Jump to content
Dogomania

bozenazwisniewa

Members
  • Posts

    1006
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bozenazwisniewa

  1. [quote name='bea100']Oczywiście, będzie mi miło jak się przydadzą- niech zostaną dla kotów, skoro masz dla nich zastosowanie ;)[/QUOTE] no,żesz:oops:nie skojarzyłam Ciebie:oops: Takie szelki sa lepsze,grubsze to raz,i stabilniejsze.Niektóre moje "grubasy'takie szelusie dla kotów jednym pociagnięciem rwą,więc takie szersze sa ok...i mocne. Jeszcze raz bardzo dziękuję
  2. szelki przyszły od Adrianny z Polic szelki pasuja dla moich duzych kotów,jesli nie musze ich odsyłac bede miała do weta,czy na dwór dodatkowe,bo wyprowadzam koty niewidome czasami jak jest ładna pogoda.Oczywiście odesle jesli takie jest życzenie
  3. przyszły szelki od kogos ,ale chyba za małe bedą dla Strzałki...wieczorem spróbuje je poluzowac i sprawdze,czy wejdą
  4. dostałam info,ze dojechali..Wilczka wystraszona leży w kącie pokoju,potem przyszła na dywan i reaguje na pana.Koc jaki dałam Wilczki już oblężony przez koty,na razie Państwo zadowoleni są...
  5. Moja koteńka umarła Wilczka pojechała do swojego domu,pańswo podpisali umowe adopcyjną,zabrali Wilczke i pojechali.Mała nie chciała z nimi iść:-(rzuciła mi się na nogi,zaczeła lizac mi buty,jakby chciała powiedziec"nie oddawaj mnie pańciu",myslałam,że serce mi peknie,ale ja zaniosłam do samochodu,dałam puche karmy,koc,smycz,papiery i pojechali.Ciezki dzień,straszny...nie moge sie do nich dodzwonić,nie ma zasięgu ...Na pewno beda mieli nalocik,jeżdże tamta trasa dosyc regularnie,więc sprawdzę jak się ma moja niunia-Wilczunia
  6. [quote name='bozenazwisniewa']nie odpisali,nie oddzwonili...:roll:[/QUOTE] Pańswtwo nie dostali e-maila ode mnie,chociaz mam info,że wysłane...Własnie do nas jada obejrzec mała Wilczkę.Trzymajcie kciuki,skoro jada taki kawał drogi chyba im zależy Umiera mi Kornelka,moja kocia białaczkowa z niewydolnością nerek i watroby:-(Wczoraj zasłabła,jest nieprzytomna już...ciezko się cieszyc z ostatnich dni...
  7. [quote name='Poker']Ciężko z adopcjami.Ludzie są coraz bardziej wybredni.[/QUOTE] żebym ja miała jakis duzy kojec...to w dzień by tam siedziały...najgorzej ,ze mam naloty w domu i na prawdę "nóż na gardle"-wpadają od 7-16-tej w różnych godzinach,potem mam kłopoty.
  8. [quote name='Lili8522']Dziękuję Ciociu.... :loveu: A kiedy sunie miały ostatni raz robione ogłoszenia? Mają jakieś wyróżnione?[/QUOTE] przydałyby się oddzielne ogłoszenia ...bo maja w 4-ro paku...:oops:
  9. nie odpisali,nie oddzwonili...:roll:
  10. [quote name='Ellig']Ogloszenia, i jeszcze raz ogloszenia, moze uda sie znalesc dom tym bidulkom...:( Czy sa jakies ladne zdjecia suniek?[/QUOTE] No juz odpisałam na pw,sunie maja wykupiony cały pakiet ogłoszeń (na 1 stronie),niektóre wygasły,ale sa tez aktualne.Suczki maja tez co tydzień ogłoszenia w TYG.Siedleckim,jako prasa lokalna,i tylko z tych ogłoszeń ktos dzwonił. Na ulice nie wyrzuce ,byc może mam osobe jaka zajmie się suniami i moim zwierzyńcem,ale nic na 100%nie jest jeszcze dogadane. Suczki sa przesłodkie,zobaczymy...
  11. [quote name='Ellig']Zapisuje poczytam poznie, ale lepsze schroniosko niz bidowanie i marzniecie na ulicy to tez wez pod uwage.................koszmar jakis.......:([/QUOTE] ja mieszkam na wsi,dla nich schronisko=wyrok,nie wiesz jak jest w wiejskich "oczyszczalniach"dlatego je ratowałam licząc,że dom znajdę... do CZD wyjeżdzam po świetach od razu...do tej pory może cos znajdziemy..nie wiem,wolę napisać teraz ,niz dwa dni przed wyjazdem...:-( Jedna suczka na małe swiatełko na dom,czekam na decyzje dzisiaj maja odpowiedziec,jesli się spodoba na zdjęciach jutro zawioze ja do domu.Wole się nie cieszyc na razie,bo ostatnio strasznie się sparzyłam...:roll:Maja mi odpisać,czy tak,czy nie...chca długowłosa,bo ich pekińczyk odszedł...zobaczymy Ja naprawde się staram,latam pytam,podsuwam,info,rozsuyłam po znajomych...robie co mogę.Teraz to one maja szanse na dom,ale jak wziełam Strzałke to było jak było-teraz juz uczy sie ufac człowiekowi i juz pewniej chodzi po domu...ne sika pod siebie ze strachu...ale i tak się czasami jeszcze trzesie jak za duzo na nia patrzę...
  12. [quote name='bea100']Zmień tytuł wątku na prawdziwy (dramatyczny), porozsyłaj i pozapraszaj cioteczki pomocowe (zwłaszcza okoliczne w województwie Twoim), proś o pomoc dla suczek > chodzi mi o nagłośnioną burzę mózgów z której nadejdzie dla suczek pomoc konkretna...są przecież BDT, Baloniarki, dobre serca....Bożenko! one nie mogą trafić na ulicę :shake: Ja nie umiem pomóc w takiej sprawie- wspieram Cię jak mogę w grosiki czy szelki ;), ale tylko tyle mogę ...[/QUOTE] wiem,że na ulice nie moga trafić... dzisiaj dzwoniła do mnie pani starsza,umarł ich staruszek pekińczyk,moze wezma Wilczkę,czekam na telefon.Ja nie będe wydziwiała z domami,pojade ,zobacze i oddam... Ja mam nóz na gardle,przez jedna babe mamy sprawę w sadzie,żeby nasz synek od nas odszedł do DD(zastęopczy),bo"sa zwierzęta w domu"Byłam dzisiaj u sadowego lekarza z papierami dziecka,pani mówi,że za tydzień mu zrobi testy i jak wyjdzie ,że jest uczulony na siersc musze niestety wyrzucic zwierzaki z domu.Jak sie dowiedza,że mam kolejne psy,to mam pozamiatane...:shake: Dziecko jest pod opieką CZD i tam jest opinia,że zwiezraki nie szkodza...ale mogło się cos zmienic od 2007roku i dzeicko nagle dostac uczulenia...wykończe się normalnie.Dziosiaj dostałam papiery,ze zgłosili naszego" podopiecznego" do adopcji,daza do tego ,zeby go stad zabrali bo wtedy pójdzie do rodz adopcyjnej.Dziecko jest z nami prawie od urodzenia,wychowalismy rodzeństwo jego matki,sa ze soba zrzyci,a tu takie "kwiatki"jakby mało dzieci mieli do obsługi w placówkach...
  13. w grudniu wyjeżdżam do CZD z dzieckiem-nie wiem na ile dni to zalezy od wyników tomografu-suki musza opuscić mój dom,inaczej zostana wypuszczone na ulicę,a co sie z tym wiąze albo zgina,albo zostana odłowione przez hycla.Tak,tak,jestem podła,tyle,że ja nie ma co z nimi zrobić...nikt ich z pokoju przez ten czas nie wyprowadzi,nie nakarmi,nie ma kto nawet ich wyprowadzić...młodszy synek pojedzie do dziadków,w domu nie będzie nikogo przez kilkanascie godzin,a maz na pewno z nimi nie wyjdzie.Tak to jest...
  14. koty rozwaliły mi kolejne żelazko:roll:będzie bez prasowania...powiedziałam,że to ja zwaliłam...to się dowiedziałam"a naszczałaś tez za łóżkiem i w pokoju ?"
  15. [quote name='bea100']Bozenazwisniewa: Szwaja właśnie dotarła :) serdecznie dziękuję!!![/QUOTE] to dobrze...
  16. [quote name='Poker']Trzymam kciuki za domek. Drań z hycla.Dobrze ,że kiciuś jest pod kontrolą.[/QUOTE] :roll:nie wiem ani w sprawie kota,ani państwo nie odpowiadają czy sa zainteresowani,czy nie są...ech...dzisiaj mija tydzień jak mój Rumcajsik umarł:-(
  17. troche info wrzucę: trafiłam na trop mojego kota chyba,jest u "hycla" podwórku.Słyszał ,że go wołam tyle dni/nocy i nic kuźwa nie powiedział,w końcu dzisiaj wykończona/przemarxnieta odwazyłam sie zagadac do niego i powiedizał,ze tak,od kilku dni wieczerza u nich sliczny rudy kot...pojawia się 2 razy dziennie i łapie myszy w spichlerzu.Miał mnie zawołac jak dojdzie...więc czekam,czekam... Sunie maja się dobrze,szukam im domu ,dzisiaj dostałam telefon ,bardzo fajny...pańswto maja zdecydowac czy sie "zakochaja"w zdjeciach jakie wysłałam na e-maila...Dom z dziećmi,więc wolałabym tam Wilczke oddac...ale na razie nic pewnego..czekam
  18. [quote name='bea100']Spokojnie, nie pali mi się ;) Czyli Niemcy poszli z domu precz? Cieszę się :)[/QUOTE] nie...lepiej nie kukać;)
  19. [quote name='bea100'] PS Bożenko- 30 zeta za książkę- na psiny - dzisiaj poleciało bankiem :)[/QUOTE] pieniążki doszły,bardzo dziękujemy,wieczorkiem wpisze w poście rozliczeniowym,ile było za wysyłkę,bo "Pan"mąż zabrał paczki do wysłania rano:p
  20. Na razie spokój ,wrócił z pracy i nie buczał... Sunie moje grzeczne,wczoraj króras neistety zrobiła w pokoju,mnie nie było,więc nie miał kto z nimi wyjsc,ale potem ok,siedza cała noc i czekaja na spacer.Nawet wracac Strzałka dziiaj nie chciała,bo ładna była pogoda,zimno,ale nie padało i nie wiało okrutnie. Mam takiego nerwa na ludzi,bo pozrywali ogłoszenia Rubenka(kota),a na jednym domalowali gadżety ufo...:mad: Dziewczynki maja ogłoszenia,ale powoli wygasaja Trzeba będzie zrobic kolejne,tzn wykupić...i zrobic indywidualnie każdej.Chciałbym je razem wydac,bo czuja się ze soba bdb,ale znam rzeczywistosc,rzadko się zdarza,ze komus odbija i bierze dwupak... Warszawianki maja sie super
  21. [quote name='bea100']Mam nadzieję, że mężowi do dzisiaj przeszło... :shake: PS Bożenko- 30 zeta za książkę- na psiny - dzisiaj poleciało bankiem :)[/QUOTE] dzisiaj było gorzej,nawet Twojej ksiazki nie wysłał:shake:nie odzywam się do niego wcale.Rano mi groził,że i koty wypierniczy jak jeszcze pogadam...On z tych co lubia miec 1 kotka i 1 pieska...a reszta niech się inni zajma,ale nie ty...Szkoda ,że ma amnezję czasowa,bo przed ślubem gadał inaczej...Wie jak mi dopiec,wiec zawsze do zwierzaków się przywali.Mój kot się nie odnalazł:-(kamień w wodę...juz nie wiem gdzie go szukać,trzeba liczyć na cud,ze ktoś go znajdzie i powiadomi,albo sam wróci ... Dziewczynki grzeczne jak aniołki,nie brudza,chodza krok w krok za swoja nowa pańcia po domku,szczególnie Strzałeczka...Wilczka to raczej na łózku sie rozwala,a tamta za mna krok w krok.Biedne sunie kochane takie:roll: Gdybym miała pracę to bym się kociła o te psiaki,a tak..co mam powiedzieć...
  22. mąż kategorycznie każe mi sunie eksmitować z domu,co mam robić?dokąd je oddać?przecież ich na ulice nie wyrzucę...wykończę się normalnie,wykończę nerwowo...prosze niech się ktos ulituje i zabierze na dt chociaż...
  23. [quote name='bea100']Album dotarł, jest bardzo fajny i oryginalny! Myślę, że moja mama się ucieszy z takiego urodzinowego prezentu![/QUOTE] bardzo sie ciesze ,że się podoba...
  24. Dzisiaj pieknie czekały,poszlismy przed 6 rano ale sikania było,kupska ,obie sie "wyczysciły"ładnie,wiec teraz leza sobie w pokoju na łózku i nawet po chałupie nie chodzą.Nasz pies Robi na podwórku siedzi,a własciwie "spiewa"i obszczekuje sasiadów,bo jakies prace polowe robia,więc sie nie nudzi... One dostaja raz dziennie mokre,a tak to maja suche w misce,ale maja raczej gdzie suche.Jajka daje 1 raz w tygodniu zwiezrakom,zdrowe-od zielononózek i troszke jescz eoleju z łososia mają.Kupy ładne,nie ma sie czym martwic.Ja mysle,że one zestresowane po zajsciu z naszym psem,dlatego tak zareagowały.No zobaczymy...Muszą czystosc utrzymywac,bo mój synek chce spac w swoim pokoju,a te gówniarki właza na łózko,wyganiam je,ale wiecie jak to jest....
  25. [quote name='Poker']MOże to po smaczkach? Moje psy zawsze okrutnie bączą po nich.[/QUOTE] nie,najadły sie mięcha z ryżem,marchewką i jajka dostały do żarcia,bo Strzałka ma twardą,taką brzydką sierść jeszcze... Na dwór nie cha wychodzic w nocy...nie wiem,boja sie ,czy jakie licho...Nieprzyjemnie jest na pewno.Bede dawała im jesc wczesniej moze.Moje dostaja o 19-tej,wiec i im tak daję,zeby wszystkim na raz było,ale widac,że nie zawsze wytrzymaja do rana... Takie kupska robia jakby jakies olbrzymy były:evil_lol:
×
×
  • Create New...