Jump to content
Dogomania

bozenazwisniewa

Members
  • Posts

    1006
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bozenazwisniewa

  1. przyszły dzisiaj przysmaczki chyba od cioci bea100?Ewelina z Wrocławia,bardzo dziękujemy Dziewczynki dały dzisiaj "popis"w nocy:mad:od 3,sprzątałam kupska,a byłam z nimi na dłuzszym "wychodku"po 10-tej w nocy...do tej pory sie wietrzy:mad:
  2. [quote name='bea100']Zdażają się psy, które muszą być jedynakami. Są tak zaborcze i wręcz chore z zazdrości, że nie musi to być "po przejściach" i nie ważne, czy to pies czy suka itd. Myślę, że tak jest w przypadku Pokera. Bozenazwisniewa: napisałam Ci dłuuugi pw, ale miałaś zapchaną skrzynkę i mnie odrzuciło ;) Napiszę więc raz jeszcze i króciutko- trzymaj się ![/QUOTE] skrzynke odetkałam wczoraj,ale nadal nie wiem jak sie usuwa wiadomosci z profilu:oops:
  3. [quote name='Poker']Niewesoło, nie da się robi jakoś oddzielić od pozostałej ferajny? Dlaczego on jest taki? Po przejściach jest chłopak? Sytuacja jest niebezpieczna. Współczuję odejścia Rumcajsa.On taki sam jak nasz ukochany czarnulek Bonusek , którego pożegnaliśmy w grudniu po ponad 15.latach. :-([/QUOTE] Nie Poker on jest naprawde super pies,kocha tylko "swoje stado"czyli nas,nasze koty...Nie lubi psów to na pewno...jest zazdrosny.Zawsze tak było,dlatego tymczasowanie jakiegokolwiek psa u nas nie wchodzi w rachube o czym pisałam na początku.Tylko jednego psa tolerował:skatowanego Smutka,jakiego przynieslismy w pewna Wigilie spod koscioła.Został skatowany,miał powbijane gwoździe w ciało,pozdzierana skóre.A dzień wczęsniej karmiłam tego psiaka pod sklepem:roll:Musielismy wybrac:albo długie cierpienie i smierc jak "smieć",albo ryzyko u nas.No i oczywiste było,ze lepiej spróbować u nas...A nasz pies od samego wniesienia tej bidy tak się nim zaopiekował,ze nawet rozwazalismy zostawienie u nas.Ale pewnego dnia ,keidy zdjełam ogłoszenia adopcyjne zadzwoniłTEN telefon i nasz bidulek ma wspaniały ,wysniony dom,zagladam tam,bo mieszkaja na przeciwko mojego weta...Chcieli onka w typie ,zabrali od razu skundlonego "wypłocha",a teraz wabi sie Mailo i ma jeszcze kolege do towarzystwa,dom z ogrodem,fajnych Duzych i zawsze szukam tego dobrego domu majac na uwadze ta adopcje,czy dom u Lili8522..
  4. Wieczorem miałam straszną "przygodę" Mój pies domowy Robi ganiał na podwórku,a ja wyszłam najpierw ze Strzałeczka na spacerek i on z nami pobiegł po wiejskiej drodze.Prawde mówiąc dodaje mi zawsze otuchy,bo się boje po ciemnicy isc polna drogą.Wszystko ładnie wyglądało.Strzałka się go bała,ale on nie wykazał zadnych oznak agresji i spacer wyszedł bardzo miło.Wrócilismy raze do domu.Oczywiście psiaki nie miały ze soba bliskiego kontaktu,no,ale Robi kółeczka wokół nas robił. Przyszła kolej na Wilczke.Na poczatku było wszystko ok,poszliśmy trasa jak ze Strzałeczka i przy powrocie do domu cos się stało:Wilczka zaczeła skomlec ,a nasz pies dostał szalu.Rzucił się w nasza strone,zeby dorwac psinke.Wilczka od razu zaczeła panikowac drzec się wniebogłosy,na co Robi zareagował agresja.Myslałam ,ze jak ja dorwie zagryzie.Chroniłam ja własnym ciałem,a ona wyszarpała się z obrozy i chiała uciekac.Wiedziałam,ze jak ucieknie to Robi ja zagryzie.Trzyłałam ja mocno,mocno,a ta mnie gryzła po rękach delikatnie wrzeszcząc ze strachu.Chwyciłam ja pod pache,a mój pies się na mnie rzucił chcąc ja dziabnąc na moich rękach.No i niestety kopnęłam go broniac Wilczki,nadarłam się na niego i dostał w dupsko smycza,nie chiał nas do domu wpuscic,warczał i zagrodził wejscie broniąc wstepu psiakowi .Widziałam te wsciekłe oczy. Wczoraj mój synek otworzył drzwi od pokoju i w ostatniej chwili złapałam psiny.Naprawde -pierdyknę na zawał.Błagam o dom tymczasowy,albo to się tragicznie skończy.Nasz pies nie toleruje innych psów,jak widac i suk.Co mam robić?Pół nocy sie trzesłam ze strachu...gdybym ja puściła na pewno by ja zagryzł...Myslałam,ze powoli będe je ze soba przyzwyczajać,mogłyby wtedy u mnie zostac tak długo jak trzeba.Widzicie co się dzieje i to nie moja wina.Moje własne psy mieszkaja oddzielnie .Na poczatku sie tolerowały,ale pewnego dnia sie na siebie rzuciły,teraz jeden jest w domu,druga na wybiegu.:-(
  5. doszła wpłata od bea100-40zł za album-koszt wysyłki...wpisze jak się dowiem-bardzo dziękuję
  6. [quote name='bea100']Wczoraj poleciała moja wpłata (przekaz na poczcie z dopiskiem album) :)[/QUOTE] Do Ciebie przesyłka poszła dopiero dzisiaj rano,maz wysłał,napisze potem ile kosztowało,nie miałam jak pójsc wczesniej na pocztę,przepraszam... Suczki maja sie b.dobrze,juz sa czysciejsze,prosza na dwór...Strzalka mnie tak kocha,ze z nikim nawet nie che wychodzic:roll:zapiera sie i sika pod siebie.Kiedy na nia spojrze biegnie usmiechnięta do drzwi i czeka ,az zapnę smycz...
  7. Przepraszam,ze nie pisze,ale odszedł mój ukochany kotek Rumcajsik.Miał białaczke-niewydolnosc trzustki,zab.wchłaniania,wczęsniej ostra niewydolnosc nerek.Dostał krwotoku w niedzielę.Nie moge sobie z tym poradzic,to był jeden z moich najberadziej ukochanych kotów-kot gaduła,kot "złodziej",kot-"synek pańci":-( [url=http://naforum.zapodaj.net/8f26b298c465.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/8f26b298c465.jpg[/img][/url][url=http://naforum.zapodaj.net/6e15b4f749f2.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6e15b4f749f2.jpg[/img][/url][url=http://naforum.zapodaj.net/c8fbdd400cf9.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/c8fbdd400cf9.jpg[/img][/url][url=http://naforum.zapodaj.net/52a861030b53.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/52a861030b53.jpg[/img][/url][url=http://naforum.zapodaj.net/ff0d137441e2.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/ff0d137441e2.jpg[/img][/url] [url=http://naforum.zapodaj.net/d70ae97e2e53.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/d70ae97e2e53.jpg[/img][/url][url=http://naforum.zapodaj.net/827563c09aae.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/827563c09aae.jpg[/img][/url][url=http://naforum.zapodaj.net/242abf0c568e.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/242abf0c568e.jpg[/img][/url][/quote]
  8. [quote name='Poker']Widocznie Strzałka czuje sie niepewnie i sie chowa. Kredka jest u nas już 3 tygodnie i nieustająco się chowa gdzie się da. A to pod biurko,a to pod łóżko, za kwiaty, za kosz.Dobrze ,ze nie ma mysich norek, bo pewnie by wlazła i do nich.[/QUOTE] Ja bym powiedziała własnie,że sie nie chowa,ona kładzie się pod biurko jak ja do Was klikam...szuka kontaktu tak bym to okresliła.Oczywiście niepewna jest,ale coraz czesciej wychodzi z "ich "pokoju.Teraz musza byc zamkniete bo nasz pies wrócił,boje się spięcia ,nasz pies bardzo broni swojego terytorium...kiedys mało spaniela nie zagryzł na naszym podwórku...:roll:On nazywany jest mały,ale w 2 razy większy jest od dziewczynek ...
  9. [quote name='bea100']Bozenazwisniewa: popatrz na te czerwone szeleczki- mam nadzieję, że będą dobre! Licytuję je w darze ode mnie (z wysyłką) dla Twojej małej tymczasowiczki [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/234219[/URL][/QUOTE] DZIEKUJĘ:oops:a na ok 11-13kg wejdzie?Tak w przyblizeniu wazy,bo jest wielkości Niuńki,a ona była najgrubsza . Co ona dzisiaj w sniegu wyprawiała,tak sie cieszyła i "jeździła "pyskiem po zaspach Za to Wilczka zaczyna wywijac,pobiegnie na sekunde na dwór i do domu od razu.Nie chce juz wychodzić... Strzałka jak tylko jej się uda wpada do sypialni i pod biurko od kompa sie pakuje.Niestety dzisiaj nawarczała na mojego kota i odesłałam ja do pokoju:cool3:
  10. [quote name='Zosia123']Trzymamy kciuki za najlepszy domek! :)[/QUOTE] tak...taka cisza w telefonie,ze mnie przeraża:niedowia:przecież sa ładne ,małe...takie w sam raz do domku
  11. dziewczynki chyba zrozumiały,ze nie wolno robic w domu i normalnie prosza na dwór.Strzałka dzisiaj rano za nic nie chciała pójsc na dwór,weszła pod łózko i tyle.Ale za jakis czas jak zobaczyła,ze pańcia wychodzi do przedpokoju przybiegła szybko za mna i zdazyłysmy na siku.Teraz to nawet na moment nie moge drzwi otworzyc do przedpokoju,bo chwila moment obie juz tam czekają:crazyeye:Oby tak dalej.Strzałka jest malutka,teraz widze,że sięga do pół łydki,jak głowe podniesie to do kolan,ale na zdjęciach wyglada na duza,a w rzeczywistości to dwa małe gluty.No nic mam nadzieje,że w końcu KTOŚ zadzwoni i je adoptuje,bo czas leci
  12. [quote name='Zosia123']Piękne wieści - odblokowała się suńka :):) Można by jej sprawić szeleczki, tylko to znowu wydatek...[/QUOTE] Koleżanka miała mi dać szelki(nowe),bo jej niepotrzebne,ale długo wysyła...Bez sensu jest wszystko kazdej kupowac ,jak DS bedzie chciał szelki beda szelki,ale ja tam swoich nie prowadzam w szelkach,obroże mają....b.długa smycz.Luzem nie puszczam suki,bo ja trudno zawrócić komendą.Jak zobaczy sarnę,czy zająca to "przeminęło z wiatrem"
  13. [quote name='Poker']Można zakładać zwykłą obróżkę tylko bardzo ciasno, tak ,żeby palec ledwie wchodził między skórę ,a nie sierść , i obrożę.Sprawdzić czy nie przejdzie przez nią głowa.[/QUOTE] własnie przechodzi,dlatego włozyłam kolczatkę,szyja Strzałki jest b.gruba,a pysio mniejszy...Ja naprawde jej krzywdy nie robie.Nauczy sie spokojnie wychodzic to na pewno jej założe NOWĄ obroze jaka jej kupiłam i czeka w półce
  14. dziękuję bea100-tak jest jak piszesz:kciuki:
  15. [quote name='Anula']Piszesz o kolczatkach.Jest więcej przeciwników niż zwolenników kolczatek.Nawet niektóre umowy adopcyjne opiewają,że pies nie będzie chodził w kolczatce.[/QUOTE] Ja nie prowadzam psów na kolczatce,ale co mam ze Strzałka zrobic?póki nie nauczy się nie uciekac nie mam wyboru.Chetnie oddam ja do domu,gdzie będzie chodziła na zwykłej obrozy,ciekawe co zrobia jak ucieknie.Wilczka chodzi na zwykłej obrozy,a Strzałka tez ma obrózkę,ale ja zsuwa,jak mam ja nauczyc wychodzic ?Dopóki nie mam pewności,ze nie nawieje będe ja prowadzac na kolczatce,czy to komus pasuje czy nie.Nie oddałam jej do schronu,nie uczepiłam na łańcuchu,sprzatam sranie,wiec robię co moge,zeby nie miec więcej kłopotów niz mam.Zawsze moge "kłamac",żeby ludziom się lepiej czytało,ale ja nie z takich co sie pod publike dopasują:oops: Trzeba pamiętac,ze dom tych psów jest blisko mojego domu,jak ucieknie Strzałka to jestem ciekawa kto ja złapie,bo ja na pewno nie dam rady.Kilku chłopa na nia polowało,teraz juz się uczy powoli ...Ja jej nie szarpie,kolczatka nie robi jej krzywdy,jest luźna.
  16. [quote name='Poker']Ale emocji. Może sunia już załapała ,że we własne gniazko sie nie robi koo.[/QUOTE] Byłam z nia na 20 minutowym spacerku,dopiero co wróciłam.Wyszła niechetnie,ale tylko wyszłysmy to strasznie się ucieszyła.Oczywiście od razu pada na ziemie,koła do góry i czeka na głaski.Jestem w pozytywnym szoku,bo chodzi na smyczy zachecana,nie wyrywa sie ,nie skacze,morda usmiechnieta...trzeba do niej mówic ,wtedy czuje sie pewniej.Było tylko siku,ale dobre i to.Wilczka jest bardzej "skaczaca",juz dwrugi raz poszła na dwór i nic nie zrobiła.Mam nadzieje,ze nie nadrobi w domu.
  17. [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/piwa.gif[/IMG] PIERWSZY RAZ ZDAZYŁAM wyprowadzic Strzałke na "mega-sranko" [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] na dwór.Zobaczyłam,ze skręca pod schody,wiec ja cap na kolczatke i krokiem sunaco-biegnacym przez taras wybieglysmy przed dom.Najpierw się połozyła kolami do góry,ale zaraz poderwała się i w strone "wychodka"Wilczki pobiegła.Ni pieknie się wyprózniła.Pochwaliłam ja bardzo,i wróciłysmy do domku.Teraz zostawiłam jej kolczatke na szyi i będe ja wyprowadza kilka razy ,zeby ne brudziła w domu.Uff Więcej adrenaliny zaserwował mi mój synek,jaki postanowił wypuscic do mamusi Wilczke bez smyczy...myslałam,ze ucieknie ,ale ona zawróciła i z nami do domu pobiegła....
  18. [quote name='bea100']Witam i zapisuję wątek :)[/QUOTE] witaj,to te dwie zbójnice zostały u nas na razie,ale pilnie szukam im lepszego domu tymczasowego,a najlepiej DS:cool3:
  19. jak sie usuwa wiadomości z profilu?:oops:jeszcze na to nie wpadłam...
  20. [quote name='Anula']Może ktoś jest z tych okolic,temu psu jest potrzebna pomoc. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233791-Kudłaty-pies-znaleziony-w-Czarnej-Wsi-k-Rajgrodu?p=19864571#post19864571[/URL][/QUOTE] nie wiem...u nas znowu widze powywalane podrostki na polach:roll:
  21. [quote name='Zosia123']Czyli Strzałeczka się już oswoiła?? Jak to fajnie, najbardziej właśnie o nią się martwiłam! :)[/QUOTE] tak,no sama jestem w szoku.Od przedwczoraj sie "nawróciła" i normalnie wita pańcie i reszte rodizny szczekaniem i skomleniem w domu.Juz na dworze słychac jak się suni pysiol cieszy.Jutro bede ja próbowała wyprowadzać juz ,dzisiaj cały dzień mnie nie było prawie
  22. [quote name='Poker']Nie mają sie czego czepiać. Jak dzieci śpią prawie w jednej izbie z krowami to jest OK? Albo z tatusiem stale pod wpływem %?[/QUOTE] tak,ale to RB,a zastepcza ma byc idealna,czyli tańczyc jak urzednicy każą,a na wsi to normalni ludzie nie trzymaja zwierząt w domu,no może 1-2,ale nie tyle:oops:
  23. "Kochane Ciocie! Jestem sliczna dziewczynka,nie chę mieszkac w budzie,bo na prawde kocham ludzi,tylko się ich boję,wiec wyglądam na groźną.Dzisiaj postanowiłam pokazac swojej dużej,zeby się tak nie nerwowała co ze mną zrobić,bo ja jestem zakochana w nowej pańci i wszystko zrobie,zeby mnie nie oddała "na stracenie"A co zrobiłam,żeby duza nie płakała dzisiaj?No zaczełam wariowac na łózku,merdać ogonkiem i szczekac do duzej jak wymieniała kocie kuwety.Duża wylazła z kibelka i spytała,czy to praawda,że ten szalony szczekac to ja....No to jeszcze bardziej zaczełam wolac duza do siebie,neich przyjdzie i mnie utuli...No i duza odłozyła łopatkę,zostawiła kuwete na pralce i przyszła do pokoju dalej patrzac na mnie jak na dziwadło.Ale nachyliła sie nade mna i z niedowierzaniem powiedziała do mnie"Strzałeczka,dobra z ciebie psinka,dobra malutka"No i wtedy pokazałam pańci jak się ciesze ,że tu jestem-wywaliłam sie kołami do góry i czekałam jak mi pysia wycmoka...i wycmokała -duza przestała się bac,że ja capnę,a ja wiem juz ,że nie będzie szukała mi domu na dworze,bo ja jestem piesek z klasa-nie gryze tych co mnie kochają" STRZAŁKA-AGRESYWNA"SUKA":painting:
  24. Dam znac na pewno jak trzeba będzie jedzonko kupić.Na razie mam grosik na to,gorzej z trzymaniem ich w domu,bo mam duze kłopoty z tego powodu.Po akcji RZ z Pucka normalnie mamy takie naloty w domu,ze szkoda mówic.Jedna juz od stycznia czepia się,że zwierzęta szkodza dzieciom(w ilości wiekszej niż 1-2),ze nie pachnie ładnie ,czuc ,że sa zwierzaki,a dom dla ludzi jest. i rżądała nawet usunięcia zwierzaków z domu.Nie będe pisała,bo szkoda nerwów,mamy kłopoty,musiałam dziecko ciagac po lekarzach,zeby zaswiadczenie było,ze nie uczula go ziwerzak i zwirek koci:shake:i zagwarantowac,ze zadne zwierze z nim nie śpi.Wczoraj miałam kolejny nalot i juz jest ,ze mam psiaki w domu,poprostu się boję,ze znowu się przydzwonia.Niektórzy nie rozumieja,że mozna kochac zwierzaki i ,ze nie wyrzuca się ich jak komus nie pasują."Niech pani innym odda,dlaczego nie wezma?"no to powiedziałam"prosze wybrać sobie,a ja zorganizuje WPAdopcyjna i siup",no i dowiedziałam sie ,że jestem chamska,bo "wale z grubej rury,a tego ludzie nie lubią". Prosze nie komentować mojego wpisu,bo nie chce tego roztrzasac.Mam "nóz "na gardle,najlepiej,żeby do 2 tygodni psiaki gdzies przenesc ,do DT/DS najlepiej... "U mnie Wilczka prosi na dwór,Strzałka nie,ale dzisiaj wieczorkiem 8O Strzałeczka przyszł do mnie do salonu,jak szykowałam zwierzakom jedzenie.Wzruszyłam się,potem dreptu dreptu i poszła za mna do pokoju gdzie tace z miesem postawiłam i namoczona tańsza suchale z mięsem nie bardzo maja jak wygrzebac,wiec zjedza i to :)"-to dzisiaj wpisuje tylko na watku,bo nie mam siły,miałam ciezki dzień,ciezki,ciezki i ledwie zipię:cool3:
  25. Na razie mamy co jeść...Jak się skończy pieniążek dam znać.Mam nieprzyjemności,ze suczki sa u mnie w domu,ale co zrobić,przeciez ich nie wyrzuce.Mam dzisiaj kiepski dzień:roll:Juz szczekaja,bo pora kolacji,miecho stygnie jeszcze ,zaraz "podam do stołu"Poszłam z Wilczka na dwór,a ta do domu,nie zrobiła nic,czeka na "papu":lol:
×
×
  • Create New...