i z Alfredem. Przyznaje, że w pierwszym momencie pomyslał o adopcji Sama, ale po powrocie do domu zajrzał w głab serca i znalazł tam Alfika :) Zaraz dzwonie do hotelu by dowiedziec sie co sądza o panu. Za kilka dni przyjeżdża zona pana, jeszcze z nia musi obgadać sprawę, ale chyba nie bedzie miała nic przeciwko naszej siwej mordce :)
  6. Gosiek kiedy do Hamera się wybieracie??? A to nie Hamer miał do was przyjechać?:cool3:
  7. [quote name='zadra']Kwarantanna kończy się w przyszły czwartek.Po tym czasie zostanie jeszcze wykastrowany.[/QUOTE] czyli po zabiegu tez z tydzień dla spokojnosci powinien posiedzieć. Ok. Do tego czasu cos na pewno wymyslimy
  8. [quote name='malagos']He, he, bardzo nam miło, bo to była pierwsza nasza wspólna akcja ............. W ubiegłym roku przeżywałam, że mam pójść do gospodarstwa na interwencję, bo sąsiedzi zgłosili, ze tak pies siedzi w klatce na króliki. Tak się zbierałam w sobie, tak przeżywałam , ze jak już poszłam, energicznie maszerując dla dodanie sobie animuszu, to zaklinowałam się z parasolką w ciasnej furtce....... :oops: :diabloti:[/QUOTE] hahaha, to miałaś wejście :D
  9. w sprawie doga: musi nam się przerzedzić, bo obecnie mamy 5 psów z tego az 4 w hotelach (dwa psy to juz niemal rezydenci :( ) Wydatki ponad 2000 miesięcznie, nie damy rady kolejnego do hotelu wziąć, bo juz na te nas nie stać :(. Pojawiła się wizja, ze może ten z tymczasu i 2 hotelowicze do konca miesiąca pojada do DS więc wówczas podzialamy. Poszukam w miedzyczasie jakiegoś tymczasu, może ktos by go wziął skoro jest ok do innych psów. Edit: nawet mam pewien pomysł:multi: Kiedy kończy się kwarantanna???
  10. ja tam miałam dłuuuugi weekend :) Alfredzik cudny, on nie posiwiał jakoś mocno, on taki siwulec jest od "zawsze"
  11. jestem pełna podziwu dziewczyny! Pełen profesjonalizm działania:klacz:
  12. dokładnie, gdy rozmawiałam z pania urzedniczką z urzedu gminy wyraźnie dała mi do zrozumienia, ze oni muszą mieć milion procent pewności że pies bezdomny i dopiero wtedy organizuja łapanke. A komu by sie chcialo te milion procent pewności pozyskiwać ;)
  13. kurcze, pewnie mała juz daleko :(
  14. mam kolejne, tym razem mailowe zapytania o Alfreda. Jeden pan z Niemiec chcial bym z nim mailowa korespondencje prowadziła - hahaha, oszczędny sie znalazł, na telefon mu szkoda kasy a doga chce adoptować:angryy: inna pani zapytała czy ogloszenie aktualne - potwierdziłam i poprosiłam o telefon.. Jeszcze nigdy na ogłoszenia Alfreda nie było takiego odzewu:multi: juz to cieszy
  15. Rozmawiałam z hotelem. Alfik grzeczny, spokojny. Maciek zdjęcia robił, więc czekamy na fotki. Pan dzwonił do hotelu, pogadał, dowiedział sie również o Samie. Ma zadzwonić jeszcze i podać kiedy przyjedzie. Miałam dzisiaj kolejny telefon w sprawie Alfika, kolejny z Poznania, kolejny samotny facet, brzmiał przez telefon tak se, ale wizytę warto by zrobić.
  16. Pan dzwonił do mnie właśnie, ze się nie może do hotelu dodzwonić. Znaczy że mysli :)
  17. u Dianki wszystko dobrze, rozmawiałam z Gosią o 12
  18. faktycznie bardzo normalnie się zachowywała
  19. [quote name='furciaczek']Diana podrozniczka :) [video=youtube_share;hji6nYqsSfQ]http://youtu.be/hji6nYqsSfQ[/video][/QUOTE] to jest filmik dla gosi szachrajki, bo to ona największą przeprawę z dianką w aucie miała
  20. Dianka dzielnie zniosła podróż do weta, raz po nagłym hamowaniu nie wytrzymała i kupę zrobiła, ale poza tym nie było ani jęczenia ani kręcenia sie jakiegoś. Wysiadła bez problemu na obcą ulicę. Do gabinetu weszła bez problemu, dała się zważyć, poniuchała czy czasem głodny brzusio gdzieś na jakiś smaczek by się nie załapał, zastrzyków nawet nie poczuła. Gosia jest z niej dumna. Jesli wetki zdążą to usuną jej jeszcze kamień z zębisk. Czekamy na wieści
  21. trzymamy kciuki za dzisiejsza sterylizacje!
  22. ja też postaram sie do jutra coś wymodzić
×
×
  • Create New...