Natalko pięknie dziękujemy za nowe wiadomości.
Ciesze sie ogromnie, ze Sarunia robi postępy, szczególnie, ze juz nie niszczy w domu.
Widocznie nasza dziewczynka potrzebuje wiecej czasu, jeśli chodzi o Kanrada, ale to z czasem tez sie zmieni.
Jeszcze sama bedzie dopominała sie, zeby pan ja głaskał.
Co do przeprowadzki mysle, ze dziewczynka da radę.
Wazne, ze bedzie miała swoją Pancie u boku.