Rozmawiałam wczoraj z Kasia.
U naszego Kajtunia wszystko w najlepszym porządku.
Kocha zabawy, uwielbia spacery, na których na krok nie spuszcza Kasi z oczu.
Dla niego najważniejsze jest to, zeby mieć człowieka przy sobie.
Niestety to prawda...
Tez widzę watki, na których jest tyle tych maluszków, którym dziewczyny chcą pomoc.
Za duzo tego nieszczęścia, za duzo.
Juz nie wspomnę o dorosłych psiaczkach.
Z tego co Kasia mowila to zachowaniem czystości i zostawaniem w domu nie ma problemu.
Nie wiem tylko co z tym szczekaniem, ale chyba ok.
Moze Kasia wejdzie to nam napisze Izunia.