Jump to content
Dogomania

bozenazwisniewa

Members
  • Posts

    1006
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bozenazwisniewa

  1. No....dzisiaj moje zaszczochały pokój,ale wieczorem Strzałeczka skuszona zapachem gotowanego mięska trzęsac sie podeszła do miseczki i ja głaskałam.Sama wyszła spod łózka jak ja zawołałam,a własciwie "poprosiłam",hi,hiPrawde mówiąc bałam sie ,że mnie capnie,ale nawet nie warkneła.Chyba mnie kocha;)Wilczka natomiast "sadzi"się do naszego rezydenta i mało dzisiaj by nie było akcji "pies zagryzł tymczasa",bo sie nasz Robi wkurzył na mała "cholere":mad:Nie dość,że mieszka w jego domu to się chce rządzić..ona wpatrzona we mnie jak w obrazek,przebiera w miejscu łapakami jak udeptujacy kotek,jest słodka poprostu-MUSI ZNALEŹĆ DOM I TO SZYBKO,WTEDY bede miała spokój w domu i maz łagodniej spojrzy na "biedna Strzałeczkę",we dwie się nakręcaja
  2. Info od Dorci 44: " Jutro obie zabieramy do weta na oględziny i zdjęcie szwów. Niestety nie był to dobry pomysł łączyć akurat te dwie dziewuchy ,mama bardzo dominuje nad córą i ona jej się po prostu boi [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_cry.gif[/IMG] wystarczy że tamta na nią spojrzy a Ferdka znika . Pocieszam p.Teresę że po sterylizacji powinno się to zmienić, Czujne są aż za bardzo ,siostrzeniec wychodził w nocy ,a one podniosły taki raban że cały dom się zerwał na równe nogi [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/roflmao.gif[/IMG] Najchętniej przebywają na dworzu ,ale kanapą w domu też nie pogardzą . [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_mrgreen.gif[/IMG] Co najdziwniejsze drogę do niej znalazły same [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Potrafią stare żaby sforsowac ogrodzenie i postraszyć ludzi idąc chodnikiem ,sforsować znaczy przeskoczyć [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_eek.gif[/IMG] Jednym słowem sprawiłam sobie 2 postrachy okolic [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG]"
  3. [quote name='Poker']Biedna dziewczynka. Kredka jest bardzo podobna.Tyle dobrego ,że już nie brudzi w domu.Z ręki nie je, muszę postawić miskę i wyjść.Też włazi pod łóżko ,ale i też przemieszcza się po całym domu. I ciągle jeszcze dygocze. A może Strzałce pozwolić przebywać w pomieszczeniu gdzie nie moze się schować i da się łatwo posprzątać w razie wpadki.[/QUOTE] No własnie jest w pomieszczeniu gdzie jest terakota,ma mozliwosc w dzień wychodzenia do salonu,nawet 2 razy ja widziałam jak wyszła jedna łapką przed drzwi,ale zaraz sama wraca pod łózko.Tu czuje się bezpieczna.Ona widac ,że chce byc głaskana i się boi.Jak ide do niej,to całe kociarstwo za mna goni,a ona sie jednak podporzadkowała,Wilczka tez dostała po ryjku od kota,wiedza CO TU RZĄDZI W DOMU.z DRUGIEJ STRONY boje sie ,że nasz pies zagryzie któras jak wyjdzie.On jest b.zaborczy,raz tylko pokochał pobitego tymczasa,jakiego ledwie zywego przynieslismy do domu.Wtedy to nawet go lizal,ale inne psiaki były b.zagrozone.Nie moge ich narazać(suczek)na rozszarpanie w domu,gdzie sa dzieci i koty:shake: Nie moge tez wyprowadzic z domu psa jaki jest z nami od 8 lat,bo sa "biedne suczki".No łatwo nie jest,ale jakos żyjemy.DZiewczynki sobie juz spia,dres mam w pogotowiu i polar,bo Wilczka na dwór systematycznie po 5-tej drapie do drzwi,więc ja w "kamasze"i sru na dwór:evil_lol:
  4. [quote name='Anula']To suczki miały jechać do Pana,który posiada trzy psy w kojcu zabiedzone - jeżeli tak to jakieś nieporozumienie,to po co Panu jeszcze dodatkowo dwa psy.Niech zadba o te co są u niego. Strzałce trzeba założyć szeleczki,niech w nich chodzi non stop,po kilku dniach spróbować dowiązać do nich jakiś sznurek tylko nie za długi i następnie chwytać sznurek ale nie ciągnąć go.Po kilku dniach powinna sunia się przyzwyczaić do sznurka i do tego,że możesz łapać sznurek w swoje ręce,a później już pójdzie z górki.Absolutnie nie ciągnąć Strzałeczki siłą bo to odniesie zły skutek.Ona musi sama zaakceptować,szelki,sznurek a w późniejszym okresie smycz.[/QUOTE] Te psiaki były znalezione w lesie,takie troche zdziczałe .Ja napisałam,ze takie biedniutkie,bo jestem zdania ,że nie oddaje się psa z domu na dwór,chyba,że do lepszych warunków niz dotychczas.Tamte maja dłuzsza sierśc,nie mieszkaja w domu,nie sa kapane,wiec mozesz sobie wyobrazic jak wygladają.Według mnie miałyby gorzej,ale Strzałka podjęła decyzje,że tam mieszkac za cholere nie będzie i niech tak będzie..Mój mąż już się "uspokoił",sam zobaczył co się działo,wiec na razie mam spokój,suczki sa bezpieczne,o wyrzuceniu uch nie ma mowy.Trzeba jednak szukac domu i o to Was bardzo prosze.Jesli Wilczka znajdzie domek to będzie mi łatwiej ze Strzałką.W najgorszym razie zostanie u mnie.Wierze jednak,ze jak sie uspokoi i zacznie ufać to znajde jej dom. Co do uczenia psa powoli to wiem ,że tak trzeba Anula,ale jest jedno ale:ona robi w domu,tak nie mozna...załatwia się na posłanie,wszedzie...trzeba ja wynosic jak cos na dwór ze dwa razy dziennie,żeby tam się załatwiała.i wtedy chwalić.Przecież teraz jest zestresowana,ale jej nie karce jak sika,żeby większego stresa nie miała.Dzisiaj jak wchodziłyśmy do domu,to strasznie się bała,ale ja kucnęłam i wyciagnełam do niej reke i cmokałam,nie luzujac smyczy...robiła kilka kroków i siadała.Ja wtedy naprężałam smycz,żeby się nie cofneła i w końcu sama galopem do przedpokoju weszłaPogłaskałam ja po kazdym kroczku/pełzaku i mówiłam ciepło"dobra Strzałeczka,dobry piesek"I ona widac była bardziej współpracujaca..Po czym sie połozyła plackiem na podłodze i czekała...Leciutko ja pociagnełam i załapała droge do pokoju...Nie wiem,staram się jej jakos wytłumaczyc ,ze droga do domu nie jest taka zła:cool3:Kolezanka mi szelki wysyła,wiec klka dni poczekam,może będa dobre,jak nie to kupie.Karmie ja tez z reki teraz,powoli wychodzi i dostaje mieso,inaczej wcale nie podchodzi,tylko zjada,załatwia się i pod łózko,wiec sie ja zcfaniłam i dostaje nagrode jak wyjdzie do mnie...Oczywiście najpierw podsuwam jej kąski pod łózko i krok po kroczku się stamtąd oddalam,az podejdzie do miski.I podchodzi na trzesacych się nóżkach w takim układzie "czołgaj się" :roll:
  5. [quote name='Poker']o psia kość , nie dobrze. Ale to nie był dom dla tych suniek. Wilczka pewnie znajdzie właściwy dom ,ale Strzała dopóki jest taka dzika, to kiepsko to widzę.Trzeba jej kupić solidne szelki i prowadzić na nich + obroży i 2.smyczach.[/QUOTE] Prowadzić to nie...ciągnąć:roll: Ona się do ziemi przykleja i robi pod siebie.Musze ja wyprowadząc,bo inaczej nauczy się robic w domu i ciezko będzie ja potem oduczyć.Wiem teraz ,że zycie jej uratowałam,w schronie by nie pozyła długo,mysle,ze wcale by nie zyła już skoro gryzie.Pies nieadopcyjny dzisiaj usłyszałam...Potrzebny b.doświadczony DT,który by jej czas poswięcił.Ja się staram,ale musze czas dzielic na moje dzieci/koty/psy swoje i teraz tymczasy.Doby brakuje:roll:Mysle o tych 3 psiakach tam w kojcu..śliczne pieski,według mnie zabiedzone takie ...Pan fajny,ale one tylko w kojcach,jak się maja nauczyc kontaktu z człowiekiem,jak go widza tylko z daleka i w czasie jedzenia roznoszenia...
  6. Juz spokojniej jest..Wilczusia była ze mna na spacerku,ale sie wysiusiała i wykupkała,jakby zalegajace stresy z niej wyszły.Była strasznie sczesliwa,podskakiwała ,machała ogonkiem,potem jak miała juz dosyac tego "szwedania sie"od razu pobiegła do domku,a ja za nia oczywiście. Strzałeczka niestety ciagle pod łózkiem,zaraz ja spróbuje wyniesc troszke na dwór,moze sie załatwi...
  7. [quote name='Poker']możesz przeznaczyć pieniadze na koty albo inną psią bidę.[/QUOTE] Dziekuje,pieniądze się przydadza... wrócilismy do domu z dwoma suczkami. Wilczki tam nie zostawiłam,bo tam dla niej nie było warunków.Miałaby mieszkac na podwórku.Maz sie ze mna strasznie pokłócił.,ale obiecałam jej jak najszybciej znalexc dom stły.Prosze Was o pomoc.Wilczka moze mieszkac z dziecmi,kotami ,ale w domu...Do budy jej nie dam.. Strzałka "asrała"jak krowa...dostała mega sraczki ze strachu...wróciła ze mna do domu..bo....POGRYZŁA POTENCJALNEGO WLASCICIELA.Krew się lała.ale jak ja dotknełam to lizała mi reke i wróciłysmy do domu.nIE MAM SIŁY:roll:tAK MNIE GŁOWA BOLI,ZE SZKODA MÓWIĆ.jESLI SUCZKI NIE ZNAJDA SZYBKO DOMU,sTRZAŁKA BEDZIE U MNIE NA PODWÓRKU ..NA ŁAŃCUCHU...inaczej ucieknie.Ona strasznie sie boi...Wydatków będzie masa,musze jej kupic szelki,zeby ja na dwór wyprowadzać w uprzezy.Całe szczescie ,ze miałam kolczatke na ostro,inaczej juz tam by nam uciekła...Tragedia,ona musiała byc bardzo,bardzo skrzywdzona.Na widok Pana zeby miała na wierzchu i robiła pod siebie.Biedna niunia... Napisze jak się uspokoje,jestem zaryczana,maz sie juz uspokoił,ale powiedzielismy sobie kilka niemiłych słów,suki maja stad zniknąć najszybciej jak to mozliwe.No nic...trzeba się sprezyc dziewczyny...ech...
  8. właśnie weszły pieniażki pomocowe od Poker 40zł,wysłałam pw,czekam na decyzję
  9. [quote name='Poker']mogę podesłać 40 zł na już zamiast bazarku, będzie dobrze?[/QUOTE] Poker nie wysyłaj mi tych pieniążków.Jak będa potrzebne-dam znać.Pan Jacek,bratanek po zmarłych podziękował mi za opieke nad psami i wysłał mi pieniądze za opieke,za schronienie(hotelik prowadzę;)) i na jedzenie,na co tam chcę:crazyeye: w ramach "zamknięcia"sprawy z psami.Dostałam 500zł .Dlatego nie potrzebujemy na razie zadnego wsparcia finansowego,jeszcze mi zostało trochę,po "rozliczeniu"wydatków.Mam nadzieje,ze psinki znajda dobre,kochające domy stałe w najblizszym czasie.Mam jeszcze jedno zapytanie o Wilczke,wiec moze pojedzie do mieszkania w bloku.No nic pewnego.ale szukamy nadal
  10. [quote name='milagros19853201']poki co podbijam ,rozsylam i jakby cos extra sie trafilo bede pamietac[/QUOTE] dzieki,jutro jedziemy raniutko na próbe do DS,ale nie wiadomo,czy Wilczkę tam zostawię...
  11. Moje tymczaski dzisiaj postarały sie,zeby Bozenka sie nie nudziła.Zasr...cały pokój,wsio,posłanie,podłoge,co tylko sie dało.Mysle,ze to Strzałka się odetkała:roll: Mam nadzieje,ze ten jutrzejny próby wyjazd okaze się pomyslny..i psica zostanie na gospodarstwie,gdzie bedzie szczęsliwa... Dostałam natomiast info od Dorci 44: "Bożena ,te szczoty u sąsiadki tak się rozkręcił że jadaczki nie zamykają :mrgreen: a my się zastanawiałyśmy czy głos potrafią wydobyć :roll: Lady Gaga przywódca . Moje psice aż stresa dostały i z dworu zwiały :roll:[/quote]"
  12. tak..ja tez mam dusze na ramieniu,jakos nie chce tam wysyłać Wilczki.Chyba nie wyslę:roll:Ona jest tak towarzyska,kocha łózeczko,jak teraz z podwórka do domu i znowu na podwórko.Mam chyba polepszyć warunki tym bidom,a nie pogarszac.Nie wiem ...nie wiem...musze się z tym wszystkim przespac...Gdybym miała pewnosc,ze mojemu psu nie za przeproszeniem "odpieprzy"i jej nie zaatakuje w domu to bym ja tu trzymała tak długo,az by sie ten DS z bajki znalazł....ale takiej pewnosci nie mam.Wiosna moje dwa psy się ze soba złapały,a sa od kiedy młody był mały.Znowu problem taki jest: Strzałka wystrachana jest bardzo,oddam ją na dwór to gdzies im nawieje,to mistrzyni w podpkopach jest.a jak spierniczy to szukali wiatru w polu...ja bym jej nie szukała,to daleko od mojej miejscowosci Lili..mi tez posty znikały,albo była połowa...
  13. [quote name='Poker']mogę podesłać 40 zł na już zamiast bazarku, będzie dobrze?[/QUOTE] ok,nie chce Cie naciagać.Bardzo dziękuję,będzie na jedzonko wyprawkowe dla jednej suczki jak cos. Jest szansa na dom w gospodarstwie agroturysrtycznym pod Siedlcami nawet dla dwóch suczek,ale by mieszkały na podwórku.Mała ruda raczej nie powinna tam mieszkac,bo jest strasznym miziadłem.W sobote zawioze Strzałke na próbę,bo tam luzem chodza kury zielononózki i jakies ptaki ozdobne.Jesli suczka będzie je łapać,wraca do nas.Jesli nie zostanie i jesli nie znajde domku Wilczce tez tam pojedzie.Na razie nic pewnego,trwaja rozmowy.Ja na razie znikam,musze odwiexc kociaka jakiego znalazłam do DT...Trzymajcie kciuki.Dom jaki się zgodził wziac suczki na gospodarstwo będzie o nie na pewno dbał,mam słowo szefowej TOZu,to JEJ znajomy.Jak sie nie myle to tez Go znam,ale nie wiem dokładnie:cool3:
  14. [quote name='Poker']Już jestem. Bardzo się cieszę ,ze obie sunie zaopiekowane z możliwością DS. :multi: Ile kesy tzreba na pozostałe wydatki.Chcę zrobić bazarek i taka informacja ułatwiłaby mi bazarkowanie.[/QUOTE] Witaj z powrotem Suczki zaopiekowane sa w 99%zostana tam na DS,dostałam info,ze moge szykowac umowy adopcyjne juz powoli.Suczki sie juz "wylizały "po sterylkach i teraz razem odpedzaja intruzów z posesji. Moje siedza w pokoju,Wilczka troszke wychodzi,ale Strzałka nie.Trudno oszacowac "ile trzeba kasy",trzeba będzie je chyba zaszczepic o wirusówek..i na pewno utrzymanie ,albo transport...Nie wiem,ja się nie bardzo na tym orientuję:oops:Zostaja u mnie na tymczasie...bo nie ma co z nimi zrobic...Ludzie dzwonia,ale niestety nic szczególnego.Jeszcze ogłoszenia u weta będa...zobaczymy... Jak wyciagnac Strzake na dwór?Jak ja próbuje z pokoju zaprosic na dwór,to się przykleja do podlogi i..sika pod siebie...Ile ona tak moze lezęć,o to się martwię... Kociak ma DT w Waszawie,musze go tam dowieźć
  15. [quote name='Zosia123']Kurcze...... :([/QUOTE] Wyszłam z Wilczka przed deszczem,wchodzimy do domu z tarasu,a mój pies rezydent przeskoczył płotek "na schodach'i warknał tak ,ze mała nie wyszła juz z pokoju...a Strzałka lezy dalej pod łózkiem..Kociak*chłopaczek)w sypialni w kontenerze,ukryty,zeby maz nie zobaczył:oops:Nawarcza maly na moich rezydentów,poprychał ,wykupkał się 3 razy w zwirek (w kontenerze mu kibelek postawiłam),najadł i spi -traktorek co jakis czas załadowuje... Juz obdzwoniłam kogo się dało,czekam na info od kilku osób,zeby małego zabrali na tymczas...chyba,że DS od razu się skroi,ale wiadomo jak jest...No nic,działamy ,az "huczy"we wsi..."ale pani dobra jest,zbiera pani te wszystkie beidniutkie zwierzaczki i u siebie pani trzyma":crazyeye:No to powiedizałam kobietom,zeby takich głupot nie powielały,bo jestem wolontariuszka i szukam im domu,a nie wszystko u siebie zostawiam.Nic dziwnego,że potem się dowiaduje ,ze mam...60kotów:crazyeye::lol:
  16. nie przyjechał,jak przyjedzie to nie dam i tyle. TRZYMAJCIE KCIUKI,bo dostałam TEN telefon ,wysłałam foty obu suniek do obejrzenia i decyzji.P.Z POLECENIA SZEFOWEJ NASZEGO tozU...dom z ogródkiem,fajnie by było tam Strzałeczke oddać,tak napisałam,ale Wilczke oczywiście dam jesli będzie mieszkała w domu na kanapie z mozliwoscia wyjscia.Jesli by sie udało,bmoze "wcisnę"dwupak? NIEAKTUALNE..wola szczeniaka... mam kolejny kłopot mały czarny kote,ok..3 miesięcy...nie mam juz siły
  17. [quote name='Zosia123']Biedna ta Strzałka... ciekawe co ją w życiu spotkało złego.... :( Ale super tym dwóm się udało! :D A z tz-tami to chyba tak jest często, że w sumie nie są tacy źli, ale muszą się posprzeciwiać i ponarzekać...[/QUOTE] Tak,stara Niuńka dostała nowe imię Lady Gaga:evil_lol: Dziwczyny obszzcekuja wszystkich intruzów,pokazując P.Teresce,ze nie sa "darmozjadami":lol: Wisz co do Strzałki,chyba nic złego jej nie spotkało,tyle,ze ona zawsze była nieufna od małego.Pan jej nie bił(zadnej),a ona taka nieufna jest.Nie wiem,moze i ktos ja straszył...trudno powiedziec...Nie robi nic,nie kupka wcale od piatku...mięsko zjadła...a Wilczka jest wyluzowana,a i tak ciagle wraca do pokoju i pilnuje,żeby nikt jej stamtąd nie wygonił.Teraz jak mój pies jest uczepiony na lince na podwórku to psiaki przyzwyczajaja się do obecności kotów i hałasu mojego synka,stuków,puków,pisków i wszystkiego co to dziecko wymysli...Przynajmniej beda przygotowane na "tornado"w przyszłych domach...
  18. Dorcia 44 napisała: "Widziałam dzis obie dziewczyny na dworzu to nie te psy co wiozłam,Ferdki mordka już się śmieje [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/piwa.gif[/IMG] bawią się ,skaczą na siebie ,a szczekają [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_mrgreen.gif[/IMG] nie odstępują p. Tereski [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/piwa.gif[/IMG] Dziś się dowiedziałam że p. Tereska tak na prawdę to boi się psów ,w dzieciństwie została bardzo pogryziona ,tym bardziej ją kocham za te staruszki [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_biggrin.gif[/IMG] [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/ok.gif[/IMG]" no,a moja Strzaka znowu sie pod łózko schowała,bo jej kaftan zdjęłam do obejrzenia brzusia,no i się cała zasikała..posłanie ,wszystko...Teraz od kilku godzin znowu pod łózkiem.Nasz kot Antek zdzielił łapa Wilczke i ta tez siedzi w pokoju ,ale juz na łózku
  19. Obie suczki maja ładne brzuszki,zdjęłam kubraczki,bo chciałam sprawdzic co i jak,Strzałka zasikała się jak jej zdjełam,więc na razie nie zakładam... Dostałam telefon niedawno: "Dostałam telefon przed chwila w sprawie adopcji:starszy pan ,chce mała suczkę do domu.No to pytam,gdzie mieszka,takie pytania standardowe.No i mówi,ze ma wilczura w kojcu,a miał suczke kilka lat ,wszedzie z nim była,nawet samochodem jeździła.No to mówię :i co się stało?umarła?On na to:nie..zdechła ,sie nie dała rady wyzbyc...Ja:wyzbyć?co to znaczy?a on na to:no rodziła i zdechła,nie dała rady się wyzbyc małych...Wczęsniej pytał gdzie meiszkam,żeby obejrzec,adres podąłam,pewnie przyjedzie.Chciałm mu dac Strzałke jak cos,Wilczka pójdzie do bloku,gdzie sa dzieci,bo ona strasznie towarzyska jest.Ciekawe,czy gostek przyjedzie... :( mam nadzieje,ze nie przyjedzie... :oops:"
  20. [quote name='Anula']Ja też myślę,że TZ nie docenia Ciebie,z takim ogromnym sercem to tylko szukać ze świecą. Ja jeszcze wrócę do kastracji kocurków.Jest wiele opinii za i przeciw tj.kastrować czy nie koty wolno żyjące i okazuje się,że koty wolno żyjące nie kastruje się z uwagi na to,że do końca życia powinny jeść odpowiednią karmę dla kastratów bo bardzo cierpią i w bólu umierają.Natomiast kotki należy sterylizować,nie ma przeciwwskazań.[/QUOTE] Zgadza sie ,niestety liczba kocurów z wygryzionymi oczami,dziurami na głowie od bójek,a przez to przenoszenie sie wirusówek jest powalająca.Tu gdzie mieszkam mam wglad na koty mieszkające w pobliżu...Własciwie to chyba tylko ja je potem ..zbieram z asfaltu,czy krzaczorów.Wszystkich człowiek nie uratuje. Znowu przychodzi Ruduś,kot pełnojajeczny.No poszłam na dwór wieczorkiem go pomiziac,"srutututu"i mnie tak dziabnał,że gwiazdy zobaczyłam.Całe szczęscie,że tylko drasną:mad:i gryzie reke która karmi... Co do "doceniania"to on tez lubi zwierzaki,zaopiera sie ,ze nie lubi,ale jak widac,nie dał zdychac tym suniom 4...Dzisiaj Wilczka chodziła po salonie to zerkał na nia,a jak nie widza dzieci to gada do kotów,szczególnie kocha naszego niewidomego Lepka(temu to wszystko wybaczy,bo nie ma oczu)Martwi sie o mnie,bo ja to strasznie przezywam,jak jest cos ,czego nie moge zrobic,a szczególnie jak mi kot umiera,a ja potem jestem "w żałobie"Mysle,,ze to tez presja otoczenia"panie kto to widział tyle zwierzaków mieć w domu...w chlewie tak,ale w domu:crazyeye:"
  21. [quote name='Lili8522']Ale cudne wieści :) ja cały czas pamiętam o dziewczynach........ A jeest jakiś odzew z ogłoszeń?[/QUOTE] nie...tzn cos tam dzwonili,ale po gadce od razu było wiadome,ze na łańcuch...a ja nie dam.... Strzałeczka tak się cieszy jak wchodze,jadła mi z reki troszke wołowinki,serc swińskich,no szok poprostu.I te uszka tak połozyła"poddańczo",ale pysiol widac sie cieszy.Zaraz tam pójde.Maz juz to skomentował:zrób sobie moze tam posłanie,żeby nikomu smutno nie było:evil_lol:
  22. Strzałka lgnie do ręki,jak przestaję głaskac to podnosi głowe i sie "oblizuje"troszke stremowana,ale łagodna.Zrobiłam jej zastrzyk bez problemu.Teraz obie sobie leza na posłanku i wdychaja świeze powietrze,bo okno otwarte Dzwoniłam do Dorci 44 zapytac o Niuńke i Ferdke.Szwy wygladaja b.ładnie,Ferdka się tam czuje jak u siebie,biega za P.Tereska wszedzie,macha ogonkiem i jest bardzo zadowolona.Niuńka wygląda na conajmniej 18 letnia suke(mój wet tez powiedział,ze wyglada starszaj niz na wiek z papierów...Jest b.powolna,spokojna,no,ale jest po operacji,więc ma prawo jeszcze taka się czuć. W 99%obie zostana tam na stałe:multi: Teraz szukamy domu dla Wilczki i Strzałeczki
  23. [quote name='Zosia123']Na pewno wszystko będzie dobrze z Niunią - musi! A jak Strzałka, dalej sika w domu, czy uczy się powoli manier? :)[/QUOTE] Nie wiem co za cholera,ale pisze inny post,a co innego widze:mad: Napisałam,ze Strzałeczka wyszła dzisiaj spod łózka,na dwór jeszcze nie wychodzi,bo się boi,ale nie chce jej na siłe wyciagac...trudno,na razie nich sika,gorzej jak ja wystrasze.Przygotowania robie jak jej podac antybiotyk
  24. I znowu sobie sama popisze: Rano wycałowałam,wygłaskałam,wymiziałam.....Strzałkę.Wyszła w końcu spod łóżka i jest na legowisku jakie slicznie im zrobiłam(Wilczka ma gdzieś legowisko,bo śpi na łóżku)
×
×
  • Create New...